The Athletic: Cristiano Ronaldo zostaje w United i walczy o miejsce w pierwszym składzie

Gracjan Stolarczyk
Zmień rozmiar tekstu:

Laurie Whitwell w swoim artykule na łamach The Athletic opisuje sytuację Cristiano Ronaldo po zamknięciu okna transferowego w Anglii – sytuację, z którą do czynienia przez najbliższe miesiące będą mieli zarówno kibice “Czerwonych Diabłów” jak i sam Portugalczyk.

Artykuł The Athletic – treść oryginalna

Jeszcze znajdzie się czas, aby skupić się na tym, jak kolejne zwycięstwo Manchesteru United z rzędu zostało odniesione przez tę samą podstawową jedenastkę intensywnie biegających, bystrych i walecznych piłkarzy.
Jednak najpierw zwróćmy uwagę na piłkarza, który rozpoczął noc na stadionie King Power w Leicester jako rezerwowy. Ostatni raz Cristiano Ronaldo trzykrotnie z rzędu wystąpił z ławki rezerwowych w grudniu 2005 roku, okresie tak odległym, że Duncan Ferguson był jednym z jego przeciwników, a Edwin van der Sar jego kolegą z zespołu. Obecnie Ferguson jest byłym dwukrotnym menedżerem tymczasowym Evertonu, a Van der Sar jest dyrektorem wykonawczym Ajaksu, klubu zaopatrującego obecnego menedżera United i ponad jedną dziesiątą jego składu.

Ronaldo w ciągu 17 lat zrobił z siebie zawodnika nie do odrzucenia, odkąd Sir Alex Ferguson pewnego dnia pomyślał, że jego żylastemu, cudownemu dziecku przyda się trochę rotacji, ale teraz kariera Portugalczyka w końcu zatacza pełne koło. Pytanie brzmi, czy Ronaldo może odpowiedzieć w sposób, który byłby najbardziej użyteczny dla Erika ten Haga na czas sezonu 2022-23. Drogi wyjścia Ronaldo do jakiegokolwiek klubu grającego w Lidze Mistrzów są teraz zamknięte i jeśli udałoby mu się stać integralnym elementem układanki United, w przeciwieństwie do bycia indywidualnością, stałby się tym samym potężną bronią w ofensywie.

Cristiano Ronaldo w meczu z Leicester City został wysłany na boisko w 68. minucie i chociaż zajęło mu aż osiem minut, aby dotknąć piłki, w końcu okazał się wartością dodaną. W pewnym momencie odzyskał posiadanie piłki w środku pola, a następnie zaczął regularnie przemieszczać się w przednie obszary boiska. Zgrabny kontratak sprawił, że Bruno Fernandes dał długie podanie do Marcusa Rashforda, który z kolei znalazł Ronaldo. Dośrodkowanie Portugalczyka do Christiana Eriksena zostało przechwycone, ale było niewygodne. W następnym ruchu Diogo Dalot podał do Ronaldo, który starał się utrzymać przy piłce, zamiast asystować Rashfordowi. Ostatecznie United ustawili się szeroko z Ronaldo szukającym miejsca przy ostatnim obrońcy. Kiedy dośrodkowanie Dalota dotarło do dalekiego słupka, Ronaldo próbował powtórzyć swoją bramkę z Tottenhamem na wyjeździe w zeszłym sezonie spektakularnym wolejem, ale nie do końca udało mu się czysto i celnie trafić w piłkę.
Niedługo potem Fernandes podał do swojego legendarnego rodaka, który zwolnił nieco, by uniknąć spalonego. Tylko on wie, czy późniejsza akcja była strzałem, czy dośrodkowaniem, ale piłka przeleciała za daleko przed Eriksenem. Mimo to determinacja i koordynacja były zauważalne. Były też inne dryblingi z dobrym skutkiem i konsekwentna czujność na okazje do zdobycia bramki. Przy 1-0 to było ważne. To trzymało Leicester przygwożdżone.
To była wyraźna poprawa w stosunku do meczu z Southampton, gdzie pojawienie się Ronaldo z ławki było wręcz niezręczne. Rzeczywiście, wydawało się, że w pewnym momencie ta słaba scenka może oznaczać, że jego jedynym wkładem w mecz z Leicester będzie oddanie piłki Dalotowi do wrzutu, gdy rozgrzewał się na linii bocznej w sposób, który spowolnił akcję. Jednak legenda Realu Madryt wchodząc na boisko, przy głośnych kibicach skandujących jego imię dała z siebie nieco więcej.

Przeczytaj również:  Marcus Rashford zawodnikiem września w Premier League

Po ostatnim gwizdku Cristiano był pierwszym graczem, który podszedł do sektora gości, zgodnie z reżyserią Steve’a McClarena, na znak, że rany po meczu z Brentford się goją. Po przebraniu się w klubowy dres przeszedł przez wyłożone niebieskim dywanem korytarze wewnątrz stadionu, pozował do selfie z fanem i wsiadł do autobusu drużyny czekającego na zewnątrz, znowu jako pierwszy. Niewątpliwie Portugalczyk nie będzie zadowolony ze swojego obecnego statusu, a kluby w Arabii Saudyjskiej nadal chciałyby zapewnić mu cotygodniową pozycję startową, z oknem transferowym zamykającym się dopiero 17 września, ale Ten Hag liczy na to, że Ronaldo będzie ciężko pracować dla United.

“Nadal widzicie, na co go stać ” – powiedział Ten Hag. “Widzimy to na co dzień na treningu. Cieszymy się z tego. Przyczyni się to do naszego sukcesu.”

Ten Hag pokazał, że lubi wystawiać w kolejnych spotkaniach zwycięską drużynę. Nawet po podpisaniu kontraktu na potencjalne 70 milionów funtów (82,8 milionów dolarów), Casemiro wciąż czeka na swój pełny debiut po dwóch meczach jako gracz United ze względu na formę Scotta McTominay’a. McTominay był szczególnie dobry w czytaniu gry i przechwytywaniu podań graczy Leicester. Coraz bardziej zrozumiałe jest przesłanie, które kultywował Ten Hag przed sezonem, dotyczące intensywności na boisku. W meczu z Leicester, wszystkich 10 graczy z pola było oddanych polowaniu na piłkę bez jej posiadania.

Dalot, Lisandro Martinez i Raphael Varane razem dziko uderzali się w klatki piersiowe, aby uczcić udane zablokowanie ataku po prawej stronie. Kiedy Dalot i Tyrell Malacia weszli do pomocy, inni kryli, a na całym boisku zawodnicy United zmieniali pozycje, wraz z lokalizacją piłki. Gol był tego doskonałym przykładem. Dalot wyczuł, że Leicester spowolniło grę i przejął inicjatywę, szybko podając do Fernandesa po prawej stronie. On z kolei dostrzegł pole manewru i podał do Rashforda, który asystował przy bramce Jadona Sancho.

To nie był błyskotliwy futbol, ale wydajność i zaangażowanie dały Ten Hagowi fundamenty, na których można budować. Teraz europejski rynek jest zamknięty, menedżer United chciałby, aby Ronaldo był jednym z elementów składowych jego drużyny.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze