Lee Grant w rozmowie z The Athletic: dołączyłem do Man Utd, aby otoczyć się elitarnymi graczami o elitarnej mentalności

Źródło:The Athletic

Lee Grant to najstarszy zawodnik w zespole z “Teatru Marzeń”, pełniący funkcję trzeciego lub czwartego bramkarza Manchesteru United. Anglik w długiej rozmowie z The Athletic opowiedział, co skłoniło go do transferu na Old Trafford, odniósł się też do treningów z najlepszymi strzelcami zespołu, podziwu dla Davida de Gei oraz Deana Hendersona, a także skomentował etykę pracy Ole Gunnara Solskjaera oraz swoje zadania w szatni “Czerwonych Diabłów”. Dzięki tej rozmowie zrozumiecie, że funkcja “odstawionego od gry” golkipera jest naprawdę sporym wyzwaniem.

Wywiad Daniela Taylora z Lee Grantem dla serwisu The Athletic – treść i forma oryginalne

To była typowa scena z boiska treningowego Manchesteru United. Dwóch piłkarzy zostało dłużej, ćwicząc dokładność przy wykonywaniu rzutów karnych. Jednym z nich był Bruno Fernandes, a drugim Juan Mata. To Fernandes w szczególności popisał się klasą światową.

Opinię na temat tego, gdzie wykonawca jedenastki ma zamiar umieścić piłkę, zawsze formułuję po pierwszym lub drugim etapie rozbiegu – zdradził Lee Grant, który próbował tamtego dnia ich powstrzymać. – Patrzę na ułożenie ich ciała, kąt, z jakiego nadchodzą i wtedy podejmuję swoją decyzję. W przypadku Bruno to niemal niemożliwe, aby rozczytać język jego ciała. Jego technika wykonywania rzutów karnych jest unikalna. Nigdy nie obronię jego jedenastki, jeżeli będę trzymał się swojego planu.

Następny w kolejce był Juan Mata. Do Lee Granta dołączył Nathan Bishop z drużyny U-23, aby spróbować przerwać zabawę doświadczonych graczy pierwszego składu.

Chociaż nie chcę tego przyznać, to muszę być szczery. Mieliśmy przechlapane. Myślę, że obroniłem jeden spośród 25 karnych wykonywanych przez Bruno. Juan uderzał piłkę w środek, trafiając nią w górny róg. Bruno wpakowywał ją w róg z uśmiechem na twarzy. Powiedziałem mu później, jak trudno jest przeczytać to, co zamierza zrobić. To go rozśmieszyło.

Jeżeli nie znacie Lee Granta tak dobrze, jak być może niektórzy kadrowicze z Old Trafford, to prawdopodobnie jest to zrozumiałe, biorąc pod uwagę, że od podpisania kontraktu ze Stoke City trzy lata temu, zanotował on tylko dwa występy, aby w efekcie zostać trzecim wyborem. Mówiąc inaczej, stał się wsparciem dla wsparcia.

Jak sam przyznaje, to niezwykła rola. Grant w dużej mierze pozostaje niewidoczny, gdy kamery telewizyjne śledzą zespół Ole Gunnara Solskjaera podczas ich przygód. David de Gea z góry jest numerem 1. Następny w kolejce jest Dean Henderson oraz przeoczony Sergio Romero. Grant jest o jedno miejsce dalej i 14 miesięcy od ostatniego pojawienia się na murawie, musiał odpowiednio dostosować swój sposób myślenia, co nie zawsze było łatwe, gdy słyszy się o powodach, dla których zapragnął opuścić Stoke City.

Grant zdobył klubową nagrodę dla gracza roku w sezonie 2016/17, drugą obok tej, którą otrzymał cztery lata wcześniej oraz statuetki dla młodego zawodnika roku w Derby. Stoke było uznaną drużyną Premier League. Grantowi żyło się dobrze. Wtedy Mark Hughes wezwał go do swojego biura, aby przekazać wiadomość, że Jack Butland zastępuje go w pierwszym meczu nowego sezonu.

Czułem, że coś się zbliża. Jego pierwsze słowa brzmiały: “Lee, musimy przeprowadzić trudną rozmowę, a zanim zacznę, chcę ci tylko powiedzieć, że ty też byłeś moim graczem roku”. Gdy dodał “nie grasz w sobotę”, fizycznie zsunąłem się z krzesła. Dosłownie, moje łopatki były jedyną częścią ciała, która pozostała na krześle. Odpowiedziałem mu: “To tak, jakby ktoś wbił mi szpilkę, szefie”. Podniosłem się i oddając mu sprawiedliwość, on też był tym zdruzgotany.

W dzisiejszych czasach, kiedy Lee Grant nakłada rękawice na trening, jest w pełni świadomy, że nie będzie uczestniczył w kolejnym spotkaniu. Scott Carson, inny niezwykle doświadczony golkiper, znajduje się w podobnej sytuacji w Manchesterze City. Rob Green pełnił tę samą rolę w Chelsea. Rola trzeciego lub czwartego bramkarza nie jest ortodoksyjna, gdy szanse na grę realistycznie wahają się od minimalnych do zerowych.

Nie oczekuję, że wszyscy to zrozumieją. Wiem, że są ludzie, którzy patrzą na to z zewnątrz i mówią: “Cor, co to za koncert – pokochałbym to; bez pracy, bez presji, podróżowanie po całym świecie z Manchesterem United i otrzymywanie za to wypłaty”. Z drugiej strony ludzie uczestniczący w tej grze, mogą lepiej to zrozumieć.

To niszowa rola. Znajduję się w wyjątkowej sytuacji, ponieważ nie jest to pozycja sporna. W pełni rozumiem tę rolę i być może dzięki temu po części mogę to robić, ale pojawiają się także wyzwania. Jak radzisz sobie mentalnie z brakiem gry co tydzień? Muszę być w stu procentach profesjonalistą. Nie jest to rola, w której kiedykolwiek będę rozgoryczony brakiem gry, ale nie jest też tak, że każdy może ją pełnić, ponieważ potrzebujesz kogoś, kto się podporządkuje.

Kiedy United próbował znaleźć kogoś na to stanowisko, potrzebował oddanego i doświadczonego profesjonalisty, który zaakceptowałby bycie na krawędzi bez zakłócania pracy za kulisami. To, co usłyszeli o Grancie, przekonało ich, że jest oddany swojej pracy, wciąż potrafi grać na najwyższym poziomie i jest lubianym członkiem szatni, gdziekolwiek grał. Osobowość jest kluczem. Grant, cytując jednego z oficjeli United to “profesjonalny profesjonalista”.

Być może pomaga mu to, że jest fanem United od dziecka i wciąż wypowiada się o klubie, chodząc z głową w chmurach i pamięta “Mekkę” swojego dzieciństwa, gdy dorastał w Hertfordshire, będąc niczym sklep Clinton Cards w Hemel Hempstead.

Przeczytaj również:  Ole Gunnar Solskjaer nadal wierzy w Anthony’ego Martiala

Kiedy wchodziło się na górę tego sklepu, całe piętro było poświęcone Manchesterowi United. To coś niewiarygodnego, jeżeli deklarowałeś się jako fan tego klubu. Znaczki, czapki, stroje, karty, szaliki, piórniki, temperówki. Jako dziecko podnosiłem wszystko i znajdowałem wymówkę, żeby tego dotknąć.

Moim bohaterem był Peter Schmeichel, ale przed nim podziwiałem także Jim Leightona oraz Lesa Sealeya. Fascynowała mnie historia Leightona, który smarował swoje brwi wazeliną, żeby pot nie spływał mu do oczu.

Pamiętam, że powiedziano mi że w ramach rutyny wybiegał przed każdym meczem i uderzał głową w poprzeczkę. Uwielbiałem tę historię. Wyobraziłem sobie pot spływający z tego faceta, wazelina spływała mu po brwiach, a on skakał do poprzeczki, żeby ruszyć dalej. Les Sealey bronił w tej kultowej bluzie bramkarza w czarno-zielone paski. Kiedy jesteś dzieckiem, takie rzeczy są dla ciebie ważne. Jaki zakładają strój? Jakie rękawice? Byłem tym pochłonięty.

Kariera Granta, która trwa już 21 lat, rozpoczęła się w Derby, zanim spędził trzy lata w Burnley. Następnie rozegrał tyle samo sezonów w Sheffield Wednesday, powrócił do Derby, a potem przeniósł się do Stoke.

Wtedy jego agent, Darryl Powell, stary kumpel z drużyny Derby, znajdował się po drugiej stronie linii, aby poinformować go, że dwudziestokrotni mistrzowie Anglii nawiązali z nim kontakt – i bez żartów – Jose Mourinho chciał dopiąć tę transakcję.

Przeczytaj również:  Edinson Cavani jednym z najskuteczniejszych zawodników Premier League w tym sezonie

Gdy zadzwonił telefon, jadłem lunch. Pierwszą rzeczą, jaką Darryl powiedział, było: “Miałem telefon, który ci się nie spodoba, ponieważ nie jest to coś, czego chcesz”. Darryl wiedział, że chciałem odejść do klubu z Premier League, w którym grałbym regularnie.

“Zadzwonił Manchester United” i zanim zdążył cokolwiek jeszcze powiedzieć, przerwałem mu: “Pozwól, że cię zatrzymam. Darryl, jeśli Manchester United zadzwonił do ciebie i chcą, żebym skosił trawę, ułożył koszulki i prowadził autobus, zrobię to. Nie ma znaczenia, jakie to zadanie – po prostu oddzwoń i powiedz, że przychodzę”.

To, co widać na pierwszy rzut oka, to niemal chłopięcy entuzjazm Granta, który codziennie wkłada rękawice i czuje powiew świeżego powietrza na twarzy. Być może nie zagra w ten weekend, kolejny także, a nawet w jeszcze następny – ale sprawia wrażenie, że każdy dzień daje mu radość. Jego nieoficjalne zawody, np. z “Anto”, znanym jako Anthony Martial, to zwyczajna scena na boisku treningowym.

Rzuca mi to małe spojrzenie, kiedy biegam. “Jestem dziś na fali, przygotuj się” – powie mi. Wtedy nadlatuje jego pierwszy strzał i jest 1:0 dla niego lub dla mnie.

Toczyliśmy tę batalię przez długi czas. Jeśli obronię pierwsze dwa strzały, szepczę mu do ucha: “Jest 2:0, Anto”, ale jeśli jego uderzenia miną mnie i wpadną do siatki, uwielbia mnie wkurzać. “W domu wszystko w porządku, Lee? Jesteś dziś zmęczony? Wyspałeś się?” Uwielbiam to. Tę walkę, to wyzwanie. Takie rzeczy sprawiają, że wciąż czuję motywację.

Grant w tym tygodniu skończył 38 lat, co czyni go najstarszym członkiem drużyny w ekipie Solskjaera. Jak sam Norweg przyznaje, to jeden z najgłośniejszych zawodników na treningach. Shola Shoretire, lat 16, niedawno dołączył do treningów z pierwszą drużyną z klubowej Akademii.

Żartobliwie zapytałem go o datę urodzin. Kiedy powiedział mi, że urodził się w 2004 roku, zdałem sobie sprawę, że pomiędzy nim a moim synem jest 18 miesięcy różnicy. Mason Greenwood to kolejny zawodnik, przy którym różnica wieku jest na tyle duża, że mógłby być moim synem.

To moment w karierze Granta, w którym innymi słowy, patrzy w przyszłość i widzi siebie w roli trenera lub menedżera. Przyznaje, że jedną z atrakcji związanych z przeprowadzką na Old Trafford była chęć “chłonięcia” wszystkiego, co się dało od Jose Mourinho, a teraz Solskjaera oraz wszystkich innych trenerów, analityków i sztabu szkoleniowego.

Kolejną atrakcją było otoczenie się i zmierzenie się z elitarnymi graczami o elitarnej mentalności. W niektórych przypadkach mówimy o mistrzach świata. Juan Mata wygrał mundial w wieku 22 lat. Czasami siedzę z Paulem Pogbą w przerwie i chłonę wszystko, co mogę. Czy trzeci gość rusza w przestrzeń? Jaka jest różnica pomiędzy grą pivota po lewej i prawej stronie? Jak się w tym odnajduje? Jaki ma to wpływ? To złoty środek.

Uwielbiam też rozmawiać z Nemanją Maticiem, który od tak dawna znajduje się na szczycie kariery i ma wiele historii do opowiedzenia. Nemanja dwukrotnie wygrywał Premier League. Ciągle nam o tym przypomina. Na nasz czat grupowy wysyła zdjęcie swojego mini trofeum Premier League i pyta: “Jakaś szansa w tym roku, chłopcy? Dawajcie, potrzebuję jeszcze jednego.”

Bruno to kolejny gość tego typu – choć jest to trudne, ponieważ mógłbym wymienić 30 takich zawodników. Szczerze mówiąc, czasami wydaje mi się, że dni są za krótkie.

Gdy graliśmy ostatnio z Fulham, rozmawiałem z jednym z ich trenerów o Edinsonie Cavanim i jego szczegółowości w przygotowaniach. Gdybym był Marcusem Rashfordem lub Masonem Greenwoodem, śledziłbym Edinsona z notatnikiem. W kadrze znajdują się także takie chłopaki, jak Axel Tuanzebe i Scott McTominay, którzy są odpowiednio poważnymi atletami, którym zależy na tym, co się dzieje. Interesują się kulturą klubu i standardem treningu każdego dnia. Mamy wielki dar, ponieważ w składzie jest wielu chłopaków, którym zależy.

David de Gea to kolejny zawodników. Hiszpan spędza na Old Trafford już swój dziesiąty sezon.

Przeczytaj również:  Bruno Fernandes wybrany najlepszym zawodnikiem tygodnia Ligi Europy

To jeden z aspektów, który najbardziej w nim podziwiam. Granie w klubie o takim statusie co tydzień, zebranie takiej liczby wygranych spotkań i robienie tego prawie bez przerwy, to naprawdę trudne zadanie.

Miałem taki okres w Sheffield Wednesday, gdzie grałem bez przerwy przez trzy lata. To wyczerpujące mentalnie. Fizycznie również. Jednak on robi to na najwyższym poziomie przez naprawdę długi czas.

Wyzwaniem dla Granta jest trenowanie na jak najwyższym poziomie, utrzymywanie motywacji i przygotowywanie się do meczów, chociaż w głębi duszy wie, że nie jest to konieczne. Jednak to tylko część jego pracy. Lee Grant stara się być dobrym kolegą z drużyny. Słucha, wspiera, pochlebia. Przekazuje swoje doświadczenie i stara się w efekcie uczynić swoich młodszych kolegów, nie tylko bramkarzy, lepszymi piłkarzami. Niektórzy znajdujący się w takiej sytuacji, mogą poczuć się urażeni. Nie dotyczy to jednak Granta.

Spójrzcie na wyjazdowe spotkanie z Fulham. Wygrywamy 2:1, a David wykonuje niewiarygodną obronę nogą po strzale Rubena Loftusa-Cheeka, kiedy wydaje ci się, że to pewny gol. Nazywamy je “Dave Saves”. Każda interwencja nogą jest “Obroną Dave’a”. Nawet kiedy bronimy w taki sposób, on sam lubi je tak nazywać. Nigdy nie widziałem bramkarza, który tak znakomicie broniłby nogami.

Jeśli chodzi o Deana Hendersona, Grant widział wystarczająco dużo, aby zdać sobie sprawę, że 23-latek nadal będzie naciskał na Davida de Geę tak mocno, jak tylko może.

Najtrudniejszą rzeczą dla Deana jest prawdopodobnie radzenie sobie z brakiem grania co tydzień. To trudne, kiedy byłeś najlepszym graczem Sheffield United w zeszłym sezonie w tej samej lidze. Rozmawiamy o dzieciaku, który ma aspirację, aby grać dla Anglii i każdy, kto znajduje się w kręgu Deana, prawdopodobnie powiedziałby: “Tak, postawiłbym na niego”. Jestem jednym z jego fanów. Lubię obserwować jego grę. Podoba mi się jego atletyzm oraz intensywność na treningach. Pragnie wygrać wszystko. Wszyscy gramy w siatkonogę raz lub dwa razy w tygodniu i dla Deana jest to walka na śmierć i życie. Uwielbiam w nim to.

Gdy rozmyślam o trenerce i zastanawiam się nad typem zawodników, których chciałbym w mojej szatni, to staram się postępować w taki sam sposób. To prawdopodobnie jedna z mocnych stron obecnego Manchesteru United. Mamy silny skład i znajdujemy się w sytuacji, kiedy dobrzy gracze muszą pozostać w domach, a to może być naprawdę trudne. To klucz dla każdej topowej drużyny, aby gracze, którzy są na peryferiach, trzymali się linii, ponieważ widziałem w innych klubach, co może wydarzyć się w innym przypadku. Widziałem, jak pojawia się negatywność, która wysysa z szatni energię.

Grant opowiada historię ilustrującą swój punkt widzenia, cofając się do swojego okresu spędzonego w Burnley oraz pierwszego tygodnia Seana Dyche’a na Turf Moor.

Jedną z pierwszych rzeczy, którą zrobił Sean Dyche, było wręczenie każdemu z nas kartki papieru. Powiedział, że od każdego z graczy, anonimowo, chce wiedzieć, ilu zawodników znajdowało się w szatni, którzy… może nie byli wężami, ale niszczyli ducha drużyny poprzez toksyczne nastawienie. Zapytał i powiedział: “Ilu mam graczy, którzy będą mieć negatywny wpływ na zespół? Nie chcę nazwisk, tylko liczbę. Resztę zostawcie mnie.”

Wszyscy zapisaliśmy dowolną liczbę – niektórzy napisali jeden, a niektórzy dziesięć – potem trener zabrał od nas kartki. Wrócił do nas z uśrednionym wynikiem i powiedział: “W porządku, myślę, że jest tutaj dwóch chłopaków, którzy stanowią truciznę dla tej grupy, a teraz moim zadaniem jest dowiedzieć się, kim są i ich wyplenić”. Jak możecie sobie wyobrazić, Sean nie zmarnował dużo czasu na tym froncie. To była dla niego wielka sprawa, aby nie mieć tej negatywności w szatni.

Wygląda na to, że Solskjaer również sprzyja duchowi wspólnoty na Old Trafford i chociaż porażka z Sheffield United w środku tygodnia była sporym niepowodzeniem, warto zwrócić uwagę, gdy ktoś z doświadczeniem Granta wielokrotnie wspomina o jedności w szatni Manchesteru United.

Przeczytaj również:  Bruno Fernandes z największym współczynnikiem oczekiwanych asyst w Premier League

To, co Solskjaer zrobił tak dobrze, to pośrodku tego całego hałasu, udało mu się pozostać bardzo stabilnym i utrzymać wszystko na równi. To niezły wyczyn, ponieważ poziom kontroli w tym klubie potrafi być rozległy. Przeglądam różne strony internetowe w poszukiwaniu “pięciu najważniejszych historii” i zawsze wydaje mi się, że dotyczą one Manchesteru United, nie innych klubów.

W tym wszystkim pewne jest to, że Lee Grant nigdy nie straci dreszczyku emocji związanych z walką o barwy United i nawet jeśli nigdy nie zanotuje kolejnego występu, to jest zdeterminowany, aby zrobić wszystko, co w jego mocy, dla klubu, który zawsze go fascynował. Pamięta również swój pierwszy tydzień pobytu w hotelu Lowry, kiedy wręczono mu nowy strój.

Znajdowałem się w swoim pokoju hotelowym i nie mogłem się temu oprzeć. Musiałem to założyć, zobaczyć, jak wygląda. Następnie stanąłem przed lustrem i zrobiłem sobie zdjęcie. Byłem tylko ja, w moim nowym stroju, z wielkim, tandetnym uśmiechem. Szczerze mówiąc, byłem oszołomiony. To po prostu cudowne uczucie.

Ostatnie sztuki

Koszulka adidas Manchester United Away Jersey CG0085

Wykonana z najwyższej jakości materiałów, damska wersja koszulki meczowej, w której piłkarze Manchesteru United występowali w sezonie 2018/2019. Podkreśli dumę z faktu wspierania drużyny "Czerwonych Diabłów" zarówno w trakcie aktywności sportowej, jak i podczas wyjścia na miasto. Licencjonowany produkt klubowy. Cechy produktu:
  • kolor: pastelowy róż
  • materiał: 100% poliester pochodzący z recyklingu
  • naszyty herb klubu
  • dekolt w kształcie litery V
  • krótki rękaw
  • wykorzystana technologia adidas Climalite
Technologia adidas Climalite:
  • odprowadza wilgoć od skóry
  • zapewnia maksymalną lekkość i miękkość materiału
  • przynosi uczucie chłodu i komfortu termicznego nawet w najgorętszych warunkach

Dyskusja

Najnowsze

The Athletic: Harry Maguire – bystry kreator Manchesteru United na środku obrony

Po analizie gry Victora Lindelofa przyszedł czas na Harry'ego Maguire'a. Dziennikarze The Athletic rozpracowują grę kapitana Manchesteru United w...

Roy Keane: Solskjaer powinien jeszcze raz spróbować pozyskać Haalanda

Były zawodnik Manchesteru United, Roy Keane, chciałby, aby menedżer Ole Gunnar Solskjaer ponownie spróbował sprowadzić gwiazdę Borussii Dortmund, Erlinga...

Sytuacja kadrowa przed rewanżowym spotkaniem z Realem Sociedad

Ole Gunnar Solskjaer na konferencji przedmeczowej postanowił ujawnić aktualną sytuację kadrową jego zespołu. W pierwszym spotkaniu rozgrywanym w Turynie 1/32...

Dlaczego Marcus Rashford pobiegł do Deana Hendersona po debiutanckiej bramce na Old Trafford w 2016 roku?

Marcus Rashford i Dean Henderson porozmawiali o pamiętnej nocy na Old Trafford, pięć lat temu, kiedy napastnik strzelił pierwszego...

The Athletic: analiza wszystkich 26 karnych Manchesteru United w Premier League od stycznia 2019 roku

Jak to było z tymi karnymi Manchesteru United? Naprawdę były z kapelusza, jak twierdzą niektórzy szkoleniowcy klubów Premier League,...

Manchester United oraz Liverpool przyglądają się sytuacji Youssefa En-Nesyri’ego

Sevilla ma nadzieję, że ich napastnik Youssef En-Nesyri podpisze nowy kontrakt z klubem i tym samym zignoruje zainteresowanie zespołów...

Sky Sports: Tottenham Hotspur oraz Borussia Dortmund obserwują sytuację Deana Hendersona

Jak podaje Sky Sports menedżer Tottenhamu, Jose Mourinho chce, aby właściciel Spurs, Daniel Levy, podpisał tego lata kontrakt z...

Nemanja Matić: skupiamy się na rewanżu z Realem Sociedad, a na kolejne rywalizacje przyjdzie jeszcze czas

Podopieczni Ole Gunnara Solskjaera wchodzą w kluczową część sezonu, a nadchodzący terminarz nie należy do najłatwiejszych. W wywiadzie dla...

Najważniejsze

Konferencja prasowa Solskjaera po meczu z Newcastle United: nie powiem, że nie mamy szans na tytuł, dopóki sezon nie dobiegnie końca

Ole Gunnar Solskjaer tradycyjnie stawił się na pomeczowej konferencji prasowej. Tym razem jego podopieczni ograli Newcastle United 3:1 w...

Bez polotu, ale z trzema punktami. Manchester United ogrywa Newcastle

Manchester United nie bez trudu pokonał Newcastle United 3:1 w meczu 25. kolejki Premier League, dzięki golom Marcusa Rashforda,...

Może Cię także zainteresować

0