manutd.com

Bruno Fernandes po meczu z Leicester City: obecny sezon budzi w nas wszystkich wiarę

Łukasz Pośpiech
Zmień rozmiar tekstu:

Pomocnik Manchesteru United zasłużenie jest chwalony za swój niedzielny występ przeciwko „Lisom” wizytującym Old Trafford. Portugalczyk popisał się 2 asystami przy golach kolegów, a niewiele brakowało, by miał ich po spotkaniu jeszcze więcej na swoim koncie. Ostateczny wynik 3:0 nie oddaje jednak, z jakimi trudnościami musiała mierzyć się ekipa „Czerwonych Diabłów” w pierwszej połowie meczu.

W początkowej fazie to goście ruszyli na bramkę przy Stretford End, a ekipa Erika ten Haga musiała skupić się w defensywie. David de Gea jeszcze na początku musiał dwukrotnie interweniować, by zachować czyste konto. Dopiero przebłysk geniuszu Fernandesa rozpracował defensywę Rodgersa, gdy Portugalczyk posłał idealnie wymierzoną piłkę między lininą defensywy wprost do Rashforda. Anglik, jak już zdążyli przyzwyczaić się wszyscy na Old Trafford w ostatnich tygodniach, nie pomylił się.

Od tego momentu gospodarze dużo bardziej kontrolowali mecz, a w drugiej części gry nie wypuszczali już inicjatywy z rąk. Po przerwie padły na Old Trafford jeszcze dwa gole. Trudno nie ulec wrażeniu, że Fernandes był niemal nieustannie w sercu gry, czego dowodem będzie oczywiście asysta po dwójkowej akcji z Jadonem Sancho. Sam Portugalczyk docenił intensywność, z jaką na drugą połowę wyszła jego drużyna.

– Oczywiście nie weszliśmy w ten mecz dobrze, daliśmy im kilka szans, a David popisał się świetnymi interwencjami. To dlatego jest jednym z najlepszych bramkarzy świata. Jednak to my powinniśmy lepiej panować nad piłką i posiadaniem w pierwszej połowie i w pierwszym kwadransie. Później, wydaje mi się, że kontrola była po naszej stronie.

– Myślę, że druga połowa tak generalnie była lepsza od pierwszej, ale nie straciliśmy gola i nawet strzeliliśmy jednego przed gwizdkiem, więc później mogliśmy pozwolić sobie na więcej aktywności. Zrozumieliśmy, że musimy zdobyć więcej bramek i że potrzebna nam jest stabilność w posiadaniu.

– Forma Marcusa jest niesamowita. Oczywiście, że chcemy cieszyć się chwilą i dać się temu nieć, bo Marcus jest dla nas bardzo ważny, a jego bramki są częścią drużyny. Dzisiaj ponownie był niesamowity. Nawet jeśli może się czasem wydawać, że to nie jego mecz, to jest w stanie wybiegać za obrońców, prześcigać ich i ostatecznie strzelać, bo jego wykończenie jest naprawdę silne. Musimy cieszyć się chwilą i pracować nad tym, by taki stan rzeczy się utrzymywał, bo naszym obowiązkiem jest obsługiwanie Marcusa piłkami.

– Old Trafford musi być fortecą, bo to miejsce jest niesamowite. Atmosfera, jaką tworzą nasi fani, jest niewiarygodna. Mówimy to już jakiś czas, nawet w ostatnim sezonie, gdy nie byliśmy w najlepszym miejscu, to fani byli z nami i nas pchali do przodu. Wiemy, jak doceniane są nasze starania i wiemy ze ten sezon budzi wiarę we wszystkich zaangażowanych: nas, pracownikach klubu, fanach i wszystkich. Chodzi o to, żebyśmy utrzymali rozpęd, bo wiemy, że wszyscy przyjeżdżają na nasze mecze, myśląc inaczej, niż przed sezonem.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze