ManUtd.com

Charlie McNeill: czekałem dziesięć lat, by marzenia stały się rzeczywistością

Tomasz Pasternak
Zmień rozmiar tekstu:

Charlie McNeill okazuje się jednym z nielicznych piłkarzy, którzy odnieśli się publicznie do przegranego 0:1 pojedynku Manchesteru United przeciwko Realowi Sociedad w rozgrywkach Ligi Europy. Nastoletni wychowanek “Czerwonych Diabłów” w czwartek na Old Trafford zanotował oficjalny debiut w pierwszej drużynie.

Czwartkowy wieczór przeszedł do historii ze względu na ogłoszenie komunikatu o śmierci Królowej Elżbiety II, panującej na Wyspach Brytyjskich przez ostatnie 70 lat. Informacja ta pojawiła się w okolicach godz. 19:30 czasu polskiego, a więc na półtorej godziny przed rozpoczęciem spotkania Manchesteru United z Realem Sociedad.

Sprawą bezprecedensową było to, że – w związku z powagą sytuacji – stacje telewizyjne postanowiły nie przeprowadzać żadnych pomeczowych wywiadów z piłkarzami. Odwołano także tradycyjne konferencje prasowe z udziałem menedżerów obydwu ekip.

W gąszczu postów społecznościowych na temat Królowej Elżbiety II, publikowanych przez osoby związane z drużyną “Czerwonych Diabłów”, wpis McNeilla stanowi nieliczny wyjątek. Przypomnijmy, że napastnik, który w piątek skończył 19 lat, pojawił się na placu gry w 83. minucie, zmieniając Tyrella Malacię.

– To zaszczyt, zaliczyć profesjonalny debiut dla Manchesteru United – czytamy na Instagramie wychowanka Manchesteru United. – Dorastałem wspierając ten klub i pracowałem przez dziesięć lat, by marzenia stały się rzeczywistością.

– Tak wiele osób pomogło mi w różny sposób. Dziękuję pracownikom i trenerom akademii za wszystko co zrobili, by przyczynić się do mojego rozwoju.

– Ta noc nie byłaby też możliwa bez mojej rodziny i przyjaciół, którzy zawsze byli przy mnie. Teraz przede mną dużo pracy, by doświadczyć więcej momentów takich jak ten.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze