Tom Heaton w UTD Podcast wspomina swoje pierwsze spotkanie z sir Aleksem Fergusonem

manutd.com Marcin Polak
Zmień rozmiar tekstu:

Bramkarz Manchesteru United, Tom Heaton, wspomina, jak Sir Alex Ferguson musiał przywoływać do porządku jego oraz jego kolegów z drużyny.

W najnowszym epizodzie UTD Podcast Heaton wspomina swoje pierwsze spotkanie z legendarnym menedżerem. Nowy nabytek “Czerwonych Diabłów” spędził młodość w Akademii Manchesteru United, zanim opuścił klub w 2010 roku.

Podczas interesującej rozmowy z Samem Homewoodem, Helen Evans i byłym obrońcą Davidem Mayem bramkarz porusza kilka tematów, między innymi powrót do klubu i pierwsze spotkanie z byłym menedżerem.

Zapytany o to, kiedy po raz pierwszy właściwie spotkał Sir Aleksa, 35-latek opowiada genialną historię, gdy miał zaledwie 17 lat.

– Pamiętam, jak ja i Paul McShane wchodziliśmy po schodach, byliśmy bardzo niedojrzali. Jestem pewien, że Paul powiedział do niego wtedy: „Dzień dobry, Alec!” Stałem wtedy obok niego i szczerze mówiąc, to było genialnie. Nie wiedzieliśmy [że nie powinniśmy nazywać go Alec], cieszę się, że Paul to powiedział, a nie ja – śmieje się Heaton.

– Menedżer szybko odpowiedział. Wydaje mi się, że zapytał go, czy chodził z nim do szkoły, czy coś w tym stylu. Paul szybko odpowiedział: „Nie, nie”. „Cóż, w takim razie dla ciebie żaden Alex, synu”. Więc tak, pamiętam ten moment.

Wspomniana historia zakończyła się dla McShane’a gorzej niż dla Heatona, ale bramkarz, który ma na koncie trzy występy w reprezentacji Anglii, pamięta, jak Sir Alex zagwarantował mu oraz jego kolegom z drużyny młodzieżowej jedną ze swoich słynnych suszarek.

– Nie pamiętam tego dobrze, ale w drużynie młodzieżowej myślę, że trochę za bardzo się bawiliśmy, czasem zachowywaliśmy naprawdę źle i nagle do szatni wszedł sir Alex – powiedział.

– No cóż, wpuścili go do nas do szatni, żeby nas trochę naprostował i sprowadził na ziemię. Pamiętam, że siedzieliśmy w szatni na piętrze, nie wiedząc, co się za chwilę wydarzy. Domyślaliśmy się, że chodzi o nasze złe zachowanie i to miało być dla nas lekcją.

– Bądźcie pewni, w ciągu następnych kilku tygodni zachowywaliśmy się należycie. To było ciekawe spotkanie i myślę, że stał się dla nas autorytetem.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze