Moises Caicedo: marzę o grze w Manchesterze United

goal.com Łukasz Pośpiech
Zmień rozmiar tekstu:

Młody talent pochodzący z Ekwadoru porównywany jest do Paula Pogby i N’Golo Kante naraz. 19-latek wychował się w ekwadorskim klubie Indepediente i tamże rozgrywa swoje mecze. Czterokrotnie wystąpił też dla seniorskiej reprezentacji swojego kraju.

Już na tym etapie swojej kariery piłkarz ten zapisał się na kartach historii – 12 października w 15. minucie meczu z Urugwajem w ramach kwalifikacji do Mistrzostw Świata 2022 to on wyskoczył najwyżej do piłki i wbił ją do bramki rywali.

Stał się tym samym najmłodszym w historii strzelcem gola dla reprezentacji Ekwadoru, a także pierwszym piłkarzem urodzonym w trzecim tysiącleciu naszej ery, który zdobył bramkę w turnieju CONMEBOLu.

W dwóch listopadowych meczach kwalifikacyjnych zdobył dla swojej reprezentacji trzy gole, co już teraz zapewniło mu stałe miejsce w kadrze. Taki diament w rozgrywkach eliminacyjnych to skarb dla Ekwadorczyków, którzy na dwa ostatnie mundiale się nie zakwalifikowali.

Pomocnik ma już za sobą niemal dwa pełne sezony zagrane w barwach Independiente, a 19-ste urodziny miał zaledwie miesiąc temu. Wydaje się, że w tym tempie już wkrótce piłkarz może mieć piłkarski świat u stóp.

Wychowany w Santo Domingo, 100 km od ekwadorskiej stolicy – Quito, Caicedo dorastał wśród dziewiątki rodzeństwa.

– Było bardzo spokojnie, naprawdę – mówił. – Było też trochę niebezpiecznie, bo są tam gangi. Taki był mój los, że tam mieszkałem, nie mieliśmy pieniędzy, żeby się przeprowadzić.

Jak wielu młodych chłopaków pochodzących z Ekwadoru, przez lata Caicedo podziwiał Antonio Valencię, gdy ten grał dla reprezentacji i Manchesteru United. –

Bardzo się starał, tak jak ja robię to teraz – tłumaczył Caicedo. – Grałem w piłkę ze starszymi dzieciakami. Grałem z przyjaciółmi mojego brata, przez których płakałem, bo kopali mnie mocno – wspomina.

Niedługo potem jego talent został dostrzeżony i w wieku 13 lat pomocnik podpisał kontrakt z Independiente del Valle z Quito. W 2019 roku w wieku 17 lat został sprowadzony do pierwszej drużyny tego klubu przez Miguela Angela Ramireza – trenera, który wcześniej pracował z nim w młodzieżowych zespołach. Młody piłkarz wcielony został do kadry, która w tym samym roku zdobyła tytuł Copa Sudamericana po raz pierwszy w historii klubu.

To jednak w 2020 roku pomocnik przykuł największą uwagę. Rozpoczął go, grając pierwsze skrzypce w kampanii zespołu U-20 w Copa Libertadores – Caicedo zdobył w końcówce półfinału z brazylijskim Flamengo bramkę na remis, co pozwoliło jego zespołowi przejść dalej i w efekcie wygrać turniej.

W swoim debiucie dla seniorskiej drużyny w Copa Libertadores potrzebował zaledwie ośmiu minut, żeby pokonać bramkarza rywali. Nie było to też zwyczajne dołożenie nogi, a soczysty gol z dystansu.

Jeszcze lepiej prezentowała się jego dyspozycja po lockdownie, gdy we wrześniu wrócił na boiska. Już w pierwszym meczu popisał się bramką z Flamengo, czyli obrońcą tytułu Copa Libertadores.

Przeczytaj również:  Nathan Bishop: na treningach pracuję z najlepszymi zawodnikami na świecie

Jego klub zakwalifikował się do finałowej szesnastki tego turnieju, a młody piłkarz otrzymał swoje pierwsze powołania do kadry narodowej.

– Mówiąc szczerze, to marzyłem o tym, o byciu piłkarzem, graniu dla Independiente del Valle – przyznaje nastolatek. – Nigdy nie śniłem jednak o byciu w drużynie narodowej w wieku 18 lat.

Jego trenerzy nie są jednak zaskoczeni tempem, w jakim kariera Caicedo się rozpędza. – Moises rozumie grę, dojrzał w tym, jak ją postrzega, odkąd dołączył do pierwszej drużyny – mówił Ramirez. – Świetnie przyjmuje piłkę i dobrze ją kontroluje, co pomaga mu utrzymać grę w ruchu.

Młody pomocnik ma dwóch idoli w obecnym świecie piłkarskim, a są nimi partnerzy w środku pola “Les Bleus” – Paul Pogba i N’Golo Kante.

Kante to zawodnik, który zawsze walczy o swój zespół… Pogba ma styl gry, który bardzo lubię – mówił sam piłkarz, który zdaje się łączy w sobie najlepsze cechy obu wspomnianych bywalców boisk Premier League.

W klubie jednak coraz częściej używany jest na nieco innej pozycji – przesunięty został na bok pomocy, gdzie może częściej wykorzystywać imponujące, eksplozywne przyśpieszenie.

Choć chwalimy jego spektakularne bramki, to strzelanie nie jest jego specjalnością, choć zdecydowanie widać poprawę w tym aspekcie. Pomocnik mierzący 178 cm wzrostu dobrze gra głową i potrafi uderzać zza pola karnego. Jeśli jego rozwój potoczy się tak, jak do tej pory, to niedługo może zobaczymy jego poczynania na europejskich boiskach.

Sam zawodnik wspomina, że chciałby podążyć śladami swojego idola, Antonio Valencii, i zagrać na Old Trafford.

– Marzę o tym, aby przenieść się do Manchesteru United – mówił. – Lubię angielski futbol ze względu na szybką grę.

Jedynie czas pokaże, czy młody pomocnik zamelduje się na wielkich stadionach, czy może przepadnie jak wiele innych nastoletnich gwiazd. Możliwe też, że postanowi postawić na rozwój w jednym z ojczystych klubów lub w u któregoś z brazylijskich, czy też argentyńskich gigantów.

https://images.daznservices.com/di/library/GOAL/6b/9d/moises-caicedo-nxgn_dyxafp42dg721417u1s8yk814.jpg?t=340125446&quality=60&w=700

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze