John Murtough i Darren Fletcher
manutd.com

The Athletic przybliża wygląd obecnej struktury zarządczej Manchesteru United

The Athletic Sebastian Słabosz
Zmień rozmiar tekstu:

W minioną środę Manchester United oficjalnie ogłosił zapowiadane od dawna zmiany w strukturach władz klubu i powołanie do życia, po raz pierwszy w historii tej drużyny, funkcji dyrektora sportowego. Awans na to stanowisko otrzymał jeden z dotychczasowych działaczy „Czerwonych Diabłów”, John Murtough. Pomagać mu będzie, w roli dyrektora technicznego, Darren Fletcher.

Jak więc obecnie wygląda struktura zarządcza Manchesteru United, kto za co odpowiada i jak w nowym układzie będzie działała polityka transferowa klubu? To postanowił wyjaśnić Laurie Whitwell w swoim najnowszym artykule dla serwisu The Athletic.

Artykuł Lauriego Whitwella dla The Athletic – treść oryginalna

W końcu, Manchester United doprowadził do końca proces, który zapoczątkowano jeszcze latem 2018 roku. Jednak zamiast znalezienia jednego dyrektora sportowego spośród tuzina kandydatów o ugruntowanej już pozycji, klub wyznaczył dwóch administratorów z wewnątrz do wykonania tej pracy w tandemie.

Darren Fletcher poszerzy swoje dotychczasowe obowiązki trenerskie, obejmując stanowisko pierwszego w historii United dyrektora technicznego, podczas gdy John Murtough został awansowany do roli dyrektora sportowego, stając się tym samym najważniejszym człowiekiem w kwestiach operacyjnych w Carrington.

Oczywiście całości biznesu cały czas doglądać będzie Ed Woodward, który będzie bezpośrednio zdawał raport z działalności klubu do Joela Glazera, jednego z współwłaścicieli United. Panuje jednak przekonanie, że poczynione zmiany w strukturach klubu powinny większą ogólną przejrzystość działań i płynniejsze podejście do rekrutacji zawodników.

Czas pokaże czy to powierzone zaufanie okaże się uzasadnione. Pojawia się jednak kilka pytań odnośnie do tego, jak to wszystko teraz będzie działać w praktyce. The Athletic przedstawia tę kwestię poniżej…

„Postaci jednorożca” nie było na agendzie

Zbliżają się już trzy lata od kiedy w United po raz pierwszy wspomniano o tym, że klub rozgląda się za dyrektorem sportowym, ale od tamtej chwili dynamika tych założeń uległa zmianie.

Jose Mourinho osobiście oponował przeciwko utworzeniu takiego stanowiska w klubie, chcąc zachować całkowitą kontrolę, więc początkowo sytuacja związana z powołaniem dyrektora sportowego na Old Trafford była delikatna. Jednak z biegiem czasu, w szczególności w wyniku ciągłego wpływu Ole Gunnara Solskjaera, klub doszedł do wniosku, że wprowadzenie jakiejś niezwykle silnej postaci w klubowy system może jedynie spowodować problemy.

Zamiast tego, o czym The Athletic informował już w maju ubiegłego roku, impulsem do działań stał się pomysł znalezienia kogoś, kto mógłby odciążyć Woodwarda od kwestii transferowych, a jednocześnie pomagałby kierować postępami czynionymi na boisku treningowym – ale przy tym co najważniejsze, nie napędzałby całego etosu klubu. Władze United wyszły z założenia, że potrzebują bardziej kogoś, kto zająłby stanowisko obok menedżera we wspólnym dialogu, aniżeli kogoś, kto wydawałby rozkazy z góry.

Poważnie brano tutaj pod uwagę kandydatów z zewnątrz – wielu z nich było dobrze znanych i opisywanych w mediach publicznych, a pracownicy klubu mogli już w pewnej chwili dostrzec, że witrynach bukmacherów można było zawierać zakłady na ten ruch United. Jednak ostatecznie Woodward, w porozumieniu z Joelem Glazerem zdecydowali, że konkretne rozwiązanie tej kwestii, które będzie pasować do klubu, można znaleźć w jego wewnętrznych strukturach.

Decyzję w sprawie awansowania Murtougha Fletchera zostały podjęte już w styczniu, ale dopięte na ostatni guzik w ostatnich dniach. Władze United chciały działać możliwie jak najszybciej w tej kwestii, gdy już o niej zdecydowano. Ponadto na Old Trafford panuje pewna satysfakcja, że cały projekt udało się utrzymać w tajemnicy i nie wyciekł on do mediów zanim został oficjalnie ogłoszony.

Obecna hierarchia w Manchesterze United. Grafika: The Athletic.

Murtough to człowiek, który „naprawia rzeczy”

Sprowadzony do United przez Davida Moyesa w listopadzie 2013 roku John Murtough systematycznie piął się w górę klubowej hierarchii w kolejnych latach, dzięki nawiązaniu bardzo bliskich relacji zawodowych z Woodwardem.

Natychmiast po przybyciu na Old Trafford Murtough rozpoznał potrzeby Woodwarda, wówczas świeżo upieczonego wiceprezesa wykonawczego United, który potrzebował wsparcia. Jednym z zadań, jakich się podjął, było pisanie raportów, w których jasno nakreślał różne sprawy, które dotyczyły zmian w klubie po odejściu na emeryturę sir Aleksa Fergusona.

Wysoko postawione źródło opisuje Murtougha jako człowieka „od naprawiania różnych spraw”, który potrafi tego dokonywać ze względu na swoje dobre zrozumienie całych procesów operacyjnych. W 2016 roku został szefem rozwoju piłkarskiego w United, którego zadaniem było częściowo nadzorowanie zmian wprowadzanych w klubowej Akademii.

Murtough skupił się więc na rozwoju młodzieży w klubie, co wynikało z jego poprzedniego stanowiska jako szefa ds. występów na elitarnym poziomie w Premier League, gdzie pomógł zainicjować wprowadzenie na terenie całego kraju EPPP (Elite Player Performance Plan). Opisuje się go jako hojnie poświęcającego swój czas na rzecz trenerów różnych grup wiekowych, a także jako szczerego w dyskusjach.

Mówi się, że Murtough odegrał kluczową rolę w sprowadzeniu do United Hannibala Mejbriego, często jeżdżąc pociągami do Paryża, aby porozmawiać z rodziną młodego piłkarza, podczas gdy rywalizujące o Francuza kluby składały za niego kolejne oferty.

Pomimo gorączkowego okresu przygotowawczego do sezonu w 2019 roku, Murtough znalazł czas też na to, aby udać się za koło podbiegunowe, do norweskiego Tromso, aby obserwować kolejnego młodego rekruta. Isak Hansen-Aaroen dołączył do United w ubiegłe lato.

Wykazywał się takim samym zaangażowaniem w sprawy związane z żeńską drużyną, co było jego kolejnym głównym obowiązkiem. Raz udał się do Boreham Wood na wieczorne starcie United z Arsenalem, gdy „Czerwone Diablice” grały jeszcze w drugiej lidze, aby później wrócić klubowym autokarem do Manchesteru z resztą sztabu. Następnego dnia z powrotem wrócił do Londynu, gdzie swój mecz rozgrywała już pierwsza drużyna męska.

Pozycja Murtougha w klubie rosła, a realizowane przez niego zadania wykraczały poza jego oficjalne kompetencje. Był też odpowiedzialny za zatrudnienie Steve’a Browna jako szefa operacyjnego ds. skautingu w systemie rekrutacyjnym stworzonym przez United, który obecnie uważany jest za nieustannie dobrze działający. Pomimo 23 lat pracy w branży, nie stroni od zajmowania się przyziemnymi sprawami. Dla przykładu w poprzednie letnie okno transferowe przywiózł Alexa Tellesa do Carrington, gdzie ten podpisał swój kontrakt z klubem z Old Trafford.

Do CV Murtougha można więc dodać także rolę szofera, choć znajdują się w nim także tytuły licencja z nauk o sporcie oraz magistra psychologii sportowej, ukończonej na Uniwersytecie Johna Mooresa w Liverpoolu.

Darren Fletcher – piłkarski spec

Gdy United mierzył się z Liverpoolem na Anfield w styczniu tego roku, Darren Feltcher po raz pierwszy wszedł do strefy dyrektorskiej od czasu dołączenia do sztabu szkoleniowego Solskjaera i natychmiastowo znalazł się w centrum uwagi. „Wszyscy po prostu tłoczyli się wokół niego”, mówi jedno za źródeł.

Fletcher zajął się przez 15 minut wszystkimi zgromadzonymi w pokoju osobami, opowiadając różne historie i wygłaszając wnikliwe opinie, które demonstrował już jako ekspert w studio telewizyjnym.

Szkot był regularnym gościem w loży dyrektorskiej Old Trafford w zeszłym sezonie, a pierwsze rozmowy na temat zajęcia przez niego formalnego stanowiska w United miały już miejsce na początku 2019 roku. Jednak dopiero po powrocie do klubu w roli trenera, Woodward mógł regularnie doceniać wartości, jakie Fletcher byłby w stanie wnosić do klubowych struktur.

Opisywany jako posiadający „wysokie EQ” – inteligencję emocjonalną (emotional intelligence) – Fletcher jest postrzegany jako osoba dodająca do działu rekrutacji warstwę ekspertyzy czysto piłkarskiej. Słowo „techniczny” będzie teraz tytułowało jego dyrektorskie stanowisko.

Sam Solskjaer był wielkim orędownikiem powrotu Fletchera do klubu i nie krył pochwał w kierunku Szkota, gdy już oficjalnie potwierdzono jego awans, nawet jeżeli oznaczać to będzie osłabnięcie jego obowiązków jako trenera w sztabie Norwega.

DNA, które posiada, jest tym, czego chcemy – mówił Solskjaer. – Ma w sobie Manchester United, ale przebywał też poza tym środowiskiem, w różnych klubach. Do tego ma dobre oko do piłki nożnej i śledzi rozwój młodzieży.

Dlatego jak dla mnie teraz możemy połączyć te dwa aspekty i mieć większy wpływ na inne sprawy, może też na samą rekrutację, dzięki temu, że będziemy rozmawiać z piłkarzami i „sprzedawać” im Manchester United jako klub, który on zna.

W jaki sposób będą ze sobą współpracować?

Oczywiście należy najpierw coś przetestować, zanim się to oceni. Szczegóły tego przepisu nie zostały jeszcze w pełni sformułowane.

Jednak argument rzucony przez Solskjaera i dotyczący „sprzedaży” klubu potencjalnym rekrutom wydaje się być kluczowy w United, aby przyciągać możliwie najlepszych piłkarzy. Patrice Evra krytykował klub za niepowodzenia w ostatnim czasie w kwestiach zaangażowania na szczeblu piłkarskich, jeżeli chodzi o rekrutowanie potencjalnych celów. Rola Fletchera ma rozwiązywać przynajmniej tę kwestię, nawet pomimo tego, że będzie musiał raportować swoją pracę Murtoughowi.

Wyzwaniem dla Murtougha jest rywalizowanie i pokonanie najlepszych dyrektorów sportowych w Europie, w zakresie dokonywania wzmocnień drużyny, które będą w stanie przywrócić United do poziomu mistrzowskiego, aniżeli jedynie do zespołu grającego regularnie w Lidze Mistrzów.

Takie osoby jak Ralf Rangnick czy Edwin van der Sar, z którymi rozmawiał klub, mają wieloletnie doświadczenie w rekrutacji zawodników na najwyższym szczeblu, a ich rodowód jest powodem, przez który niektórzy w branży uważają, że United przegapił swoją okazję do tego, aby zatrudnić gotowego, będącego na elitarnym poziomie w swym fachu praktyka.

Murtough odniósł sukces, sprowadzając do klubu Mejbriego, a także Willy’ego Kambwalę, kapitana reprezentacji Francji do lat 17, który dołączył do United za 4 miliony euro w zeszłe lato. Jednak jego praca nie była powszechnie podziwiana, gdy chodziło już o próby pozyskania Jude’a Bellinghama, a nawet Erlinga Haalanda, choć tutaj żądania Mino Raioli w kwestii wpisania w kontrakt Norwega klauzuli odstępnego, były nie do przyjęcia dla Woodwarda.

Aby przejść do świata transferów za duże pieniądze w seniorskiej piłce, biorąc na siebie wszystkie te dodatkowe ego, które się w nim poruszają, Murtough będzie potrzebował odpowiedniej nawigacji, stając się osobą na pierwszej linii kontaktu dla większości agentów i klubów, którzy będą szukali sprzedaży swoich zawodników do United i na odwrót. Jego awans na nowo utworzone w klubie stanowisko pozwoli Woodwardowi na zrobienie kroku w tył i odcięcie się od tak wielu telefonów.

Ostatnie zmiany oznaczają także, że obowiązki Matta Judge’a, schodzą z pierwszego planu. Teraz będzie on bezpośrednio raportował do Murtougha, a także obejmie funkcję, która bardziej pasuje do jego obecnej roli. Judge został mianowany na stanowisko dyrektora ds. negocjacyjnych i przestał pełnić dotychczasową rolę szefa ds. rozwoju korporacyjnego, co nie odzwierciedlało wykonywanej przez niego pracy.

Działania kolegialne nadal w cenie

Przy czym obowiązki przejmowane przez Murtougha będą wykraczać poza samą rekrutację. Będzie wpływał na ogólny bieg życia w Carrington, w czym pomagać mu będzie obecnie zatrudniony w klubie personel.

W stosunkowo młodym składzie Mike Phelan pozostaje ważnym trybikiem, jako jeden ze starszych mężów stanu pracujących w Carrington, cieszący się rzadkim doświadczeniem zdobycia tytułu mistrzowskiego z tym klubem zarówno w roli trenera, jak i piłkarza. Będzie pracował z Murtoughem nad różnymi sprawami. 58-latek pozostaje w klubie zaufanym głosem w kwestii transferów, gdzie razem z Solskjaerem osobiście obserwowali w akcji takich zawodników jak Bellingham czy Bruno Fernandes.

Z kolei Nicky Butt, jako szef rozwoju pierwszej drużyny, zapewnia ważny pomost z klubową Akademią dla zespołu Solskjaera. Potrafi doceniać talent młodych piłkarzy i doradzać menedżerowi, gdy któryś z wychowanków jest gotowy na to, aby zrobić krok w seniorskim składzie. Przy czym sam przechodząc przez szczeble Akademii i zdobywając z klubem liczne trofea, wie też dokładnie kiedy trzeba użyć ostrego języka, gdy jest to wymagane.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze