Ralf Rangnick przed meczem z Liverpoolem dla MUTV: serię zwycięstw chcemy rozpocząć od Anfield

manutd.com Jakub Brzyski
Zmień rozmiar tekstu:

Ralf Rangnick postanowił udzielić wywiadu MUTV z okazji nadchodzącego starcia derbowego z Liverpoolem. Tymczasowy menedżer Manchesteru United opowiedział o końcówce sezonu, starciu z „The Reds” oraz decyzji Nemanji Maticia w sprawie opuszczenia klubu.

Jak wygląda sytuacja kadrowa po weekendowym meczu z Norwich City?

– Mamy tą samą grupę dostępnych piłkarzy, co w meczu z Norwich City. Kontuzjowani zawodnicy nadal pozostają niedostępni. Ogólnie mamy ten sam skład, który mieliśmy przed meczem z Norwich City.

Bruno Fernandes w poniedziałek brał udział w wypadku samochodowym. Czy czuje się dobrze po tym zdarzeniu?

– Tak, trenował z resztą zespołu. Oczywiście, bardzo dobrą informacją było to, że nikt nie ucierpiał. Wygląda na to, że nie zmaga się z żadnymi negatywnymi efektami tego zdarzenia. Jestem pewny, że będzie jutro zdolny do gry.

Juan Mata oraz Jesse Lingard weszli z ławki w meczu z Norwich City i zrobili różnicę na boisku. Czy oczekujesz, że pozostali gracze również wniosą coś od siebie przed końcem sezonu?

– Tak, szczególnie po wynikach z ostatniego tygodnia nadal pozostajemy w grze o czołową czwórkę. Nie mogę powiedzieć, że mamy najlepszą sytuację, lecz nadal jesteśmy w wyścigu. Jeśli chcemy tego dokonać, to musimy wygrać jak najwięcej spotkań. Zamierzamy rozpocząć to starciem na Anfield, lecz zdajemy sobie sprawę, że zagramy z jednym z najlepszych zespołów w Europie. Musimy zagrać najlepiej, jak tylko potrafimy. Jesteśmy tego w pełni świadomi. Potrzebujemy równowagi, w defensywie musimy być zwarci, a w ataku regularnie stwarzać zagrożenie.

W następnych tygodniach zmierzycie się z Liverpoolem, Arsenalem oraz Chelsea. Co sądzisz o przesunięciu meczu z „The Blues”?

– Data spotkania z Chelsea została zmieniona, nigdy nie myślałem, że coś takiego może się zdarzyć. Zazwyczaj w Niemczech ostatnie dwa mecze sezonu muszą zostać rozegrane tego samego dnia o tej samej godzinie. Oczywiście tutaj jest inaczej. Dla nas nie jest to dobre, ponieważ mamy wielu kontuzjowanych zawodników. W naszym przypadku o wiele lepsze byłoby rozegranie tego meczu dwa tygodnie później. Musimy sobie jakoś z tym poradzić. Miejmy nadzieję, że do tego czasu dwóch lub trzech zawodników wróci do zdrowia.

Co w następnych tygodniach może okazać się kluczem do sukcesu?

– W następnych trzech meczach musimy zagrać na naszym najlepszym możliwym poziomie i spróbować je wygrać. Jednak musimy robić to stopniowo mecz po meczu. Wiemy, jak ważne jest starcie z Liverpoolem, nie tylko dla nas w kwestii wyścigu o czołową czwórkę, lecz również dla naszych fanów, którzy pamiętają porażkę 0:5 w tym sezonie. Jesteśmy świadomi ciężaru tego spotkania.

Czego oczekujesz od spotkania na Anfield?

– Grają tak, jak zawsze – intensywnie, wielu ich zawodników włączą się w budowanie akcji ofensywnej i mają bardzo zabójcze kontrataki. Oni zawsze tak grają i będziemy na to przygotowani. Jednak pytanie jest jedno, jak wprowadzić to na boisko? Właśnie o to teraz chodzi. Tak jak powiedziałem, potrzebujemy jak najlepszego spotkania w naszym wykonaniu. Musimy zachować równowagę pomiędzy defensywą oraz ofensywą.

Cristiano Ronaldo zapewnił nam zwycięstwo w meczu z Norwich City. Anthony Elanga dzięki pressingowi wypracował pierwszego gola dla nas. Czy twoim zdaniem właśnie takiej gry potrzebujemy w następnym meczu?

– Tak, właśnie tego potrzebujemy i powinniśmy tak grać o wiele częściej. Nie możemy wymagać tego tylko od niego, lecz od reszty również. Zrobił to sam i bardzo dobrze o nim to świadczy, lecz musimy tak robić częściej.

Czy masz jakieś wspomnienia związane z oglądaniem pojedynków Manchesteru United z Liverpoolem?

– Nie, lecz oglądałem poprzednie domowe starcie z nimi. Musimy się upewnić, że zaprezentujemy się o wiele lepiej niż wtedy. Nie chodzi tylko o zrobienie tego dla fanów, lecz musimy utrzymać się w wyścigu o czołową czwórkę.

Kończąc, Nemanja Matić ogłosił, że po zakończeniu sezonu odejdzie z Old Trafford. Jak oceniasz jego pracę? Co o nim sądzisz?

– Nadal lubię z nim pracować, a w ciągu ostatnich tygodni rozegrał kilka spotkań jako zawodnik wyjściowego składu lub rezerwowy. Jest profesjonalistą i uprzejmym człowiekiem. Cieszę się, że mogłem z nim współpracować. Nie mogę się doczekać, aby wystawić go w ostatnich sześciu spotkaniach. Chciałbym mu życzyć wszystkiego najlepszego na kolejnym etapie kariery. Jestem pewny, że nie tylko ja tak sądzę. Wiem, że podobnie twierdzą jego koledzy z szatni oraz członkowie naszego sztabu szkoleniowego.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze