Wayne Rooney: nie czuję się najlepszym strzelcem Manchesteru United oraz reprezentacji Anglii

manutd.com Damian Domitrz
Zmień rozmiar tekstu:

W kolejnej części UTD Podcast z udziałem Wayne’a Rooneya, Anglik odniósł się do swoich mian – najskuteczniejszego strzelca w reprezentacji Anglii oraz Manchesterze United. 

Wayne Rooney zdobył w barwach “Czerwonych Diabłów” 253 gole i kolejne 53 dołożył w reprezentacji “Synów Albionu”. 35-latek pokornie jednak stwierdził, że wcale nie czuje się najlepszym strzelcem Manchesteru United oraz drużyny narodowej.

Były kapitan obu zespołów wyjawił, że nigdy nie lubił grać jako nr 9 i jest zdania, że to Ruud van Nistelrooy powinien pobić legendarny rekord sir Bobby’ego Charltona. Menedżer Derby ma również przekonanie że jego wyczyn w reprezentacji Anglii pobije Harry Kane.

– Nigdy nie patrzyłem na siebie jak na naturalnego zdobywcę bramek. Oczywiście zdobyłem dużo goli w mojej karierze, ale nigdy nie określiłbym się typem gracza podobnym do Michaela Owena, Gary’ego Linekera czy Harry’ego Kane’a. Za bardzo cieszyłem się meczami, aby być jak oni. Tylko przez dwa sezony pełniłem rolę osamotnionej dziewiątki i dzięki temu wiele razy wpakowałem piłkę do siatki.

– Szczerze mówiąc, pamiętam natomiast, że kiedy schodziłem z boiska, to myślałem, że gra na tej pozycji bardzo mi się nie podoba. Lubiłem strzelać gole i wygrywać, ale nie podobała mi się taka gra. Było mi po prostu trudno stać na boisku w oczekiwaniu na piłkę.

– Ważne jest, aby być tam cierpliwym, ale ja lubiłem angażować się w grę, co pozwoliło mi w ostatnich dwóch latach występować jako środkowy pomocnik.

– Wiem, o co ci chodzi, ale myślę, że miałem po prostu czas i dość długą karierę, aby pobić rekord Manchesteru United oraz reprezentacji Anglii – odpowiedział Rooney zapytany o to, czy kiedykolwiek zastanawiał się, jaki byłby jego dorobek strzelecki, gdyby od zawsze występował jako dziewiątka.

– Jeżeli Harry Kane uniknie kontuzji, to myślę, że za dwa lata przekroczy mój rekord bramkowy w Anglii, ponieważ jest bardziej naturalnym łowcą bramek niż ja.

Przeczytaj również:  Erik ten Hag wyjaśnia wybór składu na mecz z Atletico Madryt

– Gdyby Ruud van Nistelrooy otrzymał więcej czasu w Manchesterze United, to on sięgnąłby po to miano. Oczywiście jestem z tego naprawdę dumny, ale nie patrzę na to w ten sposób. Jest tam napisane “Najlepszy strzelec w historii Manchesteru United”, ale nie określiłbym sam siebie takimi słowami.

– Kiedy byłem młodszy, uważałem, że moją pozycją będzie dziesiątka. Moglem wchodzić w drugą linię i wychodzić z niej, dołączając do napastników. To tam najbardziej lubiłem grać.

– Nienawidziłem występować na prawym skrzydle, a o lewym w ogóle nie myślałem. Zawsze wydawało mi się, że po prawej stronie boisko się do ciebie zbliża. Pamiętam, kiedy graliśmy na wyjeździe z Realem Madryt. Grałem na Marcelo oraz Cristiano Ronaldo. Menedżer kazał mi śledzić Brazylijczyka, kiedy zapuszczał się do ataku. Gdy miałem podwoić Cristiano, wzywałem Jezusa!

– Zdarzyło się kilka razy, że odgrywałem inne role, aby uzyskać korzystny wynik dla zespołu, ale nienawidziłem tego wszystkiego – zakończył Rooney.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze