ManUtd.com

Manchester United coraz bardziej pewny gry w Lidze Mistrzów, dzięki skromnemu zwycięstwu na wyjeździe

Mikołaj Podbereski
Zmień rozmiar tekstu:

W sobotę, 20 maja, w ramach 36. kolejki Premier League, „Czerwone Diabły” stoczyły ostatni wyjazdowy pojedynek  w sezonie z „Wisienkami”, mającymi już zapewnione utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Mecz został rozegrany na Vitality Stadium w Bournemouth. Sędzią tego spotkania był angielski arbiter Chris Kavanagh.

Na wstępie warto podkreślić, że zespół z Old Trafford musiał sobie poradzić bez najlepszego snajpera w klubie Marcusa Rashforda, który z niewyjaśnionych przyczyn nie mógł znaleźć się na boisku.

Już na początku, bo w 5. minucie, Manchester United oddał pierwszy strzał w meczu. Casemiro przymierzył piłkę zza pola karnego. Niestety strzał okazał się być mocno niecelny i nie trafił w światło bramki.

Krótką chwilę później kapitan drużyny Bruno Fernandes popisał się równie niecelnym uderzeniem. Odległość do celu była podobna.

Na szczęście, w 9. minucie Brazylijczyk ze środka pola zaznaczył swoją obecność. Po kapitalnej wrzutce Eriksena w głąb pola karnego, były zawodnik Realu Madryt popisał się efektownymi nożycami, będąc jednocześnie ustawionym tyłem do bramki, przez co strzał aspiruje do trafienia tej kolejki. To jest trzeci gol reprezentanta „Canarinhos” w tym sezonie

21. minuta mogła nam przynieść podwyższenie prowadzenia, jednak Eriksen po dograniu z prawej strony oddał kolejny niecelny strzał zz pola karnego, który poszybował nad poprzeczką.

Chwilę później, bo w 22. minucie podczas wyskoku do piłki, Antony zderzył się z zawodnikiem rywali, przez co potrzebna była pomoc medyczna. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i brazylijski skrzydłowy mógł kontynuować grę.

W 27. minucie „Wisienki” przeprowadziły niespodziewaną akcję, która zakończyła się strzałem Dominica Solanke. De Gea ponownie wykazał się czujnością, broniąc piłkę lecącą w światło bramki.

W 30. minucie Raphael Varane posłał proste podanie w głąb pola karnego. Niestety żaden z zawodników „Czerwonych Diabłów” nie dobiegł do futbolówki, dzięki czemu Neto bez problemu ją złapał.

Chwilę później, w 32. minucie Brooks wbiegł z piłką w pole karne i zdołał oddać strzał. Jednak obrona po raz koleny wykazała się czujnością i nie dopuściła do bramki, skutecznie blokując uderzenie Anglika.

35. minuta przyniosła zawodnikom z południowej Anglii kolejną szansę na wyrównanie stanu meczu. W tej sytuacji dobrą interwencją popisał się Raphael Varane, skutecznie blokując uderzenie Christiego.

Minutę później Bruno Fernandes niecelnie zagrał piłkę do kolegi, wskutek czego „Wisienki” przejęły piłkę i przeprowadziły kontratak, który ku nieszczęściu gospodarzy nie zakończył się strzałem przez zamieszanie w polu karnym.

Po krótkiej chwili Anthony Martial oddał precyzyjny, podkręcony strzał. Niestety piłka poszybowała obok okienka i nie trafiła do siatki.

W 40. minucie Casemiro oddał mocny oraz płaski strzał światło bramki. Jednak to nie stanowiło żadnego problemu dla bramkarza drużyny przeciwnej.

Dwie minuty później Ryan Christie po wrzutce od klubowego kolegi z lewej strony boiska, posłał uderzenie stojąc tyłem do bramki. Na szczęście hiszpański golkiper gości uratował swoją ekipę przed stratą gola.

Na zakończenie pierwszej części spotkania Solanke spróbował jeszcze zagrozić bramce de Gei. Ale w tamtym momencie napastnik gospodarzy uderzył głową ponad poprzeczkę.

Pierwsza połowa spotkania zakończyła się wynikiem 1:0 na korzyść Manchesteru United. Warto dodać, że w tamtej chwili posiadanie piłki wynosiło 42/58 na korzyść gości.

Już na początku 2. połowy, bo w 47. Minucie Bournemouth miało szansę zagrozić rywalom oddając strzał zza pola karnego. Na szczęście David de Gea znów popisał się dobrą interwencją.

W 54. Minucie Dominic Solanke posłał z ostrego kąta strzał po ziemi , jednak piłka wyszła za linię końcową.

Pięć minut później Antony niecelnie uderzył na bramkę przeciwnika, co było prawdopodobnie spowodowane tym, że uderzał ze słabszej nogi.

63. minuta mogła pozwolić wchodzącemu z ławki Woutowi Weghorstowi zdobyć swoje pierwsze trafienie w Premier League w trykocie klubu z Old Trafford. Niestety Holender posłał piłkę w sam środek bramki, co nie stanowiło problemu dla bramkarza.

Minutę później Aaron Wan-Bissaka podał piłkę do Fernandesa, znajdującego się w polu karnym przeciwnika. Portugalczyk oddał celny strzał, który został skutecznie zablokowany.

W 70 minucie Lewis Cook  wpisał się do notesu sędziego i otrzymał żółty kartonik za przewinienie na Eriksenie.

Trzy minuty później wchodzący z ławki Alejandro Garnacho oddał strzał z ostrego kąta, przez co trafił w boczną siatkę.

76. minuta mogła przynieść nam kolejną efektowną bramkę podopiecznych Erika ten Haga. Bruno Fernandes miał szansę podwyższyć prowadzenie efektownym strzałem z woleja, który został obroniony przez bramkarza ekipy z południowej Anglii.

Z kolei 80. minuta dostarczyła nam momenty grozy. Dopiero wpuszczony do gry młody Argentyńczyk mógł nabawić się kontuzji przez to, że obrońca przeciwników przewrócił się na niego. Na szczęście nic złego się nie wydarzyło, dzięki czemu po krótkiej chwili gra została kontynuowana.

Cztery minuty później Bournemouth miało szansę po raz kolejny doprowadzić do remisu. Kieffer Moore oddał groźny strzał, jednak de Gea wyjątkowo dobrze się spisywał, dzięki czemu prowadzenie gości zostało zachowane.

W równie dobrej dyspozycji był golkiper gospodarzy. W 92. minucie Scott McTominay oddał uderzenie w światło bramki zza szesnastki, który został skutecznie wybroniony przez Neto.

Minutę później Marcos Senesi zdążył już po raz ostatni zagrozić Manchesterowi United. Argentyńczyk popisał się uderzeniem z woleja, które wylądowało ponad poprzeczką.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem „Czerwonych Diabłów” 0:1, co pozwala podopiecznym Erika ten Haga być bardziej spokojnym o występy w przyszłej edycji Ligi Mistrzów, ponieważ teraz do pewnego udziału wystarczy im zaledwie jeden punkt.

Bournemouth 0:1 Manchester United

Casemiro 9′

 

 

Bournemouth: Neto (C) – Zabarny, Senesi, Kelly – Smith(Vina 66′), Cook, Lerma, Anthony – Christie(Quattara 66′), Brooks(Moore 56′) – Solanke.

Man Utd: De Gea – Wan-Bissaka, Lindelof, Varane, Shaw – Casemiro, Eriksen(McTominay 86′) – Antony(Fred 86′), Bruno Fernandes (C), Sancho(Garnacho 72′) – Martial(Weghorst 57′).

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze