The Athletic: jak tragedia Appie Nouriego zainspirowała Donny’ego van de Beeka

Źródło:The Athletic

Abdelhak Nouri i Donny van de Beek, dwóch świetnie zapowiadających się piłkarzy, dwóch wychowanków Ajaksu, dwójka przyjaciół. Niestety kariera tego pierwszego została brutalnie zatrzymana. Wypadek Nouriego mial ogromny wpływ na jego najlepszego przyjaciela. Historię ich relacji, na łamach The Athletic przedstawił Stuart James.

Artykuł Stuarta Jamesa dla The Athletic – treść oryginalna

Donny van de Beek nie chciał się poddać.

On mnie zna i chciał dla mnie jak najlepiej. Jeśli Donny nie zrobiłby tego, co zrobił, myślę, że więcej nie zagrałbym w piłkę. – mówi Mohammed Nouri. Przez rok każdego dnia powtarzał „No dalej, musisz (znowu) grać w piłkę. Spróbuj, spróbuj, spróbuj”. Pewnego dnia to zrobiłem i jestem mu bardzo wdzięczny.

Mohammed jest bratem Abdelhaka, niezwykle utalentowanego pomocnika Ajaksu, który upadł na boisku w lipcu 2017 roku, doznając poważnego i trwałego uszkodzenia mózgu. Van de Beek, kolega z drużyny i najlepszy przyjaciel Abdelhaka, kończył właśnie rozmowę telefoniczną, rozmawiając ze łzami w oczach z Mohammadem, po obejrzeniu tej tragicznej i wstrząsającej sceny, rozgrywającej się w Austrii.

Ajax grał z Werderem Brema w przedsezonowym meczu towarzyskim. W 72. minucie podczas ataku Ajaksu, Nouri nie wziął udziału w akcji i padł na murawę. Początkowo, gdy personel medyczny Ajaksu zajął się Nourim nie było uczucia paniki, ale w ciągu minuty, gdy kilku graczy gorączkowo wzywało pomocy, sytuacja stała się poważna.

20 letni Nouri stracił przytomność i doznał zatrzymania akcji serca.

van-de-beek-ajax-nourie
Getty Images

Wykąpany i przebrany, po rozegraniu pierwszej połowy, Van de Beek, stał za linią boczną z resztą graczy Ajaksu, obserwując i modląc się, aby ich kolega z drużyny wyszedł z tego cało. W końcu Nouri znów oddychał i został przetransportowany drogą lotnicza do szpitala w Innsbrucku, ale okres, w którym tlen nie docierał do jego mózgu był decydujący i oznaczał, że nie ma szans na jego wyzdrowienie i cieszenie się jakąkolwiek jakością życia.

Minęło już trochę ponad trzy lata, ale jeśli chodzi o Nouriego czy też Appiego, jak jest powszechnie znany, czas nie leczy ran. Choć rodzina Nouri znajduje pocieszenie w ich muzułmańskiej wierze i wsparciu, które otrzymali dla Appiego z całego świata, ból i cierpienie są ciągle obecne, zwłaszcza jeśli chodzi o piłkę nożną. To bolesne, gdy widzę pewne rzeczy – mówi Mohammed.

Dla rodziny Van de Beeków, która podróżowała z Nourimi po Europie, jak ich syn lub brat grali razem dla Ajaksu przez lata, samo wspomnienie o Appiem budzi trudne do kontrolowania emocje. Andre, ojciec Danny’ego, mówi, że wciąż jest to dla niego zbyt trudny temat, aby mówić o nim publicznie.

Zapytany o relacje Donny’ego z Appiem, Mohammed odpowiada: Jest tak samo (jak wcześniej). Codziennie rozmawiamy o Appiem. Zawsze przychodzi go zobaczyć. Donny to bardzo emocjonalny facet. Jeśli będę mówił o Appiem pięć sekund, on się rozpłacze.

Nie trzeba długo czekać, aby zdać sobie sprawę, że więź między rodziną Nourich a Van de Beekami jest głęboka. Myślę, że od pierwszej chwili, gdy się poznaliśmy, czujemy się jak rodzina. To było miłe uczucie, a potem było tylko lepiej i lepiej. Codziennie jestem w jego domu, czy Donny tam jest, czy nie. Czasem tam jem. Jego młodszy brat, Rody, jest również moim najlepszym przyjacielem, a jego ojciec zawsze odwiedza mojego ojca. Jesteśmy jedną, wielką rodziną.

Weekend, w którym Donny zadebiutował w Manchesterze United był dla nich wszystkich wyjątkowy. Podczas lockdownu trenowali razem z Mohammedem, a w przegranym meczu z Crystal Palace, Donny zadebiutował w koszulce z numerem 34 na plecach, takim sam nosił Abdelhak, grając dla Ajaksu. Rozmawiałem z Donnym i powiedziałem mu, że jestem bardziej zdenerwowany niż on.­ – mówi ze śmiechem Mohammed.

Donny van de Beek, Manchester United
Źródło: Matthew Peters/Manchester United via Getty Images

Kilka dni później, w skromniejszym otoczeniu, Mohammed grał dla „drużyny Donny’ego”. W ten sposób 26-latek nazywa Veensche Boys, amatorski klub z małego miasteczka, Nijkerkerveen, około 45 minut jazdy od Amsterdamu. Van de Beek był członkiem zespołu juniorów w Veensche Boys, zanim dołączył do Ajaksu, a jego ojciec był bramkostrzelnym napastnikiem klubu, który jest blisko ich domu i który mają w sercu. Dom Donny’ego jest minutę od stadionu – dodaje z uśmiechem Mohammed.

Dla Mohammeda, który odkochał się w piłce na kilka lat, ze względu na stan swojego brata, poziom, na którym gra nie jest już ważny. Nie chcę o sobie mówić, ale mam talent. Wiem, że jeśli będę ciężko pracował i dawał z siebie wszystko mogę iść do dobrego klubu. Nie Ajaksu, ale mogę iść do klubu z Eredivisie. Ale ja tego nie chcę.

Gram w piłkę amatorsko i to mi się podoba. Teraz jestem szczęśliwy i kiedy gram, zapominam o wszystkim. Robię to też dla Donny’ego, ponieważ to jego drużyna. Po każdym meczu dzwoni do mnie i mówi: „Jak grałeś? Jak było?” Chce wiedzieć wszystko. To ja powinienem pytać Donny’ego: „Jak wyglądał trening w Ajaksie lub Manchesterze United?” Ale nie pytam, to on pyta mnie. Teraz już wiesz jaki jest Donny – to wyjątkowy facet.

Tak wyjątkowy, że poprosił ojca Mohammeda o pozwolenie na noszenie koszulki z numerem Appiego na plecach, po podpisaniu kontraktu z United. To cały Donny – mówi Mohammed. On wie, że powiemy mu: „Jasne, w porządku”, ale i tak pyta. I dlatego go kochamy. Dlatego różni się od innych facetów. Jest taki sam jak Appie. To były dla nas duże emocje (wybór numeru na koszulce), ale byliśmy też bardzo szczęśliwi.

Kiedy w Holandii pojawiły się wieści o koszulce nr. 34, cytowano wypowiedzi ojca Mohammeda: Oczy Appiego stały się nagle bardzo wyraziste, na policzkach miał łzy radości i wyraźnie się wzruszył, gdy usłyszał głos Donny’ego.

Słuchając tego, Mohammed kiwa głową. To prawda. Kiedy słyszy Donny’ego, lub kiedy Donny przychodzi, Appie się uśmiecha albo próbuje coś powiedzieć, ale nie może. Ale próbuje to robić.

Urodzeni w odstępie 12 dni, Nouri i Van de Beek, po raz pierwszy zagrali razem dla Ajaksu w turnieju do lat 12 we Włoszech. Wcześniej Van de Beek grał w tej samej grupie wiekowej Ajaksu, ale w drużynie o poziom niżej od Nouriego, którego kolegą z drużyny w tamtym czasie był Stevie Bergwijn.

Kiedy Donny przybył do Ajaksu, mając chyba 10 lat, chciał być w drużynie D1, pierwszym zespole w tej kategorii wiekowej – wyjaśnia Henk Spaan, regularny gość akademii Ajaksu i autor książki: „Nouri: Obietnica”.

Dennis Bergkamp przekazał Donny’emu: „Myślę, że nie powinieneś dołączać do tej drużyny, lepiej dla ciebie, żebyś został ze mną, mogę cię dużo nauczyć. W mojej drużynie możesz być numerem 10. Tam zostaniesz przyćmiony przez Nouriego”. Obaj grali wtedy na tej samej pozycji.

Ale później, Donny przyszedł do drużyny jako numer 8 i może nie od pierwszego dnia, ale niedługo potem, Appie Nouri wykorzystał umiejętności i talent Donny’ego, aby zacząć grać głębiej. Świetnie się uzupełniali. Początkowo myślano: „Oni nie mogą grać w tej samej drużynie”. Później, kiedy Appie miał piłkę przy nodze, Donny zaczynał biec, a Appie dogrywał mu piłkę i był gol. Widziałem to wiele, wiele razy.

Urodzony w Amsterdamie, w rodzinie pochodzenia Marokańskiego, Nouri był małym klejnotem Ajaksu. Drobny (niecałe 170cm) o dziecięcej twarzy (wszyscy mówią o jego zaraźliwym uśmiechu), Nouri grał ze swobodą i entuzjazmem. Miał w głowie prawie każdą sztuczkę i niesamowitą umiejętność rozdzierania obrony rywali pięknie wyważonymi podaniami. Obok mnie jest król asyst – powiedział Van de Beek, kiedy siedzieli obok siebie w 2017 roku podczas Q&A w Ajaksie.

Przeczytaj również:  Solskjaer: za rok albo dwa Aaron Wan-Bissaka będzie jednym z najlepszych bocznych obrońców na świecie

Van de Beek, w oczach Nouriego, jest piłkarzem o większych umiejętnościach niż niektórzy mogliby przypuszczać, co znalazło odzwierciedlenie w pseudonimie, który nadał swojemu przyjacielowi. Zawsze mówił Maradonny – śmieję się Mohammed.

Razem stworzyli zgrany duet w młodzieżowych drużynach Ajaksu. Frank Peereboom, były trener akademii Ajaksu, a obecnie skaut klubu, mówi o „synergii” i „chemii”, gdy myśli o Nourim i Van de Beeku. Czasami ich zrozumienie wydawało się niemal telepatyczne. Kiedy grali razem, zawsze wiedzieli, co czuje drugi – mówi Peereboom. Mieli naturalne połączenie, tego nie da się wytrenować.

Obaj potrafili podejmować decyzje na bardzo małych przestrzeniach i na dużej intensywności. Myślę, że to bardzo ważna rzecz, dlatego byli lepsi od innych graczy w ich wieku. Potrafili znaleźć rozwiązanie, gdy przeciwnik ich naciskał. Świetnie było więc to oglądać, a potem rozwijać ich wraz z resztą drużyny. Każdy trochę pomógł, ale najwięcej zrobili sami – myślę, że spali z piłką. Oboje mieli dobre, wspierające rodziny, to również ważne.

Nouri i Van de Beek ciągle przebywali razem i mogli na sobie polegać. Van de Beek regularnie zostawał w domu Nouriego w Geuzenveld, w północno-zachodniej części Amsterdamu, a następnego dnia razem udawali się do klubu. Mohammed dzielił sypialnię ze swoim bratem i zawsze wlókł kolejny materac do pokoju, aby pomieścić ich trójkę. Mówiłem Donny’emu: „Ty śpisz na moim łóżku, a ja będę spał na podłodze”. Zawsze to powtarzałem, ponieważ jest jak mój brat i chciałem dla niego dobrze – wspomina Mohammed. Mówił: ”Nie, nie, nie, będę spał na podłodze”. Sprzeczaliśmy się o to. Donny i ja rozmawialiśmy wtedy o wszystkim, ale Appie zawsze mówił: „Dajcie mi spać, jutro musimy trenować”.

Spaan uśmiecha się, opowiadając historię o zdjęciu, które przedstawia cudowną relację między Nourim i Van de Beekiem. Młodzieżowy zespół Ajaksu grał z rezerwami Atletico Madryt, a Nouri, który grał znakomicie na oczach Diego Simeone, złamał rękę. Mówili mu: „Schodź, musimy cię zmienić”. Nie chciał i dokończył mecz mocno obandażowany. W mojej książce jest zdjęcie pokazujące, że Donny musiał potem założyć Appiemu buty (i zawiązać sznurowadła), ponieważ nie mógł ruszać ręką.

Chociaż Nouri i Van de Beek byli różnymi graczami, mieli podobne osobowości. Nouri był wzorem do naśladowanie w swojej, robotniczej społeczności i wykorzystywał swój status, by pomagać i inspirować innych. Zachęcał osoby niepełnosprawne do przyłączania się do gry w piłkę w pobliżu jego domu i płacił za jedzenie i operacje dla tych w jego sąsiedztwie, którym było ciężko.

Przeczytaj również:  Paul Pogba po meczu z Burnley dla Sky Sports: nie możemy się zatrzymać, musimy pozostać skoncentrowani, bo przed nami wciąż długa droga

Donny jest także skromnym facetem. Nie lubi się popisywać. Jest bardzo normalny – dodaje Mohammed. Powiedziałem Donny’emu (po tym, jak podpisał kontrakt z United): „No dalej, teraz musisz jeździć Lamborghini, czy czymś takim”. Ale właśnie dlatego go kocham, bo on nie robi niczego na pokaz.

Aby poznać smak tego, jak Nouri i Van de Beek byli ze sobą zżyci, warto obejrzeć film z serwisu YouTube, na którym spędzają popołudnie z Soufiane Touzanim, holendersko-marokańskim, piłkarskim freestylowcem.

Film zaczyna się od tego, że próbują strzelać bramki z rzutów rożnych i uderzają w poprzeczkę, Nouri robi to za pierwszym razem swoją słabszą nogą, a za drugim razem nawet nie patrząc.

Było to w kwietniu 2016 roku i do tego czasu Van de Beek wdarł się już do pierwszej drużyny Ajaksu, mając na koncie 10 meczów pod wodzą Franka de Boera. Nachodzi twój czas Ap – przewidział Van de Beek, kiedy tego dnia przejeżdżali razem obok stadionu Ajaksu. Debiut Nouriego, w którym zdobył gola z rzutu wolnego, miał miejsce na początku następnego sezonu, prawie rok po Van de Beeku, mimo, że od dawna był uważany za największy talent w akademii klubu. Dlaczego?

Trudno powiedzieć, bo we wszystkich drużynach, w których grał, Nouri był szefem w szatni. Każdy to potwierdzi – mówi Spaan. Zostało to całkowicie zaakceptowane przez Matthijsa de Ligta i Donny’ego van de Beeka, dlatego za każdym razem, gdy Donny po meczu w pierwszej drużynie wracał na mecz drugiej drużyny, akceptował fakt, że to Appie jest liderem.

Kierownictwo uznało, że Van de Beek jest bardziej odpowiedni dla pierwszego zespołu. My, jako obserwatorzy, nie rozumieliśmy tego. Myślę, że ponieważ Nouri był mały, kruchy, myśleli, że nie jest z gotowy na pierwszą drużynę z powodu fizycznych ograniczeń. Ale ja wcale tak nie uważałem.

Hakim Ziyech siedzi na drewnianej ławce, zasłaniając twarz. Noussair Mazraoui, który był najbliżej upadku Nouriego, trzyma głowę w dłoniach. Na skraju boiska stoi kilkunastu zawodników Ajaksu, w tym Matthijs de Ligt, który wpatruje się w trawę. Van de Beek odwraca się by porozmawiać z kilkoma członkami sztabu Ajaksu, Benjamin van Leer, rezerwowy bramkarz trzyma dłoń na jego ramieniu.

Około 50 metrów dalej, w środkowej części połowy, którą Ajax atakował, kiedy gra została zatrzymana w 72. minucie, stoją dwie karetki. Stadion ucichł, a piłkarze Werderu Brema również wyglądają na głęboko poruszonych. Minęło ponad 10 minut od umieszczenia Nouriego w bezpiecznej pozycji. Według Mazraouiego, Nouri odmówił modlitwę trzymając się za rękę. W następnych sekundach i minutach walczył o życie.

Tamto sobotnie popołudnie było w zasadzie jedynym momentem, kiedy nikt z rodziny Nouriego nie był obecny na meczu, aby zobaczyć jak gra. Ojciec wrócił na kilka dni do Maroka, a matka była w domu z jego czterema siostrami. Abderrahim, jeden z jego dwóch braci, oglądał mecz w telewizji, a wujek, który prawie nigdy nie opuszczał meczów, również został w Amsterdamie.

Jeśli chodzi o Mohammeda, to chwilę po tym co się wydarzyło lądował w Turcji na wakacjach. Gdy dowiedział się co się stało, był tylko jeden człowiek w Ajaksie, z którym chciał rozmawiać. Znam Hakima i wielu innych, ale ja i Donny byliśmy najlepszymi przyjaciółmi. Chciałem z nim rozmawiać, bo był jedynym facetem, który powiedziałby mi prawdę. Kiedy usłyszałem emocję Donny’ego, wiedziałem, że coś się stało Appiemu. Kiedy płakał, wiedziałem, że nie jest dobrze, ale właśnie dlatego chciałem rozmawiać z nim. Nie mógłby mi powiedzieć: „wszystko w porządku”.

Następnego ranka Mohammed był w Innsbrucku wraz z matką, ojcem, wujem i Abderrahimem. Chociaż początkowe prognozy były pozytywne, cztery dni później nadeszła druzgocąca i wstrząsająca wiadomość, że Abdelhak doznał poważnego i trwałego uszkodzenia mózgu.

Przeczytaj również:  Paul Pogba po meczu z Burnley dla Sky Sports: nie możemy się zatrzymać, musimy pozostać skoncentrowani, bo przed nami wciąż długa droga

Tjerk Smeets, dyrektor drużyny Ajaksu, przyleciał z rodziną do Amsterdamu następnego ranka. Wylądowaliśmy, wsiadłem do samochodu i od razu pojechałem do centrum treningowego. Gdy byłem w samochodzie zadzwoniłem do mojego asystenta i powiedziałem: „Ściągnijcie wszystkich z boiska, teraz” – bo mieli sesję treningową- i zabierzcie ich do sali konferencyjnej.”Powiedziałem, że chciałbym najpierw zobaczyć Marcela Keizera, głównego trenera, Dennisa Bergkampa (asystenta) i naszego szefa działu medycznego, Pima van Dorda w moim biurze, a reszta musi być w sali konferencyjnej.

(Photo by VI Images via Getty Images)
Getty Images

Wszyscy tam byli, wciąż byli brudni od trawy i mieli buty na nogach. Ich reakcje były nie do opisania. Niektórzy byli wściekli, inni siedzieli we łzach. Niektórzy zostawili buty, inni zostali w klubie długie godziny. To były najbardziej naturalne ludzkie emocje. To był jeden z najgorszych tygodni w moim życiu.

Niecałe dwa tygodnie później, Ajax w jakiś sposób zagrał w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Van de Beek strzelił bramkę w zremisowanym 1:1 meczu w Nicei i pokazując trzy palce jednej ręki i cztery drugiej, zadedykował gola Nouriemu i jego rodzinie. Rewanż był w istocie hołdem dla Nouriego, mecz zatrzymano na minutę braw w 34. minucie. Gracze obu drużyn klaskali. Van de Beek strzelił gola na oczach ojca Nouriego, ale to nie wystarczyło i to Nicea awansowała dzięki bramkom na wyjeździe. Nie żeby wynik był dla kogokolwiek ważny.

Dla bliskich Nouriego kolejne dni, tygodnie, miesiące były traumatyczne. Van de Beek regularnie odwiedzał Nouriego, którego rodzina zmieniała się, aby być przy nim 24 godziny na dobę. W klubie, koszulka Nouriego cały czas wisiała na wieszaku w szatni Ajaksu, a buty były pod spodem.

Nie minęło dużo czasu, zanim zaczęto zadawać pytania dotyczące opieki medycznej, którą Nouri otrzymał na boisku. Początkowo rozmowy te toczyły się tylko prywatnie, ale z czasem stały się sprawą publiczną. Ajax kwestionował krytykę, która pojawiła się w holenderskiej prasie pod koniec 2017 roku, mówiąc, że ich lekarz jest licencjonowanym specjalistą i spełnia wszystkie stosowne wymagania i twierdząc, że działania na boisku były przeprowadzone zgodnie z wytycznymi Advanced Trauma Life Support.

Okazało się jednak, że wątpliwości nie były pozbawione podstaw. W czerwcu następnego roku, Edwin van der Sar, dyrektor generalny Ajaksu, zwołał konferencję prasową i przyznał, że pomoc zapewniona Nouriemu przez klub na miejscu była „niewystarczająca”. Van der Sar przyznał, że późniejsze badania wykazały, że defibrylator powinien zostać użyty wcześniej. Gdyby tak się stało, możliwe, że Abdelhak wyszedłby z tego w lepszym stanie – dodał były zawodnik Manchesteru United. To nie jest pewne, ale możliwe, że tak by było.

Chociaż Ajax wziął na siebie odpowiedzialność za konsekwencje tego co się wydarzyło, rodzina Nouri uniosła się honorem i do porozumienia finansowego nigdy nie doszło.

Przeczytaj również:  Sky Sports: przedstawiciele Jessego Lingarda rozmawiają z OGC Nice

Trudno dokładnie określić, przez co przeszedł  Van de Beek przez ostatnie trzy lata, poza tym, że bliskie mu osoby podejrzewają, że emocjonalne konsekwencje były dla niego większe niż dla jakiekolwiek innego gracza Ajaksu.

Chociaż Van de Beek powiedział później, że nigdy nie prosił o żadną profesjonalną pomoc, Spaan zauważył w swojej książce, że wielu graczy z rocznika Nouriego borykało się z objawami, które mogą być związane ze stresem pourazowym.

Van de Beek nie chciał się zamykać, ponieważ wiedział, że i tak nie jest w stanie tego zrobić, a mówiąc bardziej precyzyjnie, nigdy by tego nie chciał, pamiętając, że mówimy o jego najlepszym przyjacielu i kimś kogo twarz wciąż się rozjaśnia, gdy słyszy jego imię.

To, że Van de Beek znalazł wewnętrzną siłę, by stworzyć tak doskonałe widowiska w Ajaksie, w kolejnych sezonach, mówi wszystko o jego charakterze, a także umiejętnościach. Czasami czuł się tak, jakby Nouri był z nim, najbardziej w drugim meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów Ajaksu z Juventusem, gdy wygrali 3:2 w dwumeczu, a Van de Beek wyrównał stan rywalizacji, symbolicznie w 34. minucie. Spojrzałem na tablicę wyników i natychmiast to zobaczyłem – powiedział potem Van de Beek. Tak musiało się stać. Sami pomyślcie.

Występy Ajaksu i osiągane wyniki w drodze do półfinału Ligi Mistrzów wzbudzały powszechne uznanie, ale dla wieli było ciężko, prawie niemożliwie, aby oglądać tę młodą, ekscytującą drużynę z Frenkiem de Jongiem, De Ligtem i Van de Beekiem, nie myśląc o Nourim. To był jego klub, jego koledzy z drużyny, jego przyjaciele.

Teraz widzisz, że wszyscy ci faceci, którzy rozwinęli skrzydła w lidze holenderskiej, podpisali mega kontrakty z mega zespołami, a ich gwiazdy świecą jaśniej niż kiedykolwiek na arenie międzynarodowej. – mówi Smeets. A najtrudniejsze jest to, co by było gdyby? A co jeśli? I to jest coś, na co nigdy nie odpowiemy. Ale pytanie wciąż pozostaje.

Mohammed, który wydaje się być tak uroczym facetem, przyznaje, że regularnie ma te same myśli. Myślę o tym każdego dnia. Ale właśnie dlatego jesteśmy muzułmanami. Myślę, że Islam daje mi coś, co akceptuję.

Oczywiście, kiedy patrzę na piłkę, wiem, że jeśli Appie ma grać to Appie jest najlepszy. Nie dlatego, że jest moim bratem. To dlatego, że wiem, że jest najlepszy. Czasami patrzyłem na niego i myślałem: „Wow, to nie jest normalne”. Wiem wszystko o moim bracie, a potem on coś robił i myślałem: „Nie wiedziałem, że mój brat to potrafi”.

Oczywiście, kiedy to widzę (sukces Ajaksu w Lidze Mistrzów i sposób  w jaki rozwinęły się kariery zawodników) to czuję duże emocje, ale wtedy idę się pomodlić, a potem się uspokajam.

Jestem teraz bardzo szczęśliwy z powodu Donny’ego, Frenkiego i Bergwijna. Oczywiście, czuję ból, gdy widzę pewne rzeczy. Chcę, żeby grał Appie. Ale Bóg jest wielki i wierzymy, że to się stało…myślę, że Allah tego chce i musimy to zaakceptować. Myślę, że to najlepsze, ponieważ gdybym nie wyznawał Islamu, nie wiem gdzie bym teraz był.

Ostatnie sztuki

Koszulka adidas Manchester United Away Jersey CG0085

Wykonana z najwyższej jakości materiałów, damska wersja koszulki meczowej, w której piłkarze Manchesteru United występowali w sezonie 2018/2019. Podkreśli dumę z faktu wspierania drużyny "Czerwonych Diabłów" zarówno w trakcie aktywności sportowej, jak i podczas wyjścia na miasto. Licencjonowany produkt klubowy. Cechy produktu:
  • kolor: pastelowy róż
  • materiał: 100% poliester pochodzący z recyklingu
  • naszyty herb klubu
  • dekolt w kształcie litery V
  • krótki rękaw
  • wykorzystana technologia adidas Climalite
Technologia adidas Climalite:
  • odprowadza wilgoć od skóry
  • zapewnia maksymalną lekkość i miękkość materiału
  • przynosi uczucie chłodu i komfortu termicznego nawet w najgorętszych warunkach

Dyskusja

Najnowsze

Analiza The Athletic po meczu z Liverpoolem w FA Cup: Man Utd staje się coraz lepszy, warstwa po warstwie

Manchester United wyeliminował Liverpool z Pucharu Anglii w czwartej rundzie rozgrywek, wygrywając na Old Trafford 3:2. Analizę tego spotkania...

Bruno Fernandes: Zmęczenie? Nie ma mowy, mam dopiero 26 lat!

Bruno Fernandes skomentował ostatnie doniesienia o swoim zmęczeniu w związku z grą w wyjściowej jedenastce w niemal każdym spotkaniu. Portugalski...

Ole Gunnar Solskjaer: nasi napastnicy muszą uczyć się od Edinsona Cavaniego

Ole Gunnar Solskjaer wypowiedział się na temat znaczenia Edinsona Cavaniego w jego drużynie, podkreślając, jak ważne jest doświadczenie Urugwajczyka. "El...

Charlie Austin: Van Dijk powiedział mi, że Man Utd wybrał Victora Lindelofa zamiast niego

Manchester United miał szansę pozyskać Virgila van Dijka zaledwie sześć miesięcy przed tym, zanim Holender trafił ostatecznie do Liverpoolu,...

“The Times”: West Ham finalizuje wypożyczenie Jessego Lingarda

Jak donoszą dziennikarze "The Times", Paul Hirst i Paul Joyce, West Ham United ma właśnie dopinać ostatnie szczegóły ws....

FA WSL: “Czerwone Diablice” wracają na zwycięską ścieżkę i pokonują Birmingham

Podopieczne Casey Stoney wróciły na zwycięską ścieżkę, pokonując w minioną niedzielę u siebie zawodniczki Birmingham City 2:0, po tym...

Ryan Giggs: Bruno Fernandes dołączy do kanonu takich nazwisk jak Cantona na Old Trafford, jeżeli wygra z klubem trofeum

Były zawodnik ”Czerwonych Diabłów” pochwalił rozgrywającego za podniesienie jakości drużyny z Old Trafford. Stwierdził jednak, że aby móc stawiać...

Media: Donny van de Beek wykazuje pełne zrozumienie ws. swojej obecnej roli na Old Trafford

Donny van de Beek w minioną niedzielę miał rzadką okazję wystąpić w meczu Manchesteru United od pierwszych minut i...

Najważniejsze

Konferencja prasowa Solskjaera po meczu z Liverpoolem w FA Cup: tym razem zagraliśmy na naszych zasadach

Ole Gunnarowi Solskjaerowi trudno było kryć radość po tym, jak po emocjonującym spotkaniu jego podopieczni wyeliminowali zespół Liverpoolu z...

Manchester United lepszy od Liverpoolu w czwartej rundzie Pucharu Anglii

Manchester United po emocjonującym spotkaniu pokonał Liverpool 3:2 i awansował do 1/8 Pucharu Anglii. Bramki dla "Czerwonych Diabłów" zdobyli...

Może Cię także zainteresować

Trwa noworoczna WYPRZEDAŻ! 🎄 Zostały ostatnie sztuki!Przejdź do sklepu
0