Konferencja prasowa Ole Gunnara Solskjaera i Scotta McTominaya przed meczem z RB Lipsk

Źródło:manutd.com

Ole Gunnar Solskjaer w towarzystwie Scotta McTominaya, pojawili się we wtorek popołudniu na wideokonferencji prasowej zapowiadającej środowy pojedynek 2. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów, w którym Manchester United zmierzy się na Old Trafford z RB Lipsk. Przetłumaczony zapis z tej rozmowy znajdziecie poniżej.

KONFERENCJA PRASOWA OLE GUNNARA SOLSKJAERA ORAZ SCOTTA MCTOMINAYA PRZED MECZEM Z RB LIPSK W 2. KOLEJCE FAZY GRUPOWEJ LIGI MISTRZÓW 2020/21

Jak ważnym dla was jest osiągnięcie zwycięstwa na Old Trafford i zbudowania formy na tej wygranej w Paryżu, kontynuując tym samym dobry start w fazie grupowej tych rozgrywek?

Solskjaer: – Cóż, patrzymy na każdy mecz jak na szansę sięgnięcia po trzy punkty, a w fazie grupowej, gdzie grają cztery drużyny uważa się, że 10 punktów powinno wystarczyć, aby przejść dalej. Naszym celem jest więc osiągnięcie tego pułapu punktowego tak szybko jak to tylko możliwe. Teraz skupiamy się na trzech punktach, które możemy zdobyć w nadchodzącym meczu z RB Lipsk.

Jak wygląda wasz skład? Czy możemy spodziewać się jakichś nowych absencji?

Solskjaer: – Mamy mniej więcej taki sam skład do dyspozycji, co ostatnio. Jest kilka wątpliwości i stłuczeń, jak to za zwykle ma miejsce po weekendowym meczu, zwłaszcza tak zaciętym jak ten, który rozegraliśmy przeciwko Chelsea. Myślę jednak, że mniej więcej będziemy mieli do dyspozycji tę samą kadrę.

Czy mógłbyś ocenić dotychczasowe występy Freda w tym sezonie? Ostatnio coraz częściej występuje w twoim zespole i jest piłkarzem, o którym często mówiłeś, że w niego wierzysz.

Solskjaer: Fred to bardzo cenny piłkarz naszej kadry. To chłopak, którego świetnie jest mieć w drużynie i wokół niej. Jest bardzo pozytywnym człowiekiem, a jego występy na boisku również dostarczają pozytywnego odbioru. Staje się coraz lepszy i jest już coraz bardziej przyzwyczajony do warunków gry w Premier League. Jak mogliście dostrzec, jego kondycja fizyczna i energiczność są bardzo ważne dla nas w formacji pomocy. Razem ze Scottem [McTominayem] rozegrał ostatnio kilka fantastycznych spotkań.

Biorąc pod uwagę liczbę meczów, jaka czeka was do rozegrania w tym sezonie, to czy możesz opisać nam korzyści z jak najszybszego zakwalifikowania się do fazy pucharowej Ligi Mistrzów? Czy to pozwoli ci dać odpocząć poszczególnym piłkarzom w końcówce roku?

Solskjaer: – Uważam, że ten sezon jest bardzo wyjątkowy. Znajdujemy się w wyjątkowej sytuacji i w niecodziennych okolicznościach. Gramy mecz co trzy dni, czasami nawet co dwa. Czasami ma się szczęście i pomiędzy spotkaniami są trzy dni wolnego. Jednak tak to będzie wyglądać bez przerwy do końca sezonu, a potem mamy Euro i kolejny sezon. Oczywiście każda szansa, która pozwoli piłkarzom na wytchnienie i trochę wolnego, byłaby bardzo mile widziana. Innym powodem, aby nie ryzykować, gdy kolejne mecze przychodzą tak szybko, jest chęć oszczędzenia piłkarzy i nie naciskania na nich za bardzo, aby uniknąć potencjalnych kontuzji. Ludzkie podejście do tego wszystkiego odegra dużą rolę w tym sezonie. Można spojrzeć na telewizję i powiedzieć: “tak, są na to gotowi”, ale to my musimy zatroszczyć się o tych chłopców. To nasze zadanie jako klubu, a także zadanie dla sztabu medycznego.

Co wiesz na temat Red Bull Lipsk i jakiego meczu się spodziewasz?

Solskjaer: – Wiem na pewno, że nie nazywają się tak, jak ich nazwałeś [śmiech]. To klub, który przebił się przez kolejne szczeble piłki nożnej w bardzo imponujący sposób. Niemal co sezon się poprawiali. W minionej kampanii zakończyli rozgrywki Bundesligi na trzecim miejscu, a obecny sezon rozpoczęli naprawdę dobrze. Do tego dotarli w ostatniej edycji Ligi Mistrzów do półfinału i naprawdę celują w zdobywanie wielkich trofeów. Mają młodego trenera, który jest bardzo proaktywny. To bardzo interesujący trener do oglądania. Są drużyną bardzo zdolną do adaptowania się do panujących na boisku warunków, wypełnioną piłkarzami, którzy odznaczają się bardzo dużą energią i wysokim tempem gry. Podsumowując, RB Lipsk to bardzo interesująca drużyna do śledzenia przez ostatnie kilka lat.

Trochę zboczę z głównego tematu, jeżeli nie masz nic przeciwko, ale nie wiem czy widziałeś, że FA opublikowała dziś Football Diversity Code. Jest to program skierowany do klubów, który ma na celu zachęcenie ich do zatrudniania części trenerów i włodarzy z grupy BAME (Black, Asian and minority ethnic). Wiemy, że obecnie z tym jest poważny problem. Zastanawiam się czy twoim zdaniem takie działanie sprawi, że w końcu w tym zakresie będzie można zobaczyć pozytywny rozwój. Wiem, że Manchester United jest jednym z klubów, który podpisał się pod tym dokumentem.

Solskjaer: – Zgadza się, podpisaliśmy się pod tym. Oczywiście w ostatnim czasie było wiele rozczarowujących incydentów z tym związanych, zarówno na boisku, jak i poza nim. Chcemy być częścią tego ruchu i mamy nadzieję, że nastąpi zmiana w tym zakresie, ponieważ mój kolor skóry czy rasa nie sprawia, że jestem lepszym czy gorszym trenerem. To proste i zdroworozsądkowe podejście.

Przeczytaj także:  Bruno Fernandes z najładniejszym golem 4. kolejki Ligi Mistrzów

W ostatni m czasie Fred i Scott McTominay zaliczyli kilka naprawdę świetnych występów. Czy biorąc pod uwagę powracającego do pełni sił Paula Pogbę oraz Donny’ego van de Beeka, który też wygląda na silnego na tej pozycji, uważasz że masz do dyspozycji odpowiedni balans, jeżeli chodzi o tę formację i to, że panuje na niej tak wielka konkurencja. Pytanie też Scott do ciebie, jak otocznie złożone z tak wielu świetnych piłkarzy, wpływa na twoją grę?

Solskjaer: – To będzie długi sezon. Oczywiście głębia naszego składu jest teraz lepsza. Trudno jest zostawić piłkarzy poza grą, jak chociażby było w przypadku Donny’ego [van de Beeka], Nemanji [Maticia] czy Paula [Pogby], którzy zaczynali ostatnie mecze na ławce rezerwowych. Jako pomocnicy, wszyscy są doświadczonymi na arenie międzynarodowej piłkarzami. To nie jest więc łatwe, ale jak już wspominałem, czeka nas w tym sezonie wiele spotkań, a oni wszyscy odegrają w tym wielką, a wręcz ogromną rolę w poszczególnych okresach tego sezonu. Nie wydaje mnie się, aby ktokolwiek z naszych zawodników był zdolny zagrać we wszystkich spotkaniach. Gdy wybieramy do gry jedenastu piłkarzy, to panuje pewna równowaga. Ważne jest, że wszyscy dobrze współpracujemy jako drużyna. Czy chodzi o dwóch, trzech czy czterech zawodników? Chodzi o te wszystkie dyskusje na temat tego, kto jest aktualnie w formie, a może kto potrzebuje przerwy. Wszystkie te małe rzeczy mają znaczenie.

Przeczytaj także:  Kontuzja Davida de Gei

McTominay: – Czuję, że kiedykolwiek przychodzi nam grać, przy zastosowaniu różnych rotacji w linii pomocy, to jesteśmy w stanie grać każdy u boku każdego. Nie uważam, że panuje tu jakiś stereotyp czy coś podobnego, że tacy zawodnicy muszą grać razem, a ci nie. Czuję, że trenerzy pokładają wiarę w nas wszystkich i w to, w jaki sposób rozgrywamy nasze mecze. Racją jest,że czasami piłkarze potrzebują przerwy i może inni mogą zagrać nieco lepiej w danym momencie niż pozostali. To nie jest gra zaprojektowana dla dwóch czy trzech zawodników, którzy mogą grać ze sobą. Potrafimy się przystosować do sposobu, w jaki gramy.

Ole, moje pytanie będzie raczej kontynuacją do tego, na które właśnie odpowiedziałeś. Mówiąc o linii pomocy, jak udało ci się zrównoważyć ją, mając w składzie Donny’ego van de Beeka i Paula Pogbę, którzy siedzieli w ostatnich meczach na ławce rezerwowych? Czy czujesz jakąś presję w zakresie tego, aby starać się zadowolić wszystkich zawodników rotacją w składzie?

Solskjaer: – Wiesz, byłem częścią drużyny Manchesteru United, która osiągała wielkie sukcesy i mieliśmy wtedy po dwóch piłkarzy na każdą pozycję. Uważam, że teraz te drużyny, które osiągają największe sukcesy, które zdobywają trofea, mają u siebie wypracowaną rywalizację o miejsca w składzie. Nie jest łatwo zostawić zawodników poza grą. To wręcz bardzo trudne. Jednak nie czuję żadnej presji z tym związanej. Presja dotyczy osiągania rezultatów i wyboru drużyny, którą uważamy za taką, która jest w stanie wygrać kolejny mecz. Czasami nawet planuje się na dwa, trzy czy cztery mecze do przodu. Musimy jednak wygrać więcej niż jedno spotkanie. To mimo wszystko miłe wyzwanie i przyjemny problem do mierzenia się z nim. Wolę mieć takie problemy niż musieć grać zawodnikami, którzy nie są gotowi na występy w Premier League.

Scott, słyszeliśmy już jak menedżer mówił o tym, jak trudno jest zachować odpowiednią kondycję fizyczną u piłkarzy, którzy w zasadzie nie mieli wakacji ani też odpowiedniego okresu przygotowawczego do sezonu. Powiedz nam jako piłkarzy, jak trudno jest przejść przez lato, w którym jest bardzo mało pracy fizycznej nad formą i wejść od razu w serię spotkań, jedno po drugim?

McTominay: – Myślę, że nas okres przygotowawczy był bardzo minimalny. Zagraliśmy jedynie jeden mecz towarzyski przeciwko Aston Villi, a poza tym to przepracowaliśmy absolutne minimum. Tak jednak się to poukładało z powodu pandemii. Dla nas szansą na dojście do odpowiedniej kondycji jest rozgrywanie kolejnych spotkań. Czuję, że początek tego sezonu jest mocno skoncentrowany na tym, aby zebrać wszystko do kupy i sprawić, żeby ruszyć do przodu. Teraz zaczynamy już widzieć odpowiedni poziom sprawności fizycznej u zawodników i każdy naprawdę naciska na drugiego przy kolejnym meczu. Wszyscy walczą teraz w drużynie, będąc w dobrej formie. Czuję, że teraz wszyscy są naprawdę skupieni nad tym, aby dostać się do pierwszego składu i pozostać w nim.

Ole, co według ciebie będzie szczególnie trudne, co będzie dla was wyjątkowym wyzwaniem w meczu przeciwko RB Lipsk? Czy postawiłbyś na jednego konkretnego zawodnika rywali czy może na całą wyjściową jedenastkę? Jesteście gotowi, aby się im przeciwstawić?

Solskjaer: – Gdy przygotowujesz się do kolejnych spotkań, to oglądasz kilka meczów w wykonaniu najbliższych rywali. Oczywiście śledziliśmy poczynania RB Lipsk przez ostatnie lata, w szczególności w rozgrywkach europejskich i w kluczowych meczach Bundesligi. Wiem, że Julian [Nagelsmann] jest trenerem, który bardzo dobrze potrafi zaadaptować się do sytuacji. Jest zdolny wystawiać do gry drużynę w różnych ustawieniach, ale ich styl jest zawsze ten sam. Ich styl polega na próbie dominowania nad rywalem, nakładania wysokiego tempa i pressingu. Przygotowujemy się więc do trudnego meczu przeciwko drużynie, która potrafi grać na różne sposoby. Skupiamy się jednak na sobie i na tym, że to my musimy sprawić im problemy, a przy okazji upewnić się, że będziemy w stanie rozwiązać te, które oni nam stworzą. To jeden z tych trenerów i jedna z tych drużyn, przeciwko którym gra się do samego końca, ponieważ nigdy tak naprawdę nie wiadomo, co się stanie. To mecz, którego bardzo wyczekuję.

Przeczytaj także:  Analiza The Athletic po rewanżu z Istanbul Basaksehir: poruszanie się Cavaniego pokazało, że Man Utd ma teraz kolejny pomysł na grę

Słowo na temat Donny’ego van de Beeka – czy to zaskakujące, że nie grał do tej pory więcej w Premier League? Czy powinien czuć się zaskoczony? Czy my powinniśmy czuć się zaskoczeni?

Solskjaer: – Cóż, sami wiecie, że gdy piłkarze przychodzą do nowej ligi, nowej drużyny, to zawsze potrzebny jest czas na adaptację. Donny [van de Beek], gdy już grał, to prezentował się naprawdę dobrze. To też mówi dużo na temat głębi i jakości naszego składu, że nie musimy korzystać z jego usług w każdym meczu, ponieważ mamy też innych zawodników na tę pozycję. Myślę, że to mówi wszystko na temat naszych ambicji: w tym sezonie chcemy podjąć walkę o trofea. Donny odegra wielką rolę w naszej grze w tym sezonie. Zdaję sobie sprawę, że istnieje teraz temat Donny’ego van de Beeka. To miłe dla niektórych piłkarzy czy komentatorów, że mają swoje pięć minut. Wiem też, że nie mają wiele czasu w telewizji i muszą wyrażać swoje zdanie bardzo szybko. Należy jednak wiedzieć, że nie trzeba rozpocząć od pierwszych minut pierwszych trzech meczów, aby być bardzo ważnym zawodnikiem w składzie. Byłbym zawiedziony, gdyby któryś z moich kolegów powiedział, że nie jestem ważny dla Manchesteru United, ponieważ nie rozpoczynam zbyt wielu meczów od pierwszych minut. Donny będzie dla nas bardzo ważnym ogniwem. Nie martwcie się o to.

Scott, kontynuując ten temat. Jak bardzo wzmożona konkurencja, jaka panuje w pomocy, odkąd do klubu dołączyli Bruno Fernandes i Donny van de Beek, pomogła ci poprawić twoją grę?

McTominay: – Codziennie widzimy jak Donny [van de Beek] przychodzi na trening z wielkim uśmiechem na twarzy, chce ciężko pracować i zaimponować wszystkim dookoła. Jak wspomniał menedżer, jestem pewny, że będzie ważną postacią w tej drużynie w trakcie sezonu. Sposób, w jaki wszedł do zespołu, podbudował wszystkich innych. Tak sam jest w przypadku Edinsona [Cavaniego] i Alexa [Tellesa]. Mówimy o wielkich wzmocnieniach, piłkarzach najwyższej jakości, którzy potrafią naprawdę podnieść szatnię. Myślę, że mogliśmy to dostrzec po sposobie gry, jaki pokazał Alex w Paryżu czy Donny, wchodząc z ławki rezerwowych, pokazując co ma do zaoferowania, gdy tylko pojawia się na placu gry. To nie czas, aby panikować z powodu Donny’ego. Myślę, że ludzie zbyt szybko wyciągają wnioski, ponieważ nie gra. Dajcie mu czas, aby zaadaptował się do gry w nowej lidze. Dajcie mu czas, aby przyzwyczaił się do swojego nowego domu czy gdziekolwiek teraz mieszka. Pozwólcie mu skoncentrować się na drużynie.

Przeczytaj także:  Fred o nadchodzącym meczu z Paris Saint-Germain oraz walce z rasizmem

A jak to wpływa na ciebie? Rywalizacja o miejsce w składzie w takim klubie jak Manchester United, może jedynie pomóc rozwinąć twoją grę?

McTominay: – To normalne, gdy gra się dla Manchesteru United. Jeżeli nie masz tutaj rywalizacji o miejsce w składzie, to wtedy powinieneś zacząć się nieco martwić, gdy nikt nie naciska na ciebie, ani też nie chce zabrać ci koszulki meczowej. Tu trzeba podchodzić do każdego treningu z takim nastawieniem i ambicjami, aby naprawdę wciąż się poprawiać. Trenerzy – w tym menedżer, Kieran [McKenna] i Michael [Carrick] – wszyscy naprawdę mi pomogli przez tych ostatnich kilka lat w zaadaptowaniu się do tego. Uważam, że widzicie teraz w mojej osobie całkiem innego piłkarza w porównaniu do tego, który grał tutaj trzy lata temu.

W minione lato było dużo plotek na temat tego, że Dayot Upamecano może przenieść się do Manchesteru United. Co o nim myślisz i czy uważasz, że pasowałby do twojej drużyny?

– Zawsze będą pojawiały się plotki i spekulacje łączące dobrych zawodników z Manchesterem United. Zawsze staram się w takich przypadkach uszanować to, że są to piłkarze innych drużyn. Nie chcę udzielać komentarza na temat każdego zawodnika, który był z nami łączony. Będziemy jednak mogli zobaczyć jak zagra przeciwko nam i wiem, że Dayot [Upamecano] to bardzo dobry zawodnik. Będziemy mogli zobaczyć go z bliska w nadchodzącym meczu.

Ostatnie sztuki

Kurtka adidas Manchester United Anthem DP2327

Wykonana z poliestru, kurtka typu "bomberka", zasuwana na zamek błyskawiczny. Zwężana dołem, posiada pikowaną podszewkę, ściągacze na zakończeniach rękawów oraz dwie zasuwane kieszenie zewnętrzne (z przodu). Na lewej piersi wyszyty jest herb Manchester United, na prawej - logo adidas Originals. Wzdłuż rękawów zastosowano nadruk z powtarzającą się nazwą klubu, dzięki czemu kurtka nabiera bardziej wyrazistego wyglądu. Wykończenie z dbałością o szczegóły oraz sportowy styl sprawiają, że kurtka doskonale prezentuje się na każdej sylwetce. Sprawdzi się zarówno jako element codziennego ubioru, jak i podczas aktywności sportowej.

Dyskusja

Najnowsze

Roy Keane: oglądanie Man Utd nie jest dobre dla zdrowia

Były kapitan Manchesteru United, Roy Keane, przyznał w trakcie niedzielnego meczu "Czerwonych Diabłów" z Southampton - który podopieczni Ole...

Dylan Levitt z koronawirusem

Młody pomocnik znajduje się obecnie na wypożyczeniu w Charlton Athletic. Jak potwierdził klub, Levitt został zakażony koronawirusem. Zawodnik przegapi...

U-18 Premier League: Manchester United – Newcastle United 4:1

Kadra Manchesteru United do lat 18 idzie jak burza. W minioną sobotę podopieczni Neila Ryana sięgnęli po piąte z...

Bruno Fernandes po meczu z Southampton: Edinson Cavani potrafi wyczuć bramki

Zdaniem Bruno Fernandesa, Cavani ma wyjątkową umiejętność wyczuwania goli. To z jej powodu Urugwajczyk po wejściu z ławki w...

Premier League 2: West Ham United – Manchester United 2:0

Po pięciu meczach bez porażki, w tym trzech zwycięstwach z rzędu, w miniony piątek dobra passa podopiecznych Neila Wooda...

Siedem wniosków po spotkaniu Southampton vs Manchester United

Edinson Cavani po strzeleniu dwóch bramek oraz zaliczeniu asysty w niedzielnym spotkaniu z Southampton jest na ustach wszystkich kibiców...

Konferencja prasowa Solskjaera po meczu z Southampton: sir Alex Ferguson nauczył mnie, że nigdy nie wolno się poddawać

Ole Gunnar Solskjaer stawił się na konferencji prasowej zorganizowanej po wygranym spotkaniu z Southampton (3:2). Norweg nie ukrywał zachwytu...

Ralph Hasenhuttl po meczu z Man Utd: rywale świętowali, jakby zdobyli mistrzostwo

Menedżer Southampton, Ralph Hasenhuttl, po porażce z Manchesterem United 2:3 nie ukrywał, że mimo wszystko jest dumny z postawy...

Najważniejsze

Konferencja prasowa Solskjaera po meczu z Southampton: sir Alex Ferguson nauczył mnie, że nigdy nie wolno się poddawać

Ole Gunnar Solskjaer stawił się na konferencji prasowej zorganizowanej po wygranym spotkaniu z Southampton (3:2). Norweg nie ukrywał zachwytu...

Zwycięski comeback z Southampton. Rezerwowy Edinson Cavani bohaterem.

Manchester United w dramatycznych okolicznościach wygrał z Southampton 3:2, choć na przerwę schodził z dwubramkową stratą. Bohaterem "Czerwonych Diabłów"...

Może Cię także zainteresować

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!
0