Konferencja prasowa Rangnicka przed meczem z Watfordem (cz. II): nie pomożemy Marcusowi Rashfordowi, dyskutując o nim każdego tygodnia

MUTV Damian Domitrz
Zmień rozmiar tekstu:

Konferencja prasowa Ralfa Rangnicka tradycyjnie została podzielona na dwie części. Kontynuując rozmowy z dziennikarzami przed meczem z Watfordem niemiecki szkoleniowiec odpowiedział na pytania dotyczące Deana Hendersona, walki o czołową czwórkę oraz niepokojącej dyspozycji Marcusa Rashforda.

PRZEDMECZOWA KONFERENCJA PRASOWA RALFA RANGNICKA (CZ. II)
WATFORD FC

Poprzedni mecz z Watfordem był ostatnim dla Ole Gunnara Solskjaera w roli menedżera Manchesteru United. Czy zauważyłeś wielką zmianę, odkąd przyszedłeś do klubu?

– W ostatnich siedmiu spotkaniach pod wodzą Ole Gunnara Solskjaera drużyna zanotowała pięć porażek, więc morale oraz pewność siebie spadły. Dobrze, że Michael Carrick oraz jego sztab osiągnęli dwa dobre wyniki w Premier League i jedno wyjazdowe zwycięstwo z Villarrealem, które dało nam awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Od tamtej pory moim zadaniem było ustabilizowanie zespołu oraz upewnienie się, że nie będzie tracił tyle bramek. Wydaje mi się, że wtedy drużyna traciła średnio niemal dwa gole na mecz. Udało nam się to poprawić, ale jako menedżer zawsze chcesz, aby progres postępował szybciej. Naszym kolejnym krokiem na następne tygodnie jest uodpornienie się i ustabilizowanie występów z meczu na mecz. Liczymy, że nam się uda.

Na początku tego tygodnia David de Gea powiedział, że nie widzi swojego odejścia z Manchesteru United. Bezsprzecznie to wasz najlepszy zawodnik w tym sezonie, który gra w klubie od 11 lat. Czy możemy zatem spodziewać się odejścia Deana Hendersona, biorąc pod uwagę, że wkrótce skończy 25 lat?

– Decyzję dotyczącą Deana Hendersona podejmiemy latem, ponieważ nie jest to temat na teraz. Koncentruję się na nadchodzących spotkaniach. Tego typu problemy związane z piłkarzami zostawiamy na lato. Czas na rozmowy w tej kwestii nadejdzie po zakończeniu sezonu.

Czy zwycięstwo w meczu z Watfordem jest obowiązkowe, biorąc pod uwagę wygraną Arsenalu w ostatnich minutach meczu?

– Tak, ale podobnie byłoby również w przypadku remisu Arsenalu. To mecz, który musimy wygrać. Chcemy to zrobić i bardzo tego potrzebujemy. Niezależnie od rezultatu Arsenalu, ma on w zanadrzu jeszcze dwa spotkania. Wiemy również, że zmierzymy się z nimi w kwietniu. Pozostało wystarczająco dużo pojedynków, ale koncentrujemy się na teraźniejszości i wykonywaniu naszej pracy. Musimy zdobyć jak najwięcej punktów. Nie możemy zwracać uwagi na to, co dzieje się wokół nas.

Anthony Elanga w pomeczowym wywiadzie powiedział, że analizował styl bronienia Jana Oblaka, więc wiedział, w jaki sposób uderzyć, kiedy znalazł się w dogodnej sytuacji. Jak wielu zawodników tak postępuje? Czy jesteś pod wrażeniem jego przygotowania?

– Kilku graczy pytało mnie o dodatkowe informacje dotyczące kolejnego rywala, mając na myśli bramkarza oraz obrońców. Jeżeli Anthony Elanga faktycznie tak zrobił, to pokazał w ten sposób swoją osobowość oraz wielki profesjonalizm. Należą mu się słowa uznania, ale nie tylko on odwrócił losy tamtego meczu. Dokonała tego cała drużyna, która w drugiej połowie zmieniła bieg rywalizacji.

W meczu z Atletico Madryt postanowiłeś zdjąć z boiska Marcusa Rashforda, który po operacji barku twierdził, że wreszcie będzie w pełni sprawny i wolny od bólu. Co się z nim dzieje, ponieważ nie wygląda na zawodnika, którym może się stać? A może za bardzo doszukuję się problemów?

– Na pewno nie jest kontuzjowany. Nie ma już problemów z barkiem. W ostatnich tygodniach dużo rozmawialiśmy na jego temat. Osobiście sam bardzo często z nim rozmawiam. Nie ma nic do dodania poza tym, że zmaga się z tym samym, co wszyscy inni gracze. Wiem, że nie jest zadowolony ze swojego występu przeciwko Atletico Madryt, ale nie pomożemy mu, dyskutując o nim każdego tygodnia. Możemy się zastanawiać, o co chodzi, ale nie widzę powodów, dla których miałby być nieszczęśliwy. Nasze wyniki w ostatnich tygodniach były dobre, a zespół znajduje się w niezłej dyspozycji. Marcus w tej chwili stara się odnaleźć najlepszą formę oraz wydajność, a my staramy się pomóc mu we wszystkim, co w naszej mocy. Pokazujemy mu materiały wideo i regularnie z nim rozmawiamy. Podczas treningów prezentuje świetną formę i to dlatego wystawiam go w pierwszym składzie. Teraz najważniejsze jest to, aby przełożyć dyspozycję z treningów na boisko. Nawiasem mówiąc, sześć lub siedem tygodni mieliśmy podobną sytuację z Jadonem Sancho. Jest on najlepszym przykładem tego, co może się wydarzyć. To samo dotyczy Marcusa Rashforda.

Przed meczem z Atletico Madryt Bruno Fernandes powiedział, że drużyna ma teraz tożsamość. Czy możemy wreszcie mówić o zespole Ralfa Rangnicka? 

– To nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, abyśmy rozwijali drużynę, poprawiali swoje występy i zakończyli sezon na czwartym miejscu oraz kontynuowali grę w Lidze Mistrzów. Oba cele są możliwe, ale sporo zależy od naszych występów w nadchodzących dniach, tygodniach i miesiącach. Futbol Ralfa Rangnicka nie jest aż tak ważny. Przyszedłem do klubu w środku sezonu, nie mając możliwości poprowadzenia okresu przygotowawczego. Nie miałem wpływu na nowych piłkarzy, a w rzeczywistości wielu ich straciliśmy, nie sprowadzając nikogo w zamian. Nabytkiem możemy określać Anthony’ego Elangę, który myślał zimą o odejściu na wypożyczenie. Nie chodzi o to, ile brakuje nam do mojej najlepszej wizji futbolu, ale o rozwijanie zespołu i wyciągnięcie z niego maksimum. Chcemy, żeby z perspektywy czasu każdy mógł powiedzieć, że zaliczyliśmy dobry sezon.

Wracając do Marcusa Rashforda oraz Jadona Sancho, czy możesz nam wyjaśnić logikę stojącą za Marcusem grającym na prawym skrzydle i Jadonem grającym po lewej stronie? Sancho w głównej mierze został sprowadzony po to, aby rozwiązać problemy Manchesteru United na prawej stronie.

– Marcus Rashford grał na prawej stronie już wcześniej. Pamiętam mecz z Arsenalem, kiedy drużynę prowadził Michael Carrick. Nie chodzi o to, kto gra z lewej a kto z prawej strony. Jadon Sancho radzi sobie dobrze na lewym skrzydle i nawiązał dobrą współpracę z Lukiem Shawem. W Dortmundzie też czasami grywał na tej pozycji. Obaj mogą grać na obu flankach. Najważniejsze jest to, żeby byli pro-aktywni.

– W pierwszej połowie meczu z Atletico byliśmy zbyt przewidywalni, zbyt statyczni i ułatwialiśmy Atletico obronę przed nami. Zmieniliśmy to w drugiej odsłonie. W innych meczach też radziliśmy sobie dobrze. Pierwsza połowa z Burnley oraz z Leeds United, druga połowa przeciwko Brighton… Musimy uczyć się, jak być pro-aktywni, jak być ciągle w ruchu, aby utrudniać przeciwnikowi grę w defensywie. Nie ma to nic wspólnego z tym, czy Marcus Rashford gra na lewym, czy prawym skrzydle.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze