Paul Scholes: Bruno Fernandes zawodzi w wielkich meczach

goal.com, Twitter Sebastian Słabosz
Zmień rozmiar tekstu:

Kilka dni temu minął dokładnie rok odkąd do klubu z Old Trafford dołączył Bruno Fernandes. Były kapitan Sportingu Lizbona z miejsca odmienił oblicze ekipy “Czerwonych Diabłów”, zdobywając dotąd 28 goli i notując 18 asyst w swoich dotychczasowych 53 występach we wszystkich rozgrywkach. Paul Scholes ma jednak pewne “ale”.

Zdaniem byłego, rudowłosego pomocnika klubu z Old Trafford, jedyne czego Portugalczykowi brakuje, to potwierdzenie swojej przydatności dla ekipy Manchesteru United w wielkich meczach z tzw. Big Six, w których klub z Old Trafford nie notuje najlepszych wyników w tym sezonie.

W dotychczasowych sześciu meczach ligowych z “Wielką Szóstką” (Liverpool, Tottenham, Manchester City, Arsenal i Chelsea) w tym sezonie, “Czerwone Diabły” uzbierały łącznie zaledwie cztery punkty.

Zdjęcie

Dodatkowo w meczach tych Manchester United zdobył zaledwie jedną bramkę i to w przegranym 1:6 spotkaniu na Old Trafford z Tottenhamem. Dużym problemem w tych spotkaniach, które w większości były “na styku”, była nie tylko ostrożniejsza gra podopiecznych Solskjaera, ale też niewykorzystywane dobre okazje do strzelenia bramki w kluczowych sytuacjach.

Zdjęcie

Zdaniem Paula Scholesa największa obecnie gwiazda Manchesteru United, Bruno Fernandes, właśnie w takich spotkaniach zawodzi swój zespół najbardziej.

– Jeżeli masz problem w meczu przeciwko Sheffield United i zostajesz przez nich pokonany, to gdy dochodzi do tych wielkich meczów, to musisz je wtedy wygrać, a oni po prostu nie potrafią znaleźć na to sposobu – mówił Scholes w programie Premier League Productions.

Bruno Fernandes zaprezentował się rozczarowująco we wszystkich tych spotkaniach. Notuje świetne liczby, ma wspaniałą liczbę asyst i bramek, ale wydaje mi się, że w ostatnich meczach ligowych przeciwko drużynom z Wielkiej Szóstki nie zanotował ani jednej asysty ani też bramki.

– To naprawdę może martwić i właśnie dlatego United znajduje się tam, gdzie się znajduje. Wiem, że są na dobrej pozycji w lidze, jest w porządku, ale to nie jest pozycja, przy której można myśleć, że pójdą krok naprzód i wygrają ligę.

Przeczytaj również:  Luke Shaw: Erik ten Hag wie o moich atutach, więc cierpliwie czekam na kolejną szansę

– Przyjechali na mecz z Arsenalem, który nie jest obecnie świetną drużyną, ale nie wygrali kolejnego wielkiego meczu. Nie widać w nich było przy tym desperacji w zakresie sięgnięcia po to zwycięstwo. Nie widziałem, aby rzucali się z atakami.

Arsenal nie stwarzał zagrożenia, wychodząc do ofensywy. Nie miał do dyspozycji Saki, nie miał też Aubameyanga. United po prostu nie robi wystarczająco dużo, aby wygrać takie wielkie mecze. Nie rzucają zbyt wielu zawodników do ofensywy w tych spotkaniach, nie wykazują desperacji, aby je wygrać, a następnie sięgnąć po mistrzostwo.

– Muszą zacząć pokazywać pewną walkę i prawdziwą wiarę w to, że mogą wejść w te wielkie mecze i wygrać je, niezależnie czy są to spotkania wyjazdowe czy domowe. Jeżeli chcą zdobywać trofea, to muszą zwyciężać w takich spotkaniach.

– Można pomyśleć o tych czterech półfinałach, w których  grali na przestrzeni roku. To wielkie mecze, ale przegrali je wszystkie. To musi być jakiegoś rodzaju mentalna blokada, której muszą się pozbyć.

– Gdy sam jeszcze grałem i nie wygraliśmy meczu, to byliśmy zdewastowani, niezależnie od tego przeciwko komu graliśmy. Tutaj z kolei odnoszę wrażenie, że byli dość zadowoleni z ostatniego punktu z meczu z Arsenalem. Właśnie w takim miejscu aktualnie znajduje się ta drużyna – dodał Anglik.

Towarzyszący Scholesowi w programie Premier League Productions inny były pomocnik Manchesteru United, Owen Hargreaves, zgodził się ze swoim przedmówcą i stwierdził, że najlepsi zawodnicy “Czerwonych Diabłów” powinni w takich spotkaniach jak to z Arsenalem wziąć na siebie większą odpowiedzialność.

– Uważam, że wielcy zawodnicy ratowali ich kilka razy w tym sezonie – czy to Bruno Fernandes, Marcus Rashford, Paul Pogba czy Edinson Cavani. W meczu przeciwko Arsenalowi potrzebowali takiego wyjątkowego indywidualnego aktu od któregoś z piłkarzy, ale tego właśnie zabrakło – mówił Hargreaves.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze