manutd.com

LE: Formalności dopełnione. Man Utd pokonuje w rewanżu Real Betis

Jakub Brzyski
Zmień rozmiar tekstu:

Manchester United w Hiszpanii jedyne, co musiał zrobić to dopełnić formalności, gdyż zaliczka 4:1 z własnego boiska stawiała podopiecznych Ten Haga w roli faworytów i to ostatecznie się udało. Holenderski szkoleniowiec zdecydował się zaskoczyć fanów wyjściowym zespołem, w którym znaleźli się Maguire oraz Pellistri. Był to debiut Urugwajczyka w oficjalnych rozgrywkach w pierwszej jedenastce „Czerwonych Diabłów”.

W pierwszych minutach spotkania obie ekipy starały się, jak najprędzej objąć prowadzenie, lecz ostatecznie żadnej ze stron nie udało to się. Warto wyróżnić akcję Realu Betis z 8. minuty, kiedy to Harry Maguire przegrał pojedynek biegowy z rywalem. Ten fakt zaskoczył De Geę, a napastnik oddał strzał po dłuższym słupku. Fartownie dla Manchesteru United piłka wyszła na aut bramkowy.

Następnie stopniowo przewagę budował sobie Manchester United. Gracze Betisu głównie swoje akcje budowali po błędach swoich rywali. W 20. minucie po pozycyjnym ataku udało się „Czerwonym Diabłom” przedostać w okolice 5-metra. Jednakże sytuacja została zmarnowana ze względu na słaby strzał oraz pozycję spaloną u Marcusa Rashforda.

Kilkanaście sekund przed 30. minutą gry żółtym kartonikiem został ukarany Pellistri. Skrzydłowy Manchesteru United był spóźniony ze wślizgiem podczas walki o piłkę, co mogło skutkować urazem jego lub rywala.

Pierwsza połowa okazała się fatalnym widowiskiem dla widzów. W głównej mierze widoczne były błędy u graczy obu drużyn. Przede wszystkim to podopieczni Erika ten Haga swoją niedokładnością sami sobie utrudnili pierwsze 45 minut.

W 52. minucie Manchester United przeprowadził skuteczny kontratak po stracie rywali. W wyniku zespołowej akcji w pole karne z piłką dostał się Marcus Rashford. Anglik oddał celny strzał, lecz trafił idealnie w bramkarza, a piłka wróciła na plac gry.

Kilkanaście sekund później David de Gea uratował swój zespół przed stratą bramki. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę głową uderzył Ayoze Perez. Uderzenie było celne i silne, lecz czujny bramkarz Manchesteru United wybronił w ostatniej chwili strzał.

W 55. minucie prowadzenie objęli podopieczni Erika ten Haga. Marcus Rashford uderzył ze znacznej odległości i bez większych problemów pokonał bramkarza rywali. Warto dodać, że Anglik minutę wcześniej zmarnował okazję sam na sam.

Pięć minut po bramce otwierającej wynik meczu boisko opuszcza jej zdobywca. Marcusa Rashforda zastępuje Jadon Sancho. Do zmiany taktycznej dochodzi także w środku pola, gdzie Fred został zastąpiony Marcelem Sabitzerem.

Po krótkiej chwili Erik ten Hag dokonał trzeciej zmiany w szeregach swojego zespołu. Boisko opuścił wymęczony Bruno Fernandes. Miejsce Portugalczyka na płycie boiska zajął Anthony Elanga. Na ostatni kwadrans spotkania Ten Hag zdecydował się wpuścić dwóch świeżych zawodników. Boisko opuścili Lisandro Martinez oraz Aaron Wan-Bissaka. W ich miejsce pojawili się Victor Lindelof oraz Diogo Dalot.

W 79. minucie Jadon Sancho zmarnował dobrze zapowiadający się kontratak. Anglik nie wykorzystał sytuacji sam na sam, ani nie podał do nadbiegającego Elangi. Jednakże bramka w przypadku zdobycia byłaby anulowana ze względu na pozycję spaloną przy przyjęciu Sancho.

Ostatecznie Manchester United wygrał 1:0 z Realem Betis i awansował dalej. Niestety nie można powiedzieć, że gracze z Old Trafford dobrze zaprezentowali się w tym spotkaniu. Wielokrotnie widoczne były błędy, niezrozumienie oraz samolubność.

Real Betis 0 (1) – 1 (5) Manchester United

55′ Rashford

Manchester United: De Gea – Wan-Bissaka (75′ Dalot), Maguire (C), Martinez (75′ Lindelof), Malacia – Casemiro, Fred (60′ Sabitzer) – Pellistri, Fernandes (68′ Elanga), Rashford (60′ Sancho) – Weghorst

Rezerwowi: Butland, Heaton, Dalot, Lindelof, Shaw, Varane, McTominay, Sabitzer, Elanga, Sancho

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze