manutd.com

LE: Przełamanie Weghorsta. Man Utd pewnie pokonuje Real Betis

Kubelton Jakub Brzyski
Zmień rozmiar tekstu:

Podopieczni Erika ten Haga w meczu z Realem Betis odkupili swoje błędy ze starcia z Liverpoolem. Pomimo braku Marcela Sabitzera udało się pewnie wygrać 4:1. Swoją passę bez bramki zakończył Wout Weghorst, który w ostatnich minutach meczu ustalił wynik.

Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęło się dla graczy Manchesteru United. Po  pierwszych kilkudziesięciu sekundach piłkę do siatki skierował głową Wout Weghorst. Holender wykorzystał dobrą wrzutkę Bruno Fernandesa ze skrzydła, lecz ostatecznie odgwizdano pozycję spaloną.

Następnie swoją okazję mieli gracze Realu Betis. David de Gea oraz Diogo Dalot we własnym polu karnym nie potrafili dojść do porozumienia, co stworzyło zagrożenie. Piłka co prawda nie wpadła do siaki, lecz trafiła pomiędzy kilku graczy, którzy nie potrafi jej kopnąć w korzystnym dla swojej drużyny kierunku.

Po tym niewiarygodnym i przede wszystkim komicznym incydencie Manchester United przeprowadził zabójczy kontratak. Marcus Rashford wbiegł w pole karne z piłką i oddał atomowe uderzenie na bramkę. Bramkarz rywali nie był w stanie zatrzymać uderzenia.

Niestety podopiecznym Erika ten Haga nie udało się utrzymać korzystnego rezultatu do przerwy. W 32. minucie po serii podań górą bramkę zdobył Perez, który celnie uderzył po dłuższym słupku bramki. Głównymi winowajcami w tej sytuacji byli Diogo Dalot oraz Bruno Fernandes, którzy po prostu nie wykonali swojej pracy w defensywie dobrze.

W przerwie holenderski szkoleniowiec dokonał pierwszej zmiany w szeregach swojego zespołu. Na boisko nie wrócił już Diogo Dalot, który nie może zaliczyć pierwszej części meczu do udanych. Miejsce Portugalczyka na murawie zajął Aaron Wan-Bissaka.

Już po siedmiu minutach drugiej połowy ponownie prowadzenie objęli gracze z Old Trafford. Antony wykorzystał dystans między nim a rywalem i oddał świetny opadający strzał po dłuższym słupku. Bramkarz był bez szans, lecz sama jego inicjatywa zostawia wiele do życzenia.

Kilka minut później Manchester United wykorzystał złe ustawienie rywali w ich polu karnym podczas rzutu rożnego. Luke Shaw dośrodkował w okolice 5-metra, a niespodziewanie za pleców pierwszego defensora wyłonił się Bruno Fernandes. Kapitan zespołu pewnie umieścił piłkę głową w siatce.

W 65. minucie dochodzi do podwójnej zmiany w Manchesterze United. Murawę opuszczą Marcus Rashford oraz Luke Shaw, których Erik ten Hag oszczędza przed kolejnym meczem. Ich miejsce zajęli Jadon Sancho oraz Tyrell Malacia. Dodatkowo kilkadziesiąt sekund później za faul na rywalu żółty kartonik otrzymuje Fernandes.

Po 70. minucie Weghorst miał kolejną okazję, aby zdobyć bramkę, lecz tym razem na jego drodze stał defensor rywali. Następnie w 82. minucie dochodzi do podwójnej zmiany. Na boisku pojawiają się McTominay i Pellistri. Wymienieni gracze byli kluczowi dla zdobytej kilkadziesiąt sekund później bramki. Urugwajczyk po rzucie rożnych pokonał rywala w wyścigu i dośrodkował na 5-metr. Tam piłkę prosto w bramkarza uderzył McTominay. Futbolówka wróciła na plac gry, a do pustej części skierował ją Weghorst.

Ostatecznie “Czerwone Diabły” pewnie pokonały swoich rywali. Ponownie mogliśmy oglądać zespół Erika ten Haga, który po prostu zdominował swoich rywali w drugiej części meczu. Ważne są również trafienia Fernandesa i Weghorsta, którzy w tym sezonie nie należą do najskuteczniejszych strzelców drużyny.

Manchester United 4 – 1 Real Betis

Rashford 5′ , Antony 52′, Fernandes 57′ Weghorst 82′- Perez 32′

Manchester United: De Gea – Dalot (Wan-Bissaka 45′), Varane, Martinez, Shaw (Malacia 65′) – Casemiro, Fred (McTominay 82′ ) – Antony (Pellistri 82′), Weghorst, Fernandes (C) – Rashford (Sancho 65′)

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze