manutd.com

Ten Hag reaguje na porażkę „Czerwonych Diabłów” z Sevillą w Lidze Europy

Mikołaj Podbereski
Zmień rozmiar tekstu:

Erik ten Hag stwierdził, że Manchester United nie zagrał na odpowiednim poziomie w czwartkowym blamażu z Sevillą. Angielski zespół uległ drużynie z Półwyspu Iberyjskiego aż 0:3, głównie za sprawą karygodnych błędów w obronie. Ostatecznie klub z Old Trafford przegrał 2:5 w dwumeczu i na dobre zakończył walkę o drugie trofeum w tym sezonie.

Trener „Czerwonych Diabłów” udzielił pomeczowego wywiadu dla MUTV, BT Sport, beIN Sport i Canal+, w którym podzielił się swoimi uwagami, dotyczącymi spotkania.

– To był rozczarowujący występ. Musimy się poprawić. Zabrakło nam opanowania i przez to podejmowaliśmy złe decyzje, co kosztowało nas stratę bramki. Tak naprawdę nie weszliśmy w to spotkanie. W przerwie zmieniliśmy kilka elementów, jednak już na początku drugiej połowy straciliśmy kolejnego gola, który był do uniknięcia. Nie możemy sobie pozwolić na takie błędy – przyznał ten Hag.

– To jest praca zespołowa. Razem wygrywamy, razem przegrywamy. Musimy radzić sobie z różnymi komplikacjami. To jasne, że kiedy popełniamy takie błędy, wygranie meczu jest trudne. Musimy być lepsi, takie są wymagania. Myślę, że straciliśmy trochę spokoju w naszej grze, oni zagrali wysokim pressingiem, z czym nie radzimy sobie najlepiej. Ogólnie popełniliśmy o wiele więcej błędów niż zazwyczaj. Zostaliśmy za nie ukarani, powinniśmy teraz wyciągnąć z nich wnioski. Nie byliśmy dzisiaj wystarczająco silni, by pozbierać się po pomyłkach, które pomogły im wygrać.

– Mieliśmy znakomitą okazję by wrócić do walki o trzy punkty. W pierwszej połowie Aaron Wan-Bissaka oddał strzał na bramkę rywali, który jednak został wybroniony przez Yassine’a Bounou. Oczywiście, jestem z tego powodu rozczarowany. Tak samo jak kibice, którzy mają rację. Oczekuję od swoich piłkarzy o wiele więcej.

– Nie sądzę, że atmosfera w dzisiejszym meczu miała jakieś znaczenie. Ale jeśli będziemy dawać przeciwnikom dużo okazji na strzelenie bramki, tak jak dzisiaj, będziemy wciąż przegrywać. Po prostu myślę, że nasza gra była dzisiaj nieodpowiednia.

David de Gea jest w czołówce bramkarzy z czystym kontem w tegorocznej kampanii Premier League, co pokazuje, że Hiszpan wciąż jest w dobrej formie.

– Ciężko stwierdzić, w tym momencie musimy poczekać. Zobaczymy jutro. Wrócimy do Anglii i popracujemy nad tym, w czym jeszcze nie jesteśmy wystarczająco dobrzy.  Teraz wyczekujemy na niedzielny mecz z Brighton i zobaczymy, czy zawodnicy wyciągnęli wnioski z dzisiaj.

– Piłkarze w przeszłości pokazywali , że potrafią dobrze zagrać, jednak dzisiaj było zupełnie inaczej. To było oczywiste. To było do przewidzenia. Na razie nie pasujemy do standardów, jakich oczekują od nas kibice. Musimy ponownie stać się lepsi. Każdy fan powinien oczekiwać więcej od Manchesteru United – podsumował Holender.

W nadchodzącą niedzielę piłkarze z Old Trafford będą mieli szansę odkupić swoje winy i dać kibicom nadzieję na kolejny tryumf w tym sezonie. Zagrają wtedy na Wembley z Brighton & Hove Albion, w półfinałowych zmaganiach w FA Cup.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze