The Athletic: analiza gry Shoretire’a, Mejbriego, Pellistriego i należytych derbów Manchesteru

The Athletic Damian Domitrz
Zmień rozmiar tekstu:

Dziennikarz The Athletic zajmujący się sprawami Manchesteru United, Laurie Whitwell uznał, że w swojej najnowszej analizie warto poświęcić trochę uwagi wschodzącym gwiazdom “Czerwonych Diabłów”.

Sobotnie derby w ramach 12. kolejki Premier League nie porwały, ale nie można powiedzieć tego samego o derbach Manchesteru U-23, które minionej niedzieli zaoferowały smak prawdziwej lokalnej rywalizacji.

Artykuł Lauriego Whitwella dla The Athletic – treść oryginalna

Choć w minioną sobotę na Old Trafford doszło być może do derbów w wersji lite, to kolejnego dnia w Leigh Sports Village, drużyny U-23 zagwarantowały autentyczny smak rywalizacji obu klubów z Manchesteru. Było to popołudnie charakteryzujące się zabłoconymi spodenkami i posiniaczonymi kończynami, a zespoły młodzieżowe United i City podzieliły się czterema golami, licznymi faulami i jedną czerwoną kartką.

Małe pożary były wszędzie, a gorączka tego spotkania przeniosła się także do tunelu, gdy Nicky Butt i główny trener City, Enzo Maresca, głośno dyskutowali o decyzjach sędziów, kiedy gracze z obu stron wymagali leczenia.

Był to typ spotkania, z którego wyleczeni gracze wyciągną wnioski. Wynik sprawił, że United utrzymał swoją szóstą pozycję w tabeli Premier League 2, tracąc do lidera City trzy punkty.

The Athletic przyjrzało się kluczowym tematom rozmowy z tego pełnokrwistego spotkania.

Shola Shoretire gra ponad swój wiek

Wiąże się duże nadzieje z graczem, który związał się z United półzawodowym kontraktem na początku tego roku. To niespotykany krok klubu zobowiązujący Shoretire’a do gry dla United przez trzy lata, gdy dopiero 2 lutego skończy 17 lat. Nawet przy tych oczekiwaniach, jego występy na poziomie U-23 były imponujące. Jest najmłodszym graczem w drużynie Neila Wooda, ale regularnie wychodzi na murawę od pierwszej minuty i w rywalizacji z City nie było inaczej.

Operując na prawym skrzydle, miał udział przy golu Facundo Pellistriego dzięki szybkiemu zgraniu do Arnaua Puigmala, który dał United impuls. Ponadto, kompetentnie wykonywał swoją pracę w defensywie i wyglądał na niewzruszonego fizycznością zawodów. Rzeczywiście, na pewnym etapie zostawił Luke’a Mbete, okazałego środkowego obrońcę City, na ziemi po tym, jak wdarli się w pojedynek. Wydaje się, że posiada odpowiednie umiejętności oraz że jest zbudowany ze stali.

– Najbardziej imponuje mi to, że jest technicznym graczem – przyznał Wood w rozmowie z The Athletic.Shola przez całą karierę w naszej Akademii grał w roczniku wyżej. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek grał w swojej grupie wiekowej. Zawsze był przeciągany wyżej.

– Jest bardzo dojrzały jak na swój wiek, także w sposobie grania. Wykonuje dużo pracy, zajmuje wiele pozycji i odgrywa wiele ról. Grał na dziewiątce, na lewej stronie, na prawej, a także na dziesiątce i zagra wszędzie, gdzie go o to poprosicie – z piłką przy nodze i bez niej – zawsze robi swoje. Można mu zaufać, że wykona tę pracę.

– Nie oczekuję od niego, że będzie zawodnikiem meczu czy główną postacią zespołu, ponieważ jest zbyt młody, ale wychodząc na boisko, nie tonie. Prawdopodobnie był jednym z naszych najbardziej regularnych graczy w tym sezonie.

Hannibal Mejbri zbiera kopniaki

To było trudne starcie dla Mejbriego, który stanowił cel dla City zarówno fizycznie, jak i werbalnie. Wywalczył rzut karny zamieniony na gola przez Ethana Galbraitha doprowadzającego do remisu po tym, jak wynik meczu otworzył James McAtee. Goście wydawali się być poirytowani jego stylem gry.

Mejbri potrafi zbyt łatwo upadać na ziemię, ale najczęściej jego stopy były zbyt szybkie dla graczy City, a próby wślizgów kończyły się groźnymi faulami. Urażony poczuł się Liam Delap pochylający się nad Mejbrim, aby wskazać na niego palcem i użyć kilku inwektyw, częściowo depcząc także jego nogę. Nadużyciem wobec Mejbriego wykazał się również bramkarz City, Cieran Slicker, gdy ten leżał na murawie w innym momencie spotkania.

Getty Images

Należy przyznać, że Mejbri godnie jednak podnosił się z boiska i tak jak Cristiano Ronaldo kopany na treningach przez Giggsa oraz Scholesa, nabrał gruboskórności. To było jedno z tych starć, w których trudno wykazywać się krzepkością.

Podejście City wydawało się mieć jakiś efekt, ponieważ Mejbri zajmował bezpieczniejsze obszary i nieco ciszej próbował wpłynąć na losy gry. Jako siedemnastolatek ma jednak mnóstwo czasu, aby “wypełnić” swoje braki, jak powiedział Nicky Butt, szef działu ds. rozwoju pierwszego zespołu w Manchesterze United.

Sędziowanie

Butt już dawno przeszedł na emeryturę, ale zaciekłość, jaką odznaczał się w swojej grze, była widoczna podczas sporu z Marescą. Zapalnikiem furii było brutalne działanie Delapa wobec Reecego Devinea. Delap poleciał na nieruchomego Devine’a, dodając łokieć do jednostronnej walki o piłkę w powietrzu. Sędzia Andrew Kitchen uznał, że zasługuje tylko na żółtą kartkę. Maresca był natomiast wściekły, że Kitchen nie skarcił Puigmala za atak, który sprawił, że Claudio Gomes wymagał opieki medycznej. – Zamknij się – powiedział do Butta. – To nie jest faul dla ciebie, tylko dla mnie. Przez 45 minut krzyczysz do sędziego. Nicky Butt, co można potwierdzić, nie ustąpił.

Przeczytaj również:  Bruno Fernandes dla The Athletic (cz. II): pomysły Rangnicka nie pasowały do naszego zespołu

Chwilę wcześniej Adrian Bernabe otrzymał czerwoną kartkę za faul na Galbraith’cie.

Neil Wood powiedział: – Sędzia od samego początku musiał lepiej kontrolować to spotkanie. Okazało się, że nagle obie drużyny popełniają groźne faule. Nikt nie otrzymał kartki, więc mecz wymknął mu się spod kontroli. Nie jestem pewny, czy czerwona kartka była słuszna. Z boku wyglądało to źle, ale na powtórce widać, że jego stopy znajdowały się na murawie.

– Rywale mają w swoich szeregach kilku wielkich chłopaków. Z boku dało się wyczuć ich agresję. Chcieli się nami zająć. Musieliśmy się temu przeciwstawić. Jeżeli zaczniesz być zastraszany i poddasz się temu – oni też są dobrymi graczami – to czeka cię długi dzień. Po naszej stronie również znajdowało się kilku zawodników, którzy nie bali się wślizgów. To część gry.

Przyszłość bocznych obrońców – Brandona Williamsa oraz Ethana Lairda

Jak można było przewidzieć, Brandon Williams to jeden z tych graczy, którzy deszczowe warunki postrzegali jako zaproszenie do wślizgu. Anglik miał szczęście, że w pierwszej połowie uniknął kary za złe wyczucie czasu. 20-latek zyskał wśród fanów United kultową reputację dzięki bezkompromisowemu podejściu w ekipie Ole Gunnara Solskjaera, ale jego udział w bieżącej kampanii został ograniczony.

To spotkanie stanowiło dla niego okazję do zagrania 90 minut, w ciągu których popisał się kilkoma charakterystycznymi rajdami do przodu. Okaże się, czy doda coś jeszcze do swoich pięciu seniorskich występów w tym sezonie, czy Manchester United pozwoli mu na wypożyczenie w styczniu. The Athletic w zeszłym miesiącu ujawniło, że jednym z zainteresowanych klubów jest Southampton.

– Trenował z pierwszą drużyną, ale chciał grać – powiedział Neil Wood. – To dobre rozwiązanie dla jego przygotowania meczowego.

Na drugiej flance cenne minuty po frustrującym okresie z kontuzjami zgarnął 19-letni Ethan Laird. To on wypracował gola Pellistriemu, wykonując swój znak firmowy i mijając po prawej stronie Mbete. Powtarzał swoje ruchy także wtedy, gdy Manchester City musiał grać w dziesiątkę. Swoją pozycję utrzymywał bardzo wysoko i szeroko, a także głośno informował kolegów, kiedy chce otrzymać futbolówkę.

Czasami zajmował dobre pozycje, ale potem ścinał do środka i wracał do obrony – przyznał Wood. – Wiemy, jak radził sobie w poprzednim sezonie. Wchodził w te obszary, dojeżdżał do linii końcowej i dośrodkowywał. 

– Zagrał przeciwko West Hamowi, doznał dręczącej kontuzji, a potem znowu wrócił, więc w ostatnich miesiącach zmagał się z brakiem regularnej gry. Czuł się wystarczająco dobrze, aby przetrwać te 90 minut.

Lairda postrzega się jako długoterminowego rywala dla Aarona Wan-Bissaki, ale potrzebuje on okresu wolnego od kontuzji. To piłkarz, który może skorzystać na styczniowym wypożyczeniu, o ile pozwoli mu na to jego kondycja zdrowotna.

Facundo Pellistri nabiera wiatru w żagle

18-letni Urugwajczyk strzelił trzeciego gola w trzecim meczu na tym poziomie, spokojnie wykańczając akcję z ósmego metra. Wydaje się, że aklimatyzuje się do angielskiego futbolu w każdym spotkaniu.

Dział rekrutacji United uznał, że jego podstawowe statystyki nie ujawniają pełni jego potencjału, a indywidualny skauting wykazał aspekty, których nie da się zmierzyć. Występy w ekipie Neila Wooda są tego świadectwem.

Pellistri gra z determinacją, równowagą oraz szybkością. Czasami może przedryblować jednego rywala, ale potem zostanie zatrzymany przez kolejnego, co oznacza nieudany drybling. Nie brakuje mu jednak ochoty do gry, choć w jego poczynaniach można dostrzec kilka aspektów do poprawy.

https://cdn.theathletic.com/app/uploads/2020/12/14132144/PELLISTRI-MANCHESTER-UNITED-scaled-e1607970148294-1024x684.jpg
Getty Images

10 milionów euro za transfer i brak pewnego innego skrzydłowego w drużynie Solskjaera stawia pytanie, czy nie warto włączyć go do pierwszego zespołu. Wydaje się jednak, że jeszcze przez jakiś czas jego rozwój będzie kontynuowany z dala od blasku seniorskiego poziomu.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze