The Athletic: Bruno Fernandes – piłkarski Forrest Gump jest zmęczony?

Źródło:The Athletic

Bruno Fernandes to jeden z najbardziej eksploatowanych piłkarzy ostatniego sezonu. Po kampanii klubowej nadeszło Euro 2020. Po dwóch spotkaniach w wyjściowej jedenastce Bruno Fernandes w meczu z Francją usiadł na ławce. To konsekwencja słabej dyspozycji w starciu z Węgrami i Niemcami. Czyżby piłkarski Forest Gump jest zmęczony?

Artykuł Tima Spiersa dla The Athletic – treść oryginalna

– Zmęczony? Mając 26 lat nie mogę być zmęczony. Jeśli teraz byłbym zmęczony, w wieku 30 czy 32 lat nie grałbym w piłkę. Bym grał jeden mecz na pięć. Więc nie, nie jestem zmęczony.

Dość jednoznaczne oświadczenie od Bruno Fernandesa. Odporny na zmęczenie w wieku 26 lat.

I znowu w zeszłym miesiącu: – Nigdy nie powiem, że jestem zbyt zmęczony, żeby nie grać, bo to jest moje marzenie. Nigdy nie będę zmęczony graniem.

– Kiedy byłem dzieckiem, grałem może siedem lub osiem godzin dziennie. Więc granie 90 minut co trzy dni lub dwa dni to dla mnie za mało.

Nie można mieć nic poza podziwem dla gracza, który po prostu chce grać w piłkę każdego dnia swojego życia. Żadnego wycofywania się z międzynarodowych meczów towarzyskich, żadnego celowego szukania żółtej kartki, by mieć wolne w Boże Narodzenie. Fernandes to piłkarski Forrest Gump.

– Po prostu… miałem ochotę grać w piłkę – prawdopodobnie powiedział kiedyś.

Jednak każdy, kto przeżył w marcu bezbramkowe remisy Aston Villi z Wolverhampton Wanderers i West Bromwich Albion z Newcastle United, może ci powiedzieć (te blizny nigdy się nie zagoją), istnieje coś takiego jak za dużo futbolu.

Fernandes może nadal mieć zapał ucznia, jeśli chodzi o kopanie piłki wokół boiska, ale selekcjoner Portugalii, Fernando Santos, w środę wieczorem podjął decyzję za pomocnika Manchesteru United, sadzając go na ławce w meczu grupy F przeciwko Francji. Było to konsekwencją dwóch słabych meczów.

W pierwszym meczu z Węgrami był w porządku, nic szczególnego przeciwko zdecydowanej i zorganizowanej obronie “Madziarów”, ale w przegranej w sobotę z Niemcami był całkowicie niewidoczny — 64 minuty, 34 kontakty z piłką, 28 podań, bez strzałów, bez przechwytów, bez odbiorów, bez bramek, bez asyst. Nic.

– Na boisku, ale nie grając – tak dobitnie opisał jego występ Jose Mourinho.

Mourinho dodał na temat swojego rodaka: – Portugalia ma trzech fantastycznych ofensywnych graczy, Bernardo Silvę, Cristiano (Ronaldo) i (Diogo) Jotę. Potrzebujemy jego umiejętności połączenia, ale do tej pory Bruno nie funkcjonuje.

Nie polepszyło się znacznie po jego występie przeciwko Francji po wejściu z ławki.

Fernandes wszedł na 18 minut przed końcem i trzeba przyznać, że w tym momencie obie drużyny porozumiały się, co do podziału punktów.

Jednak cztery podania (trzy celne), 30-sekundowy rajd, kiedy dwukrotnie oddał piłkę (raz wybiegając z nią za linię boczną), a następnie w niewytłumaczalny sposób prawie sprokurował rzut karny w doliczonym czasie gry, niezdarnie kładąc rękę na twarzy Kinglseya Comana i but na jego łydce (byłby to miękki karny, ale na tamtym etapie martwej gry był całkowicie niepotrzebny, mając z tyłu głowy, że w tym momencie zwycięski gol Francji i ewentualna bramka Węgier przeciwko Niemcom wyeliminuje obrońców tytułu Portugalię z turnieju).

I to po prostu nie było w jego stylu. Drugi występ z rzędu, w którym Fernandes wyglądał na tępego i sennego.

Więc co się dzieje z Bruno? Czy człowiek, który nie może się zmęczyć, no cóż… jest zmęczony?

Byłoby całkowicie zrozumiałe, gdyby tak faktycznie było. Odkąd piłka nożna została wznowiona po lockdownie 19 czerwca ubiegłego roku, Fernandes rozegrał 84 mecze dla klubu i kraju. Osiemdziesiąt. Cztery.

To gra co 4,4 dnia. Jego najdłuższą (i właściwie jedyną) przerwą między meczami było 19 dni, jakie mu przyznano między sezonami późnym latem (pomiędzy półfinałową porażką Ligi Europy z Sevillą 16 sierpnia i meczem Ligi Narodów z Chorwacją 5 września).

Po tym, jak klubowa kampania 2020/21 zakończyła się 26 maja porażką United z Villarrealem w finale Ligi Europy, Fernandes grał w towarzyskim meczu Portugalii z Hiszpanią dziewięć dni później.

Spośród 84 meczów, w których grał od wznowienia futbolu w czerwcu ubiegłego roku, Fernandes rozpoczął 72 z nich i był na boisku przez 6641 minut.

Przeczytaj również:  ManUtd.pl ocenia: wstydliwa porażka na Vicarage Road

W szczególności dla United był nie do zastąpienia. Tyle znaczy dla tego klubu. Nawet jak siadał na ławce, to z niej wchodził, by spróbować uratować sytuację na boisku. Bez wątpienia grał w meczach, w których prawdopodobnie nie musiał, jak na przykład w drugim meczu Ligi Europy z Realem Sociedad na Old Trafford w lutym, kiedy United wygrał pierwszy mecz 4:0. Wszedł z ławki w meczu z Luton Town w spotkaniu Carabao Cup. United w momencie jego wejścia wygrywało.

Nic dziwnego, że pod koniec sezonu wyglądał, jakby miał ciężkie nogi (trzy gole i jedna asysta w ostatnich 12 występach w Premier League).

Spośród 61 meczów Manchesteru United w zeszłym sezonie pojawił się w 58 z nich, zaczynając od pierwszej minuty 51. Jeśli chodzi o wszystkie spotkania od czerwca zeszłego roku był na boisku przez 84 procent łącznych minut United. W Portugalii (13 występów i 8 startów, na 16 możliwych meczów) liczba ta spada do 64 procent.

Łączna liczba minut ligowych Fernandesa rozegranych w pierwszych 12 miesiącach to 2761 z możliwych 2970 – czyli innymi słowy 93 procent wszystkich możliwych minut.

– Co to w ogóle za brednie – słyszę jak płaczesz. – Profesjonalny piłkarz otrzymuje niesamowite sumy pieniędzy za kopanie piłki po boisku. Nic innego go nie obchodzi.

Ciągle to słyszę.

Ale daj spokój. Pod względem wydajności na wysokim poziomie, pod względem bycia centralny punkt drużyny tydzień po tygodniu, zarówno pod względem zmęczenia psychicznego, jak i fizycznego, każdy potrzebuje odpowiedniej przerwy, a on po prostu jej nie miał.

Porównaj jego minuty z minutami zawodnika stojącego po jego prawej stronie podczas tych meczów z Węgrami i Niemcami — Bernardo Silvy, który, podobnie jak Fernandes, nie doznał żadnych poważnych kontuzji w ciągu ostatniego roku.

Silva (który jest w tym samym wieku co on, tylko o miesiąc starszy) zagrał w 71 spotkaniach przy 84 Fernandesa, ale zanotował znacznie mniej minut (4820). To różnica 1821 minut, czyli około 20 pełnych 90-minutowych meczów.

Jeśli zmęczenie może częściowo wyjaśnić brak wpływu Fernandesa na Euro 2020, nie opowiada całej historii.

W United jest gwiazdą, centralnym punktem, wszystko przez niego przechodzi. Rozwija się dzięki tej odpowiedzialności. Z Portugalią, cóż, mają tego gościa o imieniu Cristiano Ronaldo.

Pod Santosem grają także pragmatyczną piłkę. Fernandes gra ryzykownie, ale ogólnie są to satysfakcjonujące podania; on tylko idzie do przodu. Jego dokładność podań może być niska, ale ta jedna idealna piłka przechodząca przez linie może być (i często jest) decydującym momentem gry.

Przeczytaj również:  Ole Gunnar Solskjaer wrócił do centrum treningowego w Carrington

Sukces Santosa w 2016 roku w doprowadzeniu Portugalii do chwały Mistrzostw Europy został zbudowany przede wszystkim na organizacji i obronie. Tym razem został obdarzony bogactwem pod względem talentów w ofensywie, z Fernandesem, Bernardo Silvą, Jotą, Joao Felixem, Andre Silvą, Goncalo Guedesem i nowym chłopcem Pedro Goncalvesem na czele. Wszyscy zostali wprowadzeni do zespołu po 2016 roku.

Jeśli miał jakiekolwiek plany uwolnienia kajdan od swojego racjonalnego podejścia i uwolnienia tej grupy supergwiazd atakujących na turniej, to przegrana 2:4 z Niemcami prawdopodobnie przekonała go, że jest inaczej.

Przeciwko Francji wprowadził dwie kluczowe postacie z 2016 roku, Joao Moutinho i Renato Sanchesa, sadzając na ławce Fernandesa i przechodząc z 4-2-3-1 na 4-1-4-1. Zadziałało. Portugalia była bezpieczniejsza, funkcjonalna i bardziej efektywna, w pełni zasłużyła na remis z mistrzami świata. Sanches, który zastąpił Fernandesa, był objawieniem.

– Podobał mi się zespół jako całość – powiedział Santos. – Nasz zespół był dziś silny, był konsekwentny przez cały mecz, gracze pomagali sobie nawzajem, byliśmy w stanie utrzymywać się przy piłce, byliśmy w stanie budować od tyłu, stwarzać sobie szanse.

Wszystko to nasuwa pytanie, czy Fernandes wróci do zespołu na spotkanie w 1/8 finału przeciwko Belgii w niedzielę? A może jeden z najskuteczniejszych, najbardziej kreatywnych i niszczycielskich graczy w Premier League i europejskiej piłce nożnej nie ma nic do zrobienia podczas Euro 2020?

Przynajmniej niedługo będzie miał trochę wolnego.

ŹródłoThe Athletic

Ostatnie sztuki

Koszulka adidas Manchester United Training Top DP6825

Wykonana z najwyższej jakości materiałów, oficjalna replika koszulki treningowej z długim rękawem, w której piłkarze Manchesteru United przygotowywali się do meczów w sezonie 2018/2019. Podkreśli dumę z faktu wspierania drużyny "Czerwonych Diabłów" zarówno w trakcie aktywności sportowej, jak i podczas wyjścia na miasto. Licencjonowany produkt klubowy. Cechy produktu:
  • kolor: jasnoszary, czerwony
  • materiał: 100% poliester
  • naprasowany herb klubu
  • dekolt w kształcie litery V
  • długi rękaw
  • wzmocniona, chroniąca przed wiatrem konstrukcja
  • mankiety z otworami na kciuki, zapewniające lepsze przyleganie do ciała
  • wykorzystana technologia adidas Climalite
Technologia adidas Climalite:
  • odprowadza wilgoć od skóry
  • zapewnia maksymalną lekkość i miękkość materiału
  • przynosi uczucie chłodu i komfortu termicznego nawet w najgorętszych warunkach

Dyskusja

Najnowsze

The Athletic: Droga Ralfa Rangnicka – ojca chrzestnego niemieckiego futbolu i tymczasowego menedżera Man Utd

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nowym tymczasowym menedżerem Manchesteru United zostanie Ralf Rangnick. Jakkolwiek brzmi nazewnictwo...

Eric Bailly przed meczem z Chelsea dla MUTV: musimy bardzo ciężko pracować, aby odnieść zwycięstwo

Eric Bailly udzielił wywiadu MUTV przed nadchodzącym spotkaniem z Chelsea w ramach 13. kolejki Premier League. Wobec zawieszenia Harry'ego Maguire'a...

Juan Mata: Michael Carrick doskonale wie, czego wymaga ta praca

Juan Mata w rozmowie z klubowymi mediami wyraził swój podziw dla Michaela Carricka, który objął posadę tymczasowego menedżera Manchesteru...

Zapowiedź: Chelsea FC – Manchester United. 13. kolejka Premier League

W niedzielę dojdzie do hitu 13. kolejki Premier League pomiędzy Chelsea a Manchesterem United. "Czerwone Diabły" udadzą się na...

Media o szczegółach kontraktu Ralfa Rangnicka

Chociaż Ralf Rangnick nie został jeszcze oficjalnie przedstawiony jako szkoleniowiec ''Czerwonych Diabłów'', w mediach nie brakuje informacji o szczegółach...

Michael Carrick: Fred doznał urazu stawu skokowego

Michael Carrick podczas przedmeczowej konferencji prasowej ujawnił najnowsze wieści z szatni. Tymczasowy szkoleniowiec "Czerwonych Diabłów" poinformował, że Fred doznał...

Edinson Cavani o urazie ścięgna: nadal chcę grać dla Man Utd

Napastnik Manchesteru United, Edinson Cavani ujawnił, że całą przerwę reprezentacyjną spędził w Ameryce Południowej, gdzie starał się wrócić do...

Fabrizio Romano: Ralf Rangnick chętnie przejąłby na stałe pierwszy zespół Man Utd

Fabrizio Romano potwierdził ostatnie doniesienia medialne w kwestii obowiązków Ralfa Rangnicka na Old Trafford po zakończeniu współpracy jako tymczasowym...

Najważniejsze

The Athletic: Droga Ralfa Rangnicka – ojca chrzestnego niemieckiego futbolu i tymczasowego menedżera Man Utd

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nowym tymczasowym menedżerem Manchesteru United zostanie Ralf Rangnick. Jakkolwiek brzmi nazewnictwo...

Zapowiedź: Chelsea FC – Manchester United. 13. kolejka Premier League

W niedzielę dojdzie do hitu 13. kolejki Premier League pomiędzy Chelsea a Manchesterem United. "Czerwone Diabły" udadzą się na...

Może Cię także zainteresować

0