manutd.com

ManUtd.pl ocenia: Pierwszy sezon Erika ten Haga na Old Trafford. Jak spisał się holenderski menedżer?

tomasz.makiej Tomasz Makiej
Zmień rozmiar tekstu:

Pierwszy sezon Erika ten Haga w roli menedżera Manchesteru United dobiegł końca. Zanim pochłonie nas letni szał transferowy, warto przyjrzeć się dotychczasowej pracy Holendra w roli trenera “Czerwonych Diabłów”. Co 53-latek zrobił dobrze, co nie poszło po jego myśli? 

Plusy: 

Przerwanie 6-letniej passy bez trofeum i awans do Champions League w dobrym stylu

Trzeba rozpocząć od największego pozytywu dotychczasowej przygody Ten Haga — Holender po prostu broni się wynikami. Objął najgorzej punktujący Manchester United w historii Premier League i po niespełna 12 miesiącach wskoczył z nim na podium. Z komfortową przewagą ośmiu punktów spełnił plan minimum, jakim był awans do Champions League. Do tego wygrał z zespołem pierwsze trofeum, odkąd Jose Mourinho podniósł puchar Ligi Europy. Carabao Cup to oczywiście nie są najbardziej prestiżowe rozgrywki, lecz tryumf w nich odblokuje głowy piłkarzy, którzy przyzwyczaili fanów do przegrywania w półfinałach i finałach. Do tego dołóżmy finał FA Cup i mamy naprawdę udany pierwszy sezon. 

Wskrzeszenie Marcusa Rashforda (i innych piłkarzy) 

Dla Anglika sezon 2021/22 był absolutnym koszmarem. W 32 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach zaliczył mierne 7 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej (5 goli i 2 asysty). W drugiej połowie rozgrywek stracił miejsce w pierwszym składzie i możliwe było, że wychowanek Manchesteru United opuści Old Trafford, zwłaszcza że sporo mówiło się o zainteresowaniu ze strony PSG. Erik ten Hag nie zamierzał jednak zrezygnować z Anglika i postanowił odbudować 25-latka. Efekt? 30 goli i 11 asyst we wszystkich rozgrywkach i rekordowy sezon Rashforda w karierze. Po mundialu był prawdopodobnie najlepiej grającym zawodnikiem w Europie. W ostatnich tygodniach trochę zwolnił, lecz nie odebrało mu to tytułu piłkarza sezonu w klubie. Inni zawodnicy również zyskali na przyjściu nowego menedżera. Wypychany z klubu Aaron Wan-Bissaka zyskał drugie życie i wygryzł z pierwszej jedenastki Dalota, który na początku roku był pewny miejsca w składzie. Victor Lindelof, który kojarzony był głównie z memicznego duetu z Maguirem, świetnie zastąpił kontuzjowanego Martineza i udowodnił, że jest przydatnym elementem składu. Myślę, że w kolejnym sezonie również możemy się spodziewać takich historii — może Sancho w końcu odpali?

Zarządzanie szatnią

W zeszłym sezonie szatnia Manchesteru United była prawdziwą stajnią Augiasza. Ole Gunnar Solskjaer był lubiany, lecz piłkarze nie respektowali jego umiejętności menedżerskich, Rangnik był pośmiewiskiem, a do tego zawodnicy byli skłóceni między sobą i informacje z szatni nieustannie wyciekały do mediów (za to podobno odpowiedzialni byli Lingard i Henderson). Ten Hag wprowadził dyscyplinę i zyskał szacunek piłkarzy. Świetnie reagował także w sytuacjach kryzysowych. Kompromitacja 0:4 z Brentford? Następnego dnia wraz z zawodnikami biegnie 14 kilometrów na treningu, biorąc odpowiedzialność także na siebie. Niesubordynowany Ronaldo? Wykopany z klubu. Problemy pozaboiskowe Sancho? Wysłany na urlop, a następnie do Holandii na indywidualne treningi. Rashford, będący w świetnej formie, spóźnia się na mecz? Posadzony na ławce, wchodzi na boisko i zdobywa zwycięskiego gola. Holender przestał nawet stawiać na Maguire’a, podczas gdy kapitan zespołu w drużynie Solskjaera był niemal nietykalny. W relacjach z zawodnikami praktycznie zawsze postępował właściwie. Jednak trenera czeka jeszcze sporo pracy, aby odmienić mentalność części piłkarzy, którzy w momentach gdy nie idzie, poddają się. 

Poukładanie defensywy

Erik ten Hag jeszcze nie zaimplementował w pełni swojego stylu gry, zwłaszcza w strefie ataku, ale znacząco poprawił grę w obronie i to głównie szczelnej defensywie “Czerwone Diabły” zawdzięczają sukcesy z tego sezonu. David de Gea, mimo powtarzających się pomyłek, zaliczył 17 czystych kont i zdobył złotą rękawicę. W całym sezonie Premier League Manchester United stracił 43 bramki, o 14 mniej niż rok temu i najmniej od sezonu 2019/20. Jednak ponad połowa tych goli padła zaledwie w pięciu spotkaniach. Siedem straconych z Liverpoolem, sześć z Manchesterem City, cztery z Brentford, po trzy z Arsenalem i Aston Villą. Gdy piłka lądowała w bramce De Gei, to hurtowo. Jasne, Holender miał do dyspozycji jeden z najlepszych defensywnych duetów w lidze — Raphaela Varane’a i Lisandro Martineza, lecz gdy ta dwójka wypadła w kwietniu ze względu na urazy, Ten Hag był w stanie stworzyć świetną parę z Victora Lindelofa i Luke’a Shawa. 

Twierdza Old Trafford

Erik ten Hag zamienił Old Trafford w prawdziwą twierdzę w tym sezonie. Domowa forma Manchesteru United w lidze ustąpiła jedynie Manchesterowi City, który zdobył na swoim stadionie o 4 oczka więcej. Statystyki występów w “Teatrze Marzeń” robią wrażenie: 1 ligowa porażka (w pierwszej kolejce przeciwko Brighton) i 10 goli straconych w 19 spotkaniach. W pozostałych rozgrywkach “Czerwone Diabły” również poległy na Old Trafford tylko raz — z Realem Sociedad w Lidze Europy. Ten Hag wyrównał nawet rekord domowych zwycięstw ustanowiony w sezonie 2002/03. Jeśli Manchester United zdoła w kolejnym sezonie utrzymać taką formę u siebie, a poprawi grę na wyjazdach, powalczy o najważniejsze trofea.

Minusy:

0:7 na Anfield

Erik ten Hag zrobił bardzo wiele dobrego w swoim pierwszym sezonie, lecz ma na sumieniu najgorszy mecz Manchesteru United w historii Premier League.  Zostać tak zdemolowanym, w dodatku przez swojego największego rywala (który na domiar złego był w kryzysie) jest absolutnie niedopuszczalne. Ten wynik będzie prześladować kibiców “Czerwonych Diabłów” przez lata, będzie nieustannie przywoływany przez fanów innych drużyn i zostanie zapamiętany jako jeden z najgorszych  w całej historii klubu. 

Przygoda w Lidze Europy

Należy traktować odpadnięcie z Ligi Europy jako zmarnowaną szansę na kolejne trofeum, zwłaszcza że na etapie ćwierćfinałów Manchester United był faworytem do końcowego zwycięstwa. Oczywiście, to nie jest tak, że te rozgrywki nie przyniosły kibicom żadnej radości — dwumecz z FC Barceloną był jednym z najbardziej ekscytujących momentów tego sezonu. Ostatecznie jednak ciężka praca została zmarnowana w rozczarowującym pojedynku z Sevillą. “Czerwone Diabły” od lat nie mogą znaleźć sposobu na “Los Nervionenses”. Dodatkowo, przez to, że Ten Hag traktował te rozgrywki poważnie i zwykle wystawiał pierwszą jedenastkę, Liga Europy znacząco przyczyniła się do zmęczenia składu i do urazów — w meczu z Sevillą z kontuzjami zeszli przecież Varane i Martinez.

Forma wyjazdowa 

W przeciwieństwie do świetnej formy domowej, mecze wyjazdowe, zwłaszcza przeciwko drużynom z górnej połowy tabeli, były słabym punktem Manchesteru United. W 19 spotkaniach wyjazdowych w Premier League podopieczni Ten Haga zwyciężyli 8 razy, 3 razy zremisowali i 8 razy polegli. Z tym że tylko raz udało się wygrać na stadionie drużyny z top 10 – przeciwko Fulham tuż przed Mistrzostwami Świata. Pozostałe spotkania przeciwko zespołom z górnej części tabeli prezentują się następująco — roztrwonione dwubramkowe prowadzenie z Tottenhamem i siedem porażek. Przypomnijmy, że to w dużej mierze ta sama drużyna, która między lutym 2020 a październikiem 2021 nie przegrała na wyjeździe ani razu. 

Erik ten Hag objął Manchester United po najgorszym sezonie w historii w Premier League. Poukładał zespół taktycznie, podniósł morale w szatni, odbudował kilku zawodników, co zaowocowało finiszem na 3. miejscu w tabeli i zdobyciem Carabao Cup. Mimo zawirowań dotyczących sprzedaży klubu Manchester United z Holendrem u steru zmierza w dobrym kierunku i już nie możemy się doczekać kolejnego sezonu. Ocena: 8

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze