„Porażka z Young Boys przypomniała mecz z Basaksehirem”. Rio Ferdinand oraz Paul Scholes krytykują Man Utd

BT Sport Damian Domitrz
Zmień rozmiar tekstu:

Rio Ferdinand oraz Paul Scholes nie mogli znieść rozczarowania związanego z porażką z Young Boys w pierwszym meczu nowej edycji Ligi Mistrzów i skrytykowali zespół Ole Gunnara Solskjaera za lekceważącą postawę.

Kampania Ligi Mistrzów w wykonaniu „Czerwonych Diabłów” rozpoczęła się koszmarnie. Porażka z teoretycznie najsłabszym rywalem w grupie nakłada na Manchester United presję, z którą podopieczni Solskjaera będą musieli sobie poradzić w kolejnych pięciu spotkaniach, które zadecydują o awansie do rundy pucharowej.

Rio Ferdinand nie patyczkował się z graczami z Old Trafford i stwierdził, że porażka z Young Boys przypomniała mu zeszłoroczną kompromitację w Turcji, gdzie po szkolnych błędach dwudziestokrotny mistrz Premier League uległ Istanbulowi Basaksehirowi.

– Powtórzył się Basaksehir. Rozgrywaliśmy już taki mecz i znowu popełniliśmy te same błędy.

– Jesse Lingard popełnił duży błąd w końcówce spotkania, a przecież w weekend na boiskach Premier League poradził sobie całkiem dobrze. To pokazuje, że każdy mecz w Europie jest trudny.

– Nie można przejść obok takiego spotkania. Musisz być odpowiednio nastawiony mentalnie. Jasne, zaczęli dobrze, ale jedna decyzja w meczu może to zmienić. To był zły kontakt z piłką, zły wślizg, a potem losy całkowicie się odwróciły.

Paul Scholes, który również nie ukrywał swojej złości po porażce „Czerwonych Diabłów”, zakwestionował zmiany, jakie w przerwie oraz w trakcie drugiej połowy przeprowadził Ole Gunnar Solskjaer. Norweski szkoleniowiec ściągnął z murawy Donny’ego van de Beeka i wstawił za niego Raphaela Varane’a, a później posadził na ławce Cristiano Ronaldo oraz Bruno Fernandesa i posłał do boju Jessego Lingarda oraz Nemanję Maticia.

– Nie doszło do kompletnej katastrofy. Nie jest to oczywiście idealna sytuacja, ponieważ chciałbyś odnieść zwycięstwo na wyjeździe. Jesse Lingard będzie rozczarowany. Wszystko zmieniła czerwona kartka w pierwszej połowie. Do tego momentu Manchester United czuł się dość komfortowo.

– Wydaje mi się, że coś przeoczyli. Byli ustawieni tak głęboko, że nie mogli wyjść z własnej połowy. Uważam, że Solskjaer wcześniej powinien wprowadzić na murawę trochę szybkości w osobie Anthony’ego Martiala i Masona Greenwooda. Nie zrobił tego i zapłacił za to najwyższą cenę.

– Decyzja o zdjęciu Cristiano Ronaldo była dziwna, ponieważ nie mieliśmy nikogo z przodu, a już doszło do wyrównania. Później menedżer wycofał się ze swoich decyzji i wpuścił na boisko Martiala. To noc do zapomnienia – zakończył Scholes.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze