goal.com

Laurie Whitwell z The Athletic: komplikacje w sprawie Kane’a, Hojlund, Mount i przyszłość Davida de Gei

Damian Domitrz
Zmień rozmiar tekstu:

Manchester United notorycznie zwleka z rozpoczęciem okna transferowego, ale obecne doniesienia wskazują, że klub może zacząć działać szybciej niż zwykle, aby zakontraktować pierwszego piłkarza.

Erik ten Hag ma kluczowe znaczenie dla planów rekrutacyjnych klubu z Old Trafford. Po debiutanckim sezonie, w którym udało się zakwalifikować do Ligi Mistrzów i zdobyć pierwszy puchar od sześciu lat, jest bardziej pewny siebie, jeżeli chodzi o cele na rynku transferowym i swój status.

Po porażce 1:2 z City w finale FA Cup Holender odpierał pytania o wzmocnienia składu, ale prywatnie naciska na opcje na różnych pozycjach i sam angażuje się w proces transferowy.

Miesiąc temu szkoleniowiec mówił, że status Manchesteru United rośnie i dzięki grze w Lidze Mistrzów, klub jest atrakcyjny dla potencjalnych nowych twarzy: – Widzę dużą różnicę w porównaniu do poprzedniego roku. W zeszłym roku, gdy rozmawiałem z piłkarzami, było wiele zastrzeżeń. Teraz wielu graczy widzi projekt, dostrzega dynamikę rozwoju i ambicję w naszym planie a szczególnie jakość.  Z chęcią tu przyjdą, widzę to.

Najpierw jednak należy uporać się z własnymi przeszkodami. Erik ten Hag będzie potrzebował zgody współwłaściciela Joela Glazera, który wewnętrznie podkreśla ograniczenia finansowe klubu. Oferty od sir Jima Ratcliffe’a i szejka Jassima nie są na etapie, na którym obecni właściciele oddaliby im kontrolę. Dobrze poinformowane źródła przekazują, że ambicje Ten Haga i ostrożność Glazera mogą doprowadzić do tarć, jeżeli budowa składu się opóźni.

HARRY KANE I RASMUS HOJLUND:

Priorytetem jest środkowy napastnik. Najlepiej doświadczony, który będzie prowadził linię ataku co tydzień. Dlatego Ten Hag jako idealnego kandydata postrzega Harry’ego Kane’a, który w minionym już sezonie Premier League strzelił 30 goli. Kapitan reprezentacji Anglii w przyszłym miesiącu skończy 30 lat. Przez ostatnie dziewięć lat w średnio funkcjonującym Tottenhamie zaliczał średnio po 45 występów na sezon.

Za kulisami władze Manchesteru United wyraziły jednak niechęć do angażowania się w przedłużające się negocjacje w sprawie Kane’a po tym, jak zeszłego lata proces transferowy Frenkiego de Jonga zakończył się fiaskiem. Daniel Levy dał też do zrozumienia, że nie będzie tolerował sprzedaży swoich piłkarzy do klubów z Premier League.

Ten Hag uważa, że klub z Old Trafford ma realną szansę na zakontraktowanie Kane’a. Stąd też pragnienie menedżera, by dyrektor sportowy John Murtough chociaż przetestował determinację Levy’ego. Niektórzy uważają, że szef Tottenhamu choć chętnie poprzeciąga linę do końca okna, to musi sprzedać 30-latka tego lata, bo za rok wygasa mu kontrakt.

Real Madryt ponownie zainteresował się Kane’em, a trener Carlo Ancelotti wybrał go jako najlepszego bezpośredniego zastępcę odchodzącego Karima Benzemy, ale zbliżający się transfer jego kolegi z reprezentacji Anglii Jude’a Bellinghama do hiszpańskiego giganta za ponad 100 milionów euro może oznaczać, że jest on poza ich zasięgiem finansowym w tym okienku. Madryt od dawna pragnie również sprowadzić Kyliana Mbappe, który jest o pięć lat młodszy od Kane’a.

Kane jest otwarty na przeprowadzkę do Madrytu, bo rozumie prestiż Realu, choć jego celem jest pobicie rekordu goli Alana Shearera w Premier League.

Jeśli Levy pozostanie przy swoim stanowisku, Manchester United będzie czekał, aż Kane stanie się wolnym zawodnikiem w 2024 roku – nikt nie spodziewa się, że przedłuży kontrakt ze Spurs. Bayern Monachium i Paris Saint-Germain również rozważają jego kupno.

Biorąc pod uwagę te komplikacje, dwudziestokrotni mistrzowie Anglii uważnie monitorują rynek. Ale wschodzący gracze stanowią większe ryzyko. Na pierwszym miejscu z młodych napastników jest Rasmus Hojlund, który strzelił dziewięć goli w 32 meczach Serie A. Atalanta jest otwarta na sprzedaż i oczekuje za niego 40 milionów funtów.

Kilka tygodni temu holenderski trener rozmawiał z Hojlundem poprzez wideo-rozmowę. 185-centymetrowego piłkarza porównuje się do Erlinga Haalanda ze względu na jego szybkość. W ostatnich miesiącach jego forma była jednak sinusoidalna.

– Spisał się bardzo dobrze w pierwszej części sezonu. Potem został powołany do reprezentacji Danii i zdekoncentrowały go plotki na jego temat. Do tego doszła kontuzja biodra – powiedział trener Atalanty Gian Piero Gasperini.

Manchester United musi zatem zdecydować, czy jest on gotowy na Premier League lub poczekać i zobaczyć, jak rozwinie się jego potencjał w kolejnym sezonie Serie A. Sam zawodnik chciałby przenieść się do swojego ulubionego klubu z dzieciństwa już teraz. Niedawno podpisał umowę z agencją SEG, której współzałożyciel reprezentuje Erika ten Haga i jest regularnym gościem w bazie treningowej United. Umowa pomiędzy piłkarzem a agencją obowiązuje tylko na to okno transferowe.

RANDAL KOLO MUANI I INNI:

Klub z Old Trafford prowadzi odrębne rozmowy z Eintrachtem Frankfurt w sprawie reprezentanta Francji Randala Kolo Muaniego. Murtough kontaktował się już z przedstawicielami tego klubu. Po wstępnym rozeznaniu mówi się, że Francuz miałby kosztować 80 milionów euro.

Monitorowano również 21-letniego Goncalo Ramosa z Benfiki i Victora Osimhena z Napoli. Prezydent Aurelio de Laurentiis wykluczył jednak sprzedaż 24-latka tego lata. Dostępny jest natomiast Dusan Vlahović w Juventusie, ale tu problemem mogą być jego zarobki.

Idealnym scenariuszem dla Erika ten Haga byłoby, gdyby Manchester United sprowadził sprawdzonego i dodatkowo młodego napastnika. Ale te aspiracje mogą zderzyć się z rzeczywistością dotyczącą finansowego fair play.

LINIA POMOCY:

Na najbardziej zaawansowanym etapie znajdują się negocjacje w sprawie Masona Mounta. Ten Hag poszukuje mobilnego zawodnika nr 8, który potrafiłby połączyć grę w ataku z inteligencją w defensywie. Według niego Mount posiada idealne atrybuty. Dobrze poinformowane źródła sugerują, że 24-letni Anglik szykuje się do przeprowadzki. Warunki kontraktu nie będą problemem.

Odbyły się już rozmowy pomiędzy dyrektorami obu klubów, ale istnieje znacząca rozbieżność w wycenie piłkarza. Chelsea chce 70 milionów funtów plus dodatki, a United wycenia gracza na 40 milionów funtów.

Wpływ na zachcianki Ten Haga będzie miał budżet, który został naruszony po kupnie Antony’ego za 100 milionów funtów. Jeżeli Manchester United uzna, że wydawanie ogromnych pieniędzy to nierozsądne rozwiązanie, to może porzucić plany o zakontraktowaniu pomocnika i skupić się wyłącznie na napastniku.

Klub rozeznał się też w temacie Declana Rice’a, ale finanse uniemożliwia im zapłacenie 100 milionów funtów, a taka jest cena wywoławcza West Hamu. Arsenal jest postrzegany jako zdecydowany faworyt w wyścigu o kapitana „Młotów”.

Jeśli Manchester United sprzeda najpierw swojego pomocnika, to zakontraktowanie Mounta, którego Ten Hag polubił już w czasach jegry gry w Vitesse Arnhem podczas wypożyczenia w 2018 roku, może zostać przyspieszone. Newcastle United jest zainteresowane Scottem McTominayem, ale docelowym miejscem dla Szkota jest też Everton. Goodison Park może opuścić Amadou Onana, więc Sean Dyche będzie chciał go zastąpić. Za 21-letniego pomocnika „The Toffees” będą chcieli 60 milionów funtów.

30-letni Fred natomiast zapowiedział, że porozmawia o swojej przyszłości z menedżerem. Po ostatnim meczu sezonu z Fulham zauważono, jak rozmawiał z Marco Silvą. Kontrakt Brazylijczyka wygasa w przyszłym roku.

SYTUACJA W BRAMCE:

Obecna umowa Davida de Gei wygasa z końcem czerwca, choć osiągnięto już porozumienie w sprawie przedłużenia jego 12-letniego pobytu na Old Trafford. Jego zarobki mają znacznie zmaleć. Manchester United nie podpisał jednak jeszcze tego dokumentu.

Ten Hag bronił hiszpańskiego bramkarza przez wiele miesięcy w związku z błędami przy wyprowadzaniu piłki, ale po finale Pucharu Anglii po raz pierwszy zasugerował, że wolałby bramkarza, który lepiej radzi sobie w grze nogami. – Zmierzamy we właściwym kierunku, ale są sytuacje i kwestie w grze, które musimy poprawić, jeśli chcemy zrobić kolejny krok i wygrywać trofea – powiedział zapytany o De Geę.

Mając to na uwadze, klub nadal śledzi rynek bramkarzy. Ten Hag chciałby, aby ktoś naprawdę rzucił wyzwanie De Gei, jeśli ten zostanie.

Nottingham Forest złoży ofertę za Deana Hendersona, którego rekonwalescencja po operacji uda może uniemożliwić mu grę na murawie aż do rozpoczęcia pre-sezonu. Nottingham było zachwycone wypożyczeniem Hendersona, zanim doznał kontuzji w styczniu i jest gotowe zaproponować mu tyle, co Manchester United. Rozmowy o kwocie rozpoczną się dopiero po potwierdzeniu przyszłości De Gea. Forest nie chce płacić za Hendersona aż 25 milionów funtów, ale jest to transakcja, która może zostać szybko sfinalizowana, gdy pojawi się jasność po stronie United.

LINIA OBRONY:

Do sytuacji w bramce podobna jest sytuacja na prawej obronie. Dalot podpisał pięcioletni kontrakt, a Aaron Wan-Bissaka cieszył się odrodzeniem w drugiej połowie sezonu, stosując się do instrukcji Ten Haga. Jeżeli jednak Manchester United chce włączyć się do walki o główne trofea, uważa się, że na tej pozycji też potrzeba wzmocnień.

Zdobywcy Pucharu Ligi obserwowali 21-letniego Jeremiego Frimponga i nawiązali kontakt z Bayerem Leverkusen. Przyglądano się też 27-letniemu Benjaminowi Pavardowi z Bayernu Monachium, ale najwyżej na liście znajduje się Denzel Dumfries.

Holender pomógł Interowi dotrzeć do finału Ligi Mistrzów i był wyróżniającą się postacią reprezentacji Holandii na Mistrzostwach Świata w Katarze. Skauci w swoich raportach opisują go jako inteligentnego i atletycznego obrońcę. 27-latkowi pozostały dwa lata do końca kontraktu – może być dostępny za 35 milionów funtów.

Włoskie media natomiast nie przestają pisać o transferze do Manchesteru United Kima Min-jae. „Czerwone Diabły” interesują się nim od od 2021 roku, gdy przechodził z ligi chińskiej do Fenerbahce. Chociaż w jego kontrakcie znajduje się zapis o klauzuli odejścia, według źródeł The Athletic na razie nie ma żadnego tematu.

Innym środkowym obrońcą, którego Ten Hag rozwijał w Ajaksie, jest Jurrien Timber – obecny na stadionie podczas finału Pucharu Anglii. Jak na razie klub z Teatru Marzeń nie potrzebuje jednak wzmocnień w tym obszarze.

Zmienić to może ewentualne odejście Harry’ego Maguire’a, chociaż według głosów z zaplecza klub planuje on zostać na Old Trafford. „Czerwone Diabły” poczyniły jednak pierwsze kroki, by go sprzedać. Zainteresowany jest nim Tottenham i West Ham United.

Maguire’owi pozostało dwa lata do końca kontraktu, a znawcy rynku mówią, że jest warty 40 milionów funtów. Jest jednak tylko kilka klubów, które zapłaciłyby mu 190 tysięcy funtów  tygodniowej pensji.

Do punktów Manchesteru United z poprzedniego sezonu Erik ten Hag dodał 17 oczek, a biorąc pod uwagę jego zapał do rozwoju, na Old Trafford zapowiada się ciekawe letnie okno transferowe.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze