The Athletic: Alex Telles – najlepszy lewy obrońca Porto z duszą wojownika i zabójczym finalnym podaniem

Źródło:The Athletic

Manchester United w ostatni dzień międzynarodowego okna transferowego pozyskał czterech zawodników. Jednym z nich jest lewy obrońca sprowadzony z FC Porto, Alex Telles. Kim dokładnie jest 27-latek, który w Portugalii słynął z niezwykłej jak na defensora liczby bramek i asyst? Bliżej sylwetkę i dotychczasową historię kariery Brazylijczyka przedstawia Jack Lang w swoim artykule dla serwisu The Athletic.

Artykuł Jacka Langa dla The Athletic – treść oryginalna

Jonas da Rosa wciąż wspomina to, jak jego przeczucia co do Alexa Tellesa, z czasem przekształciły się w pewność.

Jako szef akademii piłkarskiej w Juventude – historycznego, ale niewielkiego klubu z południa Brazylii – pomógł młodemu Tellesowi w rozwoju za czasów jego gry w drużynach młodzieżowych. Wiedział wszystko na temat umiejętności tego dzieciaka w grze z piłką przy nodze, o jego nieograniczonej energii, a także apetycie na doskonalenie się. Wiedział, że Telles, który został przechwycony przez Gremio pod koniec sezonu 2012, będzie miał teraz szansę pokazania swoich umiejętności na większej scenie.

Mimo to nie był do końca gotowy na to, co Telles pokaże w debiucie w swoim nowym klubie. Po pierwsze, ten przypadł na mecz fazy pucharowej Copa Libertadores – został więc wrzucony w zasadzie na najgłębszą wodę, jaką tylko się dało, jeżeli chodzi o klubową piłkę w Ameryce Południowej. Presja takiego spotkania byłaby duża w każdych okolicznościach, ale mecz przeciwko LDU Quito miał jeszcze jeden mały, dodatkowy smaczek: to był pierwszy mecz Gremio rozgrywany na ich nowym stadionie.

Jeszcze dwa miesiące wcześniej Telles grał w Copa FGF, regionalnych kwalifikacjach do rozgrywek w czwartej dywizji w Brazylii. Innymi słowy po prostu w lidze podwórkowej. Teraz był na ekranach narodowej telewizji, oczy całego kontynentu spoczywały na nim. Do tego grał dobrze, pomógł zachować Gremio czyste konto i wziął udział w serii rzutów karnych. Jednak co najbardziej wprawiło w zdumienie jego mentora, to fakt, że podszedł do wykonania decydującej, piątej “jedenastki”.

Klęczałem przed swoim telewizorem – wspominał Da Rosa. – To był jeden z naszych dzieciaków, wyszedł przed szereg w momencie, gdy tak naprawdę to nie była jego odpowiedzialność.

Telles trafił. To jednak nie powinno być dla nikogo niespodzianką, kto oglądał wykonywane przez niego rzuty karne dla Porto w ostatnich kilku latach, ale to było coś znacznie więcej niż kwestia tej magicznej różdżki jaką ma w swojej lewej nodze. To był test odwagi i wytrzymania nerwów. Zdał go śpiewająco, nadając ton sezonowi, w którym wypłynął na szerokie wody. Rzeczywiście stało się tak, że jego kariera została zbudowana na jego cichej determinacji, jak i umiejętnościach technicznych.

To część jego osobowości – wyjaśnia Da Rosa, który utrzymywał bliski kontakt z Tellesem przez ostatnie lata. – Nie czuje presji. Dla niego każdy mecz jest taki sam. Alex naprawdę ma głowę na karku, a do tego jest bardzo silny mentalnie.

Telles ponownie spotyka się z Da Rosą, szefem akademii piłkarskiej w jego pierwszym klubie, Juventude.

Ta cecha pomogła mu przezwyciężyć poważną kontuzję głowy i błyszczeć w meczach Gremio. Doprowadziło to jego transferu do Galatasaray, gdzie Telles musiał zacząć zmieniać swój styl gry, dodając więcej solidność w defensywie do swojego ofensywnego repertuaru. Stało się to jego motywem przewodnim w występach w Porto, gdzie doszedł do siebie po chwiejnym początku kariery na Estadio do Dragao, stając się zawodnikiem seryjnie odmieniającym losy meczów, jak i najlepszym lewym obrońcą w Portugalii.

Dołączenie do rozbitej defensywy Manchesteru United prezentuje jego nową serię wyzwań, ale 27-letni Telles wygląda na dobrze przygotowanego do wykonania tego ruchu. Jego finalne zagrania będą generowały pewną ekscytację – “jest pod tym względem absolutnie zabójczy”, mówiło jedno ze źródeł z Portugalii – ale to prawdopodobnie jego charakter będzie miał największą wagę na Old Trafford, biorąc pod uwagę obecny klimat panujący wokół tego klubu.


Telles dorastał w Caxias do Sul, przeciętnym mieście zlokalizowanym blisko Porto Alegre. Jego ojciec, Jose, grał w młodości dla lokalnej drużyny Juventude, zanim został mechanikiem. Młody Telles dołączył do tego samego zespołu w wieku 9 lat i spędził tam kolejnych 11 lat w drużynach młodzieżowych. Klub ten nazwał “moim uniwersytetem” i z pewnością ma tam status “absolwenta-celebryty”. Jego zdjęcie zdobi ścianę kompleksu treningowego klubu, a sam zawodnik często tam wraca, aby przemawiać do młodzieży, która chce podążać jego śladami.

Alex Telles w swoich pierwszych latach gry w Juventude.

Da Rosa, który był pierwszym trenerem Tellesa, a później śledził jego rozwój na poszczególnych szczeblach młodzieżowych, przyznaje że młodzian pozostawiał po sobie mocne wrażenie.

Już od pierwszych chwil mogłem dostrzec jego potencjał – wspomina. – Jego technika była imponująca, a przy tym był naprawdę inteligentny. Grał na różnych pozycjach: jako wahadłowy, boczny obrońca, ofensywny pomocnik, defensywy pomocnik, skrzydłowy. Miał wszystkie niezbędne umiejętności, a jego zdolność do podejmowania odpowiednich decyzji na boisku, była doskonała.

Zawsze miał w sobie tę szczyptę jakości, jakie mają w sobie piłkarskie gwiazdy. Rozstrzygał wiele spotkań swoimi zabójczymi zagraniami lub pojawianiem się w okolicy pola karnego przeciwnika, skąd mógł strzelić bramkę. Alex miał pewne poczucie radości z korzystania ze swoich umiejętności technicznych. Myślę, że to właśnie to był przepis na jego sukces.

Jednak w tych wczesnych latach nie wszystko było dla niego takie proste. – Miał pewne trudności pod kątem fizycznym, ponieważ był bardzo słaby fizycznie – wyjaśnia Da Rosa. – Gdy miał dziewięć lat, był zbudowany jak siedmiolatek. Zawsze musiał nadrabiać w stosunku do pozostałych dzieciaków. Często był pomijany z uwagi na różnice we wzroście.

Bywał wtedy oburzony, bardzo zirytowany, ale nie był też typem dzieciaka, który rzucał zabawki i odchodził. Przyklękał, aby pokazywać, że zasługuje na miejsce w drużynie. Okazywał wiele dojrzałości w swoim zachowaniu. Walczył o swoją pozycję, ale z poszanowaniem innych. Zawsze przezwyciężał wyzwania z uśmiechem na twarzy.

Właściwie myślę, że to zrobiło dużą różnicę w jego rozwoju. Różnice we wzroście sprawiły, że musiał być mentalnie silny. Pod kątem umiejętności technicznych był doskonały, więc wciąż potrafił być lepszy od swojego przeciwnika. To są główne czynniki stojące za jego rozwojem.

Telles (przedni rząd, z numerem 6) w kadrze U-17 Juventude, kiedy to naprawdę zaczął błyszczeć.

Gdy jego ciało w końcu nadgoniło rozwojem do jego rówieśników, Telles nie marnował czasu na wyrobienie sobie marki swojego nazwiska. Przebił się do seniorskiej drużyny Juventude w wieku 18 lat, imponując jako dynamiczny, grający na dużej intensywności boczny obrońca, który potrafił operować po całej lewej stronie boiska. Jego dyspozycja w 2012 roku w Campeonato Gaucho przykuła oko obserwatorów z Gremio. Gdy klub ten ogłosił wejście w partnerstwo z Juventude pod koniec roku, Telles miał być częścią “pacotao” (dosłownie “dużej paczki”) utalentowanych młodych zawodników, którzy wypracowali sobie drogę do gry w stolicy stanu Rio Grande do Sul.

Przeczytaj także:  UTD Unscripted: Andriej Kanczelskis - demolujące derby

Ten wspomniany wcześniej mecz w Copa Libertadores – “próba ognia” jak to sam określił – był perfekcyjnym startem dla Tellesa, ale jego rozpędzającą się karierę zatrzymała trzy tygodnie później makabryczna kontuzja. Zderzenie głowami z rywalem podczas derbowego starcia z Internacionalem skończyło się u niego zakrwawionym nosem, ale to była tylko połowa skutków tego zajścia. Gdy telewizyjne kamery zrobiły zbliżenia, można było dostrzec jak…czoło Brazylijczyka uległo sporemu wgnieceniu.

Telles przeszedł operację czaszki. Lekarze użyli przy tym metalowych płytek i śrub, aby mógł wyzdrowieć. Pozostawał poza grą przez trzy miesiące, a blizny po tym zdarzeniu można zobaczyć do dziś nad jego oboma uszami. – Nie wstydzę się ich – mówi. – Są symbolami mojej kariery i mojej historii.

Zdjęcie: Jose Manuel Alvarez/Quality Sport Images/Getty Images

Szybko chciał upewnić się, że jego niepowodzenie jest tylko tymczasowe. Gdy wrócił do pełni sprawności, posadził na ławce rezerwowych byłego obrońcę Arsenalu, Andre Santosa i stał się w Gremio pierwszy wyborem na lewej obronie. To był doskonały sezon dla “Trójkolorowych”, którzy ukończyli go na drugiej pozycji w lidze, a Telles był wśród wyróżniających się zawodników drużyny. Jego cudowny wolej w meczu przeciwko Botafogo, po którym piłka znalazła się w samym okienku bramki, był typowym dla jego umiejętności włączania się do akcji ofensywnych.

Alex był takim zaworem bezpieczeństwa w naszym systemie – mówił The Atheltic były kolega Tellesa z Gremio, Bressan. – Naprawdę sprawiał, że dało się wyczuć jego obecność w ofensywie.

Jednak znowu to jego wytrwałość i siła woli podbiły serca wszystkich w tym klubie. – Był zaciekły – mówił w 2019 roku były dyrektor sportowy Gremio, Junior Chavare. – Miał to pragnienie w swojej duszy. Tę duszę wojownika. Razem z jego umiejętnościami technicznymi, sprawiło to, że wdarł się do pierwszej drużyny i zwrócił na siebie uwagę innych klubów.


Zanim Telles jeszcze zdążył zostać wybrany do jedenastki sezonu rozgrywek Brasileirao, europejskie kluby już krążyły w pobliżu. Na czele tej kolejki stał Galatasaray, którego szef skautów, Emre Utkucan, oglądał zawodnika od miesięcy. Gdy Roberto Mancini, ówczesny trener tureckiej drużyny, poprosił o lewonożnego zawodnika, który równie komfortowo radziłby sobie na boku obrony, jak i na wahadle, elementy układanki szybko ułożyły się w całość.

Przeczytaj także:  UTD Unscripted: Andriej Kanczelskis - demolujące derby

Celem Galatasaray tradycyjnie jest prezentowanie ofensywnego futbolu – mówi Utkucan w rozmowie z The Athletic. – Potrzebowaliśmy więc dobrego techniczne piłkarza, z umiejętnością gry na jeden kontakt. Chcieliśmy kogoś, kto będzie stwarzał nieustanne zagrożenie na lewej stronie, przekonującego w obronie, jak i w ataku. Alex Telles prezentował równą formę i do tego był pracowitym piłkarzem. Wiedziałem też, że wciąż może się jeszcze bardzo rozwinąć.

Przedstawiciele Galatasaray poprzez swoją sieć kontaktów w Brazylii zrobili rozeznanie na temat pochodzenia Tellesa i jego osobowości. Poza boiskiem Telles spełniał wszystkie wymagania – był poważny, elokwentny, ułożony. Także wykształcony: gdy zmienił Juventude na Gremio, przez dwa lata studiował wychowanie fizyczne na lokalnym uniwersytecie. Wokół siebie miał solidną strukturę rodzinną. Preferował relaksować się w domu niż wychodzić na miasto.

Dodałem te cechy do raportu skautów i fakt, że ma tylko 22 lata – kontynuuje Utkucan. – To właśnie połączenie tych wszystkich różnych czynników sprawiło, że zdecydowaliśmy się na sprowadzenie go do Galatasaray. Nasze podejście było następujące: cokolwiek w niego zainwestujemy, to zwróci się to nam w przyszłości, ponieważ ten zawodnik ma w sobie pragnienie dalszego rozwoju.

Gdy pokazaliśmy materiały wideo Panu Manciniemu, od razu był zainteresowany. Pokazaliśmy mu grę z pierwszej piłki Alexa, sposób w jaki wychodził na obieg, jego rzuty wolne. Był naprawdę przekonany, co do tego piłkarza.

Zdjęcie: Lars Baron/Getty Images

Mimo to, gdy Telles przybył do Stambułu wciąż miał jeszcze wiele pracy przed sobą. Jego dośrodkowania potrafiły być dość krnąbrne. Jednak przede wszystkim jasnym stało się, że musi naprawdę popracować nad sobą pod kątem lepszego opanowania gry w defensywie.

Wiedzieliśmy o tym, gdy go pozyskiwaliśmy – wyjaśnia Utkucan. – Pierwsze, co mu powiedziałem, to: “W europejskiej piłce lewy obrońca jest przede wszystkim obrońcą”. Zgoda, chcieliśmy grać ofensywnie w Galatasaray, ale Mancini jest włoskim trenerem. Z kolei po Mancinim, w klubie zatrudniono Cesarego Prandelliego.

Początkowo Telles miał problemy, aby spełnić wymagania, ale rzucił się w wir podołania temu zadaniu. “W ciągu trzech lat dojrzałem o jakieś 10 lat”, mówił później Brazylijczyk, przyznając zasługi w szczególności Manciniemu za to, że stał się bardziej wszechstronnym graczem niż był, gdy kopał futbolówkę jeszcze w Brazylii. Dla Utkucana, który osobiście nalegał, aby zarząd Galatasaray usankcjonował ten transfer, gotowość Tellesa do przyjmowania opinii innych, dodawała otuchy.

Alex zawsze był bardzo bystry – mówił dalej. – To pokorny facet i wystarczająco inteligentny, aby słuchać innych. Chce rozumieć tę grę. Piłkarzom możesz powiedzieć, co tylko chcesz. Chodzi tak naprawdę o ich percepcję, ich zdolność do uczenia się. To właśnie to napędza rozwój zawodników. Jeżeli powiesz coś Aleksowi, to on nie reaguje w stylu: “Tak, tak, mów dalej”. On naprawdę słucha. Wręcz zamienia się w słuch. Jest otwarty zarówno na boisku, jak i poza nim. To porządny profesjonalista, w pełni zaangażowany i skupiony na swojej pracy.

Z perspektywy czasu, pobyt w Turcji można opisać jako okres przejściowy w karierze Brazylijczyka. Telles zagrał od pierwszych minut w 19 ligowych meczach Galatasaray w sezonie 2014/15, zdobywając z tym klubem krajowy dublet. Określenie go jednak kluczowym trybikiem w tej maszynie byłoby przesadą, co wymownie pokazuje to, że pozwolono mu odejść na wypożyczenie do Interu Mediolan w kolejnej kampanii. Nie dał też jakichś przytłaczających argumentów za swoją grą także na San Siro, gdzie ponownie spotkał się z Roberto Mancinim. Gdy włoski klub zrezygnował z możliwości wykupienia go za 8,5 milionów euro, opuścił Stambuł na rzecz FC Porto za 2 miliony euro mniej. Tym ruchem wyrobił sobie nazwisko.

Pomógł nam zdobyć trofea, ale klasowym piłkarzem stał się w Porto – podsumowuje Utkucan. – To oczywiste. Gdy zobaczy się na jego grę w Galatasaray, a potem na to, co prezentował w Porto, cztery lata później, to można dostrzec różnicę gołym okiem. Wystarczy spojrzeć na liczbę bramek i asyst, jakie zaliczył. Stał się zdecydowanie bardziej produktywnym zawodnikiem.


Jego liczby z okresu gry w Porto składają się na fascynującą lekturę. Telles strzelił 26 bramek w ciągu zaledwie nieco ponad czterech lat gry w tym klubie, co uczyniło go najbardziej efektywnym obrońcą w historii portugalskiej drużyny. Z kolei statystyki asyst Brazylijczyka mogą jeszcze bardziej wprowadzić w zdumienie, bo tych było aż 56. Żaden inny zawodnik nie wypracował większej liczby goli dla ekipy z Estadio do Dragao od czasu otwarcia tego obiektu w 2003 roku.

Przeczytaj także:  Ole Gunnar Solskjaer w pomeczowym wywiadzie dla BT Sport: czasami trzy punkty są ważniejsze od występów

Gdy połączy się te liczby to wyjdzie nam, że zawodnik ten był zaangażowany w bramkę dla swojej drużyny co 210 minut, licząc występy we wszystkich rozgrywkach. To zdumiewający wkład w grę zespołu, nawet biorąc pod uwagę fakt, że pomogły mu w tym skutecznie wykonywane rzuty karne.

Jest bardzo, ale to bardzo silny, jeżeli chodzi o ofensywne aspekty gry – mówi Pedro Cunha, redaktor z Porto, pracujący dla portugalskiego serwisu piłkarskiego MaisFutebol. – Strzela ważne bramki zza pola karnego – zdobył dwie czy trzy takie w zeszłym sezonie – ale jego największą zaletą jest umiejętność posyłania dobrych dośrodkowań. 

– Sposób, w jaki podkręca piłkę, wrzucając ją w pole karne, jest wyjątkowy. Zwykle powoduje, że jeden z napastników oddaje strzał na bramkę. Wypracowywał w ten sposób co najmniej 10 goli na sezon, grając dla Porto, co mówi dużo o tym, jakiego rodzaju bocznym obrońcą jest Alex. W Portugalii mówimy, że jego dośrodkowania nie są dośrodkowaniami, to po prostu podania, które lądują na głowach jego kolegów z drużyny.

Zdjęcia: David Ramos/Getty Images

Reprezentant Portugalii, Andre Andre, który grał u boku Tellesa w latach 2016-2018, zgadza się z tą oceną. – Dla dobrego napastnika – mówi w rozmowie z The Athletic – jedno z jego dośrodkowań jest warte pół bramki.

W tym aspekcie także widać dowód na dążenie do samodoskonalenia u tego piłkarza. Jego podania z boku boiska w pierwszym sezonie gry w Porto, były dość rozproszone, co oznaczało, że wiele jego wyjść do przodu, kończyło się frustracją.

Zawsze wykazywał się energią, aby dotrzeć do linii końcowej boiska, ale przerzucał przez pole karne wiele ze swoich dośrodkowań – wspomina dalej Cunha. – Wyraźnie mocno popracował nad tym elementem swojej gry w ostatnich latach i stał się pod tym kątem absolutnie zabójczy.

Ten przymiotnik odnosi się równie wyraźnie do posyłanych przez niego piłek w pole karne, jak i strzałów z dystansu. Wystarczy zobaczyć jego petardę w meczu z Portimonense z lutego tego roku bądź obejrzeć jak piłka wiruje w pole karne po jednym z jego zagrań z rzutów rożnych. Uderza piłkę tak czysto, że jego postawna noga odrywa się od podłoża na chwilę. – Bardzo dużo ćwiczy wykonywanie rzutów wolnych – mówi Andre. – Nie jest to więc niespodzianka, gdy widzi się tego rezultaty podczas meczów.

To zasługa Tellesa, że żaden z tych aspektów gry nie nastąpił kosztem zaniedbań jego obowiązków po drugiej stronie boiska. – Broni tak dobrze, jak atakuje – przekonuje Cunha. – Praca z Sergio Conceicao, który przykłada ogromną wagę do defensywnych zadań, naprawdę mu tutaj pomogła. Uczynił z Aleksa bardzo kompetentnego obrońcę. Bardzo imponuje swoją fizyczną grą i prawie nie popełnia błędów. Naprawdę widać było różnicę po lewej stronie ustawienia Porto, gdy nie grał.

Tę opinię podzielają jego byli koledzy z drużyny. – Dodał wiele w kwestii naszej penetracji przeciwników w ofensywie, ale też zawsze prezentował się solidnie w defensywie – mówi Andre. – Jest bardzo szybki, bardzo agresywny i ma mentalność zwycięzcy. Jest też bardzo regularny. Od pierwszego dnia jego pobytu w klubie, każdy w składzie mógł dostrzec, że to klasowy piłkarz.

Zanim wyjechał, wszyscy w Portugalii także mogli to zobaczyć. Brazylijczyk był wybierany do najlepszej jedenastki Primeira Liga trzy sezony z rzędu i odegrał kluczową rolę w zdobyciu dwóch tytułów mistrzowskich przez swój klub. Dodał do tego swoje umiejętności przywódcze i stał się jednym z najbardziej udzielających się wokalnie na boisku generałów Conceicao. Gdy Cunha otrzymuje pytanie czy uważa Tellesa za najlepszego lewego obrońcę w historii FC Porto, nie waha się ani przez chwilę: – Oglądam ten klub w akcji od 40 lat i to jasne, że tak jest – mówi. – Pozostawia po sobie bardzo duży ubytek do uzupełnienia.


Wszystko to pozostawia nas z jednym dręczącym pytaniem: skoro Telles jest tak dobry i tak wpływowy, to dlaczego przenosi się do jednej z pięciu najlepszych lig w Europie dopiero teraz, na dwa miesiące przed swoimi 28. urodzinami? Czy to odzwierciedla obawy, co do jego umiejętności pokazywania podobnego poziomu na najwyższym szczeblu?

Przeczytaj także:  Andy Cole staje w obronie ostatniego okienka transferowego Manchesteru United

Utkucan, a więc człowiek, który sprowadził go do Europy, wierzy w to, że nie. – Uważam, że jest na tym światowym poziomie od dwóch bądź trzech lat – mówi. – Nie wiem czemu do podobnego transferu z jego udziałem nie doszło wcześniej. Myślę, że jest to kwestia rynkowa i pieniędzy, jakich Porto żądało za tego zawodnika (w kontrakcie Tellesa wpisana była klauzula wykupu na kwotę 40 milionów euro). Jednak zasługuje na grę na tym piłkarskim poziomie, biorąc pod uwagę jego formę, w szczególności tę z ostatnich dwóch sezonów. Jak na lewego obrońcę, jego wyniki w ofensywie, są wręcz niezwykłe.

Teraz zadaniem Tellesa jest wykorzystanie swojej okazji. Dobrej woli z pewnością mu nie zabraknie: fani United niemal na pewno zakochają się w jego zawadiackim podejściu do gry na tej pozycji, a do tego Brazylijczyk będzie wspierał swój talent swoją autentyczną zdolnością kreowania świetnych relacji, gdzie tylko się pojawia.

W Porto zawodnik ten był uwielbiany, a to uczucie było odwzajemnione. Jego pożegnalne łzy, gdy klub świętował swój ostatni tytuł mistrza Portugalii w lipcu tego roku, na długo pozostanie w pamięci. Nawiązał także więzi w Galatasaray i Gremio, a przy tym nigdy nie zapomniał o swoich korzeniach. Da Rosa, koordynator ds. młodzieży w Juventude, był poruszony, gdy został zaproszony na ślub Tellesa. Przekazał też The Athletic, że jego były podopieczny uratował dział młodzieży w klubie po tym, jak ten popadł w tarapaty finansowe na początku tego roku. – Chcieliśmy mu wszystko oddać, ale nie pozwolił nam na to – mówił Da Rosa. – Powiedział, że to był dar od serca.

Ten rodzaj emocjonalnej inteligencji powinien mu dobrze służyć podczas tego niepewnego okresu na Old Trafford. Tak samo powinno być z jego stalową determinacją, która była niezmienna podczas jego dość okrężnej drogi do Premier League. Telles jako piłkarz może przypominać żylastego whippeta [rasa psa, chart angielski – wyj. red.], ale ci, którzy znają go najlepiej, są pewni, że będzie dalej mierzył wyżej niż swoja waga.

United to ogromny klub, gdzie panuje odmienny standard gry w piłkę nożną – podsumowuje Utkucan. – Premier League to z kolei bardziej fizyczna liga, więc może potrzebować czasu, aby się zaadaptować. Znam jednak tego gościa, jego siłę mentalną i jego umiejętności. Jestem pewny, że będzie tam robił wielkie rzeczy.

Ostatnie sztuki

Koszulka adidas Manchester United AI6363

Oficjalna replika koszulki meczowej, w której piłkarze Manchesteru United rozgrywali wyjazdowe spotkania angielskiej Premier League w sezonie 2015/2016. Na piersi prezentuje wyszyte herb Manchester United oraz logo firmy adidas. Wykonana z materiału, który dzięki technologii Climacool odprowadza wilgoć od skóry, utrzymuje stałą temperaturę ciała i zabezpiecza je przed przegrzaniem, przynosząc uczucie chłodu i komfortu termicznego nawet w najgorętszych warunkach. Dodatkowo technologia adidas Climacool zapobiega powstawaniu drobnoustrojów i działając antybakteryjnie.

Dyskusja

Najnowsze

BBC: od grudnia fani w ograniczonej liczbie wracają na angielskie stadiony

Jak donosi stacja BBC, na początku grudnia na piłkarskie stadiony w Wielkiej Brytanii powrócą kibice. Z uwagi na wciąż...

Sytuacja kadrowa przed meczem z Basaksehirem

Ole Gunnar Solskjaer ma wiele opcji na wtorkowe starcie Ligi Mistrzów z Istanbułem Basaksehir na Old Trafford. "Czerwone Diabły" chcą...

Akademia kobiet Manchesteru United do lat 21 otrzymała pozwolenie na wznowienie treningów

Manchester United oficjalnie podał informację, że Football Association wydało klubowi pozwolenie na powrót do treningów dla Akademii U-21 kobiet....

Rio Ferdinand: Paul Pogba powróci odmieniony do klubu

Paul Pogba powrócił ze zgrupowania reprezentacji Francji, jednak nie wystąpił w sobotnim meczu z West Bromem z powodu kontuzji....

Prawe skrzydło w Man Utd: Mata rozwiązaniem na teraz, Pellistri przyszłością klubu

Manchester United od dłuższego czasu szuka odpowiedniego kandydata do gry na prawym skrzydle. Cały czas wierzy się, że przyjście...

Peter Crouch: Pogba mógłby grać jako napastnik

Peter Crouch stwierdził, że Paul Pogba ma umiejętności, dzięki którym mógłby „przesunąć się w górę boiska” i grać nawet...

Premier League 2: Manchester United – Tottenham Hotspur 4:2

W minioną niedzielę na Leigh Sports Village kadra Manchesteru United podejmowała w ramach rozgrywek 1. dywizji Premier League 2...

Juan Mata: James Garner może być w przyszłości świetnym pomocnikiem

Juan Mata jest przekonany, że James Garner, jeden z najbardziej perspektywicznych zawodników akademii Manchesteru United, w przyszłości może zostać...

Najważniejsze

BBC: od grudnia fani w ograniczonej liczbie wracają na angielskie stadiony

Jak donosi stacja BBC, na początku grudnia na piłkarskie stadiony w Wielkiej Brytanii powrócą kibice. Z uwagi na wciąż...

Konferencja prasowa Solskjaera po meczu z WBA: potrzebujemy skuteczności z końcówki poprzedniego sezonu

Ole Gunnar Solskjaer zjawił się na konferencji prasowej zorganizowanej po zwycięskim meczu z West Bromwich Albion (1:0) w ramach...

Może Cię także zainteresować

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
0