Finał MŚ kobiet: Hiszpanki lepsze od Angielek. Mary Earps broni rzut karny i zostaje najlepszą bramkarką turnieju

Łukasz Pośpiech
Zmień rozmiar tekstu:

W niedzielę australijskie Sydney było gospodarzem najważniejszego wydarzenia kobiecych rozgrywek w futbolu – czyli finału Mistrzostw Świata. Mecz ten był rekordowy jeśli chodzi o liczbę kibiców na trybunach podczas spotkania zespołów kobiecych – piłkarki rozegrały starcie przy widowni liczącej  75,784 osób. Ostatecznie to Hiszpanki wygrały po bardzo wyrównanym meczu, a reprezentantki Anglii muszą obejść się „tylko” srebrem. Na boisku zobaczyć mogliśmy dwie piłkarki obecnej kadry Manchesteru United.

Na boisku i ławce znalazło się całkiem sporo nazwisk, które kibicom Manchesteru United powinny być znane. Spośród obecnych piłkarek „Czerwonych Diablic” były to: Ella Toone (Anglia), Mary Earps (Anglia) i Katie Zelem (Anglia). Jeśli zaś chodzi o byłe piłkarki zespołu, to lista  równie długa: Alessia Russo (Anglia, obecnie Arsenal Women), Lauren James (Anglia, obecnie Chelsea FC Women) i Ona Batlle (Hiszpania, obecnie Barcelona).

Warto odnotować fakt, że Barcelona, a więc zespół, który w minionym sezonie wygrał rozgrywki UEFA Women’s Champions League, miał w obu kadrach aż 11 reprezentantek: Keira Walsh (Anglia), Lucy Bronze (Anglia), Catalina Coll (Hiszpania), Ona Batlle (Hiszpania), Irene Paredes (Hiszpania), Laia Codina (Hiszpania), Aitana Bonmati (Hiszpania), Salma Paralluelo (Hiszpania), Mariona Caldentey (Hiszpania), Alexia Putellas (Hiszpania), Maria Perez (Hiszpania). Real Madryt reprezentowało 8 piłkarek. Wspomniana Putellas jest dwukrotną zdobywczynią Złotej Piłki (2021 i 2022) i trudno wyobrazić sobie, by po sukcesie w lidze, Lidze Mistrzów, a teraz także mistrzostwie świata, kolejna edycja miała się dla Katalonki zakończyć inaczej niż poprzednie dwie.

To jednak nie ona była liderką Hiszpanek w niedzielnym meczu, gdyż wciąż wraca do pełni zdrowia po poważnym urazie. Dlatego też Jorge Vilda oszczędnie korzystał z usług 29-latki. Jedyną bramkę w całym starciu zdobyła piłkarka Realu Madryt i kapitanka kadry, Olga Carmona, która ostatecznie zgarnęła też tytuł MVP finału.

Zdjęcie

Porażka Angielek jest o tyle bolesna, że „Lionesses” prowadziły bardzo aktywną grę w ataku przez całe spotkanie, strasząc nawet rywalki w 15. minucie bardzo mocnym uderzeniem w poprzeczkę, które zaserwowała Lauren Hemp. Niedługo potem kibice zobaczyć mogli wspomnianą bramkę Carmony, która z pełnym impetem nabiegła w pole karne rywalek ze swojej (lewej) strony boiska. Defensorka posłała w kierunku Earpes mocną i niską piłkę, z którą nie poradziła sobie golkiperka urodzona w Nottingham. Pierwsze 30 minut starcia to generalnie okres bardzo intensywnej gry, w którym niewiele zabrakło, aby obie ze stron zdobyły bramki – nieznacznie myliły się Hemp, Paralluelo i Redondo. Piłkarki zeszły jednak na przerwę przy rezultacie 1:0 dla Hiszpanek.

Druga odsłona spotkania przyniosła nie mniej emocji, gdyż po kilku zmianach to Angielki próbowały przejąć inicjatywę, lecz nieskutecznie. Typowa hiszpańska dominacja w drugiej linii uniemożliwiła ekipie Sariny Weigman przebicie się z atakami, a dodatkowo co rusz męczyła je groźnymi atakami. Sympatycy „Lwic” zamarli w okolicach 70. minuty meczu, kiedy po dosyć niefortunnej interwencji Keiry Walsh (i długiej analizie VAR), sędzia główna wskazała na wapno. Do piłki podeszła Jennifer Hermoso (Pachuca), czyli najlepsza strzelczyni w historii „La Furia Roja” (101 występów, 51 trafień). Na jej drodze stanęła jednak Mary Earps, która wyciągnęła się w odpowiednim kierunku, sparowała piłkę na rzut rożny, a po powstaniu wykrzyczała „F**k off” w kierunku rywalek.

Z pewnością wzmocniło to morale przegrywających Angielek, ale nie na tyle, by udało się wyrównać. Do ostatniego gwizdka mecz wyglądał bardzo podobnie – obie strony atakowały bardzo intensywnie, wykorzystując oskrzydlające kombinacje. Znalazło się także miejsce na dalekie wrzuty z autu, którymi obie reprezentacje zdobywały przewagę w poprzednich meczach. Pomimo aż 13 doliczonych minut, również wówczas żadnej stronie nie udało się zmienić wyniku, choć oblężenie przypuszczone przez Angielki w ostatnich minutach było imponujące. Ostatecznie mecz zakończył się przegraną „Lwic” chwilę po rzucie rożnym, do którego w pole karne wbiegła nawet wspomniana Earps.

Nie tak dawno temu angielska bramkarka odbierała tytuł najlepszej golkiperki ubiegłego roku na świecie i obecnie tylko potwierdza wysoką formę, rozgrywając kolejny świetny turniej. FIFA w nagrodę uhonorowało ją złotą rękawicą za najlepszą postawę między słupkami – dzięki jej świetnym interwencjom Angielki straciły zaledwie 4 bramki podczas australijskiego turnieju.

Mary Earps lifts the Golden Glove trophy aloft.

HiszpaniaAnglia 1:0 (1:0)
Olga Carmona 29′

Hiszpania: Coll – Batlle, Paredes, Codina (Andres 73′), Carmona (C) – Bonmati, Abelleira, Hermoso – Redondo (Hernandez 60′), Paralluelo, Caldentey (Putellas 90′)

Anglia: Earps – Greenwood, Bright (C), Carter – Daly (Kelly 46′), Walsh, Stanway, Bronze, Toone (England 87′) – Hemp, Russo (James 46′)

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze