Nick Cox: Brexit zapewne postawi nas w gorszym położeniu niż kluby z innych europejskich krajów

BBC Marcin Polak
Zmień rozmiar tekstu:

Angielskie kluby ucierpią z powodu nowych zasad Brexitu dotyczących pozyskiwania młodych piłkarzy z zagranicy – mówi dyrektor Akademii Manchesteru United, Nick Cox.

Od 1 stycznia wszyscy gracze przenoszący się do Anglii z zagranicy muszą mieć co najmniej 18 lat i kwalifikować się do uzyskania pozwolenia na wjazd do krajy w systemie punktowym. Zasady zostały uzgodnione między Premier League, Football League, Football Association i rządem Wielkiej Brytanii.

– Chcielibyśmy, aby były równe szanse, ale to niestety niemożliwe – powiedział Cox.

Nowe zasady kładą kres obecnemu układowi, który dawał klubom możliwość pozyskiwania zawodników w wieku 16 lat. W czasach funkcjonowania poprzednich reguł, do Anglii przenieśli się tacy gracze jak Cesc Fabregas, Paul Pogba i Hector Bellerin.

W skład drużyny Manchesteru United U-18 wchodzi dziewięciu zawodników urodzonych poza Wielką Brytanią, w tym 17-letni pomocnik Hannibal Mejbri, który przybył na Wyspy z Monaco za opłatą, która ostatecznie może osiągnąć 9,1 milionów funtów.

Zapytany o nowe zasady, Cox powiedział BBC Sport: – Prawdopodobnie stawia nas to w niekorzystnej sytuacji w stosunku do innych europejskich klubów. Zawodnicy będą przemieszczać się między klubami w innych krajach europejskich, ale nie będą oni mogli przenieść się do naszej Akademii w wieku 16 lat, jak to jest obecnie.

Jednak odpowiedź Coxa wskazuje na jeden sposób obejścia systemu. Dzięki parasolowi w postaci szyldu City Football Group, właściciele Manchesteru City mają już znaczące udziały w trzech klubach pozostających w Unii Europejskiej – Gironie, Lommel SK i Troyes AC, które grają w drugich ligach odpowiednio w Hiszpanii, Belgii i Francji.

Tymczasem Chelsea ma bardzo bliskie relacje z Vitesse Arnhem – obecnie czwartą drużyną w holenderskiej najwyższej lidze – wysyłając tam w przeszłości wielu graczy, w tym reprezentanta Anglii, Masona Mounta.

Nowe przepisy zabraniają angielskim klubom podpisywania kontraktów z zawodnikami spoza Wysp Brytyjskich poniżej 18. roku życia, ale nic nie może przeszkodzić „partnerom” w robieniu tego w ich imieniu.

– Nie uważam to za obchodzenie zasad – powiedział Cox. – Jest to zgodne z przepisami.

Manchester United miał podobny związek partnerski z belgijskim Royal Antwerp, ale zaczął on słabnąć, zanim sir Aleks Ferguson przeszedł na emeryturę w 2013 roku. Cox odmówił odpowiedzi, czy klub z Old Trafford chciał wzmocnić istniejące powiązania – czy też szukał ich gdzie indziej.

Jednak Manchester United nie będzie biernie przyglądał się z boku, pozostawiając rynek młodych zawodników rywalizującym ze sobą innym klubom.

– Naszym zadaniem zawsze było rekrutowanie najlepszych dostępnych talentów i absolutnie nadal będziemy to robić – powiedział Cox. – Nie chcemy łamać zasad, ale będzie wiele strategii, które wierzymy, że możemy realizować w ramach nowego układu, które pomogą nam kontynuować tradycję rozwoju młodzieży w naszym klubie piłkarskim, z czego jesteśmy bardzo dumni.

– Mieliśmy dużo czasu, aby zaplanować i przygotować się na 31 grudnia. Czujemy, że jesteśmy w dobrym miejscu i wiemy, dokąd zmierzamy, biorąc pod uwagę ograniczenia, które ostatecznie przyniesie Brexit.

Cox przemawiał w imieniu Akademii Manchesteru United w podziękowaniu za otrzymanie nagrody Coaching Chain od UK Coaching – tegoroczne nagrody przyznano wspólnie każdemu, kto był zaangażowany w rozwój napastnika reprezentacji Anglii, Marcusa Rashforda.

Niezwykły wpływ 23-latka na zwrócenie uwagi na problem ubóstwa dzieci w Wielkiej Brytanii – i jego gotowość do przejęcia inicjatywy w kwestii bezpłatnych posiłków w szkole podczas pandemii koronawirusa – wyprowadził jego nazwisko daleko poza granice boiska piłkarskiego.

– Dość często w odniesieniu do Marcusa mówi się, że jest on zwykłą osobą, która robi niezwykłe rzeczy – powiedział Cox. – Na tym polega magia. Jest po prostu miejscowym chłopcem, który miał trudne dzieciństwo, ale dzięki własnym wysiłkom znalazł się w sytuacji, w której może pomóc i wpłynąć na zwykłe dzieciaki, które są takie jak on kiedyś.

– Dla niego stawienie czoła temu problemowi, to wspaniała rzecz. Jesteśmy z niego niesamowicie dumni. Lubimy myśleć, że wywarliśmy pozytywny wpływ na Marcusa i jego rozwój, ale byłoby głupotą z naszej strony, gdybyśmy przypisywali sobie to, co osiąga. Chodzi o niego, jego osobiste pragnienia i dążenie do zmiany.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze