twitter/ManUtd

Podsumowanie transferowe 2022/23. Czy Erik ten Hag miał przeczucie i pozyskał odpowiednich zawodników?

Jakub Brzyski
Zmień rozmiar tekstu:

Piłkarski sezon 2022/23 dobiegł już końca dla Manchesteru United, więc warto byłoby przyjrzeć się pracy Erika ten Haga w kwestii transferów. W imieniu redakcji ManUtd.pl zapraszam do zapoznania się z ocenami poczynań Holendra w letnim i zimowym oknie transferowym*. 


Casemiro

Doświadczony pomocnik jest jednym z dwóch najlepiej ocenionych transferów Manchesteru United w minionym sezonie. Od wielu lat mówiło się o problemach „Czerwonych Diabłów” w sprawie pozyskania klasowego defensywnego pomocnika. Dotychczas żaden z obecnych graczy nie był w stanie w pełni wpasować się w tę rolę, która okazała się niezwykle ważna w planach taktycznych Erika ten Haga.

Był to dość niespodziewany transfer, gdyż wcześniej przez całe okno mówiono o próbach pozyskania Frenkiego de Jonga z Barcelony. Po bardzo przedłużającej się sadze transferowej nagle Manchester United zgłosił się po gracza „Królewskich” i bardzo szybko sfinalizował jego transfer. Casemiro dołączył do podopiecznych Ten Haga po rozpoczęciu sezonu Premier League i w pierwszych spotkaniach był stopniowo wprowadzany z ławki rezerwowych.

W tym sezonie Casemiro (w barwach Manchesteru United) rozegrał łącznie 51 starć, a warto zaznaczyć, że otrzymał on w trakcie kampanii dwa kilkumeczowe zawieszenia. Po ograniu w nowych realiach brak Brazylijczyka był zawsze ogromnym ciosem, co było wielokrotnie widoczne poprzez problemy Ten Haga ze skonstruowaniem alternatywnego duetu w środku pola. Casemiro zdobył również kilka ważnych bramek (łącznie siedem w sezonie), w tym gola otwierającego wynik spotkania w wygranym finale Carabao Cup z Newcastle United.

Przez większość kampanii prezentował się on bardzo solidnie i był wyróżniającym się ogniwem w maszynie Manchesteru United. Jednakże każdy zawodnik ma chwile słabości, a Casemiro miał tak naprawdę cztery słabsze występy. Dwa starcia (z Southampton i Crystal Palace) wiązały się z wcześniej wspomnianymi czerwonymi kartkami, które przyznawane były w dość „kontrowersyjnych” sytuacjach. Oprócz nich kiepsko zaprezentował się w przegranych pojedynkach 0:7 z Liverpoolem oraz 0:1 z Brighton. W starciu z „The Reds” cały zespół zagrał kiepsko, lecz w pojedynku ligowym z „Mewami” zawiódł przede wszystkim środek pola.

Ocena: 8,5/10

twitter/ManUtd

Lisandro Martinez

Argentyńczyk przed transferem do Manchesteru United był jednym z głównych celów transferowych Arsenalu, lecz Erik ten Hag oraz klub z czerwonej strony Manchesteru ubiegli w wyścigu ligowych rywali. Lisandro sam kilkukrotnie podkreślał postać Ten Haga jako jeden z ważniejszych czynników przy realizacji transferu. Pomimo krytyki ekspertów oraz fanów w sprawie jego warunków fizycznych w porównaniu do stylu gry w lidze angielskiej, udało mu się podbić serca fanów z Old Trafford.

25-latek nie miał łatwo na początku w nowym klubie. Wpierw debiutował w przegranym 1:2 starciu z Brighton, które inaugurowało piłkarski sezon 2022/23 Manchesteru United. Następnie zagrał w przegranym 0:4 starciu z Brentford. Jednakże z czasem wpasował się w zespół Manchesteru United, a jego brak pod koniec kampanii widać nie tylko przy grze obronnej, lecz również w kwestii rozgrywania piłki od tyłu.

Ciężko jest wyróżnić jakiś konkretny najlepszy mecz zawodnika, a związane jest to z bardzo dobrą i regularną formą, którą prezentował przez większość sezonu. Natomiast najgorszym meczem Mistrza Świata w debiutanckim sezonie był pojedynek z Manchesterem City, który „Obywatele” wygrali aż 6:3. Trzeba jednak podkreślić, że cały zespół tego dnia zaprezentował się kiepsko, a Martinez był najlepiej ocenianym graczem z całej formacji defensywnej.

Wracając do kontuzji zawodnika, której doznał w finalnej części sezonu. Było to złamanie kości śródstopia, co zakończyło się wymaganą operacją i końcem sezonu piłkarskiego. Miejsce Martineza próbowano załatać Harrym Maguirem oraz Victorem Lindelofem. Co prawda Lindelof bardzo dobrze wykorzystał szansę związaną z urazem kolegi z zespołu, lecz nie jest to ten typ piłkarza oraz nie ma takiej jakości, jakiej można oczekiwać na tej pozycji w taktyce Ten Haga.

Ocena: 8,5/10

twitter/ManUtd

Antony

Antony podobnie jak Martinez nie miał łatwo na początku, lecz w jego wypadku łatką była cena, bo Manchester United sprostał odklejonym od rzeczywistości oczekiwaniom Ajaxu i zapłacił za zawodnika około 100 mln funtów. Na transfer tego konkretnego zawodnika również naciskać miał sam Erik ten Hag, który współpracował z nim wcześniej w holenderskim zespole. Barwy klubowe zmienił on bardzo późno, gdyż kluby sfinalizował transakcję w ostatnich dniach okna transferowego.

Początek miał on bardzo obiecujący, gdyż w ośmiu pierwszych spotkaniach zdobył on aż trzy bramki, w tym gola w debiucie z Arsenalem oraz jedną z bramek w przegranym 3:6 pojedynku z Manchesterem City. Łącznie w tym sezonie rozegrał on 44 spotkania i po drodze ominął kilka pojedynków głównie ze względu na urazy. Podobnie było pod koniec sezonu, kiedy to nabawił się kontuzji w meczu z Chelsea i w rezultacie nie zagrał z Fulham i Manchesterem City (w finale FA Cup).

Na pewno wyróżnić trzeba postawę zawodnika w grze defensywnej „Czerwonych Diabłów”, gdyż spełniał on założenia taktyczne Erika ten Haga i często wracał się za graczami drużyny przeciwnej. Podczas kampanii dało się zauważyć, że było to ważne założenie taktyki Holendra, gdyż w przypadku gorszych spotkań Antony’ego (związanych np. z odpuszczeniem rywali) lub wystawieniem innego zawodnika na tej pozycji kilkukrotnie skutkowało to stratą bramki.

W trakcie sezonu zdobył on osiem bramek i trzy asysty, a to właśnie jego postawa w ofensywie była najczęściej krytykowana. Obserwatorów spotkań Manchesteru United często irytowało opóźnianie akcji przez zawodnika, co wiązało się z chęcią ośmieszenia rywala (pamiętne piruety z piłką). Ważną kwestią jest też skuteczność zawodnika, gdyż w trakcie sezonu nie wykorzystał on wielu naprawdę dobrych okazji. Erik ten Hag powinien również zwrócić uwagę na samolubność zawodnika. Krytycy często podkreślali brak asyst, co udało się poprawić w drugiej części kampanii. Jednak w wielu spotkaniach były momenty, że Antony wolał indywidualnie prowadzić lub kończyć akcje, kiedy aż prosiło się o podanie do partnera.

Warto poruszyć również kwestię rywalizacji o miejsce w składzie m.in. z Jadonem Sancho. Bazując na statystykach (tylko Premier League) to Antony na 25 spotkań zdobył cztery bramki i dwie asysty. Tymczasem bardzo krytykowany i praktycznie wypychany z klubu Sancho w trakcie kampanii zdobył sześć bramek i trzy asysty na 26 starć.

Ocena: 6,5

twitter/ManUtd

Christian Eriksen

Doświadczony Duńczyk po udanym powrocie do piłki dołączył do Manchesteru United latem jako wolny zawodnik. Wcześniej reprezentował on barwy Brentford, które nie było zadowolone z decyzji pomocnika i można stwierdzić, że zemściło się na nim w drugiej kolejce Premier League, kiedy to Manchester United uległ 0:4 drużynie Thomasa Franka.

Pierwsza część sezonu była bardzo udana dla pomocnika, który otrzymał nową rolę pod Erikiem ten Hagiem i stworzył duet środkowych pomocników wraz z Casemiro. Jednakże z każdym kolejnym spotkaniem widoczny był największy problem Eriksena, czyli wiek. Intensywność spotkań i regularne wystawianie w wyjściowej jedenastce w wielu momentach po prostu zajeżdżało doświadczonego pomocnika, który w niektórych momentach odpuszczał powroty za rywalami ze względu na brak sił. Podobnie sytuacja wyglądała przy budowaniu akcji w końcówce sezonu.

Początek 2023 roku nie był również najszczęśliwszy dla Duńczyka, gdyż nabawił się poważnego urazu stawu skokowego, który wykluczył go z gry na trzy miesiące. Podczas absencji gracza wielokrotnie wspominano jego wkład w grę i szczególnie w rozgrywanie piłki, czego brakowało „Czerwonym Diabłom” na początku trwającego roku. Warto dodać, że leciwy już Eriksen wygryzł większość pomocników Manchesteru United i posadził ich na ławce, co chyba tylko udowodniło wielokrotne wytykane problemy w kadrze klubu z Old Trafford.

31-latek pomimo przeciwności losu w tym sezonie zaliczył 44 występy, co i tak robi wrażenie, patrząc na jego wiek oraz długą nieobecność. Pomimo gry w środku pola starał się on aktywnie podłączać do akcji drużyny, co przyniosło dwie bramki oraz dziesięć asyst przy trafieniach kolegów. Transfer Duńczyka trzeba podsumować słowami, które często pojawiają się w sprawie polityki transferowej tego klubu – „Dobry zawodnik, lecz klasycznie przyszedł zbyt późno”.

Ocena: 7

twitter/ManUtd

Tyrell Malacia

Malacia był pierwszy transferem Erika ten Haga w Manchesterze United, a trzeba pamiętać, że gracz był jedną nogą już w Olympique Lyon. Jednakże holenderski szkoleniowiec określił go jednym z celów transferowych, co przyniosło przebicie oferty francuskiego klubu oraz szybkie porozumienie z obozem gracza.

Początkowo po słabym rozpoczęciu sezonu przez Manchester United był on podstawowym lewym defensorem, lecz z czasem Luke Shaw odzyskał swoje miejsce w kadrze. W późniejszych etapach sezonu zawodnik przez brak gry w podstawowym składzie prezentował nieregularną formę, a w jego grze pojawiały się liczne błędy, które często widoczne są u młodych zawodników.

23-latek na pewno jest użytecznym dodatkiem do składu, gdyż podobnie jak Diogo Dalot potrafi zagrać na obu flankach defensywy, lecz w jego przypadku to lewa jest stroną nominalną. Martwić mogą tylko liczby zawodnika, gdyż w tej kampanii na 39 spotkań nie zdobył on ani jednej bramki lub asysty.

Ocena: 6,5/10

twitter/ManUtd

Wout Weghorst

Zawodnik zimą dołączył do Manchesteru United na zasadzie wypożyczenia, a przed jego oficjalnym przejściem powstała prawdziwa saga transferowa. Wpierw macierzysty klub napastnika Burnley musiało wynegocjować przedwczesne zakończenie wypożyczenia do Besiktasu. Ostatecznie udało to się, a Weghorst zawitał do Teatru Marzeń.

30-latek miał dobre wejście, lecz z czasem prezentował się coraz gorzej. Na pewno nie można odebrać mu chęci do gry oraz wkładu w pressing graczy przeciwnej drużyny. Jednakże napastnik powinien być rozliczany przede wszystkim z goli, a tego właśnie zabrakło Woutowi.

Holender w zakończonym już sezonie w barwach Manchesteru United rozegrał aż 31 spotkań, w których czterokrotnie asystował przy golach drużyny oraz tylko dwa razy pokonał bramkarza. Dwie zdobyte bramki na 31 spotkań jest fatalnym wynikiem i po prostu trzeba przyznać, że sympatycznemu graczowi zabrakło umiejętności.

Ocena: 4/10

manutd.com

Marcel Sabitzer

Austriak został pozyskany zimą na zasadzie wypożyczenia ze względu na problemy kadrowe Manchesteru United w środku pola. Początek w wykonaniu Sabitzera był bardzo obiecujący, lecz przez resztę sezonu prezentował bardzo nieregularną formę, co skutkowało stratą miejsce w pierwszej jedenastce.

Na 19 rozegranych spotkań w koszulce „Czerwonych Diabłów” zdobył on trzy bramki oraz jedną asystę. Dwa gole zdobył on w zremisowanym 2:2 pojedynku z Sevillą na Old Trafford, a natomiast w rewanżu przegranym 0:3 był jednym z najgorszych graczy na boisku.

Pomimo wyżej wspomnianych kwestii fani Manchesteru United pozytywnie zapatrywali się, na ewentualne pozostanie zawodnika, gdyby faktycznie kosztował 20 mln euro. Kilka tygodni przed końcem sezonu wydawało się to nawet bardzo prawdopodobne, lecz ostatnia kontuzja najpewniej przekreśliła to.

Kontuzja, i właśnie tutaj przechodzimy do bardzo ważnej kwestii, która rzadko była poruszania w dyskusjach. Mowa o licznych nieobecnościach zawodnika. Gracz z powodów zdrowotnych ominął osiem spotkań (pięć z powodu urazu kolana oraz trzy ze względu na inne urazy). Dodatkowo ominął dwa inne starcia z różnych powodów. Daje to łącznie dziesięć ominiętych starć na 29 możliwych.

Pod koniec sezonu nadszedł także kryzys formy. Wszystko rozpoczęło się od wspomnianego meczu 0:3 z Sevillą. Następnie Sabitzer rozegrał przeciętne spotkania z Brighton (1:0 i 0:1), Aston Villą (1:0) oraz West Hamem United (0:1). We wszystkich spotkaniach oprócz Aston Villi był on zmiennikiem.

Ocena: 6/10

manutd.com

Jack Butland

Zaznaczę, że w tym wypadku nie będzie to ocena zawodnika, a bardziej samego zamysłu. Sprowadzono Butlanda w ramach wypożyczenia z Crystal Palace, gdyż skrócono wypożyczenie Dubravki i zdecydowano się, że Heaton oraz Bishop w razie „w” nie będą w stanie zapewnić głębi kadry i zastąpić Davida de Geę.

Doświadczony Anglik dołączył do Manchesteru United zimą i nie otrzymał nawet szansy na debiut. Jego pobyt na Old Trafford chyba najlepiej podsumuje fakt, że na zdjęciach klubowych pozuje on tylko w towarzystwie kolegów na treningu lub przed wspólnym wyjazdem.

Ocena: 2

manutd.com

Martin Dubravka

Dubravka dołączył do Manchesteru United latem 2022 roku i został wypożyczony z Newcastle United. Zagrał on w dwóch oficjalnych spotkaniach, reprezentując czerwoną koszulkę. W pierwszym z Aston Villą w Carabao Cup zagrał, lecz nie był to jego najlepszy występ. W debiucie stracił on dwie bramki, lecz Manchester United i tak wygrał 4:2, czym awansował dalej.

Natomiast drugi raz zagrał z Burnley w grudniu, kiedy to Manchester United pewnie wygrał 2:0 i awansował w Carabao Cup. Doświadczony bramkarz był wtedy jednym z lepszych zawodników „Czerwonych Diabłów” i pomógł w utrzymaniu czystego konta. Ostatecznie jego pobyt na Old Trafford był dość krótki, gdyż zimą skrócono jego wypożyczenie i wrócił do Newcastle United, lecz i tak otrzymał on medal za to, że Manchester United wygrał Carabao Cup 2022/23.

Ocena: 5

ManUtd.com

*Oceny przedstawiają opinię autora tekstu.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze