Konferencja prasowa Solskjaera przed meczem z Man City w 1/2 finału Carabao Cup 2020/21 – cz. II

manutd.com, MUTV Sebastian Słabosz
Zmień rozmiar tekstu:

W środę, przed nadchodzącą potyczką “Czerwonych Diabłów” z Manchesterem City w półfinale tegorocznej edycji Pucharu Ligi, światło dzienne ujrzała druga część przedmeczowej konferencji prasowej Ole Gunnara Solskjaera.

Norweg odniósł się w niej m.in. do niedawnych słów Jurgena Kloppa o tym, że jego zespół otrzymuje mniej rzutów karnych niż chociażby Manchester United. Ponadto Solskjaer skomentował doniesienia na temat przyszłości m.in. Jessego Lingarda i statusu w drużynie Donny’ego van de Beeka. Mówił też o przemianie w stylu gry Manchesteru City.

KONFERENCJA PRASOWA OLE GUNNARA SOLSKJAERA PRZED MECZEM Z MANCHESTEREM CITY W 1/2 FINAŁU CARABAO CUP 2020/21 – część II

James Ducker: Jurgen Klopp po poniedziałkowej porażce z Southampton był niezadowolony, że przy dwóch okazjach nie podyktowano rzutu karnego jego drużynie. W tym kontekście odniósł się do liczby “jedenastek”, jaką podyktowano na waszą korzyść. Powiedział, że otrzymałeś więcej rzutów karnych w lidze dla swojej drużyny przez te dwa lata pracy niż on przez 5,5 roku pobytu na Anfield. Nie jest zresztą pierwszym menedżerem, który uderza w ten punkt. Zastanawiam się, jakie jest twoje zdanie na ten temat i czy to już pewnego rodzaju obsesja innych menedżerów na punkcie tego, ile karnych jest wam przyznawanych?

Solskjaer: – A takie są fakty? Prawdopodobnie tak! To będzie moja odpowiedź na to. Faktem jest, że otrzymaliśmy więcej karnych od nich. Nie liczyłem jak wiele jedenastek im przyznano. Jeżeli jednak oni chcą poświęcać czas na zamartwianie się tym, ile razy nas faulowano w polu karnym, to w porządku. Ja nie zamierzam tracić na to czasu.

David McDonnell: Oczywiście chodzi tutaj zarówno o Jurgena Kloppa, jak i Jose Mourinho, którzy narzekali na ten temat z rzutami karnymi. Czy to może też znak, że na tych menedżerów również spada coraz większa presja? Czy czujesz, że to może być powodem takich komentarzy z ich strony?

Po drugie, chciałbym cię zapytać o to, co ty, jak i twoi piłkarze, nauczyliście się z tych trzech porażek w półfinałach z zeszłego sezonu i jaki to miało wpływ na wasze przygotowania do nadchodzącego meczu?

Solskjaer: – Nie mogę rozmawiać na temat zachowania innych menedżerów i powodów, dlaczego mówią takie rzeczy. Oczywiście czułem, że takie gadki podziałały w ostatnim sezonie w półfinale FA Cup, ponieważ także Frank [Lampard] mówił o tym, a w tym meczu mieliśmy sytuację, po której należał nam się rzut karny, a ostatecznie go nie otrzymaliśmy. Być może jest to pewnego rodzaju próba wywierania wpływu na decyzje sędziów, ale nie przejmuje się tym. Gdy faulują naszych piłkarzy, to po prostu jest to rzut karny, jeżeli do tego przewinienia dochodzi w szesnastce rywala.

– Co do odpowiedzi na drugie pytanie, to w zeszłym sezonie doszliśmy do trzech takich spotkań. Anthony [Martial] wszedł na boisko w jednym z nich i powinien otrzymać rzut karny za faul na nim. W takich spotkaniach o wyniku decyduje mały margines błędu. Nawet w spotkaniu przeciwko Sevilli zagraliśmy jeden ze swoich najlepszych meczów i byliśmy bardzo, ale to bardzo blisko awansu do finału, grając przeciwko bardzo wymagającemu rywalowi. Mam nadzieję, że wynieśliśmy z tego naukę, ale tutaj nie chodzi tylko o to. Czasami o wynikach takich spotkań decydują małe błędy, a czasami chodzi o jakość zespołów. Teraz jesteśmy lepszą drużyną niż ta sprzed sześciu czy dwunastu miesięcy, więc mam nadzieję, że mamy już tę jakość potrzebną do tego, aby wykorzystywać swoje szanse, gdy się nadarzą, gdy będziemy mieli sytuację jeden na jeden, czy też gdy będziemy musieli dokonać zablokowania strzału czy dobrze się bronić. Aby zapracować sobie na zdobycie trofeum, trzeba wygrać półfinał. Z każdą rundą gra się z coraz bardziej wymagającym rywalem. Naturalnym jest więc, że półfinał jest trudniejszym spotkaniem niż ćwierćfinał. Zresztą ten nasz ćwierćfinał sprzed kilku tygodni był fantastyczny w naszym wykonaniu. Pokazaliśmy w nim jakość i siłę, a także głębię składu, jaki posiadamy. Mam nadzieję, że tym razem zrobimy o ten jeden krok więcej.

Samuel Luckhurst: Jesse Lingard zaczął tylko jeden mecz od pierwszych minut w tym sezonie. Pojawiło się pewne zainteresowanie wypożyczeniem go w tym miesiącu. Czy jest teraz bliższy odejścia z klubu i czy są też inni twoi zawodnicy, którzy nie grają ostatnio i możliwe, że odejdą w tym oknie transferowym?

Solskjaer: – W tym sezonie kluczowy jest szeroki skład, rotacja i posiadanie odpowiednich piłkarzy, grających w odpowiednim czasie. Jesteśmy świadkami wielu kontuzji w piłce w tym sezonie, kalendarz jest naprawdę napięty. Jak na razie radzimy sobie całkiem dobrze w kwestii rotacji i to trzyma nas w dobrej formie. Gdyby spojrzeć na Manchester City i ich mecz z Chelsea, kiedy to City miało osiem dni przerwy od ostatniego spotkania, to od razu widać było tę jakość w grze ich zawodników. Fizycznie ten mecz był prawdopodobnie bardziej wymagający niż jakiekolwiek inne spotkanie w lidze. Widzę różnicę, gdy ma się pełny tydzień przerwy. Mówię tu o takim tygodniu, o jakim mówi się w Niemczech, a nie w Anglii, gdzie gra się co trzy dni, a rozgrywki są fizycznie wymagające. Mówię Jessemu [Lingardowi], a także innym piłkarzom, którzy nie grają tak często, że muszą być na to gotowi, gdy zdarzy się dla nich ku temu okazja. Widać to chociażby na przykładzie Erika Bailly’ego. Wszedł do drużyny po przerwie i radzi sobie świetnie. Czekał na swoją szansę, miał małe problemy zdrowotne, ale trzeba trenować dobrze i tę pracę na boisku treningowym wykonują trenerzy. Zawodnicy oczywiście też wkładają w to mnóstwo pracy. Po prostu mówię im, że mają być gotowi, gdy otrzymają swoją szansę.

Przeczytaj również:  Tyrell Malacia: rozpoczęcie sezonu na ławce nie podcięło mi skrzydeł. Cierpliwie czekałem na szansę

Paul Hirst: Mówiłeś już wcześniej o tym, jak w przeszłości wygrywaliście Puchar Ligi w 2006 roku i to bardzo pomogło Patrice’owi Evrze oraz Nemanji Vidiciowi, dodało im wiary. Czy taką macie nadzieję, że dla ciebie i twojej drużyny zdobycie takiego jednego trofeum może być jak efekt śnieżnej kuli w kwestii sięgnięcia po więcej pucharów?

Solskjaer: – Taką mamy nadzieję. Chcemy zrobić kolejny krok do przodu. Mówię to z mojego doświadczenia, ale gdy wygrałem swój pierwszy tytuł ligowy w Manchesterze United, to stało się dla mnie niczym narkotyk. Możliwość świętowania ze swoimi kolegami z drużyny na boisku, trzymając w dłoniach trofeum. Robiliśmy to też w inny sposób, jak w 1997 roku, gdy Wimbledon odebrał punkty Liverpoolowi, ale i tak świętowaliśmy, to stało się pewnym uzależnieniem od zwyciężania. Oczywiście tamto zwycięstwo, o którym wspominasz, w którym udział wzięli Patrice [Evra] i Nemanja [Vidić], uważam że było ogromnie ważne dla całej drużyny. Byłem wtedy poza grą z powodu kontuzji, ale rok później wygraliśmy ligę, a ja przeszedłem na piłkarską emeryturę. Niemniej drużyna rosła w siłę przez te lata. Mamy teraz w składzie kilku piłkarzy, którzy mamy nadzieję, że będą w stanie dać nam coś ekstra w takich półfinałowych pojedynkach, w porównaniu do tych sprzed roku.

Laurie Whitwell: Po raz ostatni widzieliśmy na boisku Donny’ego van de Beeka w ostatniej rundzie tych rozgrywek. Zastanawiam się jak widzisz jego rolę w tej drużynie na ten moment i jak oceniasz to, jak sobie radzi, odkąd przybył do Manchesteru United w tym sezonie?

Solskjaer: Donny [van de Beek] grał dobrze, gdy otrzymywał szanse. Myślę, że czasami zbyt szybko potrafimy dokonywać ocen na podstawie tego, że ktoś nie gra i stwierdzamy, że była to pomyłka. Victor [Lindelof] i Fred są tego dobrym przykładem wśród zawodników z mojej drużyny. Zajęło im trochę czasu zaadaptowanie się, ale teraz są ogromnie ważnymi piłkarzami w naszym składzie i naszej drużynie. Z Donny będzie tak samo. Przybył do drużyny, w której mamy pomoc złożoną z wielu jakościowych piłkarzy, w której rywalizuje z Bruno [Fernandesem], Juanem [Matą], Jessem [Lingardem]. Mam w kadrze mnóstwo “dziesiątek” i mnóstwo środkowych pomocników z Paulem [Pogbą], Nemanją [Maticiem], Scottem [McTominayem] i Fredem na czele. Jest więc ich wielu, a Donny grał dobrze, gdy otrzymywał swoje szanse, a to niezwykle ważna sprawa, że jest gotowy do gry, gdy zachodzi taka potrzeba. Zawsze jest w gotowości, ciężko pracuje na treningach, jest pozytywnie nastawiony i z pewnością zrobi jeszcze różnicę na naszą korzyść w wielu meczach w tym sezonie. Będzie rósł w siłę przez kolejny rok.

Jamie Jackson: Mówiłeś wcześniej, że Manchester City zagrał nieco bardziej ostrożnie, gdy ostatnio się z nimi mierzyliście. Czy jest to oznaka szacunku do waszej drużyny czy też uważasz, że jest to pewnego rodzaju czynnik obaw wobec tego, co potraficie zrobić drużynie City? Sam wiesz, jaką dysponujecie szybkością z Rashfordem czy Martialem z przodu i w jaki sposób potraficie uderzyć w zespół rywali. To jest ten czynnik strachu, który wytwarzacie przed rywalami, którego może oczekujesz?

Solskjaer: – Powiedziałem, że byli ostrożni? Myślę, że tak nie powiedziałem. Niemniej uważam, że drużyna Manchesteru City trochę się zmieniła. Nie tracą już tak wielu bramek, nie pozwalają już rywalom na tak wiele okazji do kontrataków, sami częściej kontratakują. Wystarczy, że spojrzymy na bramkę, którą Raheem Sterling wykreował Kevinowi De Bruyne w meczu przeciwko Chelsea. Widać, że teraz częściej starają się przełamać rywali w kontrze, niż miało to miejsce w poprzednich kilku latach. Uderzyli w nas z kontry i strzelili bramkę, gdy grali z nami na Old Trafford w półfinale tych rozgrywek w zeszłym sezonie. To też siła, którą dysponują. Aby jednak przejść do kontrataków, trzeba dobrze spisywać się w obronie. Myślę, że bronią się ostatnio lepiej i to nie tylko ze względu na nas, ale też ze względu na inne drużyny. Być może zdecydowali się nieco bardziej cofnąć w swojej grze niż mieli to w swoim zwyczaju. Przy czym oczywiście należy mieć szacunek przed Manchesterem City. Myślę też, że oni mają szacunek w stosunku do naszych piłkarzy, takich jak Rashford, Bruno [Fernandes], Paul [Pogba] czy Greenwood oraz Martial. Wszyscy menedżerowie mają szacunek do swoich rywali, a my staramy się znaleźć sposób na ich pokonanie. Teraz skupiamy się nad tym, aby znaleźć sposób na pokonanie ich w środowy wieczór.

 

Pierwszą część przedmeczowej konferencji pasowej Ole Gunnara Solskjaera przed półfinałową potyczką z Manchesterem City w Carabao Cup znajdziecie tutaj.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze