Finanse klubu: rośnie dług netto, maleją przychody, ale Man Utd utrzymuje zysk

The Athletic Sebastian Słabosz
Zmień rozmiar tekstu:

Manchester United opublikował w miniony czwartek najnowsze wyniki finansowe za drugi kwartał trwającego roku fiskalnego w klubie (liczonego od lipca do czerwca), tj. za okres październik-grudzień 2020 roku. Z przedstawionych danych wynika, że w wyniku utrzymującej się pandemii Covid-19 rośnie dług netto ekipy z Old Trafford, a jednocześnie maleją przychody.

Dług netto klubu z Old Trafford wzrósł w ostatnim kwartale 2020 roku do 455,5 milionów funtów, co jest wartością wyższą o 64,2 miliony funtów w porównaniu do analogicznych zestawień publikowanych 12 miesięcy wcześniej. Przy czym potwierdzono także, że klub uzyskał dostęp do 60 milionów funtów z 200 milionów funtów posiadanej linii kredytowej, aby obsłużyć rosnący dług.

Jest to spowodowane w głównej mierze bardzo dużym spadkiem przychodów z dni meczowych, w związku z tym, że na Old Trafford wciąż nie mogą pojawiać się kibice. W okresie październik-grudzień 2020 roku “Czerwone Diabły” zanotowały przychody z tytułu gry na własnym stadionie na poziomie zaledwie 1,5 miliona funtów (spadek o 95,5%, kiedy to za ostatni kwartał 2019 roku wykazano w tej rubryce przychody na poziomie 33,1 milionów funtów).

Spadły także wpływy komercyjne do klubowej kasy – z 70,6 milionów funtów w ostatnim kwartale 2019 roku do 62,6 milionów funtów za okres październik-grudzień 2019 roku.

Jedyna rubryka, która może zadowalać szefostwo i właścicieli Manchesteru United to ta dotycząca przychodów z tytułu transmisji telewizyjnych, gdzie nastąpił wyraźny wzrost, ale jest to spowodowane tym, że na jesieni ubiegłego roku “Czerwone Diabły” występowały w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W tej rubryce w ostatnim kwartale nastąpił wzrost z 64,7 milionów funtów (z okresu październik-grudzień 2019 r., kiedy to klub z Old Trafford grał w Lidze Europy) do 108,7 milionów funtów.

Przy okazji Woodward przyznał, że spodziewa się “niższej stopy wzrostu” sprzedaży praw do transmisji Premier League na krajowym podwórku, biorąc pod uwagę lata 2022-2025. Wiceprezes Manchesteru United wzrostu przychodów z tego tytułu upatruje jednak na rynkach zagranicznych, gdzie np. już podpisano sześcioletnią umowę, wartą ponad 2 miliardy funtów, na transmisje spotkań angielskiej ekstraklasy w krajach nordyckich.

Dobrą wiadomością jest jednak to, że mimo trwającej pandemii i jej ekonomicznych skutków, Manchester United może pochwalić się zyskiem w wysokości 33,6 milionów funtów biorąc pod uwagę drugie półrocze 2020 roku, co w dużej mierze spowodowane było udziałem drużyny w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Przeczytaj również:  Erik ten Hag wyjaśnia wybór składu na mecz z Atletico Madryt

– Podczas gdy dziś skupiamy się głównie na wynikach finansowych klubu za drugi kwartał roku fiskalnego, to jest to też okazja do tego, aby odnieść się do istotnej kwestii, jakim był niezwykle wymagający ostatni rok dla Manchesteru United, dla piłki nożnej, a także ogólnie dla całego społeczeństwa – mówił Woodward.

– Mija prawie 12 miesięcy od momentu startu pandemii w Wielkiej Brytanii, przez co pozostajemy zobowiązani do zamknięcia Old Trafford dla kibiców. Jak już wcześniej mówiłem, ich nieobecność jedynie pokazuje jak ważną rolę odgrywają fani w piłce nożnej. Nie możemy się doczekać momentu, aby powitać ich z powrotem.

– Jednak pomimo tego, że dni meczowe nie wyglądają teraz tak samo, jesteśmy dumni z tego, że odegraliśmy swoją rolę w podtrzymaniu piłki nożnej, która pozostaje cennym źródłem rozrywki i pewnego rodzaju zjednoczenia fanów na całym świecie. Chciałbym tutaj w szczególności podziękować naszemu sztabowi trenerskiemu, medycznemu, a także pozostałym wspierającym nas pracownikom, którzy umożliwili nam kontynuowanie rozgrywania meczów w tak napiętym terminarzu i przy tak trudnych okolicznościach – dodał.

Ostatni remis z Crystal Palace sprawił, że Manchester United ugrzązł na 2. miejscu w tabeli Premier League, a goniące go drużyny, walczące o miejsce w Top 4, zaczęły niwelować stratę do “Czerwonych Diabłów”. Ponadto liderujący Manchester City odskoczył na różnicę 14 punktów, a do końca sezonu ligowego pozostało już tylko 11. kolejek. Pomimo tego, że podopieczni Solskjaera w zasadzie wypadli już z walki o tytuł mistrzowski, Ed Woodward widzi postęp w rozwoju drużyny i z optymizmem patrzy w przyszłość.

– Postęp, jaki w tym sezonie poczynił z drużyną Ole Gunnar Solskjear, a także jaki wykazali sami piłkarze jest widoczny. Ponadto wyniki naszych drużyn z Akademii, a także zespołu żeńskiego również dają powodu do optymizmu na przyszłość, zarówno tego odnoszącego się do spraw czysto boiskowych, jak i pozaboiskowych – dodał Woodward.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze