Analiza The Athletic po meczu z Arsenalem: pomijając wielkie szanse, Man Utd wciąż próbuje znaleźć odpowiednią kombinację obrony i ataku

The Athletic Marcin Polak
Zmień rozmiar tekstu:

Manchester United w poprzedniej kolejce Premier League bezbramkowo zremisował na Emirates Stadium z Arsenalem. Po tym meczu wszyscy w obozie “Czerwonych Diabłów” uważali, że powinni wracać do domu z trzema punktami. Na drodze do tego celu tamtego dnia stanęła kiepska skuteczność. Dziennikarz The Athletic, Laurie Whitwell, poddał analizie mecz Manchesteru United z Arsenalem.

Artykuł Lauriego Whitwella dla The Athletic – treść oryginalna

Zastrzyk adrenaliny zwykle nie stymuluje kryminalistycznych zapędów u menedżerów zaraz po zakończonych meczach, ale Ole Gunnar Solskjaer zebrał w sobie wystarczająco dużo spokoju, aby zapewnić szczegółową analizę po zakończeniu spotkania Manchesteru United z Arsenalem.

Solskjaer widział, jak Edinson Cavani zmarnował dwie świetne szanse na strzelenie zwycięskiej bramki w tym spotkaniu i zagłębił się w swoją wiedzę zdobytą po strzeleniu 126 goli dla United, aby wyjaśnić, dlaczego tak się stało.

– Przy pierwszej sytuacji musisz trochę odwinąć stopę, ponieważ bramka jest przed tobą – powiedział Solskjaer. – Przy drugiej okazji po prostu chodzi o uderzenie piłki odrobinę wcześniej, żeby uderzyć ją całą stopą. Musisz to zrobić szybko.

Cavani skończy 34 lata w Walentynki, ale Ole Gunnar Solskjaer wciąż może nauczyć go nowych sztuczek. Menedżer Manchesteru United strzelał bramki z każdej pozycji, każdą częścią ciała jako zawodnik i udzielał rad napastnikom w Carrington. Marcus Rashford, Mason Greenwood i Anthony Martial mają wystarczająco duże umiejętności, aby wykańczać akcje w różny sposób.

Jednak nawet Cavani, zawodnik z ponad 400 bramkami w karierze, może w jednej chwili popełnić błąd. Jego pierwsza bramka dla Manchesteru United po dośrodkowaniu Luke’a Shawa miała współczynnik xG 0,70 według Opty, co oznacza, że ​​siedmiu na dziesięciu zawodowych piłkarzy zamieniłoby to podanie na gola. Ta liczba, oparta na ocenie setek tysięcy poprzednich strzałów, jest tylko nieznacznie zmniejszona w stosunku do prawdopodobieństwa strzelenia bramki z rzutu karnego: 0,79 xG. Fred osunął się na kolana w szoku, gdy piłka po jego strzale została zatrzymana przez końcówki palców Bernda Leno.

Współczynnik xG drugiej okazji Edinsona Cavaniego, po dośrodkowaniu Aarona Wan-Bissaki, wynosił 0,40. Anthony Martial wydawał się być lepiej przygotowany do zakończenia akcji uderzeniem, ale akrobacje Urugwajczyka zdawały się ujawniać zawodnika, który pragnie strzelić bramkę. Solskjaer stwierdził, że Urugwajczyk jest przynajmniej na dobrej drodze do trafiania do siatki.

– Po prostu patrzę na spryt, jaki się objawia w jego poruszaniu się po boisku i wiem dokładnie, że jest to tylko kwestia drobnych błędów – powiedział Solskjaer. – Najważniejsze jest to, że jest zawsze blisko wykończenia oraz wie, gdzie spadnie piłka i mam nadzieję, że Mason Greenwood, Anthony Martial, a także Marcus Rashford nauczą się od niego tej umiejętności.

W pierwszej połowie Marcus Rashford sprytnie znalazł sobie miejsce, by przyjąć przerzut Luke’a Shawa na dalekim słupku po tym, jak Edinson Cavani zajął centralną pozycję. Jednak decydując się na drybling zamiast próby oddania strzału, szansa na strzelenie bramki przepadła.

Ostatecznie Manchester United może więc cieszyć się z kolejnego punktu i tradycyjnie, jak to miało miejsce w poprzednich spotkaniach z drużynami z Top Six, rozpaczać nad niewykorzystanymi sytuacjami. Arsenal był bez Bukayo Saki, Kierana Tierneya i Pierre-Emericka Aubameyanga, a w tym sezonie przegrał na Emirates z Leicester City, Aston Villą, Wolves i Burnley.

Przeczytaj również:  Dyrektor Bolonii: to Marko Arnautović odrzucił ofertę Man Utd

Zwycięstwo drużyny Seana Dyche na Anfield tylko wzmocniło rozczarowanie Manchesteru United, ponieważ “Czerwonym Diabłom” nie udało się zdobyć trzech punktów przeciwko Liverpoolowi w styczniu. W tym meczu szansa na strzelenie bramki przez Paula Pogbę po dośrodkowaniu Aarona Wan-Bissaki miała współczynnik xG 0,35, a okazja Bruno Fernandesa po zagraniu Shawa 0,47.

To znaczące liczby w meczach, które przeważnie bywają bardzo zacięte, ale z dala od optymalnego Manchesteru United, który strzelił tylko jednego gola w sześciu meczach ligowych z Arsenalem, Liverpoolem, Manchesterem City, Chelsea i Tottenhamem Hotspur.

Zdjęcie

To kiepski wynik, który krytykowali Jamie Carragher i Roy Keane w studiu Sky Sports. Obaj zastanawiali się, czy ten zespół Manchesteru United nie czuł się onieśmielony rozmowami wokół potencjalnego mistrzostwa Anglii.

Paul Scholes był równie ostry w programie “Premier League Productions”: – Manchester United nie robi na boisku wystarczająco dużo, aby wygrać te wielkie mecze, nie rzucają wystarczającej liczby graczy do przodu i nie są zdesperowani, aby wygrać spotkanie i wygrać ligę.

Dwa remisy na Anfield i Emirates, po tym jak w zeszłym sezonie przegrali na obu stadionach 0:2, to swego rodzaju postęp. Jednak po traumie związanej z przegraną 1:6 z Tottenhamem, Manchester United nadal wydaje się być ostrożny, jeśli chodzi o równoważenie obrony z atakiem.

To był ich czwarty bezbramkowy remis w obecnej kampanii. Parząc wstecz, tylko w sezonie 2016/17 United zanotował ich więcej (pięć) w ostatniej dekadzie. Taki sam wynik uzyskali w sezonie 2010/2011, kiedy sięgnęli po tytuł mistrzowski. Tamten zespół miał konserwatywny odcień.

Ole Gunnar Solskjaer zupełnie inaczej postrzega grę swojego zespołu. Odpowiadając na zarzut postawiony przez Scholesa, powiedział: – Myślę, że zagraliśmy dobrze i ofensywnie. Chłopcy czuli, że mecz jest do wygrania, niestety po prostu nie byliśmy w stanie strzelić gola.

Wejście Anthony’ego Martiala za Scotta McTominaya z powodu skurczów żołądka szkockiego pomocnika w pierwszej połowie, jest jednym z dowodów potwierdzających słowa Norwega. Kolejny argument to wywalczony przez Freda rzut rożny, kiedy Bernd Leno końcami palców zmienił tor lotu piłki po strzale Brazylijczyka, ratując tym samym Arsenal przed utratą bramki.

Marcus, on nie jest w stanie was zatrzymać, powalcz z nim, jeśli masz okazję – wrzasnął Ole Gunnar Solskjaer do Rashforda, wskazując na Gabriela Martinellego.

Jednak sekwencja zdarzeń w końcówce meczu, kiedy Manchester United wykonał 15 podań na własnej połowie, a David de Gea trzykrotnie dotykał piłki, pokazała drużynę znajdującą się daleko od czołówki ligi. Fred w końcu znalazł Aarona Wan-Bissakę na połowie Arsenalu, a Bruno Fernandes wrzucił piłkę w pole karne, tylko po to, by ta wyszła poza linię końcową.

W takich okolicznościach pogląd Luke’a Shawa jest tym, co chciałbyś słyszeć od gracza po takim meczu.

– Mieliśmy wiele sytuacji i uważam to za nie do zaakceptowania, że odjeżdżamy z jednym punktem. Czasami byliśmy zbyt powolni. W drugiej połowie byliśmy niedokładni i oddawaliśmy piłkę. Nie wyglądaliśmy, jakbyśmy chcieli grać. Jeśli chcemy wziąć udział w wyścigu o tytuł, musimy wygrywać takie mecze.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze