mfc.co.uk

Artykuł ManUtd.pl: Michael Carrick zbawicielem Middlesbrough. Czy Man Utd wyszkolił kolejnego świetnego menedżera?

Jakub Brzyski
Zmień rozmiar tekstu:

Były zawodnik oraz członek sztabu Manchesteru United, Michael Carrick radzi sobie wyśmienicie jako szkoleniowiec seniorskiego zespołu Middlesbrough i walczy o awans do Premier League. Zapraszamy do zapoznania się z jego stylem gry w „Boro”. 

Michael Carrick rozpoczął karierę trenerską w miejscu, w którym zawiesił swoje buty na kołku, czyli na Old Trafford. Przygodę z piłką w roli zawodnika oficjalnie zakończył on z początkiem sezonu 2018/19 i od razu dołączył do sztabu szkoleniowego ówczesnego menedżera „Czerwonych Diabłów” Jose Mourinho.

Następnie po zwolnieniu Portugalczyka znalazł się on w sztabie szkoleniowym menedżera tymczasowego Ole Gunnara Solskjaera, który dobrymi wynikami wypracował sobie długoterminową umowę w Manchesterze United. Dwie legendy u steru angielskiego giganta, który z meczu na mecz cechował się coraz bardziej elektrycznością, a nie spokojem i ofensywną grą.

Ostatecznie przyszedł kres rządów Solskjaera, który został zwolniony z klubu. Pierwotnie debatowano, czy jego losów nie powinni podzielić jego współpracownicy – Michael Carrick, Mike Phelan, Kieran McKenna oraz Darren Fletcher. Z wymienionych współpracowników Norwega na Old Trafford ostał się już tylko Fletcher, który pełni funkcję dyrektora technicznego. Phelan jest bezrobotny, Kieran McKenna został zatrudniony jako główny szkoleniowiec Ipswich Town, które zajmuje aktualnie 3. miejsce w League One.

Tymczasem Carrick dostąpił zaszczytu przejęcia zespołu Manchesteru United na trzy spotkania, zanim klub dopełnił formalności przy angażu Ralfa Rangnicka, czyli kolejnego menedżera tymczasowego. Wszyscy spodziewali się porażki Anglika, który dotychczas pełnił funkcję tylko jednego z kilku członków sztabu szkoleniowego. Dodatkowo terminarz w postaci pojedynków z Arsenalem, Chelsea oraz Villarrealem także nie napełniał fanów optymizmem. Jednakże zespół po słabej formie oraz za rządów Carricka podniósł się z kolan, udało się wygrać z Arsenalem oraz „Żółtą łodzią podwodną”, a mecz z Chelsea zakończył się remisem.

Kluczowym momentem dla kariery Anglika okazał się mecz z „The Gunners”, kiedy to niespodziewanie ogłosił on odejście z klubu. W późniejszych wypowiedziach wytłumaczył on swoją decyzję. W głównej mierze potrzebował on chwilowej przerwy od piłki, która towarzyszyła mu nieprzerwalnie przez kilkanaście ostatnich lat. Innym ważnym czynnikiem miała być także rodzina byłego już trenera Manchesteru United.

Minęło pół roku i pojawiły się pierwsze plotki związane z powrotem Carricka na ławkę trenerską. Anglika łączono z opcją objęcia Middlesbrough, które fatalnie rozpoczęło sezon 2022/23. Plotki okazały się prawdą i emerytowany pomocnik przejął po 15. kolejce sezonu zespół, który na tamtą chwilę walczył o utrzymanie.

Właśnie kluczem jest słowo na tamtą chwilę, gdyż od momentu zmiany warty, Middlesbrough odżyło w lidze i z kolejki na kolejkę pięło się w górę w tabeli. Teraz łącznie po 17 spotkaniach pod batutą Carricka „Boro” zajmuje 3. lokatę i walczy o bezpośredni awans do Premier League. Na chwilę obecną tracą oni tylko cztery punkty do Sheffield United, które ma jedno spotkanie zaległe względem „Boro”.

sofascore.com

Jak gra Middlesbrough Carricka?

Ulubionym ustawieniem taktycznym Anglika jest 4-2-3-1, które stosował on już w Manchesterze United, a konkretnie w starciach z Chelsea oraz Arsenalem. Jednakże jego pomysł taktyczny znacznie ewoluował od czasów Old Trafford i teraz bardziej przypomina to taktykę Xaviego, którą ten zaimplementował w Barcelonie.

Przede wszystkim głównym czynnikiem w taktyce Middlesbrough jest płynne przechodzenie z jednego ustawienia na inne, co często komplikuje plany rywali. Pomimo rozpoczynania spotkania ustawieniem 4-2-3-1, potrafią oni podczas akcji ofensywnej ustawić się w formacji 3-2-3-2, co przekłada się na duży współczynnik zdobywania bramek przez zespół.

Podobnie jak u Xaviego rozgrywaniem piłki od tyłu zajmuje się para środkowych defensorów wraz z prawym obrońcą. Środek pola tworzy dwóch pomocników/defensywnych pomocników. Rozgrywaniem piłki z przodu zajmuje się lewy ofensywny pomocnik, który schodzi ze skrzydła i robi miejsce na flance swojemu koledze.

Na skraju lewej flanki gra lewy defensor, a po przeciwnej stronie na prawym skraju znajduje się prawy ofensywnym pomocnik. To właśnie ci gracze w głównej mierze odpowiedzialni są za dostarczanie piłek w pole karne. Lewy obrońca Giles oraz prawy skrzydłowy Jones dzięki swoim dokładnym podaniom w pole karne ze skrzydeł umożliwiają kolegom zdobycie bramek.

W tym sezonie podobną sytuację zobaczymy w FC Barcelonie, co ponownie potwierdza fascynacje Carricka nowym stylem gry „Dumy Katalonii”. Przykładem jest Ousmane Dembele, który jak Jones operuje na całej prawej stronie boiska i to jego zadaniem w głównej mierze jest dostarczenie piłki w pole karne.

Ciekawym zabiegiem jest konstrukcja formacji ofensywnej, którą tworzy dwóch graczy. Pierwszy z nich, czyli nominalny napastnik ustawiony wyżej, a jego zadaniem jest trzymanie się lewej strony. Robi on miejsce dla drugiego napastnika, a tak naprawdę podwieszonego pod napastnika pomocnika, który trzyma się prawej strony boiska.

totalfootballanalysis.com

Wyniki są dobre, lecz jest jeszcze wiele do poprawy

Głównym problemem taktyki Carricka jest gra defensywna, a liczne ataki najczęściej przechodzą przez środkową strefę boiska. Środek pola, który jest kluczem przy budowaniu akcji przez Middlesbrough oraz przekłada się na wysoką skuteczność pod bramką, często ma problemy z zatrzymaniem rywali.

Łącznie od momentu początku jego kadencji w „Boro” zespół ten stracił 17 bramek (Championship). Patrząc, że rozegrano 17 starć, to łatwo wyliczyć, że Middlesbrough średnio traci jedną bramkę na jedno spotkanie. Paradoksalnie, podobnie było w Manchesterze United za czasów Solskjaera oraz Carricka, kiedy to najważniejszą zasadą było strzelić więcej bramek niż rywal.

Przede wszystkim problemem jest współpraca i ustawienie dwóch środkowych/defensywnych pomocników. Nie chodzi tutaj o błędy indywidualne, które oczywiście mogą się każdemu przytrafić, lecz bardzo często widoczne są duże odległości pomiędzy nimi w fazie bronienia. Takie „dziury” skutkują możliwością podania piłki pomiędzy nimi i wypuszczenia napastnika na wolne pole.

Kolejnym współczesnym i atrakcyjnym zabiegiem w grze defensywnej jest pressing. Zespół Carricka nie boi się bronić wysoko, a jeśli tylko może, to obrona, w tym pressing rozpoczyna się od pierwszego zawodnika, czyli w tym przypadku napastnika i ofensywnego pomocnika.

totalfootballanalysis.com

Od samego początku swojej kariery trenerskiej Carrick fanem był agresywnego oraz intensywnego pressingu. Takie rozwiązanie zaimplementował już jako trener tymczasowy jeszcze w Manchesterze United. Najbardziej widoczne to było w zremisowanym meczu 1:1 z Chelsea, kiedy to mecz na ławce rozpoczął Cristiano Ronaldo, który nigdy nie wpasowywał się w takie rozwiązania.

totalfootballanalysis.com

Jednakże statystyki powyżej podane jasno pokazują, że taktyka Carricka zmaga się z jednym mankamentem od dłuższego czasu. Jest tym skuteczność pressingu. Podobnie sytuacja wyglądała we wspomnianym starciu z Chelsea, kiedy to gracze z Old Trafford nie byli w stanie wymusić błędów u rywali. Przykłady poniżej.

źródło: thebusbybabe.sbnation.com

źródło: thebusbybabe.sbnation.com

Największą jego dotychczasową porażką w Middlesbrough była wysoka porażka na własnym obiekcie z Brighton w FA Cup. Rotacje wymusiły na szkoleniowcu zmianę podejścia oraz taktyki w tym spotkaniu, co ostatecznie przyniosło całkowitą klęskę. „Boro” odpadło w 3. rundzie rozgrywek po porażce 1:5.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:2, a bramkę dla „Boro” po podaniu wymienionego wcześniej w tym tekście Gilesa zdobył Akpom. Jednakże w drugiej połowie „Mewy” dorzuciły trzy bramki, w tym dwie Mac Allistera i pewnie awansowały dalej.

Michael Carrick jest nadal na początku swojej kariery trenerskiej, więc na chwilę obecną nie można wyciągnąć większych wniosków z jego przygody z „Boro”. Jak na razie, jego zespół dzielnie walczy o awans, a pod batutą Anglika nie miał jeszcze prawdziwego okresu przygotowawczego.

Miał on także tylko jedno okno transferowe, w którym sprowadził tylko jednego zawodnika na zasadzie transferu definitywnego. Dwóch innych graczy przyszło do jego zespołu w ramach wypożyczenia. Nie można również powiedzieć, że kadra „Boro” została w jakiś znaczący sposób uszczuplona w tych tygodniach.

Kluczowym momentem dla niego może być awans do Premier League, który nie tylko przeniesie rywalizację na nowy poziom, lecz także zapewni niezbędne środki na budowę zespołu. Dotychczasowe osiągnięcia Anglika pozwalają optymistycznie patrzeć na jego najbliższą przyszłość.

Statystyki Michaela Carricka w Middlesbrough (Championship):

  • 17 spotkań – 13 zwycięstw, 1 remis, 3 porażki,
  • Bramki: 37 zdobytych i 17 straconych,
  • Punkty: 40,
  • PNM: 2,35.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze