The Athletic: Jak dane i analityka zmieniają podejście klubów do transferów. I dlaczego Man Utd powinien zakontraktować Eduardo Camavingę?

Źródło:The Athletic

Analityka danych w futbolu nabiera coraz większego znaczenia. Kluby piłkarskie nie chcą polegać już wyłącznie na perspektywie swoich skautów, lecz oczekują konkretnych statystyk, liczb oraz gwarancji, że dany piłkarz wypali w ich drużynie. Zastanawialiście się może, czy transfer Jadona Sancho faktycznie będzie miał aż tak pozytywny wpływ na zespół Ole Gunnara Solskjaera? Kogo potrzebuje norweski szkoleniowiec, aby w końcu na poważnie rywalizować o mistrzostwo Anglii, rzucając wyzwanie rywalowi zza miedzy? Real Analytics, o którym pisze The Athletic, zapewni wam głębszy wgląd, jak kluby aktualnie rekrutują zawodników. Delikatnie spoilerując, napiszę tu, że przed transferem 21-letniego skrzydłowego, prognozy dla Manchesteru United nie były najłaskawsze. Jeszcze bardziej poprawić je może sprowadzenie Eduardo Camavingi. 

TREŚĆ ARTYKUŁU ORYGINALNA:

Fani Manchesteru United, preferujecie najpierw dobre czy złe wieści?

Zakładam, że lubicie kończyć czytać z pozytywnym akcentem, więc złe wieści miejmy już za sobą.

Skład, który zakończył poprzedni sezon na drugim miejscu, według prognoz, w następnym zdobędzie osiem punktów mniej, co daje im tylko 1,2% szans na zdobycie tytułu Premier League po raz pierwszy od 2013 roku i prawdopodobnie czwartą pozycję w tabeli za Manchesterem City, Liverpoolem i Chelsea.

Kto tak twierdzi? Real Analytics, zespół profesorów informatyki oraz matematyki, którzy stali się ulubionymi wróżbitami futbolu.

To prawdopodobnie oni byli pierwszą firmą prognozującą, która zauważyła, że w 2016 roku mistrzem Premier League zostanie Leicester City i poparli to predykcją, że w 2017 roku o siedem punktów różnicy zwycięży Chelsea, a Arsenal zakończy rozgrywki poza pierwszą czwórką pierwszy raz od 20 lat.

Po 20 latach pracy w branży bukmacherskiej, ludzie stojący za Real Analytics zajęli się największym problemem każdego klubu: rekrutacją zawodników.

I tu nadszedł czas na dobrą wiadomość.

Sprowadzając Jadona Sancho, co jak na razie jest jedynym formalnym ogłoszeniem, Manchester United dodał już do swojego przewidywanego dorobku cztery punkty (z 65,8 do 70,2), zwiększając swoje szanse na zajęcie miejsca w czołowej czwórce w sezonie 2021/22 o 50% (z 40,4% do 63,3%), a nadzieje na 21. tytuł ligowy o 250%.

Okej, ta ostatnia statystyka to tylko poprawa z 1,2% szans na 4,2%, czyli 1/25, ale podpisanie 21-letniego londyńczyka z Borussii Dortmund to niewątpliwie krok w dobrym kierunku.

Ale wiecie, co naprawdę miałoby wpływ na klub z Old Trafford? Podejrzewam, że tak, ale dla tych, którzy nie zwracali na to szczególnej uwagi, odpowiedzią jest prawdziwie dynamiczny defensywny pomocnik, który zastąpi duet “McFred” złożony ze Scotta McTominaya oraz Freda. A Real Analytics wie, kto mógłby nim być.

– Sprawdziliśmy liczby dotyczące Eduardo Camavingi i byliśmy w niemałym szoku, ponieważ robi on ogromną różnicę, co stanowi rzadkość w przypadku tak młodego zawodnika – mówi Ian McHale, profesor analityki sportowej na Uniwersytecie w Liverpoolu i współzałożyciel Real Analytics.

Jeżeli dodamy profil 18-letniego Francuza do składu United na sezon 2020/21 i wyślemy go do Google Cloud Platform i przeprowadzimy milion symulacji następnego sezonu, okaże się, że Camavinga sam w sobie gwarantuje im prawie sześć punktów więcej (z 65,8 do 71,7) i zwiększa prognozę na zajęcie miejsca w pierwszej czwórce o 70%. W przypadku tytułu ich szanse wzrastają do 6,4%.

Coraz lepiej, prawda?

Poczekajcie, aż usłyszycie, jak na wasze szanse wpłynęłoby dodanie do Sancho Eduardo Camavingi oraz środkowego obrońcy Realu Madryt, Raphaela Varane’a: poprawa o 10 punktów (z 65,8 do 76,8), 87% szans na czołową czwórką i 14,7% szans na pierwsze mistrzostwo od przejścia sir Aleksa Fergusona na emeryturę.

To trio, powołując się na słowa McHale’a, wyniosłoby United z pozycji klubu walczącego o czwarte i ostatnie miejsce gwarantujące kwalifikację do Ligi Mistrzów, do walki z Liverpoolem o drugą lokatę.

Nie jest to krok naprzód, na który niektórzy liczą, ponieważ w Premier League stanie w miejscu oznacza tyle samo, co cofanie się, ale ci piłkarze mogą przynajmniej zapewnić broń potrzebną do tego, by rywalizować ze swoim sąsiadem oraz obrońcą tytułu mistrzowskiego, Manchesterem City.

Czy Camavinga trafi na Old Trafford? Tego nie jest w stanie przewidzieć ani Real Analytics, ani żadna inna firma zajmująca się analizą danych, które zalały rynek piłkarski w ciągu ostatnich 18 miesięcy.

Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba byłoby zapytać również oldschoolowych rzeczoznawców piłkarskich talentów, czyli skautów, ponieważ takie firmy jak Real Analytics, InStat, Opta, StatsBomb i Wyscout wcale ich nie zastąpiły, lecz uratowały.

– Analiza danych jest o 1000% bardziej efektywna niż tradycyjny skauting, w którym musisz gdzieś jechać lub złapać samolot, aby zobaczyć, jak ktoś gra przez 90 minut… a przecież może nawet nie zagrać, albo wystąpi na innej pozycji lub w innej formacji niż ta, której oczekujesz – mówi dyrektor techniczny Burnley, Mike Rigg. – Możesz zarówno zobaczyć ich najlepszy mecz w karierze, jak i najgorszy.

Z takimi kursami i harmonogramami podróży, nic dziwnego, że dziennikarz sportowy, Michael Calvin, w swojej wielokrotnie nagradzanej książce z 2013 roku nazwał ich “Ludźmi znikąd”.

– Skauting na żywo nie polega na odkrywaniu, chodzi o potwierdzenie – mówi Rigg.

– Burnley nigdy nie sprowadziło piłkarza, bazując wyłącznie na jego liczbach – wciąż musisz go obejrzeć w akcji. Dane pomagają filtrować poszukiwania, a następnie potwierdzać to, co widziałeś i słyszałeś.

– Znacie scenę z początku Moneyball, gdy wszyscy skauci rozmawiają o zawodnikach i nagle ktoś mówi, że nie lubi danego gracza, bo ma brzydką dziewczynę, albo nie wygląda dobrze na rozgrzewce? Brałem udział w tych spotkaniach!

– Właściwe wykorzystanie danych jest po prostu o wiele bardziej efektywnym i obiektywnym sposobem działania. To nie jest pojedynek pomiędzy analitykami a skautami – potrzebujesz ich obu, a oni zazwyczaj się ze sobą zgadzają.

Ach, Moneyball.

To niemal niemożliwe, aby pisać o stopniowym uświadamianiu przez futbol, że dane to dynamit, bez choćby jednego odniesienia do zmieniającej ten sport książki Michaela Lewisa z 2003 roku. Reszta tytułu “Moneyball” mówi sama za siebie. To nieczysta gra.

Wyjaśniając tym, którzy jej nie czytali, lub nie widzieli wersji filmowej wydanej w 2011 roku z Bradem Pittem w roli głównej, jest to historia dyrektora generalnego w baseballu (w terminologii piłkarskiej dyrektora ds. piłki nożnej lub dyrektora sportowego), który zdał sobie sprawę, że jego sport przecenia pewne atrybuty i nie docenia innych. Rynek zawodników był więc nieefektywny, co dawało przewagę zespołowi, który o tym wiedział, nawet z małym budżetem.

Oczywiście, menedżer, o którym mowa, Billy Beane, sam nie zdawał sobie z tego sprawy. W zasadzie spoczywał na barkach armii amatorów, którzy przez lata opracowywali w cieniu nowe sposoby oceny wydajności. A kiedy udowodnił, że te pomysły funkcjonują w głównych ligach, wszyscy je skopiowali.

Tak było 20 lat temu. Teraz w baseballu jest pięć różnych odpowiedzi na niewydajność rynku. Każda drużyna ma własnego Billy’ego Beane’a, a ten prawdziwy inwestuje w europejską piłkę nożną, która właśnie budziła się do rewolucji analitycznej, podczas gdy skutki pandemii wylały na nią kubeł zimnej wody, jednocześnie na dobrą sprawę krzycząc “Wstawaj z łóżka!”

– COVID-19 miał olbrzymi wpływ na rekrutację – wszędzie pojawiają się nowe firmy analityczne – mówi analityk Newcastle United, Chris Scott.

– Dane był ważne już wcześniej, ale dlatego że skauci nie mogli jeździć na mecze, wszyscy musieliśmy zacząć polegać na statystykach.

Kariera piłkarska Chrisa Scotta rozpoczęła się w kasie biletowej Newcastle United, ale jego dociekliwy umysł i dar do liczb zaprowadziły go kilka lat temu do działu piłkarskiego.

Gdy COVID-19 uziemił piłkę nożną, Scott przeszukał “rynek platform danych”, aby zobaczyć, co w nich tkwi i znalazł Real Analytics.

– Analityka danych powinna być początkiem i końcem procesu. Możemy poprosić o znalezienie lewego obrońcy, który może zrobić x oraz y, co będzie oparte na tym, jak gramy i czego oczekujemy od naszych lewych obrońców. To bardziej użyteczny proces niż wyszukiwanie 30 najlepszych lewych obrońców poniżej 30. roku życia we Francji. Chcemy wiedzieć, kto z pierwszej piątki potrafi zrobić to, to i to – mówi Chris Scott.

– Potem, na koniec procesu, kiedy zastosowałeś staromodny skauting, weryfikujesz, jaki wpływ będą mieli na zespół – wygląda to tak, jakbyś przeprowadzał wirtualny transfer, gdzie możesz zobaczyć, czy zawodnik faktycznie poprawi grę twojej drużyny, czy nie, a jeśli tak, to jak bardzo. To Due Dilligance (z ang. należyta staranność).

Rigg szuka kolejnej gwiazdy od ponad 25 lat.

Po rozpoczęciu pracy w Walijskim Związku Piłki Nożnej w 1995 roku, podejmował on coraz bardziej odpowiedzialne zadania rekrutacyjne w Sheffield Wednesday, Blackburn Rovers, Manchesterze City, angielskim FA, Fulham i w końcu w Burnley. Rigg zgadza się ze Scottem, że lockdown był katalizatorem, który sprawił, że futbol stał się mądrzejszy.

– Koronawirus całkowicie zmienił rekrutację. Niektóre kluby oddelegowały swoich skautów na przymusowe urlopy, a inne po prostu przesunęły ich do analiz wideo, aby oglądali więcej meczów niż wcześniej – przekonuje Rigg.

Objawienie Rigga nastąpiło nieco wcześniej, gdyż jego praca na stanowisku dyrektora sportowego Fulham zbiegła się w czasie z rosnącym zaangażowaniem Tony’ego Khana, fanatyka analityki, syna amerykańskiego właściciela klubu, Shahida Khana. To coś w rodzaju przyspieszonego kursu zgodnego z teorią Moneyball, choć jak na gust Rigga, było ich chyba zbyt wiele.

– Od tego czasu wiele się zmieniło, a ja opisuję to tak, że mamy mnóstwo ludzi dostarczających składniki – InStat, Wyscout, Opta i tak dalej.

– Kluby tak naprawdę potrzebują szefów kuchni: ludzi, którzy potrafią coś zrobić z tymi składnikami. Każdy z nas ma dostęp do setek lig i tysięcy graczy bez wychodzenia z domu. Możemy obejrzeć ich ostatnie 100 meczów.

– Dane wypływają nam uszami. Nie chcemy patrzeć na 30 tysięcy graczy. Chcemy skupić się na 250. Analityka wykonuje ciężką pracę.

– Potrzebujemy ludzi z pokorą, wiedzą o futbolu i kompetencjami, którzy będą z nami współpracować, aby skutecznie wykorzystywać te dane. Koniec końców, większość klubów nie kupuje najlepszych dostępnych zawodników: one szukają najlepszych piłkarzy pasujących do profilu klubu. To powoduje rozmowy o tym, czy dany zawodnik jest dostępny, czy nas na niego stać, czy przyjdzie i czy pasuje od naszego systemu…

– Wielu analityków po prostu przedstawia ci statystyki i mówi: “Cóż, tak wskazują dane.” Ale futbol przecież tak nie działa i to właśnie lubię w Ianie oraz Taraku (Kharrat’cie, głównych analitykach danych w Real Analytics). Rozumieją liczby, ale potrafią też zastosować tę wiedzę do rzeczywistych problemów piłkarskiego świata. Nie ma tam aż tak wielu dobrych kucharzy, ale ci dwaj są najlepsi.

Ale jak to działa?

To, co leży u podstaw Real Analytics i wszystkich innych firm działających w tym sektorze, to próba zrobienia tego, o czym ludzie zwykli mówić, że jest to niemożliwe, ponieważ piłka nożna jest zbyt szybka i nieustrukturyzowana, aby podzielić ją na działania, które można zmierzyć, ocenić i przewidzieć w taki sposób, jak trafienia, odbicia piłki, po którym pałkarz zdobywa wszystkie cztery bazy i tym samym punkt oraz te, które kończą mecz w baseballu.

Większość z nas orientuje się już w kwestii expected goals i expected assists, ale w porównaniu z informacjami na poziomie doktoratu, które podają McHale i Kharrat, to elementy z podstawówki.

Tak jak wszyscy inni w futbolu, kupują oni tak dużo danych dotyczących występów, fizyczności i śledzenia w każdym meczu, jak tylko mogą, a następnie przypisują wartości do każdej akcji. Używając sztucznej inteligencji i zastrzeżonych algorytmów, sprawdzają, jaką wartość dodaną wnosi dany zawodnik pod względem wygranych.

Po ustaleniu tego, patrzą na historię dyscypliny i kontuzji zawodnika, aby ustalić, jak często jest on dostępny do gry. Oceniają także potencjał piłkarza, który może eskalować.

W efekcie otrzymujemy kompleksową i dynamiczną ocenę każdego zawodnika – 100 to wynik idealny, a wszystko po wyżej 90 daje nam supergwiazdę.

Jeśli wrócimy do Sancho, Real Analytics wystawia mu ocenę 85,7, co stanowi fantastyczny wynik jak na 21-latka. Podstawą tej wartości jest jego umiejętność dryblingu – coś, co kibice reprezentacji Anglii mieli okazję zobaczyć tylko przez moment podczas EURO 2020. Real Analytics uważa, że w nadchodzącym sezonie może być on najskuteczniejszym dryblerem Premier League. Z drugiej strony nie jest zbyt dobry w uderzaniu piłki głową.

To, co jednak może jeszcze bardziej podekscytować fanów United, to prognoza, że Sancho może stać się piłkarzem o ocenie powyżej 90, co sprawiłoby, że byłby tak dobry, jak obecnie najlepszy pod tym względem, Mohamed Salah.

Eduardo Camavinga, co jest warte podkreślenia, rokuje równie dobrze, co wyjaśnia, dlaczego każdy wielki klub w Europie obserwuje nastolatka z Rennes i Francji. W rzeczywistości McHale badał ostatnio statystyki Camavingi dla innego klienta z Premier League, choć jego tożsamość jest tajemnicą zawodową, której nie chce ujawnić.

Jednym z przykładów, którym McHale mógł się podzielić, była praca, jaką Real Analytics wykonało na temat znaczenia Allana Saint-Maxmina dla Newcastle United. Nie będzie to zapewne szokiem dla stałych bywalców na St James’ Park, ale jeśli francuski skrzydłowy miałby odejść, zabrałby za sobą około sześć punktów, spychając Newcastle niebezpiecznie blisko strefy spadkowej.

– Nie mam kwalifikacji, aby zrozumieć, jak Ian oraz Tarak działają, ale muszę być w stanie im zaufać. Muszę być w stanie pójść do menedżera, Seana Dyche’a, i wyjaśnić mu, dlaczego myślę, że ten gracz będzie lub nie będzie funkcjonował w naszej drużynie. On nie chce widzieć arkuszy kalkulacyjnych – mówi Rigg.

– To, co naprawdę mnie interesuje, to jest to, co nazywam statystykami współczesnego futbolu – pressing, kontrpressing, odzyskanie piłki. Tak wygląda futbol w Premier League – twierdzi Scott z Newcastle.

– Ta liga to potwór w porównaniu z innymi i potrzebujesz w niej zawodników, którzy mogą biegać cały dzień. Jeżeli zawodnicy nie radzą sobie z wymaganiami fizycznymi, nigdy nie wyciągniesz z nich więcej niż godzinę gry na wysokim poziomie.

Rywalizacja o talenty również jest monstrualna.

Liverpool, którego właściciele są również właścicielami drużyny baseballowej, która czerpie korzyści z Moneyball, Boston Red Sox, jest powszechnie postrzegany jako najbardziej wytrawny zespół z Premier League pod kątem rekrutacji, chociaż Manchester City zatrudnił właśnie własnego guru w dziedzinie statystyki, astrofizyka Lauriego Shawa, który ma im pomóc w wyszukiwaniu okazji.

Brighton oraz beniaminek Brentford, oba kluby należące do zakładów bukmacherskich, są również wysoko cenione. Rigg natomiast uważa, że tak różne od siebie kluby jak FC Barcelona, AS Monaco czy VfB Stuttgart rozwijają własne zespoły analityczne.

Dla McHale’a to po prostu dowód, że sport zmierza w jego kierunku.

– Wiemy, że nasze prognozy są dobre, ponieważ nasi klienci zarabiają pieniądze, a my możemy wesprzeć ich naukowo.

Oczywiście, nie można uzyskać lepszego dowodu niż tabela ligowa.

Gdy w listopadzie zeszłego roku McHale odpalił swojego laptopa krótko po tym, jak Virgil van Dijk doznał kontuzji, która zakończyła jego sezon, Liverpool znajdował się na szczycie. Symulacje Real Analytics nie były jednak łaskawe dla obrońców tytułu Jurgena Kloppa, którzy mieli zakończyć kampanię z 69 punktami i na trzecim miejscu w tabeli. I oto stało się.

McHale miał również rację co do pierwszej trójki i dolnej piątki, a reszta skończyła w granicach miejsca lub dwóch od jego jesiennych prognoz.

Co z nadchodzącym sezonem? Nie chcemy wam spoilerować, ale wystarczy napisać, że w niezłej formie znajduje się Manchester City. Newcastle United, Burnley oraz Norwich City powinny natomiast dołączyć do polowania na Eduardo Camavingę.

Ostatnie sztuki

Koszulka adidas Manchester United Training Top DP6825

Wykonana z najwyższej jakości materiałów, oficjalna replika koszulki treningowej z długim rękawem, w której piłkarze Manchesteru United przygotowywali się do meczów w sezonie 2018/2019. Podkreśli dumę z faktu wspierania drużyny "Czerwonych Diabłów" zarówno w trakcie aktywności sportowej, jak i podczas wyjścia na miasto. Licencjonowany produkt klubowy. Cechy produktu:
  • kolor: jasnoszary, czerwony
  • materiał: 100% poliester
  • naprasowany herb klubu
  • dekolt w kształcie litery V
  • długi rękaw
  • wzmocniona, chroniąca przed wiatrem konstrukcja
  • mankiety z otworami na kciuki, zapewniające lepsze przyleganie do ciała
  • wykorzystana technologia adidas Climalite
Technologia adidas Climalite:
  • odprowadza wilgoć od skóry
  • zapewnia maksymalną lekkość i miękkość materiału
  • przynosi uczucie chłodu i komfortu termicznego nawet w najgorętszych warunkach

Dyskusja

Najnowsze

Sky Sports: Manchester United nie złoży oferty za Declana Rice’a

Według dziennikarza Sky Sports, Dharmesha Shetha, Manchester United nie ma zamiaru złożyć oferty za pomocnika West Hamu Declana Rice'a. Przemawiając...

Kadra Manchesteru United na mecz towarzyski z Brentford

Manchester United został wzmocniony powrotami Donny'ego van de Beeka i Diogo Dalota na środowy mecz towarzyski z Brentford. Manchester United...

Ole Gunnar Solskjaer po 25 latach od transferu do Man Utd: nie sądziłem, że po tylu latach nadal będę częścią tego wspaniałego klubu

W czwartek Ole Gunnar Solskjaer będzie obchodził 25. rocznicę swojego transferu do Manchesteru United i rozpoczęcie kultowej kariery na...

“MEN”: Manchester United skoncentruje się na sprzedaży zawodników, aby sfinansować kolejne transfery

Manchester United zainwestował 115,9 miliona funtów w transfery Raphaela Varane'a i Jadona Sancho. Według "MEN" klub postara się najpierw...

Patrice Evra o Raphaelu Varane’ie: jest kompletnym środkowym obrońcą

We wtorek klub z Old Trafford oficjalnie poinformował, że osiągnął porozumienie z Realem Madryt w sprawie transferu Raphaela Varane’a....

Oficjalnie: Alejandro Garnacho podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt z Manchesterem United

Alejandro Garnacho podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt z Manchesterem United. Alejandro Garnacho dołączył do Manchesteru United z akademii Atletico Madryt...

Herbert Hainer: prowadzimy konstruktywne negocjacje z Leonem Goretzką w sprawie przedłużenia kontraktu

Herbert Hainer ujawnił, że Bayern Monachium nadal prowadzi negocjacje w sprawie kontraktu z Leonem Goretzką.  W ostatnich tygodniach media informowały...

Oficjalnie: Martha Thomas została zawodniczką Manchesteru United

Manchester United poinformował o zakontraktowaniu Marthy Thomas. Zawodniczka związała się z "Czerwonymi Diablicami" kontraktem do końca sezonu 2022/23 z...

Najważniejsze

Oficjalnie: Manchester United osiągnął porozumienie ws. transferu Raphaela Varane’a

We wtorek klub z Old Trafford oficjalnie poinformował, że osiągnął porozumienie z Realem Madryt w sprawie transferu reprezentanta Francji,...

Fabrizio Romano: finalizacja transferu Raphaela Varane’a do Manchesteru United to kwestia dni lub godzin (AKTUALIZACJA)

Manchester United dogadał się z Realem Madryt w sprawie transferu Raphaela Varane'a, a sam zawodnik uzgodnił już warunki kontraktu...

Może Cię także zainteresować

0