Artykuł The Athletic: siedem meczów Ten Haga i rzeczy, których mogą się z nich dowiedzieć fani Man Utd

The Athletic Łukasz Pośpiech
Zmień rozmiar tekstu:

W obliczu oficjalnego ogłoszenia przejścia Erika ten Haga do Manchesteru United Carl Anka, czyli szanowany redaktor The Athletic, postanowił przeanalizować siedem wybranych spotkań Holendra. Wnioski mogą okazać się bardzo ciekawe dla fanów „Czerwonych Diabłów”, którzy nie wiedzą, czego mogą spodziewać się po przyszłym menedżerze.

Artykuł The Athletic — treść oryginalna

„Czy jesteście przekonani, że Erik ten Hag to dobry menedżer? Czy może jest po prostu smakołykiem na nerdów statystyk z Twittera?”

„Tak, spisał się nieźle w Ajaksie, ale tak samo dobrze szło Frankowi de Boerowi, a potem był beznadziejny w Crystal Palace.”

„Ten Hag nie podbije Anglii — przeskok jakościowy jest za duży, a United jest zbyt dysfunkcyjne, żeby ktokolwiek sobie tam poradził.”

„United powinno sięgnąć po Antonio Conte albo Mauricio Pochettino. Lepiej by sobie poradzili z Glazerami i resztą.”

„Jeśli myślicie, że Ten Hag to taki dobry menedżer, to powiedzcie mi, ile meczów Ajaksu obejrzeliście? Nie chodzi o najlepsze momenty, ale pełne spotkania.”

Wybaczcie The Athletic wstęp złożony z chocholich argumentów, ale daje on przedsmak tego, co podaje się jako argumentację przeciwko wyznaczeniu Erika ten Haga jako menedżera Manchesteru United.

52-letni Holender jest uważany za wspaniały taktyczny umysł, który jest w stanie dyrygować zdyscyplinowaną grą pozycyjną, a także pełnym werwy atakującym systemem, który stał się znakiem rozpoznawczym większości najlepszych ekip Europy. Uważa się go za tak dobrego trenera, bo jego Ajax jak równy z równym bije się z o wiele bogatszymi klubami… takimi jak Manchester United.

Jeśli nie mieliście wystarczająco dużo czasu/luksusu/możliwości transmisyjnych, żeby obejrzeć wiele pełnych spotkań podczas okresu, jaki Ten Hag spędził w Ajaksie, to takie stwierdzenia mogą wydawać się wyniosłe i zadziwiające.

Więc pozwólcie, by The Athletic wam wyjaśniło. Oto krótka historia siedmiu meczów Ten Haga w Ajaksie, a także lekcje, które można z nich wyciągnąć. Cztery dobre, trzy niezbyt.

Te cztery wygrane pokazują pragmatyczne zacięcie trenera. Zespół Ten Haga to wspaniała maszyna do futbolu, ale trener umieścił w niej wiele stacji kontrolnych i wyrównawczych, a także zaworów bezpieczeństwa, by możliwe było uniknięcie zbyt wielu upokarzających rezultatów podczas drogi na szczyt.

– Cechy piłkarzy determinują system zespołu, a nie w drugą stronę — powiedział Ten Hag w 2019 roku po swoim pierwszym ligowym i pucharowym dublecie z Ajaksem. – Tu nie chodzi nawet o systemy. Chodzi o to, co robisz, kiedy masz piłkę, kiedy ją tracisz i w momentach przejściowych. Musisz być w stanie dokonać zmiany w systemie.

Miejmy nadzieję, że jesteście już choć trochę podekscytowani przyjściem Ten Haga. Premier League wzbogaca się o kolejnego elitarnego trenera, który będzie mógł siłować się z Pepem Guardiolą, Jurgenem Kloppem, Thomasem Tuchelem i Antonio Conte. Jednak wraz z triumfami przychodzą także porażki.

Cztery triumfy Ten Haga

1. Real Madryt 1:4 Ajax. 5 marca 2019. 1/16 Champions League, drugie spotkanie.

Ajax (4-2-3-1): Onana, Mazraoui (Veltman 81′), De Ligt, Blind, Tagliafico; Schone (De Wit 73′), De Jong; Ziyech, Van de Beek, Neres (Dolberg 74′); Tadić.

Podsumowanie meczu o długości tweeta: „Czekajcie… To Dusan Tadić jest znowu dobry?!”

Co zrobił w tym meczu Ten Hag? Po przyjęciu posady w Ajaksie w grudniu 2017 roku, Ten Hag zmienił nominalne 4-3-3 używane przez jego poprzedników w formację 4-2-3-1, w której ważną rolę pełniły dwie „szóstki” jako defensywni pomocnicy.

Jednak Ajax grał inaczej w Lidze Mistrzów i Eredivisie w rozgrywkach 2018-19. W rozgrywkach europejskich, gdzie często stawiano ich w pozycji z góry przegranej, Ten Hag wolał wystawić pewniejszego w obronie Lasse Schone w formacji z dwoma piwotami, a także technicznie biegłego i nastawionego na pomoc drużynie Tadicia jako fałszywą dziewiątkę. Na gruncie domowym piłkarze tacy jak Donny van de Beek stali się istotnymi punktami wspierającymi pomoc, a Kasper Dolberg albo Klaas-Jan Huntelaar operowali jako pełnoprawni napastnicy z Tadiciem na lewej stronie. Zespół ten strzelił wówczas 119 goli w lidze.

Edycja Ligi Mistrzów z sezonu 2018/19 stała się platformą dla pokazu taktycznej biegłości Ten Haga, a także piłkarskich zdolności Matthijsa de Ligta, Frenkiego de Jonga i… Dusana Tadicia.

Były piłkarz Southampton zagrał wybornie w meczu z Realem Madryt, operując jako fałszywa dziewiątka w bardzo płynnie ustawionym ataku, który nie dominował posiadania piłki na Santiago Bernabeu, ale dominował pod kątem pomysłów na ataki. Holenderski zespół rozpoczął jak burza, wychodząc po 20 minutach na prowadzenie 2:0 i ciesząc się partiami gry, które wyglądały na luźne, wprawiające Real Madryt w fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Następnie bardzo szybko Ajax przyspieszał i przypuszczał ataki na pole karne.

Trzeci gol to świetny przykład takiej gry. Ruch zaczyna się od tego, że Noussair Mazraoui odebrał piłkę Reguilonowi z boku boiska.

Następnie zagrywa do Hakima Ziyecha, który ścina do środka i szuka zagrania do lewego obrońcy Nicolasa Tagliafico.

Ten otrzymuje piłkę, gdy Donny van de Beek zaczyna zbiegać na lewo, żeby stworzyć przewagę liczebną na skrzydle.

Zwróćcie uwagę, ilu piłkarzy Ajaksu jest przed piłką, gdy następuje ta wymiana, zaledwie kilka chwil po odebraniu piłki.

Po świetnym zagraniu Tagliafico podaje do Van de Beeka, potem obiega pomocnika, przysparzając kolejnych zmartwień zdezorientowanej obronie Realu.

Van de Beek zagrywa do Tadicia, który przyjmuje piłkę, potem przekłada ją na lewą nogę i umieszcza w górnym rogu bramki. Mamy gola, a także taktyczny pokaz, który opiera się na ostrożnym pressingu, ruchu między liniami i inteligentnym zachowaniu z piłką. Gra Tadicia w tym meczu była tak dobra, że L’Equipe dało mu notę 10/10 – był to zaledwie dziewiąty raz w historii tej publikacji.

Była to też największa porażka, jakiej doznał Real Madryt na własnym boisku w pucharach europejskich. – Ten występ bliski był perfekcji — komentował Ten Hag.

2. Juventus 1:2 Ajax. 16 kwietnia 2019. Ćwierćfinały Champions League, drugie spotkanie.

Ajax (4-2-3-1): Onana; Veltman, De Ligt, Blind, Mazraoui (Sinkgraven 11′, Magallan 82′); Schone, De Jong; Ziyech (Huntelaar 88′),Van de Beek, Neres; Tadić.

Podsumowanie meczu o długości tweeta: „Czekajcie… czyli pokonanie Realu przez Ajax to nie było szczęście?!”

Co zrobił w tym meczu Ten Hag? Była to interesująca walka w środku pola, bo Allegri, czyli trener Juventusu, nakazał Miralemowi Pjanicowi i Blaise’owi Matuidiemu osobiście kryć podwójne piwoty Ajaksu w osobach Schone i De Jonga, a także udaremniać próby przenoszenia przez nich piłki z głębi boiska.

Odpowiedzialność spadła na Van de Beeka, który musiał cofnąć się z pozycji numer 10 do formacji 4-5-1, by pomóc Ajaksowi w fazie budowania akcji. Oznaczało to, że mogli przeładować jedną stronę boiska podczas przebijania się naprzód. Van de Beek upodobał sobie łamanie przestrzeni z prawej strony i zgrywanie się z Ziyechem.

Pomimo tego, że Juventus strzelił jako pierwszy gola i próbował fizycznie zgasić ekipę Ten Haga, to i tak włoski zespół męczył się w próbach ciągłego zatrzymywania rotacji między Tadiciem i Van de Beekiem. Skrzydłowi David Neres i Hakim Ziyech wykazywali wielkie ambicje podczas pojedynków jeden na jednego, biegnąc na obrońców Juventusu, gdy tylko mieli okazję. Tutaj ponownie Ajax nie dominował posiadania piłki, ale pokazywał bardzo jasny pomysł na to, jak chce wygrać ten mecz i wykonał plan z wielkim kunsztem.

– Bardzo trudno gra się przeciwko naszemu stylowi, bo mamy w kadrze wielu technicznie obdarzonych piłkarzy i trudno się przeciwko nam stosuje pressing — mówił trener Ajaksu po meczu. – Nawet w obronie tylko my potrafimy pokazać tak różnorodną grę pressingiem.

W poprzednich klubach Ten Hag był znany z tego, że spędzał tygodnie na treningach „11 na 0”. Jego zespoły ćwiczyły podania i poruszanie się, a także rotowanie bez przeciwnika. Celem było wyrobienie takiej koordynacji, by była ona drugą naturą tych piłkarzy. Nie trenowali z przeciwnikami, bo z założenia nic żywego nie powinno być w stanie zatrzymać odpowiednio przeprowadzonej sekwencji stworzonej przez Ten Haga.

3. Ajax 4:0 Borussia Dortmund. 19 października 2021. Faza grupowa Lig Mistrzów.

Ajax (4-2-3-1): Pasveer, Mazraoui (Rensch 83′), Timber, Martinez, Blind; Alvarez, Gravenberch; Antony (Neres 76′), Berghuis (Klaassen 69′), Tadić; Haller (Daramy 83′).

Podsumowanie meczu o długości tweeta: „Ajax jest jeszcze lepszy? Z Sebastienem Hallerem?! I kim jest ten cały Antony?”

Co zrobił w tym meczu Ten Hag? O ile pierwszy imponujący zespół Ajaxu pod wodzą Ten Haga opierał się na tym, że jeden ze skrzydłowych poruszał się na drugą stronę, żeby grać ze swoim odpowiednikiem i tworzyć przewagę liczebną na jednym ze skrzydeł, o tyle nowa ekipa Ten Haga grała bardziej na zasadach klasycznego Ajaksu ustalonych przez Cruyffa. Szeroko ustawieni piłkarze stale wspierani przez bocznych obrońców próbują poszerzyć plac gry w fazie ataku, albo w mądry sposób dostają się w półprzestrzenie, żeby wymieniać szybkie podania z Hallerem lub Tadiciem na pozycji dziesiątki.

Ryan Gravenberch, czyli bardziej atakująco nastawiony pomocnik niż De Jong, to jeden z wielu piłkarzy Ajaksu, który często wybiega przed piłkę podczas ataków. Zerknijmy na ekipę Ten Haga przy prowadzeniu 3:0 w drugiej połowie, zaledwie sekundy po tym, jak Davy Klaassen odzyskał piłkę. Przy futbolówce jest Mazraoui, który powinien grać jako prawy obrońca.

Haller nie wyglądał obiecująco w West Hamie, ale ożył w systemie Ten Haga, bo potrafi wracać głęboko w celu pomagania przy budowie akcji i wypełniać rolę snajpera, gdy Ajax chce zagrywać długie piłki. Napastnik skończył ten mecz z dwoma asystami.

Pracowitość Ajaksu w obronie jest również godna uwagi. Szeroko ustawieni Antony i Tadić co rusz wracali w momentach, gdy Daley Blind i Mazraoui schodzili do środka, a zespół odkrywał się na skrzydłach. Pomocnicy Steven Berghuis i Edson Alvarez również dokładali coś od siebie, odcinając podania Dortmundu w środku pola i taktycznie faulując, gdy ekipa Ten Haga męczyła się z powrotami.

Małe sekwencje szybkich podań, a także zagęszczanie gry na skrzydłach z sezonu 2018-19 zostały przekształcone w wirujące i atakujące przedsięwzięcie.

4. Ajax 5:0 PSV Eindhoven. 24 października 2021. Eredivisie.

Ajax (4-2-3-1): Pasveer; Mazraoui, Timber, Martinez, Blind (Tagliafico 80′); Alvarez (Schurrs 88′), Gravenberch (Kudus 79′); Antony (Neres 80′), Berghuis (Klaassen 69′), Tadić; Haller.

Podsumowanie meczu o długości tweeta: „Czy zespół Ajaksu może pokonać każdego?”

Co zrobił w tym meczu Ten Hag? Ajax rozpoczął sezon 2021-22 upokarzającą porażką 0:4 z PSV w Superpucharze Holandii, ale zemstę wymierzył zaledwie dwa miesiące później we wspaniałym zwycięstwie u siebie. Widać było wszystkie zasady Ten Haga, w tym także stale rotującą trójkę stoperów, która pomagała piłce krążyć w fazie budowy akcji, a także skrzydłowych gotowych na pojedynki z przeciwnikami. Wspierali ich w tym wszystkim boczni obrońcy. Haller cofał się głęboko, żeby pomagać w sekwencjach podań, a potem wbiegał w pole karne w towarzystwie kilku kolegów z zespołu.

To zwycięstwo 5:0 pokazało najbardziej agresywny i płodny Ajax, a Blind i Mazraoui na bokach obrony okazali się kluczowymi elementami zarówno w ataku jak i obronie.

Fani Manchesteru United mogą dziwić się, że Blind jest tak ważny w piłce Ten Haga, ale to właśnie umiejętność podejmowania decyzji, jaką posiada 32-latek, a także pojawianie się z lewej strony, by uformować trójkę stoperów podczas budowy akcji, by następnie otrzymać podania i rozdawać piłki pomocnikom i lewemu skrzydłowemu, okazują się tak ważne dla ataków Ajaksu. Luke Shaw, notuj.

Trzy niezbyt dobre mecze Ten Haga…

1. Feyenoord 6:2 Ajax. 27 stycznia 2019. Eredivisie.

Ajax (4-3-3): Onana; Mazraoui, De Ligt, Magallan (Sinkgraven 60′), Blind; Schone, Van de Beek (Neres 59′) De Jong; Ziyech, Dolberg (Huntelaar 72′), Tadić.

Podsumowanie meczu o długości tweeta:Robin van Persie nadal to potrafi?”

Co zrobił w tym meczu Ten Hag? Ten Hag chciałby, żeby jego piłkarze stosowali agresywny pressing po stracie piłki, nawet jeśli ma to oznaczać, że obrońca opuszcza linię defensywy, żeby spróbować odebrać piłkę. Gdy to się udaje, to Ajax stale wymusza błędy na przeciwniku, szarpiąc wytrzymałość rywali i ich morale.

Jednak kiedy to nie działa, to przeciwnicy mogą pokonać pierwszą linię oporu Ajaksu zanim zdobędą ogromne połacie przestrzeni za ich plecami. To widać było w 2019 roku, gdy Feyenoord ustawicznie pokonywał zdezorganizowany pressing Ajaksu i brutalnie kończył akcje w drugiej połowie.

W wieku 35 lat to mógł być najlepszy występ Robina van Persie. Zdecydowanie utemperowało to Ten Haga.

2. Go Ahead Eagles 2:1 Ajax. 27 lutego 2022. Eredivisie.

Ajax (4-3-3): Onana; Rensch (Mazraoui 46′), Martinez, Schuurs, Blind; Alvarez (Danilo 59′), Klaassen (Gravenberch 59′), Antony (Kudus 82′); Berghuis, Tadić, Haller.

Podsumowanie meczu o długości tweeta: „Czy ten Ajax jest z siebie zadowolony”

Co zrobił w tym meczu Ten Hag? To trudne, ale ta drużyna Ajaksu może zostać rozmontowana, jeśli przeciwnicy mają pomocnika, który przeciwstawia się pressingowi zręcznym dryblingiem z głębi albo jeśli posyła celne podania PONAD pressingiem Ajaksu wprost w pole karne.

Ten Hag próbował rotować składem, który był raczej płaski w tym starciu z Go Ahead Eagles, które jako pierwsze strzeliło gola po szczęśliwie odbitej wrzutce, która przeskoczyła Onanę, a potem drugiego po wycofaniu piłki, które nieco przypadkowo znalazło się pod nogami Philippe Rommensa.

Go Ahead Eagles wygrali mecz z zaledwie 28% posiadania piłki. To był jeden z tych występów, które fani Premier League nazwaliby „zburnleyowaniem”.

3. Ajax 0:1 Benfica. 5 marca 2022. 1/16 Champions League, drugie spotkanie.

Ajax (4-2-3-1): Onana; Mazraoui, Timber (Kudus 96′), Martinez, Blind; Alvarez (Brobbey 81′), Gravenberch; Antony, Berghuis (Klaassen 81′), Tadić; Haller

Podsumowanie meczu o długości tweeta: „Czemu ten niby wspaniały Ajax nie dostał się do ćwierćfinałów UCL?”

Co zrobił w tym meczu Ten Hag? Jednym z uroków turniejów w fazie pucharowej jest nieplanowana zmienność. Historia, wyższość finansowa i dominacja taktyczna mogą czasem zniknąć w obliczu opozycji, która wrzuci piłkę do miksera i odeśle większy zespół do domu.

Ajax grał tak jak zawsze przez większość tego meczu, ale nie mógł wyprodukować gola. Cofnięci napastnicy Antony i Tadić często atakowali zbyt wąsko, wpadając w ręce ociekającej doświadczeniem pary stoperów Benfiki w osobach Jana Vertonghena i Nicolasa Otamendiego, którzy przy okazji radzili sobie z każdym dośrodkowaniem, jakie posłał Ajax. Darwin Nunez strzelił gola na wagę zwycięstwa w jedynej akcji portugalskiego zespołu, która zakończyła się celnym uderzeniem.

– Nasza gra pozycyjna była wyśmienita. Dobrze radziliśmy sobie z piłką. Jedynie zabrakło kreatywności. To gorzkie uczucie, bo przez brak koncentracji odpadliśmy – mówił Ten Hag.

PS, jeśli chcecie zapoznać się jeszcze z kilkoma meczami Ten Haga w Ajaksie, to warto zerknąć na tę listę:

Ajax 2:3 Tottenham Hotspur – 8 maja 2019

Pewnie widzieliście już ten mecz. Spróbujcie znowu, szukając słabości Ajaksu podczas obrony stałych fragmentów gry i wybiegach na skrzydłach.

Chelsea 4:4 Ajax – 5 listopada 2019

Mecz, w którym ekipa Ten Haga próbowała ofensywy masowymi atakami na skrzydła, chociaż grała tylko w dziewiątkę.

Ajax 0:1 Liverpool – 21 października 2020

Wyjątkowo pragmatyczna gra ze strony Ajaksu. Mecz, w którym próbowali większej liczby długich zagrań, a Daley Blind krył Roberto Firmino.

Atalanta 2:2 Ajax – 27 października 2020

Mecz opisany przez Michaela Coxa jako „Futbol Totalny lat 20. XXI wieku”.

Roma 1:1 Ajax – 15 kwietnia 2021

Ajax zagrał zbyt wąsko przeciwko upartemu przeciwnikowi, który dysponował mocnym i dominującym w powietrzu napastnikiem.

Sporting Lizbona 1:5 Ajax – 15 września 2021

Kolejny triumf atakującego futbolu w wykonaniu Hallera i młodego pokolenia Ajaksu.

 

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze