www.fcbarcelona.com

Xavi po losowaniu fazy play-off w Lidze Europy: znowu trafiliśmy na najtrudniejszego rywala

Paweł Waluś
Zmień rozmiar tekstu:

Manchester United oraz Barcelona spotykali się już w Pucharze Zdobywców Pucharów oraz w Lidze Mistrzów, ale teraz, po raz pierwszy, zmierzą się ze sobą w Lidze Europy.

Xavi, szkoleniowiec Barcelony, miał okazję na gorąco skomentować wynik losowania. Jego zdaniem Manchester United wygląda coraz lepiej pod wodzą Erika ten Haga.

Tymczasem drużyna z Hiszpanii musi się pogodzić z tym, że nie udało im się przebrnąć przez fazę grupową Ligi Mistrzów i teraz będą szukali swojego szczęścia w Lidze Europy.

Oba kluby mają piękną historię wspólnych pojedynków, która sięga do 1984 roku i spotkania w Pucharze Zdobywców Pucharów. Ostatni raz oba te zespoły mierzyły się ze sobą w 2019 roku w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Warto wspomnieć, że Xavi swój debiut w Lidze Mistrzów zanotował właśnie na Old Trafford pod wodzą Louisa van Gaala we wrześniu 1998 roku. Mecz zakończył się remisem 3:3. Teraz próbuje on odbudować potęgę Barcelony już jako jej szkoleniowiec.

Rok temu klub z Katalonii również spadł do Ligi Europy i musiał zmierzyć się z Napoli. Xavi nie miał wątpliwości co do tego, że tym razem również wylosowali najtrudniejszego rywala z możliwych.

– Będziemy musieli podjąć wyzwanie. Polecimy do Manchesteru, aby zmierzyć się z naprawdę trudnym rywalem. To zespół z wielką historią, który rośnie pod wodzą Erika ten Haga i ma wielu świetnych piłkarzy.

– Ponownie trafił nam się najtrudniejszy rywal w Lidze Europy. To będzie dla nas naprawdę ogromne wyzwanie, nasi piłkarze prawdopodobnie będą bardzo zmotywowani tą perspektywą. Czeka nas trudna rywalizacja.

Pewnym smaczkiem tego losowania jest fakt, że do Manchesteru uda się także Frenkie de Jong, pomocnik Barcelony, który latem odmówił transferu na Old Trafford, ponieważ chciał rywalizować w Lidze Mistrzów.

„Czerwone Diabły” uzgodniły z Barceloną kwotę transakcji, która miała wynieść 85 milionów euro, jednak sam piłkarz zablokował ten ruch i jasno dał do zrozumienia, że woli pozostać w Hiszpanii i tutaj walczyć o miejsce w składzie.

Inną historią łączącą te kluby jest Gerard Pique, który reprezentował oba zespoły. W zeszłym tygodniu ogłosił on zakończenie swojej kariery, a w niedzielę rozegrał ostatni mecz w barwach ukochanego klubu z Barcelony.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze