Wywiad z Ralfem Rangnickiem przed rewanżem z Young Boys: ładna gra to za mało

ManUtd.com Paweł Waluś
Zmień rozmiar tekstu:

Przed nami drugi mecz Ralfa Rangnicka w roli szkoleniowca Manchesteru United. Niemiec przyznał, że spotkanie w Lidze Mistrzów z Young Boys będzie świetną okazją do tego, aby lepiej poznał swoich zawodników.

Tymczasowy szkoleniowiec „Czerwonych Diabłów” zaczął od obiecującego zwycięstwa 1:0 z Crystal Palace. Teraz jednak wszyscy skupiają się na starciu w europejskich pucharach. Manchester United ma już zapewnione pierwsze miejsce w grupie F, ale spotkanie ze szwajcarskim klubem jest szansą dla zawodników, którzy nie mieli jeszcze okazji, aby się wykazać przed nowym szkoleniowcem.

Wywiad z Ralfem Rangnickiem przed meczem z Young Boys Berno

Ralf, po pierwsze, dowiedzieliśmy się dzisiaj, że sprowadzisz trochę świeżej krwi do sztabu szkoleniowego. Co nowi pracownicy wniosą do Manchesteru United?

Sascha Lende, który działa jako psycholog sportowy, pracował ze mną przez trzy lata w Lipsku. Kiedy wywalczyliśmy awans i potem jeszcze przez dwa sezony, kiedy współpracował z Ralphem Hassenhuttlem i Zsoltem Lowem. Nasza znajomość bardzo tutaj pomogła. Sam jest byłym zawodnikiem z Second Division. Lubi pracować na boisku, blisko, nie tylko teoretycznie. Nie zaprasza nikogo na czerwoną kanapę czy jakiekolwiek inne klisze są związane z tą pracą. Powinien pomóc wszystkim: zespołowi, zawodnikom, ale również trenerom. By pomóc umysłowi, współpracować ze swoim ciałem i nie działać przeciwko nim. Chyba nie umiem tego inaczej ubrać w słowa. To zawsze pomaga, trenowanie swojego umysłu, zwracanie uwagi na odpowiednie rzeczy, patrzenie na jasną stronę życia, jeśli mogę to tak ująć. To jego praca. Chris Armas będzie jednym z moich asystentów. Ponieważ Michael [Carrick] odszedł, to stało się jasne, że potrzebujemy kogoś innego. Jeśli chodzi o Chrisa, to znamy się sześć albo siedem lat. Był asystentem Jesse’ego Marscha w New York Red Bulls. Potem przejął tam rolę głównego trenera, prowadził również Toronto. Jest więc dobrze zaznajomiony z proaktywnym futbolem, który chcemy w przyszłości grać. Dlatego też cieszę się, że będzie z nami.

W tej grupie wykonaliśmy już swoją pracę. Oczywiście Manchester United wychodzi z pierwszego miejsca. Czy to spotkanie będzie okazją dla zawodników, którzy potrzebują minut?

Tak. To jeden z problemów: chcę poznać pozostałych zawodników. Tych, którzy nie zagrali z Crystal Palace. Mądrze będzie także, na tym etapie sezonu, kiedy za horyzontem piętrzą się kolejne spotkania, aby dać odpocząć kilku piłkarzom. Jak widzieliśmy, mecz z Palace zagraliśmy na wysokiej intensywności. Nie jest łatwo na tym poziomie grać tą samą grupą zawodników co trzy dni, więc dla mnie to oczywiste, że trzeba dokonać jakiejś rotacji. To jest mecz, który chcemy wygrać – to nasz etos: w Manchesterze United chcemy wygrywać wszystkie mecze – ale stawka nie jest wysoka, więc możemy dać okazję paru zawodnikom, aby zaprezentowali swoje umiejętności.

W weekend młody Anthony Elanga wszedł na boisko z ławki. Amad powrócił do treningów. Czy chcesz się również przyjrzeć młodszym graczom?

Przeczytaj również:  Erik ten Hag wyjaśnia wybór składu na mecz z Rayo Vallecano

Tak. Chcę dać okazję młodym zawodnikom. Na przykład Masonowi Greenwoodowi, który nie grał za dużo w ciągu ostatnich tygodni, więc na pewno dostanie swoją szansę. Jednak również doświadczeni piłkarze muszą mieć trochę minut. Aaron [Wan-Bissaka], miejmy nadzieję, że również Luke [Shaw] będzie dostępny na to spotkanie. Nemanja [Matić] będzie kapitanem. Juan Mata również zagra. Jesse Lingard. Jest więc paru zawodników, którzy potrzebują minut i je dostaną.

Świetnie jest widzieć kolejnych piłkarzy na treningach – tych, którzy ostatnio leczyli kontuzje. Głębia składu będzie szczególnie ważna w nadchodzących tygodniach, prawda?

Dokładnie i dlatego też nie mogę się doczekać powrotu Raphy [Varane’a] oraz Edi’ego Cavaniego. Chcę popracować z wszystkimi zawodnikami do końca tego sezonu, zmniejszyć liczbę kontuzji, aby wszyscy byli dla mnie dostępni.

Oczywiście Young Boys wciąż mogą się zakwalifikować do Ligi Europy i już raz nas pokonali. To będzie więc dla nich ważny mecz.

Tak, są pod większą presją niż my. Nie ciąży na nas presja wyniku, ale nasz etos nakazuje nam wygrywać i dominować spotkania. W końcu chodzi nam o zwycięstwa. Nie liczy się tylko ładna albo intensywna gra. Musimy zwyciężać. Tak więc gracze, którzy dostaną swoja szanse, będą chcieli wygrać i może w ten sposób odkupić się za porażkę w pierwszym spotkaniu.

David Wagner to ktoś, kto jest ci znany…

Oczywiście, że tak. Znamy się bardzo dobrze. Pracowaliśmy razem w Hoffenheim, wydaje mi się, że to był sezon 2009/10, kiedy prowadził zespół U-23. Ściągnąłem go jako główny szkoleniowiec. Od tego czasu pozostajemy w kontakcie. Jakieś trzy lata temu graliśmy przedsezonowe spotkania towarzyskie w Austrii, kiedy prowadził Huddersfield. Oczywiście obserwowałem rozwój Young Boys, od kiedy został ich szkoleniowcem. Wiem, że mają problemy z wynikami. Zajmują czwarte miejsce w lidze, z najgorszą średnią punktów od dziewięciu lat. Jak więc sądzę, znajduje się on pod presją. Z drugiej strony, Liga Mistrzów to zupełnie inne rozgrywki.

Na koniec porozmawiajmy o losowaniu FA Cup, które odbyło się w poniedziałek. Zmierzycie się z Aston Villą. Czy to są rozgrywki, na których masz zamiar się skupić?

Naszą ambicją jest odnoszenie sukcesów wszędzie, gdzie tylko możemy. Ponieważ nie gramy już w pucharze ligi – odpadliśmy w spotkaniu z West Hamem – jeszcze ważniejsze staje się osiągnięcie dobrego wyniku w FA Cup. Były łatwiejsze losowania niż Aston Villa, ale z drugiej strony, przynajmniej gramy u siebie. Nie musimy podróżować. Wydaje mi się, że zagramy z nimi dwa razy w ciągu sześciu albo siedmiu dni. Zmierzymy się z nimi także w Premier League. To jednak wydarzy się za trzy albo cztery tygodnie. Teraz czekają nas inne ważne spotkania, a o FA Cup porozmawiamy dwa dni przed starciem z Aston Villą. Oczywiście to będzie prawdopodobnie jedno z najciekawszych spotkań na tym etapie pucharu.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze