GLYN KIRK/AFP via Getty Images

Bruno Fernandes po zwycięstwie z Fulham: rywale zagrali niesamowicie, ale najważniejsze są trzy punkty

Damian Domitrz
Zmień rozmiar tekstu:

Bruno Fernandes zabrał głos po zwycięstwie 2:1 z Fulham. Portugalczyk w spotkaniu przeciwko “The Cottagers” zaliczył asystę przy otwierającym trafieniu Christiana Eriksena.

Portugalski rozgrywający skomentował m.in. wejście Alejandro Garnacho, pierwszego gola Christiana Eriksena oraz zwycięstwo w ostatnich minutach spotkania po rozczarowującej drugiej połowie.

– Każde zwycięstwo liczy się tak samo – zdobywamy trzy punkty. Christian Eriksen w swoim wywiadzie powiedział, że przegraliśmy poprzednie spotkanie, więc musieliśmy postarać się, aby wrócić na zwycięską ścieżkę w lidze i to się udało.

– To był trudny mecz. Fulham zasłużyło na komplementy, ponieważ zagrali niesamowicie. To świetna drużyna, dobrze grająca w piłkę, bardzo agresywna bez piłki przy nodze i naprawdę dobrze zorganizowana.

– Alejandro Garnacho posiada ogromny talent. Jego pracowitość i talent zrobiły w tym meczu dużą różnicę. To nie pierwszy raz, kiedy  w taki sposób wpłynął na nasz występ.

– Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni i zdajemy sobie sprawę, że może strzelić dla naszego zespołu wiele goli i zaliczyć mnóstwo asyst. Widać po nim czystą radość z gry w piłkę.

– Zasługuje na szanse, które dostaje od trenera. Gole to nagroda za ciężką pracę i o to właśnie w futbolu chodzi – zakończył Fernandes.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze