Paul Scholes: Manchester United może wygrać Ligę Mistrzów, dlaczego nie?

BT Sport Jakub Brzyski
Zmień rozmiar tekstu:

Manchester United w ramach tegorocznych rozgrywek Ligi Mistrzów pokonał u siebie RB Lipsk 5:0, jednak nie było to jedyne wyzwanie w grupie. Tydzień wcześniej “Czerwone Diabły” wygrały na wyjeździe z PSG 2:1. Podopieczni Solskjaera zajmują aktualnie pierwsze miejsce w swojej grupie.

Manchester United jest w stanie wygrać Ligę Mistrzów, nie jest to w cale poza ich zasięgiem, tak przynajmniej twierdzi klubowa legenda, Paul Scholes. “Czerwone Diabły” pokonały półfinalistę zeszłorocznych rozgrywek RB Lipsk 5:0 oraz PSG 2:1, które grało w finale poprzedniej edycji Ligi Mistrzów.

Daje to Ole Gunnarowi Solskjaerowi komfort psychiczny przed dwoma meczami z tureckim Basaksehirem, który uznawany jest za najsłabszą drużynę w grupie. Fani będą oczekiwać kompletu punktów w tych dwóch spotkaniach.

Powinno to wystarczyć, aby zapewnić spokojny awans do kolejnej fazy. Scholes wierzy, że w tym roku tytuł obroni zespół Bayernu Monachium, ale zaznaczając, że każda drużynna może wygrać te rozgrywki. Pominięcie Liverpoolu w wypowiedzi było szczególnie interesujące, ponieważ drużyna Jurgena Kloppa uważana jest za jedną z najlepszych ekip w Europie.

– Oczywiście, że zawsze mówię tak – mówił Scholes w rozmowie z BT Sport. – Wydaje mi się, że nie ma aktualnie żadnego szczególnie mocnego zespołu w Europie. Rozumiem, że wszyscy w pierwszej kolejności myślą w tym kontekście o Bayernie, ale poza nim nie ma nikogo. Więc nie rozumiem, czemu my nie mielibyśmy tego dokonać?

Scholes pochwalił również Marcusa Rashforda po tym, jak Anglik strzelił najszybszego hat-tricka po wejściu z ławki rezerwowych w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Legenda Manchesteru United uważa, że gwiazda reprezentacji Anglii może zostać Ruud van Nistelrooy’em Solskjaera, jeśli dalej będzie taki bezwzględny pod bramką rywali.

– Musimy tego od niego oczekiwać. Podobała mi się jego bezwzględność pod bramką rywali. Za każdym razem, gdy był tylko przy piłce, podobał mi się – powiedział Scholes dla BT Sport.

Przeczytaj również:  Bruno Fernandes dla The Athletic (cz. II): pomysły Rangnicka nie pasowały do naszego zespołu

– W przeszłości mogliśmy się zastanawiać nad jego wykańczaniem akcji, ale dzisiaj wyglądał jak zawodnik, który może zapewnić 25 bramek w sezonie. Wyglądał jak Ruud van Nistelrooy, widzisz jak atakuje z piłką i że poślę ją zaraz w róg bramki.

Rashford pokazał się z najlepszej strony wchodzą na boisko w 63 minucie w meczu z RB Lipsk, zdobywając bardzo szybko hat-tricka. Napastnik zrealizował instrukcje, których udzielił mu Solskjaer przed wpuszczeniem go na boisko.

– Trener powiedział nam, kiedy powinniśmy przyśpieszyć i pójść z akcją do przodu, kazał szukać wolnych stref na boisku, aby podać tam i udało się je znaleźć. Mieliśmy przy piłce Bruno Fernandesa oraz Paula Pogbę, a także Anthony’ego Martiala, który pchał całą akcję naprzód. Wyglądaliśmy jak zespół, który był w stanie zdobyć bramkę, za każdym razem, kiedy był pod bramką rywali – mówił Rashford.

– Zagraliśmy jako zespół. Zawodnicy, którzy rozpoczynali spotkanie od pierwszej minuty wyglądali dobrze, podobnie jak ich koledzy, którzy weszli na boisko później. Jako drużyna nie możemy prosić o więcej, jeśli chodzi o nastawienie, intensywność oraz zamiar wygrania meczu. W tym spotkaniu wszystko zadziałało na naszą korzyść – dodał.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze