ManUtd.pl ocenia: zadanie domowe odrobione

Błażej Duda
Zmień rozmiar tekstu:

Manchester United wygraną 3:0 z Tottenhamem Hotspur w meczu 10. kolejki Premier League zrobił krok, by odpokutować grzechy ze spotkania z Liverpoolem. Zapraszamy do zapoznania się z oceną występu podopiecznych Ole Gunnara Solskjaera, jakiej dokonał jeden z redaktorów serwisu ManUtd.pl.

David de Gea – Partnerom z obrony zawdzięcza sobotni relaks między słupkami. Zaliczył jedno wyjście do dośrodkowania, ale ani razu nie musiał interweniować na linii. Nieźle, choć czasami ryzykownie rozrzucał piłki do skrzydeł, ale na początku drugiej połowy pomylił się, podając pod nogi Moury. Ocena: 5

Aaron Wan-Bissaka – Nie był szczególnie nękany w obronie, ale gdy tylko wymagała tego sytuacja, stawał na wysokości zadania (warto wspomnieć o kapitalnym, podbudowującym morale wślizgu w akcji, którą Son spalił). Zaskakująco pewny z przodu – wykreował szansę Cavaniemu w 8. minucie, sprytnie próbował znaleźć Ronaldo w 30. Nadawał szerokość akcjom ofensywnym, ładnie pokazywał się do dwójkowych kombinacji i kilka razy sam podciągnął z piłką. Ocena: 7

Victor Lindelof – Solidny występ Szweda, który dobrze współpracował po swojej stronie z Wan-Bissaką i McTominayem i nie dawał swobody Sonowi i Lo Celso. Ocena: 6

Raphael Varane – W pierwszej połowie zajęty głównie asekurowaniem partnerów, w drugiej zaczął przyciągać piłkę jak magnes i po profesorsku oddalał zagrożenie przy dośrodkowaniach Tottenhamu. Ocena: 7

Harry Maguire – Przydałoby się więcej dokładności w grze długą piłką i mniej wpadek takich jak nieporozumienie z Shawem w drugiej połowie. Poza tym niezły występ, ale bez fajerwerków, które pozwoliłyby zapomnieć o katastrofie z poprzedniej kolejki. Ocena: 6

Luke Shaw – Wyjątkowo sprawił słabsze wrażenie w ofensywie od Wan-Bissaki, również za sprawą zbytniej niechlujności w akcjach kombinacyjnych, choć trzeba go pochwalić za doskonałą długą piłkę do Fernandesa. Z tyłu miał zdecydowanie więcej pracy od Wan-Bissaki i w paru sytuacjach rzeczywiście rywale sprawili mu problemy. Ocena: 6

Scott McTominay – Włożył dużo serca w walkę o sporne piłki, dość odpowiedzialnie rozgrywał (94% skuteczności podań) i potrafił indywidualnym zrywem przenieść akcję pod bramkę Tottenhamu. Bliski asysty w 48. minucie. Ocena: 6,5

Fred – Niezmordowany w pojedynkach w środku pola, zaliczył 4 skuteczne odbiory, ale był też autorem największej liczby strat, bo aż ośmiu, w tym dwóch rozpoczynających kontrę “Kogutów”. Dobra próba w 33. minucie. Ocena: 5,5

Bruno Fernandes – Często widywany w dwójkowych akcjach i grze z klepki, choć nie zawsze przynosiło to owoce (tylko 64% celności podań w pierwszej połowie), ostatecznie wykreował jednak dwie sytuacje strzeleckie dla Cavaniego, znakomitą wrzutką otworzył drogę do bramki Ronaldo, a jego odbiór rozpoczął akcję na 2:0. Ocena: 7

Edinson Cavani – Wyglądał momentami jak bardziej przystojny Carlos Tevez – dość powiedzieć że w drugiej połowie zaliczył tyle samo kontaktów z piłką w akcjach obronnych co w ofensywie, choć w trzech sytuacjach skończyło się to niedźwiedzią przysługą dla partnerów z tyłu. Z przodu widać było jego głód bramki – świetny ruch bez piłki i bezbłędne wykończenie w 64. minucie. Ocena: 8

Cristiano Ronaldo – Długimi momentami schowany w cieniu czaił się na błąd rywali, czy chociaż ułamek okazji bramkowej, ale nie wykazywał się takim zaangażowaniem i nie miał takiego wpływu na grę jak Cavani. Gdy jednak dochodził do głosu, błyskawicznie uciszał przeciwnika. Kapitalne wykończenie w akcji na 1:0 i jeszcze lepsza asysta poprzedzona “Ronaldo chopem” przy golu Cavaniego. Ocena: 8

Rezerwowi:

Marcus Rashford – Wprowadzony na podmęczonego, otwartego rywala miał straszyć dynamiką, ale w akcji bramkowej wystarczyło się wykazać cierpliwością. Ocena: 7

Nemanja Matić – Idealne dogranie przy bramce Rashforda. Ocena: 6,5

Jesse Lingard – bez oceny

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze