Andy Mitten dla The Athletic: Manchester United – Odrodzenie (teraz potrzebują czegoś, co będą mogli pokazać)

Źródło:The Athletic

Jeżeli wziąć pod uwagę ostatnie 10. kolejek Premier League to nie ma drużyny, która prezentuje równiejszą formę od Manchesteru United. Imponujące 8 zwycięstw, 2 remisy i 26 punktów na 30 możliwych. Do tego strzelone aż 24 bramki.

Czy faktycznie jesteśmy powoli świadkami odrodzenia klubu z Old Trafford, jakiego zapamiętaliśmy jeszcze za czasów sir Aleksa Fergusona? Bliżej temu tematowi przygląda się w swoim najnowszym artykule dziennikarz serwisu The Athletic, Andy Mitten.

Artykuł Andy’ego Mittena dla The Athletic – treść oryginalna

Miniony rok nie zostanie zapamiętany jako dobry rocznik dla Manchesteru United.

Drużyna ta co prawda osiągnęła w tym czasie trzy półfinały różnych rozgrywek (a w pierwszym tygodniu stycznia rozegra kolejny, z Manchesterem City w tegorocznej edycji Pucharu Ligi), ale nie wygrała żadnych trofeów. United nie wyglądał przy tym na zespół, który był bliski dotarcia do finału w którejkolwiek z tych półfinałowych potyczek. Trzecie miejsce w Premier League w sezonie 2019-20 słusznie zostało pochwalone, ale tylko dlatego, że wzięto pod uwagę skąd ta drużyna w pewnym momencie startowała, aby ostatecznie skończyć tak wysoko. Gdy United osiągał największe sukcesy, to wówczas trzecie miejsce uznawano za niepowodzenie, jak to miało miejsce chociażby w 2005 roku. Jednak to dotyczyło tamtych czasów.

Mija już osiem lat odkąd najlepszy angielski klub miał najlepszy zespół w Anglii – tyle samo czasu minęło też od momentu, w którym drużyna ta po raz ostatni walczyła o tytuł mistrzowski. Po pierwszych 16 meczach ligowych w poprzednim sezonie, United zajmował piąte miejsce i miał już 22 punkty straty do lidera, ekipy Liverpoolu. Tymczasem po 16 grach w obecnej kampanii, United ma tyle samo oczek, co ich największy rywal. Perspektywa prawdziwego wyścigu o tytuł mistrzowski, rozgrywającego się pomiędzy dwoma największymi klubami w Anglii, ekscytuje z wielu powodów. Nie tylko dlatego, że Liverpool celuje w wyrównanie rekordu 20 mistrzostw, które ma na koncie United. Jednak niewielu fanów klubu z Old Trafford daje się ponieść emocjom i uważa, że ich drużyna wygra ligę w tym sezonie. Są za to zadowoleni z ciągłej poprawy gry zespołu pod wodzą Ole Gunnara Solskjaera.

Kształt ligowej tabeli, biorąc pod uwagę mecze od stycznia do grudnia 2020 roku, stanowi pewien barometr ukazujący, w jakim miejscu obecnie znajduje się United. Drużyna ta jest trzecia, za Liverpoolem i Manchesterem City. Jeden punkt za “The Citizens”, 12 za “The Reds”, ale też ma o dwa mecze rozegrane mniej niż obecny mistrz Anglii. W analogicznym zestawieniu w 2019 roku United był piąty, 36 punktów za Liverpoolem. Czwarty był w 2018 i 2017, trzeci w 2016, piąty w 2015 i 2014 oraz czwarty w 2013, a więc w roku, w którym odszedł na emeryturę sir Alex Ferguson i zaczął się upadek klubu.

Brak opisu.
The Athletic

Jeżeli menedżer jest zatrudniany w połowie kampanii, to dobrze jest ocenić jego pracę z perspektywy pozycji, jaką zajmuje na koniec poszczególnych sezonów. Jednak gdyby wziąć pod uwagę fakt, że United przegrał trzy mecze ligowe w styczniu 2020 roku, zanim klub pozyskał Bruno Fernandesa, to roczne podsumowanie byłoby zapewne jeszcze bardziej imponujące na korzyść klubu z Old Trafford. Portugalczyk stał się najlepszym piłkarzem United, który doprowadził do transformacji tego klubu – dał przy tym sygnał ostrzegawczy pozostałym zawodnikom, że nadszedł czas, aby sobie uświadomili, że nie mogą spoczywać na laurach, bo w przeciwnym razie zostaną odstawieni na boczny tor. Kilka dużych nazwisk zostało już odstawionych od składu, a inni muszą ponownie walczyć o swoje miejsce. Jose Mourinho czuł presję, aby wystawiać do gry Paula PogbęSolskjaer korzysta z Francuza, gdy uważa, ze warto postawić na niego od początku – jak to miało miejsce w spotkaniu z Aston Villą, kiedy to dobrze trafił.

W poprzednich dwóch sezonach United tracił do mistrza kraju 32 i 33 punkty – kolejno do Manchesteru City i Liverpoolu. Żadna z tych kampanii nie była tak konsekwentną jeżeli chodzi o grę “Czerwonych Diabłów”, a w porównaniu z rozwojem drużyny, ten dystans został zniwelowany. United jest teraz wyżej od City w tabeli, czego większość kibiców nie przewidywała na początku tego sezonu.

Brak opisu.
The Athletic

Pamiętam nastroje fanów jeszcze we wrześniu, które teraz, gdy kibice nie mogą uczęszczać na mecze, są jeszcze bardziej widoczne w mediach społecznościowych. Wskazywano na to, że United ma za sobą słabe okienko transferowe, podczas gdy Chelsea działała zdecydowanie. Nastroje te mieniły się w coraz ciemniejszych barwach, gdy drużyna z Old Trafford słabo rozpoczęła sezon po tym, gdy piłkarze trenowali ze sobą zaledwie cztery dni w porównaniu do średnio 26-27 dni przed każdym kolejnym sezonem. “Czerwone Diabły” zostały ograne przez Crystal Palace na Old Trafford w meczu otwarcia, następnie w drugiej kolejce były zdecydowanie gorsze od Brighton, a potem przegrały u siebie 1:6 z Tottenhamem.

Podczas gdy liczba kliknięć w Internecie nabierała rozpędu od kolejnych spekulacji na temat przyszłości menedżera United, trenerzy w klubie nigdy nie stracili wiary i spodziewali się poprawy, która nastąpiła. Obecnie United pozostaje niepokonany od 10 meczów ligowych, prezentując przy tym wręcz niesamowitą formę na wyjazdach. Zgadza się, drużyna czasami się jeszcze miota i wypadnięcie z Ligi Mistrzów było dużym ciosem, zwłaszcza po zwycięstwach w dwóch pierwszych meczach przeciwko topowym zespołom. Te otwierające 13 minut meczu w Lipsku było okropne, podczas nich United przegrywał już 0:2 i nie był to odosobniony przypadek.

United znajdował się na pozycji drużyny przegrywającej w każdym wyjazdowym meczu ligowym w tym sezonie, aż do spotkania z Leicester City w Boxing Day, co powoduje u fanów pewną dezorientację, ale comebacki drużyny są ekscytujące, a futbol, jaki prezentuje United, przynosi najwięcej rozrywki od czasu, gdy zespół ten zdobywał tytuły ligowe. Czy to właśnie nie jest to, czego chcieli fani podczas tego napuszonego stylu gry tej drużyny pod wodzą Louisa van Gaala czy Mourinho?

Przeczytaj również:  Paul Pogba: uwielbiam grać z Bruno Fernandesem

Więc takie to uczucie być w wyścigu o tytuł mistrzowski po raz pierwszy od ośmiu lat? Ostatnia taka najlepsza próba United przypadła na listopad 2015 roku pod wodzą Louisa van Gaala, kiedy to jego drużyna była na szczycie tabeli. Tydzień później, zespół przegrał w Wolfsburgu, odpadł na etapie fazy grupowej z Ligi Mistrzów, a następnie przegrał trzy kolejne mecze ligowe. Był to początek końca Holendra na Old Trafford. Gdy United wypadł w Niemczech z tych samych rozgrywek i na tym samym etapie w poprzednim miesiącu, drużyna odpowiedziała trzema zwycięstwami i dwoma remisami w kolejnych pięciu meczach.

United wciąż nie zbliżył się poziomem do Liverpoolu, ale wyniki Solskjaera są porównywalne do tych, jakie osiągał Klopp w pierwszych dwóch latach pracy na Anfield. Niemiec potrzebował na ułożenie swojej drużyny od dwóch do trzech lat, podczas gdy pieniądze ze sprzedaży Philippe’a Coutinho też pomogły, bowiem zostały dobrze wydane. Każda wielka drużyna United potrzebowała czasu na to, aby ją zbudować. Jeżeli więc Solskjaer ma taką zbudować, to tutaj nie będzie inaczej.

Styczniowy wyjazdowy mecz na Anfield będzie dla zespołu Solskjaera kolejnym wskaźnikiem w ocenie postępu, ale drużyna ta zdecydowanie się rozwija, notując średnio 2,06 punktów na mecz, co przy tej tendencji na koniec sezonu może dać 78 oczek. To prawdopodobnie nie pozwoli na zwycięstwo w lidze, ale mogą pojawić się zaskakujące zwroty akcji w tym sezonie. Rzeczywistość jest taka, że United jest na kursie zdobycia 10 punktów więcej w tym sezonie. Jeżeli podtrzymać ten trend, to w przyszłej kampanii drużyna ta może już znacznie przekroczyć 80 oczek. Jednak i to może okazać się niewystarczające do zdobycia mistrzostwa.

Przeczytaj również:  Solskjaer: mecz Manchester United vs. AS Roma brzmi jak porządny, europejski klasyk

Sukcesy powinny być jednak mierzone zdobytymi trofeami, a nie wysokim miejscem w tabeli. Solskjaer potrzebuje – i chce – zdobyć puchar w tym sezonie. Nie ma znaczenia jakich dotyczyłby rozgrywek. Dlatego też United tak silnym składem wyszedł na wyjazdowy mecz z Evertonem w Carabao Cup. Zresztą “The Toffees” także naprawdę chcieli zdobyć swoje pierwsze trofeum od 1995 roku. Mourinho, kolekcjoner pucharów – czy też “titles”, jak to ma w zwyczaju mówić – chce trofeum dla Tottenhamu. To jeden z powodów, dla których Harry Kane grał pełne 90 minut przeciwko Stoke City tuż przed Świętami Bożego Narodzenia.

Zdobycie Carabao Cup nie zaspokoi krytyków, ale z pewnością ich nieco uciszy, a przy tym podniesie wiarę wśród piłkarzy i fanów. To byłby też wspaniały dzień na Wembley, jeżeli fani będą dopuszczeni do powrotu na stadiony pod koniec kwietnia. Jednak najpierw trzeba przezwyciężyć przeszkodę w postaci Manchesteru City w kolejnym półfinale. Gdy Solskjaer obejmował swoje obecne stanowisko, jego drużyna była zespołem znanym jedynie z gry z kontrataku – często ze świetnym efektem końcowym. Jednak w ostatnich derbach Manchesteru, United miał 46% posiadania piłki. Niewiele drużyn potrafi dokonać czegoś takiego w spotkaniu przeciwko City.

Sir Alex Ferguson ostrzegłby piłkarzy, żeby szanowali każde trofeum – mówi dla The Athletic były asystent Szkota, Rene Muelensteen. – Nie ma to nic wspólnego ze znaczeniem danego pucharu, ale z emocjami, jakie towarzyszą wygrywaniu. Dochodzi się do finałów po to, aby je wygrać i Fergie na to naciskał. Trofea są też potwierdzeniem tego, że to co robisz, faktycznie działa. Zdobycz pucharowa uspokaja też atmosferę wokół klubu – zwłaszcza teraz by uspokoiła.


Drużyna United prowadzona przez Jose Mourinho uzbierała 81 punktów w lidze w sezonie 2017-18. Portugalczyk przyznał później, że postąpiono słusznie, że wyrzucono go z posady pod koniec tamtego roku, ale też wskazał, że chciał otrzymać większe wsparcie na rynku transferowym. Gdy tak się nie stało, zaczął mieć problemy, zresztą jak i cała drużyna. Trzeba jednak spojrzeć na dwie strony medalu. Mourinho poinstruował United w zakresie limitu, ile powinno się zapłacić za Harry’ego Maguire’a. Leicester jednak nie ustąpiło. Do czasu, aż United wrócił z zapytaniem o Anglika, klub nie dokonał żadnego transferu, ostatecznie kupując go za 30 milionów funtów drożej, niż pierwotnie zakładał to Mourinho.

Mourinho budował też drużynę w oparciu o piłkarzy, którzy byli już “ukończonymi produktami”, a Solskjaer ma młodszy i bardziej oparty o wychowanków zespół. Grają bardziej ofensywnie, przyjemniej dla oka i są bliżej szczytu tabeli.

Gdy Ed Woodward mówił w zeszłym roku o restarcie kulturowym w klubie, fani nie byli skorzy do słuchania. Drużyna miała swoje problemy, a Woodward i rodzina Glazerów, która jest właścicielem klubu, nigdy nie byli popularni wśród kibiców. Jednak pojęcie kulturowej odnowy to termin długoterminowy, znacznie wykraczający poza samo pozyskiwanie nowych piłkarzy – choć wydatki Solskjaera na rynku transferowy i tak robią wrażenie.

Solskjaer pozostaje w centrum tego wszystkiego i zarządza klubem, który jest znacznie, ale to znacznie większy od tego jakim był, gdy sir Alex Ferguson osiągał z nim szczyty. Menedżer kadry U-18 Manchesteru United, Neil Ryan, ma teraz do dyspozycji tak duży sztab szkoleniowy, jak ten, który miał wokół siebie Fergie w pierwszej drużynie, gdy sięgał z nią po potrójną koronę.

Solskjaer może być stawiany w roli trenera, na którego wylewana jest cała złość po każdej porażce United, ale nie da się ukryć, że Marcus Rashford, Luke Shaw, Harry Maguire, Victor Lindelof, Scott McTominay, Dean Henderson i Mason Greenwood – oni wszyscy rozwinęli się pod jego wodzą.

Solskjaer popełnia też błędy podczas spotkań – jak chociażby brak decyzji o ściągnięciu z boiska Freda w rewanżowym meczu z PSG w Lidze Mistrzów, ale uważał, że niezwykle szybka pomoc drużyny z Paryża, będzie znacznie skuteczniejsza w grze przeciwko Nemanji Maticiowi niż z Brazylijczykiem w składzie. Norweg dokonywał też jednak zmian, które przynosiły jego drużynie zwycięstwo, jak chociażby tych w meczu przeciwko West Hamowi. Jest świadomy liczby spotkań, jakie jego zespół ma do rozegrania w tym sezonie i nie chce wypalić swoich zawodników.

Przeczytaj również:  Noah Solskjaer: spokojnie, zawsze mam co jeść

Norweg jest też niezwykle zaangażowany w życie klubu. Kiedy reszta jego sztabu wzięła wolne podczas przerwy na mecze reprezentacyjne, a jego rodzina poleciała do swojego domu do Norwegii, on został w Manchesterze. Wykazał ogromne zainteresowanie wewnątrz klubowym systemem szkolenia młodzieży i osobiście zaangażował się w pozyskiwanie Facundo Pellistriego oraz Hannibala Mejbriego. Przy czym to nie Solskjaer musiał poddać się dwutygodniowej kwarantannie po tym jak odwiedził Bergamo w tym miesiącu, aby zobaczyć się z Amadem Diallo. To John Murtough – bystry, wywodzący się z Manchesteru fan United, który dołączył do klubu w 2013 roku, pracując wcześniej z Davidem Moyesem w Evertonie, a także przy samej Premier League, gdzie był szefem ds. występów na elitarnym poziomie. Obecnie jest szefem rozwoju piłkarskiego w United. W klubie jest kilku doskonale prosperujących młodych zawodników, którzy dobrze spisują się grając w wyższych grupach wiekowych. 16-letni piłkarze występują w zespole United do lat 18, podczas gdy 18-letni gracze reprezentują barwy kadry U-23.

United stosuje między innymi podejście do rekrutacji i nauki o sporcie w oparciu o zbierane dane. Solskjaer dokonał przeglądu swojego zaplecza i wprowadził do klubu nowych ludzi lub awansował część jego pracowników do roli trenerów, specjalistów ds. nauki o sporcie, specjalistów od przygotowania kondycyjnego i siły, specjalistów ds. rekrutacji, specjalistów ds. młodzieży, a także analityków danych.

Martyn Pert przybył do klubu na początku poprzedniego sezonu. Może się pochwalić tytułem magistra w dziedzinie nauki o sporcie. Swego czasu wyjechał też do Argentyny, aby uczyć się metod pracy samego Marcelo Bielsy. Jednym z zadań, które należą do Perta, jest maksymalizacja treningów dla piłkarzy, którzy nie grają regularnie, a także dbanie o równowagę dotyczącą uczucia przybicia zawodników z powodu braku gry, czy nieznalezienia się w kadrze meczowej, przy jednoczesnym poczuciu bycia gotowym do występu, gdy zostaną przywołani przez menedżera. A zostaną, ponieważ przed drużyną jest jeszcze wiele spotkań do rozegrania.

Inwestycje United w młodzież wzrosły czterokrotnie od 2015 roku, kiedy to City i Chelsea pozostawiały klub z Old Trafford w pokonanym polu w walce niemal o każdy najlepszy talent. Wciąż jednak nie pozyskują najlepszych młodych zawodników, jakich by chcieli. Nie udało się m.in. nakłonić na przeprowadzkę Jude’a Bellinghama pomimo tego, że obserwowano go ponad 60 razy odkąd skończył 12 lat, a także specjalnie sprowadzono do klubu sir Aleksa Fergusona, aby poznał jego całą rodzinę. Rodzice nastolatka chcieli wiedzieć ile minut ich syn występowałby na boisku w barwach United, podczas gdy w klubie odniesiono wrażenie, że Borussia Dortmund dała w tym zakresie pewną gwarancję. Klub z Old Trafford nigdy też nie zamierzał płacić 120 milionów euro za Jadona Sancho w minione lato, zwłaszcza w czasach, w których piłkarska gospodarka mocno podupadła przez pandemię Covid-19. Czas pokaże, czy podjęli słuszną decyzję w kwestii atakującego z Dortmundu, który jak na razie zdobył tylko jedną bramkę w lidze w tym sezonie.

Solskjaer jest młodym menedżerem, tak samo jak Mikel Arteta w Arsenalu i Frank Lampard w Chelsea. Norweg uważa, że jest w stanie zmienić 20% swojej drużyny każdego sezonu. Będzie potrzebował jeszcze kilku okienek transferowych, aby tego w pełni dokonać, ale do tej pory radzi sobie dobrze. Ogólna kondycja zdrowotna składu jego drużyny poprawiła się, ale on sam wspominał, że potrzebuje jeszcze dwóch lub trzech światowej klasy piłkarzy, aby United był w stanie rywalizować o tytuły. Drzwi do jego gabinetu w Carrington pozostają otwarte, a jego stale powiększający się zespół współpracowników przychodzi do niego i rozmawia o swoich pomysłach. Za czasów jego poprzednika byli mniej skłonni do takich działań, ale Solskjaer lubi współdzielić odpowiedzialność.

Przeczytaj również:  Man Utd zmienił kolor banerów na Old Trafford, ponieważ zlewał się piłkarzom z czerwonymi koszulkami kolegów

Byli piłkarze, od Roya Keane’a po Ryana Giggsa, są zapraszani do klubu, aby podzielić się z młodymi zawodnikami swoimi doświadczeniami, a wśród personelu w Carrington panuje rodzinna atmosfera. Jest to mieszkanka osób z rodowodem United z takimi specjalistami z zewnątrz jak chociażby Andrew Meredith, szef ds. gromadzenia danych, który przybył do klubu z St Pauli. Wraz z Paulem Brandem dodaje więcej inteligencji i głębi analizując poszczególne występy, dostarczając młodym trenerom i piłkarzom niezbędnych informacji. Richard Hawkins, który kieruje działem wydajności w klubie, ma za zadanie analizować i przekazywać trenerom dane na temat indywidualnych oraz zespołowych występów, skupiając się na perspektywie przygotowania fizycznego. Simon Wells to zaufane oko menedżera, który zajmuje się skautowaniem zawodników. David Horrock, wywodzący się ze środowiska klubowej Akademii, szuka wśród innych dyscyplin sportowych najlepszych praktyk możliwych do wdrożenia na elitarnym poziomie w piłce nożnej. To są nazwiska – a jest ich znacznie więcej – które nie są szerzej znane opinii publicznej, ale właśnie w ten sposób United chce to rozgrywać. Jeden z menedżerów, który pracował swego czasu ze wspomnianym Brandem w Blackburn powiedział: – Jest cholernie gorącym nazwiskiem w swoim fachu, najlepszy z jakim pracowałem. Jest przy tym bardzo dyskretny, a tego potrzeba w jego zawodzie.

United zmierza w odpowiednim kierunku. Zajmuje to trochę czasu i zapewne zajmie jeszcze więcej, jako że Solskjaer naciska na to, aby mieć dwóch topowych piłkarzy na każdą pozycję. Dla przykładu ma tak teraz w przypadku obsady lewej obrony, co widać w występach Luke’a Shawa, który jest w najlepszej formie odkąd do klubu dołączył Alex Telles.

Z pewnością będzie jeszcze więcej niepowodzeń, więcej histerycznych reakcji w mediach społecznościowych, gdy drużyna pogubi kolejne punkty, ale nawet najlepsze zespoły United zawsze traciły punkty. Ten, który zdobył potrójną koronę, nie potrafił wygrać aż 16 z 38 meczów ligowych.

Ta drużyna musi jeszcze zdobyć trofeum, ale poprawia swoją grę. Tym razem jest to jednak fundament zbudowany na znacznie solidniejszej podstawie niż miało to miejsce dotychczas.

Ostatnie sztuki

Plecak worek adidas Manchester United DY7689

Wykonany z lekkiego materiału, plecak worek w barwach klubu Manchester United. Ściągany sznurkiem, który jednocześnie pełni funkcję pasków na ramię. Dzięki wytrzymałej i pojemnej komorze głównej, pomieści niezbędny sprzęt sportowy i drobne akcesoria. Licencjonowany produkt klubowy. Cechy produktu:
  • kolor: czarny
  • materiał: poliester
  • wymiary: 46x35 cm (mierzone na płasko)
  • uchwyt do zawieszenia
  • dodatkowa boczna kieszeń, zasuwana na zamek
  • wyeksponowane herb klubu i logo producenta

Dyskusja

Najnowsze

Sir Alex Ferguson: Scott McTominay to jeden z najważniejszych graczy Man Utd

Legendarny szkoleniowiec Manchesteru United, sir Alex Ferguson, zabrał głos na temat Scotta McTominaya, który z każdym sezonem staje się...

“The Telegraph”: Haaland, Kane, Calvert-Lewin – kto będzie następnym napastnikiem Manchesteru United?

Ole Gunnar Solskjaer przyznał, że Edinson Cavani potrzebuje czasu na zastanowienie się nad swoją przyszłością i nie jest pewien,...

The Athletic: porażka będzie spuścizną Eda Woodwarda

Nie milkną echa zamieszania z Super Ligą. Już wiemy, że z końcem tego roku Ed Woodward odejdzie z Manchesteru...

Sytuacja kadrowa przed meczem z Leeds United

Zawodnicy Manchesteru United powrócili do treningów po kilku dniach przerwy i dzielnie przygotowują się do nadchodzącego starcia z Leeds...

Aleksander Ceferin: kluby Super Ligi muszą “ponieść konsekwencje” swojej decyzji

Prezydent UEFA Aleksander Ceferin powiedział, że 12 „członków założycieli” Superligi musi teraz „ponieść konsekwencje” swojej decyzji o przyłączeniu się...

“MEN”: Real Madryt gotowy sprzedać Raphaela Varane’a w nadchodzące lato

Manchester United ma swobodę podpisania kontraktu z Raphaelem Varane tego lata po tym, jak prezes Realu Madryt Florentino Perez...

Alan Smith: Manchester United i Leeds United są do siebie bardzo podobne

Alan Smith uważa, że ​​Manchester United i Leeds United są do siebie bardziej podobne, niż chcieliby to przyznać fani...

W sieci pojawił się nowy klip, zapowiadający dokument o sir Aleksie Fergusonie

"Jestem chłopakiem z Govan" - podsumowuje sir Alex Ferguson to, w jaki sposób zbudował swój charakter, w materiale wideo,...

Najważniejsze

Otwarty list Joela Glazera do kibiców Manchesteru United

Joel Glazer, wiceprezes Manchesteru United, wystosował otwarty list do kibiców Manchesteru United, w którym wyjaśnił chaos ostatnich dni spowodowany...

Oficjalnie: Manchester United i inne angielskie kluby opuszczają SuperLigę

Manchester United, Arsenal, Tottenham i Liverpool oficjalnie poinformowali, że nie będą brali udziału w rozgrywkach Europejskiej SuperLigi. Oświadczenie Manchesteru United...

Może Cię także zainteresować

0