manutd.com

Konferencja prasowa Erika ten Haga przed meczem z Wolves: mecze towarzyskie nic nie mówią, ale jesteśmy bardzo pewni siebie

Patryk Tabak Patryk Tabak
Zmień rozmiar tekstu:

Erik ten Hag wziął udział w pierwszej konferencji meczowej przed sezonem 2023/24. Menedżer Manchesteru United odpowiadał na pytania o przygotowania do meczu z Wolves, kontuzje zawodników, a także odejście Harry’ego Kane’a z Tottenhamu.

Sezon 2023/24 w angielskiej piłce rozpocznie się już w piątek 11 sierpnia. Manchester United na swój pierwszy mecz w Premier League będzie musiał jednak poczekać aż do poniedziałku, gdy na Old Trafford zagra z Wolves. Przed spotkaniem z dziennikarzami na tradycyjnej konferencji spotkał się Erik ten Hag. Zapis rozmowy z menedżerem prezentujemy poniżej.

Jak się czuje Rasmus [Hojlund]? Pojawiły się spekulacje, że jego przerwa w grze potrwa dłużej niż zakładano…

– Tak jak mówiliśmy wcześniej – miał mały problem i nie jest na takim poziomie, na jakim są obecnie inni nasi piłkarze. Teraz musi po prostu trenować, więc wszelkie prognozy są trudne do określenia. Jesteśmy pewni siebie i pozytywnie nastawieni.

Jaki jest twój punkt widzenia na ten mecz, biorąc pod uwagę skład, kondycję, formę i próbę uniknięcia tego, co zdarzyło się w poprzednim roku?

– Nigdy nie można porównywać do siebie poszczególnych sezonów. Myślę, że w porównaniu do tamtego okresu jesteśmy znacznie dalej, ale tak jak mówiłem – nie można porównywać meczów. Przeciwnicy też są różni. Uważam, że mamy za sobą dobry presezon, kondycyjnie jesteśmy bardzo dobrze przygotowani. Jesteśmy na naprawdę dobrym poziomie. W okresie przygotowawczym graliśmy dobrze, to był wysoki poziom, więc jesteśmy bardzo pewni siebie, ale presezon tak naprawdę nic nie mówi. Presezon to presezon, to piłka towarzyska. Chociaż nigdy nie traktuję spotkań jak sparingów, to jednak jest dość spora różnica w porównaniu do starć ligowych. Gdy stawką są punkty, podejście obu drużyn jest inne. Jesteśmy gotowi, chcemy walczyć. Patrzymy w przyszłość z dobrą energią, jesteśmy pewni siebie, dążymy do celu.

Pozbycie się menedżera na tydzień przed rozpoczęciem sezonu to niecodzienna sytuacja. W jakich kategoriach może to stanowić problem?

– Jest to pewna niepewność, nieznany element po drugiej stronie. To wszystko zależy jednak od nich, my musimy patrzeć na siebie. Przygotowujemy się do meczu. Nigdy nie patrzę na rywala – szanuję ich, analizujemy ich sposób gry, ale w piłce zawsze chodzi o to, jak ty wyglądasz na tle przeciwnika.

Rasmus jest niedostępny, podobnie jak Tom Heaton. Masz jakieś informacje odnośnie piłkarzy, którzy doznali urazu w okresie przygotowawczym? Mam na myśli Hendersona, Martiala, Mainoo, Amada, Malacię…

– Niektóre problemy, które mamy, a o których nie wspominasz, mają swoje źródło jeszcze w poprzednim sezonie. Tak jest w przypadku Malacii. Wszedł w sezon z lekkim problemem. Na Tourze mieliśmy 30 zawodników, myślę że jesteśmy w dobrej formie. Amad, Kobbie… to rozczarowujące, absolutnie, ale tak się dzieje, gdy przekraczasz granice w sporcie na najwyższym poziomie. Kontuzji nie da się uniknąć. Mamy jednak mocny skład, możemy wybrać mocną drużynę. Myślę, że pokazały to ostatnie dwa mecze z weekendu przeciwko Lens, wicemistrzowi Francji, i Athletikowi Bilbao. Zagraliśmy z dwoma bardzo mocnymi zespołami. Możemy powiedzieć, że w kontekście pierwszego składu liczy się więcej niż jedenastu piłkarzy.

Czyli wkrótce będą dostępni, tak? I czy Harry Maguire będzie do twojej dyspozycji w poniedziałek?

– Oczywiście.

A pozostali? Wrócą wkrótce?

– Jesteś bardzo konkretny. Powrót Malacii zajmie trochę czasu, podobnie jak Amada i Kobbiego. To poważne kontuzje. Wszyscy inni, jak Henderson czy Hojlund, to krótsze terminy. Ale jak je określić? Nie wiem, to zajmie kilka tygodni.

Niektórzy kibice mają zamiar protestować przed poniedziałkowym meczem. Jak bardzo frustrujące dla ciebie jest to, że kwestia własności klubu nie została rozwiązana?

– Myślę, że jestem pewny siebie i jestem przekonany, że kibice będą wspierać drużynę. W poprzednim sezonie zbudowaliśmy to połączenie między fanami a zespołem. Sądzę, że w okresie przygotowawczym je nawet jeszcze wzmocniliśmy, widzieliśmy to podczas Touru, ale także tutaj, w Wielkiej Brytanii. Czujemy naprawdę silne wsparcie i czujemy dobrą atmosferę wokół drużyny i kibiców.

Jak wielką stratą dla Premier League jest odejście Harry’ego Kane’a? Chciałbyś go tutaj?

– Przede wszystkim, wybraliśmy napastnika i jesteśmy naprawdę zadowoleni z naszego wyboru, ale tak – jest świetnym napastnikiem, to jasne. Jest bramkostrzelny i ma wszystkie warunki i umiejętności, które chcesz oglądać u napastnika. To zdecydowanie duża strata dla Premier League.

Nie będziesz musiał już się z nim mierzyć…

– Tak, ale to co lubię ja i moi zawodnicy, to konfrontowanie się z najlepszymi.

Czy Manchester United był kiedykolwiek poważnym kandydatem do podpisania kontraktu z Harrym Kanem?

– Nie sądzę, bym musiał wdawać się w taką dyskusję lub wyrażać opinię na ten temat. Jesteśmy profesjonalistami, wszelkie procesy podejmujemy z ostrożnością i rozważamy wiele rozwiązań, ale koniec końców musimy podjąć decyzję. Nie robimy tego z dnia na dzień. Każda decyzja ma za sobą określoną strategię. Jesteśmy zadowoleni ze składu, który mamy obecnie.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze