Paul Scholes krytykuje Paula Pogbę po meczu z Liverpoolem. „Zaprezentował brak szacunku dla menadżera i kolegów z zespołu”

Daily Mail Paweł Waluś
Zmień rozmiar tekstu:

Paul Scholes zastanawia się czy Paul Pogba powinien jeszcze kiedykolwiek zagrać dla Manchesteru United, po tym jak otrzymał czerwoną kartkę w spotkaniu z Liverpoolem. Francuz pojawił się na boisku w drugiej połowie, jednak bardzo szybko je opuścił po brutalnym wejściu w nogi Naby’ego Keity.

Gdy Paul Pogba wchodził na boisko, Manchester United przegrywał 4:0. Francuz był bezpośrednio zamieszany w utratę piątego gola, bo to po jego stracie Mohamed Salah skompletował hat-tricka. Niedługo potem pomocnik „Czerwonych Diabłów” został odesłany z boiska.

Kontrakt Pogby wygasa wraz z końcem obecnego sezonu. Paul Scholes bez żalu przyznaje, że nie byłby zły, gdyby ten występ był ostatnim w wykonaniu Francuza w Manchesterze United.

– Myślę, że wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jak trudne było to doświadczenie. Wydaje mi się, że menadżer za bardzo uwierzył w swój zespół po comebacku z Atalantą w Lidze Mistrzów. Możemy wracać myślami do tego spotkania, ale Liverpool ma w składzie za dużo jakości – mówił Paul Scholes po meczu.

– Nie sądzę, aby chodziło tutaj o brak zaangażowania. Uważam, że taktycznie zostali przygotowani tak, że to mogło się wydarzyć i niestety tak właśnie było.

Paul Pogba wszedł po przerwie na boisko, aby spróbować pomóc swojemu zespołowi i być może zyskać przez to nieco szacunku. Chciał utrzymać piłkę, pokazać swoją siłę w środku boiska… i podarował gola przeciwnikom.

– Potem zostaje odesłany z boiska za bezsensowny wślizg. Teraz przegrywacie 5:0 i gracie w dziesięciu. Musimy zadać pytanie: jeśli Ole pozostanie menadżerem, to czy Pogba wybiegnie jeszcze kiedyś na boisko w koszulce United?

– W ciągu ostatnich lat powoduje chaos wokół siebie. Wszyscy wiedzą jaki ma talent, wszyscy mu ufają, każdy kolejny menadżer próbuje oczyścić jego głowę i sprawić, aby był piłkarzem takim jak kiedyś.

– Teraz jest to całe zamieszanie, niepodpisany kontrakt, zupełnie jakby chciał wyłudzić okup od klubu. I wtedy wchodzi na boisko i robi coś takiego. Nie zrozumcie mnie źle, to nie jest wina Ole, ale to podsumowuje występ United tego dnia.

– Prawdopodobnie zagra jeszcze kilka spotkań. Nie sądzę jednak aby czegoś im brakowało, jeśli byłoby inaczej. Miał już wiele szans. Sam powtarza, że brakuje mu powtarzalności. Jednak w tym meczu zaprezentował brak dyscypliny i szacunku dla swojego menadżera oraz kolegów z zespołu – podsumował Anglik.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze