Wywiad z Morganem Schneiderlinem dla The Athletic: w Man Utd trzeba poświęcić wszystko, aby odnieść sukces, a ja byłem niecierpliwy

Źródło:The Athletic

Morgan Schneiderlin, były zawodnik m.in Manchesteru United oraz Evertonu, w szczerym wywiadzie wspomina swoją dotychczasową karierę. W rozmowie z dziennikarzem The Athletic, Andym Mittenem, Francuz opowiada m.in. o przeprowadzce do Anglii, czy pracy z takimi menedżerami jak Pochettino, Van Gaal, Koeman czy Mourinho. Oto historia kariery Morgana Schneiderlina.

Wywiad Andy’ego Mittena z Morganem Schneiderlinem dla serwisu The Athletic – pisownia oryginalna

Morgan Schneiderlin był jednym z najlepszych piłkarzy Southampton, który dziesięć lat temu awansował wraz ze “Świętymi” z League One do Premier League, ale czegoś brakowało podczas ich pierwszego sezonu w elicie, po siedmioletniej nieobecności.

– Dobrze graliśmy w piłkę, ale brakowało nam czegoś na utrzymanie się w lidze – wyjaśnia The Athletic, gdy spotkaliśmy się w Nicei podczas przerwy reprezentacyjnej.

Popularny szkoleniowiec Southampton, Nigel Adkins, został zwolniony w połowie sezonu 2012/2013, pomimo dwóch awansów, co tak bardzo zdenerwowało kibiców i zawodników, że podczas kolejnego meczu u siebie doszło do protestów. Następnie na jego miejsce przybył Mauricio Pochettino.

– Nie znaliśmy Pochettino – wspomina Schneiderlin Jednak przysięgam, że pierwszego dnia, gdy wszedł do szatni, widać było, że to charyzmatyczny trener. Nie umiał mówić po angielsku, ale inspirował nas, nawet mówiąc po hiszpańsku. Kilka dni później graliśmy u siebie z Evertonem. Nawet teraz, gdy rozmawiam z Seamusem Colemanem i Kevinem Mirallasem, wspominają ten dzień. Zremisowaliśmy 0:0 i była to jedna z najtrudniejszych gier. W ciągu zaledwie trzech dni, Pochettino zmienił nas w drużynę, która biegła szybciej, niż kiedykolwiek. Kazał nam naciskać jak szaleni. Nie wiemy, jakim cudem mieliśmy tyle energii.

Jak nowy menedżer doprowadził do tej przemiany?

– Przed tym meczem z Evertonem, Pochettino wygłosił przemówienie po hiszpańsku. Jedyne co mogliśmy zrozumieć, to: “Naciskajcie rywala jak lwy, naciskajcie rywala jak lwy”. Mieliśmy gęsią skórkę, wszyscy. Graliśmy niesamowicie. Mauricio sprawił, że każdy z nas był lepszy i cała drużyna wyglądała dobrze. Nigel Adkins wykonał świetną robotę. Jednak zatrudnienie tego trenera po nim, było chyba najlepszym ruchem, jaki wykonał Southampton w swojej historii.


Schneiderlin siedzi w pokoju w bazie treningowej OCG Nice, pomiędzy Morzem Śródziemnym, lotniskiem i stadionem Allianz Riviera. To spokój po tym, jak w zeszłym tygodniu, podczas silnej powodzi oraz burzy, alpejskie drzewa zostały zmiecione w dół sąsiedniej rzeki Var.

Jest to też spokojnie miejsce dla 30-letniego pomocnika. Jest tam od czerwca po przygodach w Strasburgu, Southampton, Manchesterze United i Evertonie. Trenuje, ubrany w bezrękawnik oraz opowiada żywiołowo i otwarcie. Wiele widział w piłce nożnej. Nie wszystkie wydarzenia z jego kariery były pozytywne, ale stał się graczem na tyle dobrym, że zagrał 15 razy dla reprezentacji Francji, że Manchester United zapłacił za niego 25 milionów funtów, a Everton 24 miliony funtów. Było to w dużej mierze spowodowane tym, jak imponująco wyglądał w Southampton.

Był tak dobry, że na początku sezonu 2013/2014, pierwszego pełnego sezonu Pochettino, przyjechał ze “Świętymi” na Old Trafford i zagrał bardzo dobrze w zremisowanym 1:1 meczu z aktualnymi mistrzami Anglii. Manchester United podupadał, ale nie nikt nie zwracał na to uwagi.

– Mieliśmy całkowitą pewność, że możemy wygrać – powiedział. – Niektórzy kibice United oklaskiwali nas, ale przed tym meczem zagraliśmy jeszcze jedno spotkanie na Old Trafford, kiedy jeszcze “Czerwone Diabły” prowadził sir Alex Ferguson. Przegraliśmy, ale on powiedział, że Southampton była jedną z najlepszych drużyn, z którymi jego zespół kiedykolwiek grał.

– Czuliśmy się silni, z kimkolwiek się nie mierzyliśmy i to było dobre uczucie. Czuliśmy, że każdy fizyczny kontakt, jaki nawiązaliśmy z innym zawodnikiem sprawi, że będą mieli jeszcze większe problemy. Menedżer będzie naprawdę z nami na boisku. Pochettino podnosi cię psychicznie i fizycznie. Jego filozofia to: “Płacz w tygodniu, aby cieszyć się w weekend”. Czasami pracowaliśmy tak ciężko na siłowni, że gdy wchodziliśmy na boisko, to trzęsły nam się nogi.

Schneiderlin spędził siedem sezonów w Southampton, pomagając drużynie wspiąć się z League One do Premier League (Zdjęcie: Ian Kington/AFP via Getty Images)

Po tygodniu w klubie, Argentyńczyk zapytał swojego pomocnika, jak się czuje. Schneiderlin powiedział mu, że jest zmęczony. – Dobrze wiedzieć – odpowiedział Pochettino. – W przyszłym tygodniu pracujemy jeszcze ciężej.

– Przychodziłem na mecze z obolałymi udami oraz łydkami i martwiłem się o to jak będziemy grać, ale kiedy zaczęła się gra, to czułem, że dam radę biegać z przyjemnością. Był najlepszym menadżerem, z jakim pracowałem – a pracowałem z kilkoma dobrymi.

Podróż Schneiderlina nie była bynajmniej konwencjonalna, jak wyjaśnia. – Pochodzę z małej wioski liczącej 800 osób w Alzacji. Mój ojciec był kafelkarzem, moja mama opiekunką. Pochodzę ze skromnej rodziny – typowa klasa robotnicza w Alzacji. Jeśli ludzie powiedzą ci, że spotkają się z tobą o 14:00, będą tam o 14:00. Tam nie jest tak jak na przykład tu, nad Morzem Śródziemnym. Miałem dobrych przyjaciół i cały czas grałem w piłkę na ulicy. Kiedy miałem cztery lata, powiedziałem rodzicom, że chcę dołączyć do klubu piłkarskiego. Wszystkie wiejskie drużyny mówiły, że jestem za młody, ale tata miał przyjaciela, który powiedział, że jest możliwość spróbować w Strasburgu. Pojechałem tam i trener przyszedł do rodziców pod koniec treningu i powiedział: “Kiedy może zacząć?”. Moi rodzice byli trochę w szoku. Pojawił się problem z zabieraniem mnie na treningi.

Potrzebna była pomoc.

– Tata ciężko pracował, a mama nie mogła mnie codziennie zabierać – to było 40 minut drogi od domu. Mój dziadek i tata jednego z moich przyjaciół zabierali mnie do Strasburga. Byłem fanem klubu, mój tata też. Mój kuzyn i wujek zabierali mnie na mecze, gdzie staliśmy za bramką. W wieku 10 lat byłem piłkarzem. Strasburg został zdegradowany z powodu problemów z pieniędzmi aż do 5. dywizji, ale wciąż 15-20 tysięcy ludzi przychodziło na mecze. Uwielbiają tam piłkę nożną, to stamtąd pochodzi Arsene Wenger.

Kiedy skończył 13 lat, pomocnik przeniósł się do akademii w Strasburgu. W wieku 16 lat, był najmłodszym zawodnikiem, który dostał tam profesjonalny kontrakt.

– Dostałem się do pierwszej drużyny jako 17-latek. Strasbourg był wówczas w drugiej lidze, jednak zagrałem tylko kilka meczów. Byłem dobrym zawodnikiem, kiedy byłem przy piłce, ale może nie byłem wystarczająco agresywny na swojej pozycji i nie walczyłem, tak jak powinienem. Byłem też niecierpliwy. Nie chciałem być na ławce, czułem się gotowy, ponieważ drużyna nie radziła sobie zbyt dobrze. Zdecydowałem się odejść, bo chciałem grać w pierwszej drużynie.

Jego decyzja o przeprowadzce do Southampton w 2008 roku była, z pozoru, ciekawa. – Nie byłem zachwycony, gdy usłyszałem o Southampton, ale wtedy zajrzałem do Internetu i zobaczyłem, że mają bardzo dobrą akademię, że Theo Walcott i Gareth Bale przeszli przez ich szeregi.

– Byłem częścią reprezentacji Francji, więc interesowały się mną takie drużyny, jak Chelsea czy Arsenal wyjaśnia. – Nie miałem jednak szans przebić się w tych klubach do pierwszej drużyny, ponieważ byłem za młody, mimo że byłoby miło powiedzieć moim przyjaciołom, że gram w Chelsea czy Arsenalu. Chciałem grać w piłkę co tydzień.

– Odwiedziłem Southampton i zakochałem się w tym, co powiedzieli mi w tym klubie. Powiedzieli mi, że będę grał co tydzień, nawet jeśli popełnię błędy i będzie mi ciężko. Powiedzieli, że będą mnie popychać do przodu i sprawiają, że stanę się lepszy. Nie mieli dużo pieniędzy, ale dużo za mnie zapłacili (1,2 milion funtów). Southampton dotrzymało słowa, ale na początku nie było to łatwe. Byłem sam w Anglii i nie mówiłem po angielsku, kiedy przyjechałem, ale otrzymałem pomoc od ludzi w klubie.

– Musiałem nauczyć się angielskiego, bo nikt nie mówił po francusku. Miałem ofertę instalacji francuskiej telewizji, ale powiedziałem nie. Kupiłem filmy i muzykę po angielsku, aby osłuchiwać się z językiem.

– Moi koledzy z drużyny pomagali – a także żartowali czasem ze mnie, podpowiadając mi, żebym powiedział “odpi*dol się” w odpowiedzi na pytania dziennikarzy. Tacy gracze jak Adam Lallana, Lloyd James i Jake Thomson zabierali mnie do miasta, żeby kupić mi telefon, oferowali mi podwózkę, bo nie prowadziłem wtedy samochodu i nie było też koordynatorów dla piłkarzy. Naprawdę doceniam ich pomoc.

Southampton został relegowany do trzeciego poziomu rozgrywkowego w jego pierwszym sezonie gry w tej drużynie.

Przeczytaj także:  UTD Unscripted: Andriej Kanczelskis - demolujące derby

– Mieliśmy bardzo utalentowanych, młodych zawodników, takich jak Lallana i David McGoldrick. Graliśmy ładnie w piłkę, ale były problemy finansowe i zastanawiałem się, czy dokonałem właściwego wyboru. Wtedy myślałem, że nie, ale z perspektywy czasu zrobiłem to, co było słuszne.

Jednak pomocnik nie był szczęśliwy będąc piłkarzem grającym w trzeciej lidze.

Przeczytaj także:  Paul Scholes: byłem zdruzgotany, kiedy Nicky Butt opuścił Old Trafford

– Nie zamierzam zaprzeczać, że poszedłem zobaczyć się z zarządem i powiedziałem: “Przyszedłem tu grać w Premier League, nie w League One”. Powiedziałem, że nie chcę grać w League One, że to niebezpieczne dla mojej kariery.

Southampton nie chciało mnie słuchać. Powiedzieli, że zostaję, że wierzą we mnie, że klub zamierza kupić nowych zawodników. Klub kupił Rickiego Lamberta i Jose Fonte. Nagle zaczęliśmy tworzyć bardzo dobrą drużynę.

Następnie Southampton awansował dwa razy w ciągu dwóch sezonów.

– To najlepsza drużyna, w jakiej kiedykolwiek grałem, mieszanka młodości i doświadczenia. Zawodnicy byli przyjaciółmi, którzy się spotykali. Menadżerem był Alan Pardew, dopóki nie został zwolniony i zastąpiony przez Nigela Adkinsa, najbardziej pozytywnego człowieka na świecie. Mogło padać i opisałby to jako piękny dzień. Mówił, że słyszy śpiew ptaków, gdy żaden z nas nic nie słyszał. Nigel chciał tylko, żebyś był szczęśliwy, szczęśliwy grając w piłkę.


Dwa sezony później, nadszedł czas, by odejść z Southampton do większego klubu.

– Było zainteresowanie ze strony Tottenhamu, ponieważ odszedł tam Pochettino – mówi wspominając wydarzenia z lata 2015 roku. – Parę innych klubów dzwoniło do mojego agenta, ale wtedy pojawił się Manchester United i odrzuciłem wszystkie inne oferty. Manchester United i Real Madryt to dwa największe kluby świata. Nie możesz odmówić Manchesterowi United, jednak gdybym wtedy słuchał swojego serca trafiłbym do Spurs. Znałem menedżera, wiedziałem jaka będzie nasza relacja, znałem jego styl treningu. Dzwonił do mnie, prosząc bym dołączył do niego, że chce mnie w stu procentach.

Rozmawiał również z Louisem van Gaalem.

– On też mnie chciał, jednak nie dzwonił do mnie aż tak często. Podpisałem kontrakt ze względu na rangę klubu, a nie menedżera.

Schneiderlin dołączył do klubu tego samego dnia, co Bastian Schweinsteiger. United pozyskał więc dwóch nowych pomocników.

Getty Images

– Wielki, wielki klub – mówi, wspominając swoje pierwsze wrażenia. – Podczas tournee, rano odbywałeś trening, a następnie popołudniu dwie lub trzy godziny poświęcałeś na działania komercyjne. Byłeś zmęczony zarówno tym udziałem w komercyjnych sprawach, jak i w treningach, jednak to było cudowne.

– Pod kątem sportowym, klub był w przebudowie. Van Gaal miał niesamowitą karierę i próbował narzucić nam swój styl trenowania, ale można było dostrzec wiele negatywnych emocji wokół. Ten klub odnosił wiele sukcesów, został założony po to, by wygrywać każde spotkanie, by grać pięknie dla oka, jednak jako piłkarze nie mieliśmy pewności siebie, żeby grać ładnie, dlatego nam nie szło.

Dlaczego, więc sprawy nie potoczyły się dla niego dobrze na Old Trafford?

– W trakcie okresu przygotowawczego czułem się dobrze, grałem dobrze – mówi. – Może nie byłem w stanie przestawić się do nowego stylu treningów, to było dla mnie trudne. Darzę trenera wielkim szacunkiem i dziękuję mu, że mnie wtedy sprowadził, ale nie byłem gotowy na jego styl gry.

Jaki styl?

– Ten styl był zbyt rygorystyczny. Mówił nam: “Kiedy masz piłkę, masz zrobić to i to”, zamiast użyć swoich umiejętności, jak to miało miejsce z Koemanem czy Pochettino. Najgorszą rzeczą dla piłkarza jest, kiedy za dużo myślisz. Zaczynałem myśleć: “Ah, menedżer chce bym zrobił teraz to”. Tracisz instynkt, zaczynasz robić wymuszone rzeczy, tracisz piłkę po niedokładnych zagraniach, jesteś spóźniony z interwencją. Tracisz pewność siebie.

Schneiderlin (pierwszy od lewej) przybył do Manchesteru United Louisa van Gaala za 25 milionów funtów latem 2015 roku (Zdjęcie: John Peters/Manchester United via Getty Images)

– Grałem dobry mecz, a następny fatalny. Nie miałem pewności siebie. Zacząłem narzekać do swojej żony. Do teraz, czuję żal, że nie mogłem grać swobodnie w United. Wielkość klubu nie przeszkadzała mi. Lubię grać pod presją, czuć adrenalinę. Kibice byli dla mnie bardzo mili, kiedy spotykali mnie na ulicy. Problem polegał na tym, że wiedziałem, że mogłem dać znacznie więcej tej drużynie, ale nie byłem w stanie, ponieważ czułem się zasypany tymi restrykcjami.

– Patrząc wstecz, nie powinienem był być taki rozczarowany, jednak w tamtym czasie, tak się po prostu czułem. Musisz czekać na moment, kiedy menedżer pozwoli ci zjeść. Takie rzeczy działają, kiedy zawodnicy mają 19 czy 20 lat, ale nie, kiedy masz do czynienia ze starszymi piłkarzami. Van Gaal udowodnił, że jest światowej klasy menedżerem, jednak nie sądzę, że drużyna potrzebowała akurat tych pomysłów, jakie on wprowadzał w tamtym czasie.

Czy czuł napięcie wychodzące ze strony fanów na stadionie? – Tak, to zaczynało się pięć czy dziesięć minut po tym, jak wykonałeś niewłaściwe podanie. Drużyna traciła pewność siebie. Najlepszymi graczami byli ci młodzi zawodnicy, którzy się tym nie przejmowali – Rashford, Martial. Grali na luzie, ponieważ na przykład Martial nie rozumiał, co menedżer do niego mówi, po prostu grał, jak uważał za słuszne. Chciałbym wtedy być na jego miejscu; po prostu kiwać głową na wszystko, co powie menedżer.

Mimo to Schneiderlin zagrał 39 spotkań i zdobył FA Cup w swoim pierwszym sezonie w United. Po tej kampanii Van Gaal został zwolniony. Wiedział, że tak się stanie?

– Mogłeś wyczuć, że coś się święci, zarząd nie był szczęśliwy, jednak wygraliśmy FA Cup. Nie sądziłem, że zostanie zwolniony zaraz po wygranym finale. Świętowaliśmy i na drugi dzień spotkaliśmy się na śniadaniu. Menedżer pojawił się na nim i życzył nam miłych wakacji. Następnie powiedział: “Właśnie otrzymałem telefon, myślę że to koniec mojej pracy w klubie”.

– Było mi przykro z jego powodu, z ludzkich względów, jednak taka jest piłka, jest brutalna. Liczyłem, że będę grał lepiej pod okiem Jose Mourinho. Był jednym z najlepszych menedżerów na świecie i chciałem zobaczyć jak pracuje. Wiedziałem, że razem z nim do klubu przyjdzie kilku dobrych graczy i nie mogłem się doczekać.

Schneiderlin grał w kadrze Francji podczas EURO 2016 i w tamtym czasie był w stałym kontakcie z nowym menedżerem.

Przeczytaj także:  Paul Scholes: byłem zdruzgotany, kiedy Nicky Butt opuścił Old Trafford

Jose pisał do mnie, żeby przekazać, że czeka, by ze mną pracować. Po turnieju miałem osiem dni wolnego i zaczęliśmy okres przygotowawczy. Skorzystałem jedynie z trzech dni wakacji i sam zacząłem trenować, ponieważ chciałem być w dobrej formie na kolejny sezon. Czułem się dobrze.

– Kiedy zaczął się sezon, nie grałem za dużo. Któregoś dnia zapukałem do drzwi menedżera i zapytałem go dlaczego tak jest. Powiedział mi, że jest zadowolony z mojej pracy na treningu i że otrzymam swoją szansę w Lidze Europy. Graliśmy z Feyenoordem i przegraliśmy 0:1. Menedżer powiedział, że byłem jedynym zawodnikiem, który zagrał dobrze, ale nie otrzymałem szansy w kolejnym spotkaniu. W tamtym czasie myślałem czy nie nadszedł moment, aby odejść. Chciałem grać. Może to był błąd. Mogłem zrobić wszystko, by odnieść sukces w United, ale byłem niecierpliwy. Wtedy zadzwonił również Ronald Koeman mówiąc, abym dołączył do Evertonu.

Mourinho nie chciał, żeby odchodził.

– Powiedział, że dostanę swoją szansę, ale tak się nie działo. Mówił, że zagram z Liverpoolem na wyjeździe, ponieważ dobrze trenowałem, ale nabawiłem się urazu i nie mogłem wystąpić w tamtym spotkaniu. Ponownie do niego poszedłem i powiedziałem, że chcę odejść do Evertonu.

– Tym razem, odpowiedział: “Co mogę powiedzieć? Nie chcę gracza, który nie chce być w tym klubie”.

Schneiderlin dołączył do Evertonu za 24 miliony funtów w styczniu 2017 roku. Pierwsze pół roku przerosło jego oczekiwania.

– Mieliśmy w drużynie Lukaku, Barkleya. Dobrze się spisywałem, grałem co tydzień, a kibice mnie uwielbiali. Zakończyliśmy sezon na siódmym miejscu i awansowaliśmy do fazy grupowej Ligi Europy. Byłem taki szczęśliwy.

Wtedy nadszedł drugi, trudny sezon.

– Mieliśmy trudny start sezonu. Kibice znaleźli sobie kozła ofiarnego w postaci Koemana, który został ostatecznie zwolniony. Następnie wydarzyła się historia, w którą byłem uwikłany, co zmieniło moje życie w Evertonie.

– W październiku 2017 roku dostałem czerwoną kartkę w meczu z Lyonem. Koeman został zwolniony parę tygodni wcześniej. Byłem smutny, ponieważ jeśli masz zamiar zwolnić trenera, który dobrze sobie radził w zeszłym sezonie, musisz mieć kogoś, kto przyjdzie i będzie w stanie udźwignąć ciężar, kogoś lepszego od poprzedniego menedżera. Przeniosłem się tam też dla Koemana, wierzyłem w jego projekt.

Schneiderlin nie zdołał wypracować sobie pozycji w Evertonie po transferze za 24 miliony funtów (Zdjęcie: Robbie Jay Barratt/AMA via Getty Images)

Everton zatrudnił Davida Unswortha, który prowadził wcześniej zespół U-23. Miał inny styl gry, więcej długich piłek. Nie da się ukryć, że nie grałem najlepiej.

– Graliśmy przeciwko Watfordowi. W piątek mieliśmy sesję regeneracyjną i wtedy Unsworth powiedział: “To lista 18 zawodników, którzy są w składzie na ten weekend”. Inni trenowali na przeciwległym boisku – daleko. Unsworth nie wyczytał mojego nazwiska. Byłem nieco w szoku, że nie ma mnie w kadrze, jednak odszedłem na boczne boisko i zacząłem trenować.

Duncan Ferguson był asystentem menedżera. Popatrzył na naszą trójkę: mnie, Kevina Mirallasa i Davy’ego Klaasena. Powiedział: – Morgan, wiem, że jesteś smutny, że nie ma cię w kadrze. Wiem, że grałeś dwa dni wcześniej. Chcą byś dziś trenował, ale jeśli nie chcesz to możesz iść do szatni i potrenujemy jutro.

Odpowiedziałem: – Nie będę kłamał. Jestem lekko zmęczony psychicznie i mentalnie. Idę do szatni.

Powiedział, że jeśli ktoś czuje to samo, może iść do środka. Kevin również poszedł. Dziękowałem Duncanowi w szatni. Nie robił żadnych problemów.

Przeczytaj także:  Pięć kluczowych pytań przed spotkaniem Man Utd z West Bromwich Albion

– Zespół pokonał Watford. Po spotkaniu nagłówek w “Liverpool Echo” głosił, że ja i Kevin zostaliśmy odesłani podczas treningu do szatni z powodu złej postawy. To nie była prawda. Duncan przyszedł się ze mną zobaczyć i powiedział: “Popatrz na mnie, przysięgam, dowiem się, kto to powiedział. To nie byłem ja”. Rzeczywiście myślałem, że to on, jednak przysięgał, że nie.

– Kiedy zwolniono Marco Silvę, Duncan przejął jego obowiązki na kilka spotkań. Wystawiał mnie do gry. Pokonaliśmy Chelsea 3:1 (19 grudnia 2019 r.). Przez całe lata powtarzał, że to nie on był kretem, mieliśmy dobrą relację, jednak nic nie mogło już polepszyć mojej sytuacji. Nawet, gdy zagrałem świetne spotkanie, kibice powiedzieliby, że byłem poniżej oczekiwań.

Jak odczuwał to niezadowolenie kibiców? – Na stadionie – mówił. – Nie miałem tam czego szukać, mimo, że grałem dobrze. Straciłem miłość kibiców, jak i mediów. Jeśli zagrałem źle, wszyscy się na mnie rzucali. Jeśli dobrze, nikt nic nie mówił, nie pisał. Uważałem, że cokolwiek bym nie zrobił w Evertonie, zawsze będzie za mało.


Od tego sezonu Schneiderlin przeniósł się do Francji, do OCG Nice. Co go skłoniło do przejścia tam?

– Projekt. Właściciele (Grupa Ineos) są Anglikami i jest to klub z wielkimi ambicjami, pięknym stadionem i ośrodkiem treningowym. Mądrze wydają pieniądze na młodych graczy. Byłem pod wrażeniem rozmowy z menedżerem, Patrickiem Vieirą oraz dyrektorem sportowym, Julianem Fournierem.

– Nie byłem pewny przenosin do Ligue 1. Brałem pod uwagę Hiszpanię albo Niemcy, jednak powiedzieli mi to, czego potrzebowałem w tamtej chwili. Mówili do mnie szczerze, że ciąży na mnie presja, jako że jestem doświadczonym piłkarzem, jednak chciałem tego na tym etapie kariery. Lubię odpowiedzialność, jaką ponoszę jako starszy zawodnik.

Patrick ustawił mnie na mojej pozycji i dał mi wiele wskazówek, ale także dał wolną rękę swoim piłkarzom. Jest bardzo dobrym menedżerem, który ciężko pracuje. Przychodzi do pracy wcześnie i wychodzi późno. To miejsce jest pełne ambicji.

The Athletic

Jako starszy gracz, jest jedną z głównych twarzy w klubowym sklepie z pamiątkami w mieście, którego populacja wynosi 340 tysięcy mieszkańców. Cóż, zagrał 15 spotkań w reprezentacji Francji…

– Grałem w reprezentacji na Mistrzostwach Świata w 2014 roku i wyszedłem w wyjściowej jedenastce w meczu na Maracanie na oczach moich rodziców. To było cudowne uczucie, spełniły się moje marzenia.

Ma nadzieję, że jego reprezentacyjna kariera jeszcze się nie zakończyła.

– Selekcjoner zna mnie i jeśli będą dobre wyniki, a ja będę w dobrej formie, kto wie. Jest duża rywalizacja w kadrze, ale to dobrze. Miałem w swojej karierze wzloty i upadki w United czy Evertonie, ale ponownie czuję się pewnie i nadal czuję miłość do piłki nożnej, jak wtedy jako czteroletni chłopiec.

Ostatnie sztuki

Koszulka adidas Manchester United AI6363

Oficjalna replika koszulki meczowej, w której piłkarze Manchesteru United rozgrywali wyjazdowe spotkania angielskiej Premier League w sezonie 2015/2016. Na piersi prezentuje wyszyte herb Manchester United oraz logo firmy adidas. Wykonana z materiału, który dzięki technologii Climacool odprowadza wilgoć od skóry, utrzymuje stałą temperaturę ciała i zabezpiecza je przed przegrzaniem, przynosząc uczucie chłodu i komfortu termicznego nawet w najgorętszych warunkach. Dodatkowo technologia adidas Climacool zapobiega powstawaniu drobnoustrojów i działając antybakteryjnie.

Dyskusja

Najnowsze

Analiza The Athletic po meczu z West Bromem: Manchester United musi podejmować większe ryzyko

Manchester United zanotował pierwsze ligowe zwycięstwo na Old Trafford w tym sezonie, pokonując West Bromwich Albion 1:0. To spotkanie...

ManUtd.pl ocenia: pierwsze w sezonie, ligowe zwycięstwo na Old Trafford

Mecz z West Bromwich Albion, pomimo wyraźnej przewagi "Czerwonych Diabłów", zakończył się wynikiem tylko 1:0. Jedyną bramkę w spotkaniu...

Konferencja prasowa Solskjaera po meczu z WBA: potrzebujemy skuteczności z końcówki poprzedniego sezonu

Ole Gunnar Solskjaer zjawił się na konferencji prasowej zorganizowanej po zwycięskim meczu z West Bromwich Albion (1:0) w ramach...

Ian Wright: powinno się zabronić skakania przy wykonywaniu rzutu karnego

Ian Wright nawołuje do tego, aby zmienić zasady w piłce nożnej i zabronić zawodnikom skakania w trakcie wykonywania rzutu...

Slaven Bilić po meczu z Man Utd: nie rozumiem czemu sędzia zmienił swoją decyzję

Slaven Bilić, pomimo porażki na Old Trafford, jest pełen optymizmu i wierzy, że jeśli jego zespół będzie prezentował podobny...

Nemanja Matić po meczu z West Bromem: na koniec sezonu nikt nie pamięta o stylu, najważniejsze są trzy punkty

Nemanja Matić ocenił występ "Czerwonych Diabłów" w wygranej konfrontacji z West Bromem (1:0) na łamach MUTV. Serbski pomocnik w pomeczowym...

Ole Gunnar Solskjaer w pomeczowym wywiadzie dla BT Sport: czasami trzy punkty są ważniejsze od występów

Poza rozmową z klubową telewizją, Ole Gunnar Solskjaer wystąpił również na antenie BT Sport, by ocenić występ swojej drużyny...

Ole Gunnar Solskjaer po meczu z West Bromem: utrudnianie sobie zadania na Old Trafford stało się naszą tradycją

Manchester United pokonał West Bromwich Albion 1:0 w ramach 9. kolejki Premier League. Ole Gunnar Solskjaer w pomeczowym wywiadzie...

Najważniejsze

Konferencja prasowa Solskjaera po meczu z WBA: potrzebujemy skuteczności z końcówki poprzedniego sezonu

Ole Gunnar Solskjaer zjawił się na konferencji prasowej zorganizowanej po zwycięskim meczu z West Bromwich Albion (1:0) w ramach...

Skromne zwycięstwo nad West Bromem i pierwsza ligowa wygrana na Old Trafford

Zwycięski mecz z West Bromem był pierwszym spotkaniem po powrocie "Czerwonych Diabłów" ze zgrupowań reprezentacji. Warto zaznaczyć nieobecność Paula...

Może Cię także zainteresować

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
0