UTD Unscripted: Fabio da Silva – długa droga z Brazylii

Źródło:manutd.com

Już w środę Manchester United zmierzy się z Istanbul Basaksehir w Lidze Mistrzów. W tureckiej drużynie występuje były zawodnik klubu z Old Trafford, Rafael da Silva, który swego czasu trafił do ekipy “Czerwonych Diabłów” ze swoim bratem, Fabio. Ten drugi postanowił niedawno opowiedzieć w swoim artykule dla ManUtd.com, jak wyglądała droga nastoletnich wówczas Brazylijczyków do Manchesteru.

Artykuł Fabio da Silvy dla ManUtd.com – treść oryginalna

To nie jest łatwe, kiedy dorastasz w Brazylii, ale z pewnością nie wszystko było złe. Była to mieszanka dobrych i złych rzeczy. Czułem się szczęśliwie, otaczali mnie fantastyczni ludzie, czyli moja rodzina oraz moi przyjaciele. Niestety mam z tym też złe wspomnienia, widok mamy i taty, którzy ciężko pracują na nasze utrzymanie. Było im naprawdę ciężko. Mój tata nie miał okazji oglądać mnie na boisku, musiałem szybko dorosnąć, bo on ciężko pracował dla mnie i moich braci.

Było ciężko, ale mieliśmy co robić: wyjścia ze znajomymi, aby zagrać w piłkę na boisku. Mój tata był szalenie zakochany w piłce, mój starszy brat grał również w piłkę i to jeszcze we Włoszech, więc można powiedzieć, że cała rodzina uwielbiała ten sport. Każdy dzieciak w Brazylii ma nadzieję, że zostanie kiedyś profesjonalnym zawodnikiem, ale tutaj jest tak wiele talentów, że ciężko się wybić. W innych państwach jest podobnie, ale uważam, że w Brazylii jest to jednak trochę trudniejsze.

Oczywiście, kiedy myślisz o dorastaniu w Brazylii, widzisz wtedy tylko dzieciaki biegnące z piłką po plaży. To nie był nasz przypadek. Dorastaliśmy w miejscowości oddalonej o godzinę drogi od Rio City, z daleka od plaży.

W sumie można powiedzieć, że mieszkaliśmy na szczycie góry.

Wokół nas były same góry, ale co na to poradzisz? Jedyne czego chcesz, to grać w piłkę, więc grasz tam, gdzie możesz. Dla nas oznaczało to, że musieliśmy grać na pobliskim wzgórzu obok naszych domów. Mieliśmy piłkę, dzieciaki z okolicy oraz mur na dole wzgórza, więc graliśmy tak na ile nam pozwoliły warunki. Zawsze najwięcej frajdy dawała gra w zespole, który grał u podnóża góry.

Potrzebujesz talentu, aby grać dobrze w piłkę. W Brazylii wiele dzieciaków ma talent, największa różnica między nimi polega chyba tylko na ich celu, do którego dążą. Chcieliśmy spełnić nasze marzenia. Byliśmy na tym skupieni, dlatego nam się udało. Inne dzieciaki może myślały, aby pójść sobie i poimprezować albo porobić cokolwiek innego, a my myśleliśmy wyłącznie o piłce. Zostać profesjonalnymi piłkarzami, bo to było wszystko, czego chcieliśmy.

Oczywiście, że chcieliśmy zagrać dla Brazylii. Kiedy decydujesz się zostać profesjonalnym zawodnikiem, to twoim głównym celem staje się gra dla reprezentacji narodowej. Wszyscy o tym mówią. To jest twoje najskrytsze marzenie. Razem z bratem zawsze mówiliśmy, że naszym marzeniem jest gra dla Brazylii.

Nie rozmawialiśmy jednak o możliwości gry dla Manchesteru United, wtedy wydawało to się niemożliwe. Oczywiście wiedzieliśmy wszystko o nich, w Brazylii jest wielu fanów United. Znałem ich piłkarzy oraz historię, nawet dowiedziałem się, że John CalvertToulmin był skautem United w Brazylii w tamtym czasie.

Będę z wami szczery, z bratem byliśmy strasznie popularni w Fluminense, czyli w naszym pierwszym profesjonalnym klubie, ze względu na to, że byliśmy bliźniakami i graliśmy równocześnie. Myślę, że każdy kto śledził, wtedy brazylijską piłkę wiedział kim byliśmy. John usłyszał o nas, przyjechał nas zobaczyć, po czym powiedział nam:

– Obserwowałem waszą grę przez 10 minut i wiem, że macie potencjał, aby zagrać dla Manchesteru United.

Na co my odpowiedzieliśmy:

– 10 minut?

– Tu chodzi o waszą energię na boisku. Wasz sposób gry. Jest bardzo szybki, pełen entuzjazmu. Uważam, że idealnie wpasujecie się do Manchesteru United – dodał John.

Ludzie z klubu nie byli zadowoleni, kiedy dowiedzieli się o naszej decyzji, aby dołączyć do United. Był to jeden z pierwszych przypadków, kiedy tak młodzi zawodnicy odchodzili z Brazylii, aby grać za granicą. Fluminense jest wielkim klubem i wiedzieli, że mają jak nas zatrzymać. Były zasady, które mówiły, że zawodnicy poniżej 18. roku życia nie mogą odejść do klubu za granicy. To był trudne. W dzisiejszych czasach chłopcy już w wieku 14-15 lat wyjeżdżają za granicę. Po nas wszystko stało się łatwiejsze.

Dla nas to było strasznie trudne przeżycie. To się cały czas zmienia. Dyrektor klubu przybył na obiekt Fluminense po dogadaniu się z United, był bardzo zasmucony, kiedy dowiedział się, że wyjeżdżamy. Powiedział, że byliśmy za młodzi, aby wyjechać, a do tego zapytał się czemu klub nie dostał więcej pieniędzy za nas. Był bardzo niezadowolony.

Powiedziano nam, że nie możemy już trenować i grać dla Fluminense, musieliśmy poczekać do 18. urodzin, aby dołączyć do United. Dopiero skończyliśmy 17 lat, co oznaczało brak meczów oraz treningów przez rok. To był nasz pierwszy raz, kiedy nie mogliśmy wystąpić w ani jednym spotkaniu. Piłkarz potrzebuje konkurencji. Rywalizacja co tydzień sprawia, że jesteś coraz lepszy, więc ten rok był dla nas bardzo, bardzo trudny.

Czy zastanawialiśmy się, co by było, gdybyśmy zdecydowali się zostać?

– Nie, nigdy.

Ostatecznie mogliśmy trafić do Manchesteru w lipcu 2008 roku, ze względu na naszą sytuację prawną. Jednak poprosiliśmy ludzi związanych z United o przyśpieszenie transakcji, bo za długo już nie graliśmy. Dzięki Bogu, klub pomógł nam i dołączyliśmy do zespołu już w styczniu. Dalej nie mogliśmy grać, bo nie mieliśmy skończonych osiemnastu lat. Spędziliśmy 6 miesięcy na samych treningach, po tak długiej przerwie od piłki, nie byliśmy w naszej optymalnej formie. Było to dla nas ważne w momencie naszego przyjazdu.

W Rio w styczniu jest normalnie około 39 stopni, wtedy mamy lato, ale w Manchesterze w styczniu jest strasznie chłodno.

Nie będę kłamać – był to bardzo trudny okres, ale nic nie dzieje się bez powodu. Dzięki temu, że Fluminense nie pozwoliło nam grać, to trafiliśmy do Manchesteru o wiele wcześniej. Bez tego nie moglibyśmy nauczyć się tyle o klubie oraz jego kulturze. Na szczęście wszyscy byli dobrze zorganizowani w United, poznaliśmy wszystkich zanim zaczęliśmy trenować. Było to dla nas ogromne wydarzenie – prawie tak samo duże, jak nasz debiut przeciwko Peterborough.

To była niesamowita noc.

Przed spotkaniem siedziałem w busie obok mojego brata i rozmawialiśmy, co jeszcze może się wydarzyć. Zastanawialiśmy jak dużo czasu minęło od naszego ostatniego spotkania. Było to tylko spotkanie towarzyskie, ale nie obchodziło to nas, dalej był to bardzo ważny mecz dla nas. Chcieliśmy dać z siebie 100 procent na boisku, chcieliśmy zagrać naturalnie i być sobą na boisku. Jeśli zostawiasz serce na boisku, to możesz być pewien, że wszystko będzie dobrze. Od gry dla Fluminense po grę dla United – nawet w spotkaniu towarzyskim, było to dla nas niezwykłym przeżyciem. Ten mecz zmienił nas na zawsze.

Przeczytaj również:  Ronaldo skończy karierę, gdy zdobędzie więcej Złotych Piłek niż Messi? Portugalczyk dementuje

Zagrałem dobrze, mój brat również. Czuliśmy się fantastycznie, bo wróciliśmy na boisko po tak długiej przerwie. Jest to wspaniałe uczucie, gdy w wieku 18 lat debiutujesz dla Manchesteru United.

Codzienne treningi były takie same, szczerze mówiąc. Jeśli grasz z takim zawodnikami jak oni, z taką jakością i pewnością siebie, jaką oni mają, to możesz stać się lepszym zawodnikiem. Twój poziom będzie coraz wyższy z dnia na dzień. Kto był najlepszy? Cristiano Ronaldo był świetny, ale dla mnie najlepszym zawodnikiem był Paul Scholes. Uwielbiam go. Był niesamowity. Było o nim zawsze cicho w świecie piłki, zawsze był skromny i nieśmiały w rozmowie z mediami, nawet po tylu latach to ma. Ludzie nie zdają sobie sprawy jak dobrym zawodnikiem był. Cały skład był niesamowity.

W naszym pierwszym sezonie wygraliśmy Premier League, Klubowe Mistrzostwa Świata, Puchar Ligi oraz doszliśmy do finału Champions League oraz do półfinału FA Cup. Moja kariera już trochę trwa i mogę teraz spojrzeć wstecz z perspektywy czasu. Atmosfera oraz zaufanie w szatani, to coś, czego nie uświadczyłem od dłuższego czasu. Wszyscy uważali, że jesteśmy najlepsi na świecie. Zaufanie do nas było ogromne.

Uwielbiam wracać do czasów mojej przygody w Manchesterze. Tyle się wydarzyło. Oczywiście pamiętasz spotkania oraz wygrane, ale jest coś więcej, czym chcemy się z bratem podzielić.

Sytuacje jak ta z meczu z Barnsley, kiedy to mój brat sfaulował rywala, ale to ja dostałem kartkę.

Rozmawiałem, wtedy z arbitrem.

– Ja nic nie zrobiłem!

– Nie, nie, nie. Sfaulowałeś go – odpowiedział sędzia.

– Właśnie nie!

Spojrzał na mnie, ale nie zmienił swojego zdania i ostatecznie obejrzałem żółtą kartkę.

Mój brat nic nie powiedział, nawet mi nie pomógł. Nie chciał sam dostać żółtej kartki. Opowiada mi, że nie myślał, wtedy o tym, ale ja nie jestem tego pewien, ale wszystko jest już w porządku. To było bardzo zabawne. Sir Alex śmiał się z tej sytuacji, jak i reszta szatni później. Jest to świetna historia, którą muszę koniecznie opowiedzieć córkom.

Przeczytaj również:  Cristiano Ronaldo wybrany najlepszym zawodnikiem Manchesteru United w starciu z Arsenalem

Kolejnym pamiętnym wydarzeniem był nasz mecz z Blackpool, mój brat doznał wstrząśnienia mózgu po uderzeniu głową. Między mną i moim bratem jest wyjątkowa relacja, jesteśmy bliźniakami, ale jesteśmy również najlepszymi przyjaciółmi. Trzymamy się razem. Do 10. roku życia spaliśmy w jednym łóżku. Nie mogłem myśleć o piłce, kiedy ujrzałem go nieprzytomnego na murawie. Myślałem wtedy tylko o jego zdrowiu. Nie mogłem myśleć o niczym innym. Pytałem się go ciągle: czy wszystko jest w porządku?

Wolałem zostać z nim w tamtym momencie.

Został zniesiony z boiska na noszach, zabrali go od razu do szpitala. Chyba Sir Alex zawołał mnie, abym się rozgrzewał, ale nie słuchałem go. Poszedłem do tunelu i pojechałem z bratem do szpitala. Tylko o tym mogłem myśleć.

Na koniec sezonu wspólnie podnosiliśmy puchar za wygranie Premier League, była to jedna z najlepszych chwil mojego życia. Parę dni później nastąpiła kolejna, kiedy to trener wybrał mnie do wyjściowego składu na mecz z Barceloną w finale Champions League.

Jest to marzenie każdego brazylijskiego dzieciaka. Nie jest to tym samym uczuciem, co gra dla reprezentacji Brazylii, ale jest bardzo zbliżone. Byłem rozczarowany porażką, Barcelona rozegrała świetne spotkanie. Zawsze podziwiałem ich sposób gry; tiki-taka była czymś nowym, była czymś, z czym ówcześni trenerzy się zmagali. Cały czas mieli piłkę przy nodze, zespoły takie jak Barcelona zawsze są dobre w utrzymywaniu się przy piłce. Moim zadaniem na boisku było pilnowanie Pedro, ale zmieniał się cały czas z Messim oraz Villą. Messi do dzisiaj jest najlepszym graczem, przeciwko któremu przyszło mi zagrać. Nie mówię tego tylko dlatego, że jest Messim, tylko dlatego, że widziałem, co wyprawia z piłką i jak blisko nogi ją ma. Za każdym razem, kiedy widzisz piłkę i mówisz sobie, że jest twoja to nagle pojawia się on i jednym magicznym dotknięciem nogą robi z ciebie idiotę. Moim zdaniem był to najlepszy skład Barcelony w historii i tego dnia to oni stworzyli wspaniałe piłkarskie widowisko. Byli perfekcyjni. Ja za to byłem zdenerwowany wizją przegrania tak ważnego meczu, nawet przeciwko jednej z najlepszych drużyn w historii. Lubię rywalizować na boisku, więc byłem bardzo zdenerwowany.

Z bratem odeszliśmy z United do Francji. Aktualnie ja dalej tu jestem, a on gra w Turcji. Myślę, że mamy już dość długie kariery, abyśmy mogli na spokojnie z perspektywy czasu przeanalizować tamte wydarzenia.

Wracam myślami do dorastania na wzgórzach Petropolis i zastanawiam się, czy kiedykolwiek myślałem, że dostanę taką szansę. Zagram dla Brazylii, zagram w Manchesterze United, wygram Premier League i to wszystko z moim bliźniakiem.

Nigdy, nigdy, nigdy.

Nigdy bym nie pomyślał sobie, że to wszystko może się spełnić. Gdyby przydarzyło mi się to teraz, wydaje mi się, że mógłbym wiele rzeczy zrobić inaczej, po prostu lepiej. Tylko po to, aby zagrać z moim bratem w jednym z największych klubów świata. Zawsze marzysz, ale mało, kiedy myślisz, że jesteś w stanie to osiągnąć.

Wiecie, najlepsze zawsze jest to, ile to znaczy dla mojej rodziny.

Gra dla mojego kraju, gra dla United, widok cieszącego się mojego taty, kiedy gram. Nie ma słów, aby opisać te uczucia.

Mój starszy brat wiedział, jakim wyzwaniem jest zawodowa gra w pikę. Kiedy wspólnie wspominamy nasze kariery, on mówi wtedy: „Świetnie, chłopaki. Udało się wam.”

Wiele zrobiłem w swoim życiu, ale jest ta jedna rzecz, która jest dla mnie najważniejsza, z której jestem dumny w całej mojej karierze. Był to moment, kiedy podpisaliśmy kontrakty z United, uwolniliśmy mamę i tatę z konieczności pracy i upewniliśmy się, czy mogą spokojnie przejść na emeryturę. Pracowali przez 40 lat, kiedy podpisaliśmy kontrakt upewniliśmy się, że już nigdy nie będą musieli pracować. Jedyne, co robili, to praca od 7:00 do 21:00, prawie codziennie, więc danie im szansy na odpoczynek i cieszenie się życiem jest tym, co jest dla mnie aktualnie najważniejsze.

Źródłomanutd.com

Ostatnie sztuki

Koszulka adidas Manchester United Training Top DP6825

Wykonana z najwyższej jakości materiałów, oficjalna replika koszulki treningowej z długim rękawem, w której piłkarze Manchesteru United przygotowywali się do meczów w sezonie 2018/2019. Podkreśli dumę z faktu wspierania drużyny "Czerwonych Diabłów" zarówno w trakcie aktywności sportowej, jak i podczas wyjścia na miasto. Licencjonowany produkt klubowy. Cechy produktu:
  • kolor: jasnoszary, czerwony
  • materiał: 100% poliester
  • naprasowany herb klubu
  • dekolt w kształcie litery V
  • długi rękaw
  • wzmocniona, chroniąca przed wiatrem konstrukcja
  • mankiety z otworami na kciuki, zapewniające lepsze przyleganie do ciała
  • wykorzystana technologia adidas Climalite
Technologia adidas Climalite:
  • odprowadza wilgoć od skóry
  • zapewnia maksymalną lekkość i miękkość materiału
  • przynosi uczucie chłodu i komfortu termicznego nawet w najgorętszych warunkach

Dyskusja

Najnowsze

ManUtd.pl ocenia: brazylijska magia, niemiecka precyzja

Manchester United w 15. kolejce Premier League pokonał Crystal Palace skromnie, 1:0 , ale Ralf Rangnick mógł być zadowolony...

Diogo Dalot po meczu z Crystal Palace: Fred to underdog

Diogo Dalot może w ostatnich tygodniach liczyć na nieco więcej gry i choć od powrotu z Milanu nie potrafił...

Konferencja prasowa Rangnicka po wygranej z Crystal Palace: nie spodziewałem się takiej gry po moich zawodnikach

Ralf Rangnick spotkał się z dziennikarzami na pomeczowej konferencji prasowej, aby odpowiedzieć na pytania dotyczące jego debiutu na ławce...

Bruno Fernandes po wygranej z Crystal Palace: mogliśmy wypracować lepszy rezultat w pierwszej połowie

Manchester United pokonał na własnym boisku Crystal Palace 1:0 w ramach 15. kolejki Premier League. Bruno Fernandes w pomeczowym...
- Reklama -

Ralf Rangnick dla MUTV: przed meczem uznałem, że przyda nam się kontrola w środku boiska

Ralf Rangnick musiał wywiązać się z medialnych obowiązków po swoim debiucie na stanowisku menedżera Manchesteru United. W klubowych mediach...

Fred po meczu z Crystal Palace dla MUTV: strzelenie gola przed własną publicznością to dla mnie ważny moment

Kariera Freda na Old Trafford pełna jest wzlotów i upadków. Raz publiczność wypycha go z klubu za proste błędy,...

Ralf Rangnick dla BBC po meczu z Crystal Palace: najbardziej cieszy mnie czyste konto

Nowo upieczony tymczasowy menedżer Manchesteru United stanął w oku kamer po debiutanckim zwycięstwie na angielskim gruncie przeciwko Crystal Palace....

Fred zapewnia wygraną z Crystal Palace w debiucie Ralfa Rangnicka

Manchester United dzięki pięknej bramce Freda pokonał Crystal Palace 1:0 w spotkaniu 15. kolejki Premier League, które dało przedsmak...

Najważniejsze

Konferencja prasowa Rangnicka po wygranej z Crystal Palace: nie spodziewałem się takiej gry po moich zawodnikach

Ralf Rangnick spotkał się z dziennikarzami na pomeczowej konferencji prasowej, aby odpowiedzieć na pytania dotyczące jego debiutu na ławce...

Fred zapewnia wygraną z Crystal Palace w debiucie Ralfa Rangnicka

Manchester United dzięki pięknej bramce Freda pokonał Crystal Palace 1:0 w spotkaniu 15. kolejki Premier League, które dało przedsmak...

Może Cię także zainteresować

0