The Athletic: być może Woodward miał rację odnośnie Solskjaera i Manchesteru United

Źródło:The Athletic

Ole Gunnar Solskjaer od 28 marca 2019 roku pełni pełnoprawną funkcję menedżera Manchesteru United. Nie wszystkim taki wybór się spodobał. Pojawiały się głosy, że Norwegowi brakuje kwalifikacji, doświadczenia i odpowiedniej wiedzy, aby prowadzić taki wielki klub. Prześmiewcze nazywanie go “wuefistą” to najlepszy dowód na to, że nie wszyscy zgadzają się z decyzją Eda Woodwarda, który uparcie twierdzi, że to najlepsze, co mogło spotkać klub z Old Trafford. Przyjęlibyście do wiadomości, że tym razem najwyżej postawiony dyrektor “Czerwonych Diabłów” ma rację? Co jeśli większość, a nawet prawdopodobnie wszyscy, źle ocenili talent menedżerski Ole Gunnara Solskjaera? Nad tym tematem w serwisie The Athletic pochylił się Daniel Taylor.

TREŚĆ ARTYKUŁU ORYGINALNA:

Nigdy nie było łatwo pogratulować Edowi Woodwardowi decyzji podczas długiego okresu pełnego zakrętów, znanego również jako okresu post-Fergusonowskiego, gdy Manchester United rozpaczliwie szukał punktów w lidze, w której niegdyś dominowali.

Woodward i jego współpracownicy mogą przypuszczalnie zebrać różnego rodzaju dane finansowe, aby zademonstrować, że wyróżnia się on w różnych obszarach swojej pracy. Odkąd osiem lat temu został najwyżej postawionym dyrektorem klubu, nie zawsze było to oczywiste, ponieważ Manchester United był wstrzymywany przez wiele problemów, które sam tworzył.

Najlepszym dowodem na to jest transparent ciągnięty przez samolot podczas jednego z meczów, na którym nazwano go “specjalistą od porażek”. Wszystkie ziny czy serwisy internetowe tworzone przez fanów, poświęcone są jego domniemanym błędom. Twitter kipiał ze złości. Gary Neville wezwał do zmian na szczycie swojego starego klubu – i nie miał na myśli menedżera.

Wszystko to stawia nas w niecodziennej sytuacji. Nagle wydaje się, że Manchester United w końcu coś zyskał z powodu sztywnego przekonania, że Ole Gunnar Solskjaer był bardziej utalentowanym menedżerem, niż wielu przypuszczało i ostatecznie może umieścić klub na fali wznoszącej.

Nawet gdy dostępny zrobił się Mauricio Pochettino, bez kłótni o wynagrodzenie i chęci powrotu do pracy, Woodward postanowił trzymać się Solskjaera, zamiast zwracać się ku człowiekowi, który zaprowadził Tottenham do finału Ligi Mistrzów i teraz znajduje się o krok od powtórzenia tego wyniku z Paris Saint-Germain.

Wielu z nas uważało, że Pochettino to półka wyżej. Zaczęliśmy myśleć, że jedynym powodem, dla którego Solskjaer został zatrzymany, był fakt, że 20 lat temu trącił piłkę prawym butem i zdobył bramkę, która zagwarantowała Manchesterowi United tytuł Ligi Mistrzów. “Football, bloody hell” i tak dalej.

Nie dotyczyło to jednak Woodwarda. Przez cały czas wiadomość wychodząca z Old Trafford pozostawała niezmienna: ufali Solskjaerowi, podobało im się to, co robił i przy zachowaniu spokoju, ich głęboko zakorzenione przekonanie było takie, że krótkotrwały ból jest wart długoterminowego zysku. Krok po kroku coraz częściej dostrzegamy dowody na poparcie tej teorii.

manchester united director of football solskjaer woodward
The Athletic

Woodward oczywiście nie otrzyma wielu pochwał, bo zdarzyło mu się zbyt wiele wpadek, był zbyt niewiarygodny i – w przypadku pensji niektórych graczy oraz opłat transferowych – być może zbyt rozgwieżdżony, aby w wiarygodny sposób stwierdzić, że jest to część szerszej serii osobistych zwycięstw.

Istnieje również kilka zastrzeżeń, które należy przedstawić, zanim ktokolwiek będzie mógł kategorycznie stwierdzić, że Solskjaer jest w stanie przywrócić United miano klubu, który potrafi seryjnie zdobywać trofea. Ich gra wciąż może być myląco chaotyczna, co najlepiej podsumowuje trzydniowy okres w styczniu, kiedy pokonali Liverpool, a następnie przegrali u siebie z Sheffield United.

Są, cytując Gary’ego Neville’a, “dziwaczną zgrają”. Nadal gonią Manchester City i byłby to smutny dzień dla United, dwudziestokrotnych mistrzów Anglii, gdyby kiedykolwiek mogli poczuć się usatysfakcjonowani zajęciem drugiego miejsca i perspektywą ponownego zobaczenia, że to ich sąsiedzi dobrze się bawią.

Z biegiem czasu jednak łatwiej było przyznać, że decyzja o pozostaniu z Solskjaerem nie była tylko ślepą wiarą ludzi na szczycie klubu.

Manchester United plasuje się w czołowej dwójce od 29 grudnia i przegrał tylko jeden z ostatnich 25 meczów w Premier League. “Czerwone Diabły” zgromadziły tyle lub więcej punktów w 31 spotkaniach, ile Ferguson zdołał osiągnąć w sześciu z pierwszych 10 pełnych sezonów. W tamtej dekadzie legendarny szkocki menedżer zdobywał na tym etapie średnio 57,7 punktów. Solskjaer ma ich 63 w porównaniu z 49 w poprzednim sezonie. Ktoś powie, że to inne czasy, zgadza się, ale to wciąż trafne odniesienie, skoro pierwsza i potencjalnie największa bitwa Solskjaera polegała na pokazaniu, że nie stracił gruntu pod nogami.

To prawda, że Manchester United nie może być zadowolony że znajduje się w tylnym lusterku Manchesteru City. Klub o takiej ambicji i wielkości zawsze będzie sfrustrowany, że został uwikłany w czwartkowe noce z Ligą Europy. Ale kto by pomyślał, że na tym etapie sezonu drużyna z Old Trafford będzie miała 11 punktów przewagi nad Liverpoolem?

Kto by pomyślał, że United będą mieć 9 punktów przewagi nad Chelsea, 14 nad Tottenhamem i 18 nad Arsenalem? Kto przypuszczał, że jednym z najpopularniejszych postów na Twitterze będzie ten, który wskazuje, że w ciągu dwóch lat Solskjaer czterokrotnie pokonał Pepa Guardiolę, trzykrotnie Franka Lamparda, dwukrotnie Mauricio Pochettino, Jose Mourinho, Thomasa Tuchela, Carlo Ancelottiego i Marcelo Bielsę oraz raz Jurgena Kloppa?

solksjaer-klopp

“To czas, aby wyrazić szacunek wobec Ole” – brzmiało przesłanie. Należy się z tym zgodzić.

W żadnym wypadku nie był to szybki proces, a Solskjaer ma szczęście, że trafił na tak wyrozumiałych szefów. Nie oszukujmy się, było wiele okazji, kiedy Manchester United mógł go zwolnić i nikt nie protestowałby, że to niesprawiedliwa decyzja.

Przeczytaj również:  Oficjalnie: Ariel Investments odkupiło 5 mln akcji Man Utd od rodziny Glazerów

Być może przywołacie pogrom 1:6 przeciwko Spurs w meczu domowym, gdy drużyna Solskjaera wydawała się zdecydowana, aby przeformować się w zespół komediowy. Można odwołać się także do porażki w Lidze Mistrzów przeciwko Istanbulowi Basaksehir, podczas której doszło do tragikomedii i gola Demby Ba oraz tajemniczego braku obrony, która ostateczne doprowadziła do odpadnięcia z rozgrywek przed świętami Bożego Narodzenia.

To tylko dwa przykłady, które odciągają uwagę od wszystkich innych sytuacji, w których zespół Solskjaera odnosił spektakularnie złe wyniki i musiał stawić czoła kryzysom jakie, mówiąc wprost, nie byłyby tolerowane przez bardziej impulsywne kluby.

Kiedy Frank Lampard został zwolniony z posady menedżera Chelsea w styczniu, Roman Abramowicz w oświadczeniu klubu wyjaśnił, że pogorszenie wyników doprowadziło “do miejsca w środku tabeli bez wyraźnej ścieżki do trwałej poprawy”. Lampard, według ostrożnie dobranych przez Abramowicza słów, był “ważną ikoną”, której status na Stamford Bridge z czasów gdy grał, nigdy nie ulegnie pogorszeniu.

Mimo to, Chelsea podjęła decyzję o porzuceniu klubowej legendy przy pierwszych prawdziwych oznakach kłopotów. Chelsea znajdowała się na ósmej pozycji, gdy dotarły do nas wiadomości, że posada Franka Lamparda jest zagrożona. Od tego czasu okazało się, że Abramowicz i jego koledzy dyskutowali o zmianie menedżera jeszcze przed startem sezonu. W innym klubie wydawałoby się to naciągane, nieprawdopodobne i absurdalne. Dla Chelsea to po prostu norma. Rach, ciach i po sprawie. Ta sama taśma, zapętlona w koło.

Na początku tego sezonu w ciekawy sposób na temat braku cierpliwości w swojej branży wypowiedział się Pep Guardiola. – Ludzie mówią o projektach i ideach. One nie istnieją. Musisz wygrywać, albo zostaniesz zastąpiony.

Może w Manchesterze City. Niewątpliwie w Chelsea. W kilku różnych klubach także. I, myląco, w innych momentach ery Woodwarda, podobna metodologia miała miejsce również na Old Trafford.

Coś się jednak zmieniło w myśleniu Manchesteru United od zwolnienia Davida Moyesa, Louisa van Gaala i Jose Mourinho. Wszyscy wymienieni menedżerowie narzekali, że nie otrzymali wystarczająco dużo czasu lub odpowiedniego wsparcia ze szczytu klubu.

Ed Woodward Manchester United director of football West Ham

Z pewnością nie był to ortodoksyjny sukces Solskjaera. Aby podkreślić tylko kilka upokorzeń od czasu przejęcia przez niego funkcji szkoleniowca w grudniu 2018 roku, jego kadencja obejmuje pierwszą porażkę Manchesteru United z Cardiff City od 1954 roku, pierwszą porażkę z Burnley od 1964 roku i pierwszą porażkę z Sheffield United od 1973 roku.

Przeczytaj również:  Ole Gunnar Solskjaer: Jesse Lingard w nadchodzącym meczu znajdzie się w wyjściowej jedenastce

W takim kontekście Woodward i jego koledzy muszą zrozumieć, dlaczego nie zawsze łatwo było uważać Solskjaera za elitarnego szkoleniowca lub w pełni pełni pojąć, patrząc na to, co się stało z Moyesem, Van Gaalem i Mourinho, dlaczego były menedżer Molde oraz Cardiff City został obdarzony taką samą opieką.

Woodward z pewnością był szefem dającym wsparcie, biorąc pod uwagę, że to on, nie menedżer, był celem buntowniczych przyśpiewek w zeszłym sezonie o rozpaleniu ogniska na szczycie (i “puszczeniu tego cholerstwa z dymem”), gdy zespół nie liczył się w walce o tytuł, a wyniki Solskjaera były gorsze od jego poprzedników.

Inny klub nie tolerowałby różnych przestojów, tak jak ten, gdy na warcie Solskjaera, Manchester United na Old Trafford zanotował zaledwie sześć ligowych zwycięstw w ciągu dziewięciu miesięcy w 2019 roku.

W mniej wyrozumiałym reżimie przycisk zwolnienia mógłby być już wciskany, gdy w obiegu krążyły statystyki mówiące o tym, że to najgorszy początek w lidze, dwa sezony z rzędu, od tylu i tylu lat.

Nawet w najbardziej bezradnych chwilach, Woodward postanawiał nie wychylać się ze swojej pozycji wyjściowej i uważał, że Solskjaer był lepszym menedżerem, niż wskazywały wyniki. Czy Woodward rozważał zalety innych menedżerów? Oczywiście, że tak. Ale Solskjaer, jak powtarzał, wyjdzie klubowi na dobre. Podobało mu się to, co usłyszał za kulisami. Informacje dobiegające z szatni były pozytywne.

Jasne, kontrola mediów była trudna. Przy czym trzeba pamiętać, że na Sir Matt Busby Way przed lockdownem nie brakowało straganów z koszulkami z niesławnym cytatem Fergusona – “wy wszyscy pieprzeni idioci” – z konferencji prasowej, która odbyła się prawie 20 lat temu. Jeżeli United mogą zakończyć ten sezon z trofeum Ligi Europy, to większość dziennikarzy piłkarskich być może powinna założyć takie koszulki na prezentację pucharu. Niewiele osób – media, fani, ktokolwiek – może z czystym sumieniem powiedzieć, że nigdy nie mieli wątpliwości co do kwalifikacji Solskjaera, aby utrzymał tak wielką posadę.

Bardziej cyniczny pogląd wygląda tak, że Woodward twardo trzymał się Solskjaera, ponieważ miał świadomość tego, że po zwolnieniu trzech menedżerów pozbycie się czwartego byłoby przyznaniem się, iż niewystarczająco dobrze wywiązał się ze swoich obowiązków.

Ewentualnie, być może tym razem powinniśmy uwierzyć Woodwardowi na słowo i uznać to takim, jakim jest, czyli staromodnym pokazem lojalności, całkowicie niezgodnym z nowoczesnym futbolem oraz upartą i opartą na zasadach decyzją, by trzymać się wizji długoterminowej bez względu na to, ile osób domagało się zmian.

Nie oczyszcza to Woodwarda z niektórych nieprzejrzystych myśli i trudnych doświadczeń z okienkami transferowymi, które podkopały klub więcej razy, niż prawdopodobnie sam chciałby pamiętać. Jest szansa, że okaże się to jego największym zwycięstwem, jeśli Solskjaer utrzyma tę zwyżkową trajektorię. Można uczciwe przyznać, że jest wielu innych menedżerów w branży piłkarskiej, którzy pewnie żałują, że ich szefowie nie okazali im takiego wsparcia.

ŹródłoThe Athletic

Ostatnie sztuki

Koszulka adidas Manchester United Training Top DP6825

Wykonana z najwyższej jakości materiałów, oficjalna replika koszulki treningowej z długim rękawem, w której piłkarze Manchesteru United przygotowywali się do meczów w sezonie 2018/2019. Podkreśli dumę z faktu wspierania drużyny "Czerwonych Diabłów" zarówno w trakcie aktywności sportowej, jak i podczas wyjścia na miasto. Licencjonowany produkt klubowy. Cechy produktu:
  • kolor: jasnoszary, czerwony
  • materiał: 100% poliester
  • naprasowany herb klubu
  • dekolt w kształcie litery V
  • długi rękaw
  • wzmocniona, chroniąca przed wiatrem konstrukcja
  • mankiety z otworami na kciuki, zapewniające lepsze przyleganie do ciała
  • wykorzystana technologia adidas Climalite
Technologia adidas Climalite:
  • odprowadza wilgoć od skóry
  • zapewnia maksymalną lekkość i miękkość materiału
  • przynosi uczucie chłodu i komfortu termicznego nawet w najgorętszych warunkach

Dyskusja

Najnowsze

The Athletic: “Wystarczająco dobra gra” staję się nawykiem Man Utd w Premier League

Niedzielny mecz pomiędzy West Hamem a Manchesterem United obfitował w wiele kontrowersji oraz niebywałą dramaturgię. Ostatecznie "Czerwone Diabły" wyszarpały...

Fabrizio Romano: Paul Pogba jest zadowolony ze swojego pobytu w Manchesterze, lecz nadal nie podjęto decyzji ws. jego przyszłości

Zdaniem Fabrizio Romano, Bruno Fernandes oraz Paul Pogba są zadowoleni z atmosfery panującej w Manchesterze United. Jednak Mistrz Świata...

Raport z Włoch: Manchester United kandydatem do sprowadzenia Francka Kessiego

"Tuttosport" oraz "Mundo Deportivo" w ostatnich dniach poinformowały, że Manchester United bacznie obserwuje sytuację Francka Kessiego z AC Milanu. Manchester...

Jesse Lingard po meczu z West Hamem dla MUTV: naszym celem jest wygranie trofeum w tym sezonie

Jesse Lingard udzielił pomeczowej wypowiedzi MUTV. Pomocnik reprezentacji Anglii nie ukrywał, że musiał odwdzięczyć się fanom, sztabowi oraz kolegom...

Ole Gunnar Solskjaer: Jesse Lingard w nadchodzącym meczu znajdzie się w wyjściowej jedenastce

Norweski szkoleniowiec Manchesteru United w rozmowie z mediami zapowiedział występ jednego zawodnika. Jesse Lingard znajdzie się w wyjściowej jedenastce...

Solskjaer po meczu z West Hamem dla MUTV: zastanawiam się, co musiałby zrobić Ronaldo, żeby sędzia odgwizdał faul

Menedżer Manchesteru United podzielił się z mediami swoimi obserwacjami na temat niedzielnego starcia z West Hamem. Norweg nie krył...

David de Gea po meczu z West Hamem dla MUTV: powiedzieliśmy sobie, że naszym jedynym celem są trzy punkty

David de Gea został jednym z bohaterów spotkania z West Hamem po tym jak obronił rzut karny w ostatnich minutach...

David De Gea zawodnikiem meczu w spotkaniu z West Hamem

Manchester United w meczu 5. kolejki Premier League pokonał w dramatycznych okolicznościach West Ham United. Jednym z bohaterów tego...

Najważniejsze

Manchester United wygrywa z West Hamem po dramatycznej końcówce

Manchester United po końcówce pełnej zwrotów akcji pokonał West Ham United w 5. kolejce Premier League. Wygraną 2:1 zapewnili...

Zapowiedź: West Ham – Manchester United. 5. kolejka Premier League

W niedzielę podopieczni Ole Gunnara Solskjaera będą mieli szybką okazję do zrehabilitowania się swoim kibicom po wpadce w Szwajcarii....

Może Cię także zainteresować

0