Alex Telles: w derbach się nie gra, derby się wygrywa

manutd.com Łukasz Pośpiech
Zmień rozmiar tekstu:

Letni nabytek Manchesteru United stanie w weekend przed szansą wystąpienia w swoim pierwszym w życiu derbowym meczu z Manchesterem City. Brazylijczyk wyraził jednak dosyć prostą tezę na temat tego, jakie nastawienie powinno się mieć w takich spotkaniach.

Brazylijski piłkarz zdecydowanie ma doświadczenie w derbowych meczach – wystarczy tylko przypomnieć jego poprzednie kluby. FC Porto rozgrywa Derby da Invicta (derby miasta Porto) z zespołem Boavista Porto, Dragoes vs Leoes ze Sportingiem Lizbona, a także O Classico z Benfiką. Galatasaray z kolei (w którym Telles grał w latach 2014-2016) rozgrywa Międzykontynentalne Derby z Fenerbahce (nazwa bierze się od położenia w jednym mieście, lecz na dwóch różnych kontynentach).

Telles był też na wypożyczeniu w Interze Mediolan, w którego barwach zagrał dwukrotnie z AC Milan (łącznie było to jednak tylko 25 minut). Piłkarz ten ma więc zdecydowanie sporą wiedzę na temat tego, jak do derbowych meczów powinno się podchodzić.

– W Brazylii mówimy, że nie gra się w derbach, tylko się w nich zwycięża, więc my zdecydowanie wejdziemy w ten mecz z tą mentalnością – powiedział. – To naprawdę ważny mecz i jest to ważny kamień milowy mojej kariery. Wiem, jak istotne są pod względem historycznym te spotkania. Jedziesz na derby, żeby wygrać. Jak zawsze, ważne jest, żebyśmy szanowali przeciwników. Wiemy, że w derbach decydują małe detale i wygrywa zespół, który przygotuje się lepiej.

– Na szczęście wygrałem niemal wszystkie derbowe mecze, w których grałem, odniosłem w nich więcej zwycięstw, co jest dla mnie pozytywem – dodał. – Jak już mówiłem wcześniej, wspominam derby tak, że we wszystkich z nich decydowały detale. Jak we wszystkich meczach, koncentracja i skupienie są ważne, wiec musimy być na stałym poziomie. Jestem szczęśliwy, że mogę przeżyć to doświadczenie gry w derbach, bo pomaga to w kolejnych spotkaniach.

Przeczytaj również:  Tyrell Malacia: wiele osób uważało, że skończę na ławce rezerwowych

– Pamiętam [w derbach Mediolanu], że byłem w hotelu poprzedniego dnia, nie mogłem doczekać się meczu. Wszedłem na boisko na 20 czy 25 minut w drugiej połowie. To było na Giuseppe Meazza, na stadionie San Siro. To był dla mnie specjalny moment, szczególnie ze względu na zwycięstwo, było naprawdę warto.

– Oglądałem derby Manchesteru przy kilku okazjach, wliczając w to te w ostatnim sezonie, które United wygrał. Mam naprawdę wysokie oczekiwania. Oczywiście wolelibyśmy mieć fanów na stadionie z nami, żeby motywowali nas, ale nasze oczekiwania są wielkie, bo znamy jakość naszego zespołu, ale znamy też jakość rywali, dlatego wyjdziemy na ten mecz silni i skupieni na tym, żeby zrobić wszystko jak najlepiej.

– Myślę, że podsumowałbym moje pierwsze miesiące jako szybką i skuteczną adaptację. Gdy tylko przybyłem do klubu, miałem zaplanowane dwa wyjazdy z kadrą Brazylii. Potem szukałem domu i poznałem się z zespołem, grając trudne mecze co 3-4 dni.

– Widzę te pierwsze miesiące jako okres adaptacyjny, ale bardzo wydajny. Czuję się dobrze, coraz lepiej integruję się z zespołem i jestem bardzo szczęśliwy. To była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.

– Myślę, że tym, co zauważyłem najpierw w klubie, była inna struktura, wielkość United, tylko patrząc na herb klubu z jego ciężarem i historią, zawodnikami, którzy tu grali. To dla mnie powód do dumy, ale też wielka motywacja, żeby podążać śladami byłych piłkarzy – zakończył lewy obrońca.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze