“Daily Mail”: Rewolta przeciwko Solskjaerowi. Fernandes niezadowolony, Ronaldo zaniepokojony i Van de Beek z poparciem kolegów

Damian Domitrz
Zmień rozmiar tekstu:

Atmosfera wokół Manchesteru United robi się gęsta i bardzo nieprzyjemna. Coraz częściej do mediów wypływają informację o buncie przeciwko Ole Gunnarowi Solskjaerowi i jego decyzjom. Kolejną dawką takich nowinek pochwalił się Chris Wheeler z “Daily Mail”.

Plany Manchesteru United, by zatrzymać Ole Gunnara Solskjaera na stanowisku menedżera do końca sezonu, legły w gruzach po fatalnych występach przeciwko Manchesterowi City i Liverpoolowi.

Manchester United miał nadzieję, że decyzję w sprawie przyszłości Solskjaera podejmie latem, kiedy będzie można zaplanować ewentualną zmianę menedżera. Kolejne porażki u siebie sprawiły jednak, że presja na Norwegu wzrosła, a sobotnia porażka w derbach Manchesteru była następstwem kompromitacji 0:5 w spotkaniu z Liverpoolem.

Po fatalnej passie sześciu porażek w ostatnich 12 meczach, których kulminacją była przegrana 0:2 z Manchesterem City na Old Trafford, stanowisko Solskjaera ponownie znajduje się pod intensywnym nadzorem. Optymizm, który panował w klubie latem, że może on poprowadzić United do walki o tytuł w tym sezonie, ustąpił miejsca poczuciu szoku i niepewności.

Manchester United został wygwizdany w połowie i po końcowym gwizdku sędziego w meczu z Manchesterem City, który był tak samo upokarzający, jak pięć straconych goli przeciwko Liverpoolowi dwa tygodnie wcześniej.

Po tym, jak klub wydał latem 136,6 miliona funtów na Cristiano Ronaldo, Jadona Sancho, Raphaela Varane’a, Solskjaer znów walczy o utrzymanie swojej posady, choć jego skład jest tak dobry, jak żaden inny w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Do tej pory władze Manchesteru United nie miały apetytu na zwolnienie norweskiego szkoleniowca, ponieważ tak bardzo go popierają oraz podoba im się jego zadanie przywrócenia prawdziwych wartości klubu, po tym jak zastąpił Louisa van Gaala i Jose Mourinho.

Współwłaściciele Joel oraz Avram Glazerowie i wicedyrektor wykonawczy Ed Woodward woleliby poczekać z oceną sytuacji do lata, kiedy Norweg miałby przepracowane trzy i pół roku. Każda zmiana byłaby wtedy postrzegana jako dobrze rozważona, aby sprowadzić odpowiedniego następcę.

Wyżej wymienieni panowie oparli się zwolnieniu Solskjaera i zatrudnieniu Antonio Conte dwa tygodnie temu, zanim Włoch dołączył do Tottenhamu, ponieważ był postrzegany jako opcja krótkoterminowa i zbyt konfrontacyjna. Szefowie Norwega mogą być jednak zmuszeni do działania, jeżeli uznają, że Solskjaer nie jest już w stanie zapanować nad spadającą dyspozycją.

W niedzielę wieczorem, źródła znajdujące się blisko Manchesteru United oraz Brendana Rodgersa zdementowały pogłoski, jakoby menedżer Leicester City został już poproszony o zastąpienie Ole Gunnara Solskjaera.

Po przerwie reprezentacyjnej klub z Old Trafford w rozgrywkach Premier League zmierzy się z Watfordem, Chelsea, Arsenalem i Crystal Palace, tracąc dziewięć punktów do liderującej Chelsea po zaledwie 11 meczach. W Lidze Mistrzów skonfrontuje się natomiast z Villarrealem oraz Young Boys, a awans z relatywnie łatwej grupy F wcale nie jest taki pewny.

Wątpliwości narastają również wśród piłkarzy, którzy podczas letniego, przedsezonowego obozu treningowego w Szkocji wydawali się bardzo zintegrowani, zachęcając do podjęcia trudnego wyzwania, jakim jest tytuł mistrzowski.

Przeczytaj również:  Cristiano Ronaldo opuścił Old Trafford przed końcowym gwizdkiem meczu z Rayo Vallecano

To zrozumiałe, że wśród tych zawodników znajduje się Bruno Fernandes. Portugalczyk nie czuje, że drużyna otrzymuje jasny plan od Ole Gunnara Solskjaera i jego rozrośniętego zaplecza. Inni natomiast wyrażają swoje obawy, że w klubie znajduje się zbyt wielu młodych trenerów, którzy dopiero uczą się zawodu.

Po tym, jak nie udało się wyegzekwować gry pressingiem przeciwko Liverpoolowi, Manchester United zmienił swoje ustawienie na bardziej defensywne, wykorzystując ustawienie 3-4-1-2, które nie odpowiada ambicjom klubu i nie pasuje do napastników, których zgromadzono w klubie.

Taktyka Solskjaera została jednak z łatwością rozbrojona przez Pepa Guardiola, który wykorzystał swoich skrzydłowych, Phila Fodena i Gabriela Jesusa, aby ograniczyć wahadłowych United. W połowie meczu norweski szkoleniowiec wrócił do ustawienia z czwórką obrońców, ale spotkanie było już wtedy przegrane.

Ronaldo miał świadomość, że podczas jego dwunastoletniej nieobecności w Manchesterze United wiele się zmieniło, ale mówi się, że portugalski gwiazdor jest zszokowany tym, jak bardzo obniżyły się standardy. 36-latek znowu pokazał swoją frustrację i zagotował się, gdy został ukarany za cyniczny, późny atak na Kevina de Bruyne. Wcześniej uniknął czerwonej kartki w meczu z Liverpoolem, kiedy rzucił się na Curtisa Jonesa.

W szatni panuje również przekonanie, że Solskjaer faworyzuje niektórych zawodników i jest zbyt miękki w stosunku do zespołu. Pojawiają się pytania, czy gdyby Pep Guardiola lub Jurgen Klopp prowadzili drużynę, to pracowitość United wyglądałaby tak słabo.

Harry Maguire nadal ma pewne miejsce w składzie pomimo katastrofalnej formy, która według źródeł nastąpiła po grze dla reprezentacji Anglii na EURO 2020. Luke Shaw także nie jest już tym samym zawodnikiem, co podczas turnieju.

Van de Beek niezmiennie jest w dużej mierze odsuwany od składu przez Solskjaera, który ignoruje również Jessego Lingarda. Pojawiły się też obawy, że kariera Jadona Sancho przechodzi przez stagnację niewiele trzy miesiące po jego przybyciu z Dortmundu za 73 miliony funtów.

W meczu z Manchesterem City, Van de Beek oraz Sancho pojawili się na murawie jako zmiennicy, a ciepłe powitanie, jakie kibice zgotowali Holendrowi, jest równoznaczne temu, że zwrócili się przeciwko Solskjaerowi. Koledzy z zespołu nie rozumieją, dlaczego Van de Beek nie otrzymał więcej szans od czasu przeprowadzki z Ajaksu za 40 milionów funtów.

Drugim zmiennikiem w sobotę był Marcus Rashford, ale uważa się, że angielski napastnik wrócił ze zremisowanego spotkania przeciwko Atalancie w Lidze Mistrzów z objawami grypy i w środę odesłano go z treningu do domu.

Rashford nie trenował ani w czwartek, ani w piątek – i przebywał z dala od hotelu drużyny przed derbami – ale został uznany za lepszą opcję niż Lingard lub Anthony Martial, kiedy został wysłany na boisko w 67. minucie.

Ta decyzja wprawiła w zakłopotanie jego kolegów z drużyny, a słabo spisujący się Rashford nie był w stanie nic zaoferować, gdyż United ponieśli kolejną druzgocącą porażkę.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze