manutd.com

Jude Bellingham bez pretensji do Lisandro Martineza. “W przerwie meczu go przeklinałem, ale…”

Damian Domitrz
Zmień rozmiar tekstu:

Nowy piłkarz Realu Madryt, Jude Bellingham, po meczu oddał szacunek środkowemu obrońcy Manchesteru United. Obaj piłkarze w trakcie meczu przeprowadzili kilka gorących rozmów. 

Po towarzyskim spotkaniu z “Królewskimi” (0:2) pojawiło się sporo zarzutów do agresywnej gry argentyńskiego defensora. Martinez został oskarżony m.in. o zbyt brutalne wejścia w Jude’a Bellinghama. Pomiędzy zawodnikami doszło na murawie w Houston do dość ostrej sprzeczki.

Angielski piłkarz w pomeczowym wywiadzie wyznał jednak, że nie ma pretensji do swojego rywala.

– To jedna z tych rzeczy… Mała sprzeczka z Martinezem. To znakomity piłkarz, ale w przerwie meczu go przeklinałem. Ale kiedy podszedł do mnie i życzył mi po swoim zejściu wszystkiego najlepszego, naprawdę to uszanowałem – powiedział 20-latek.

– To, co się dzieje na boisku, pozostaje na boisku. Też życzyłem mu powodzenia. Potrafię uszanować to, że dwóch zawodników walczy o zwycięstwo dla swojej drużyny, a później spotyka się i oddaje sobie szacunek.

– Jak wspomniałem, jest świetnym zawodnikiem i tak jak ja chce wygrwać. Czasami staje się to przesadzone, ale to część gry. Dobrze, że po meczu oddaliśmy sobie szacunek.

W czwartek minął dokładnie rok, odkąd Lisandro Martinez przeniósł się z Ajaksu Amsterdam do Manchesteru United.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze