ManUtd.pl ocenia: Burnley 0:1 Manchester United. Wymęczone zwycięstwo na Turf Moor. Bruno z kandydatem na gola sezonu

Tomasz Makiej
Zmień rozmiar tekstu:

Manchester United zwyciężył 1:0 z Burnley po spotkaniu tak nudnym, że nawet najwytrwalsi kibice zaczęli spoglądać na telefon w drugiej połowie. Pomimo słabej gry i defensywnego nastawienia “Czerwonych Diabłów”, ze spotkania zdecydowanie można wyciągnąć trochę pozytywów. Przerwanie serii porażek i zdobycie cennych trzech punktów, piękny gol kapitana zespołu i dobry występ Evansa. 

André Onana — Na początku spotkania widać było u niego brak pewności siebie i jego podania były dalekie od ideału, lecz wyglądał stabilniej z biegiem meczu, zaliczył kilka ważnych interwencji — chociażby spektakularnie obronił strzał Amdouniego w 10. minucie meczu. Zakończył mecz z czystym kontem. Ocena: 7.

Diogo Dalot — Występ bez fajerwerków. Głupio otrzymał żółtą kartkę, po wślizgu spóźnionym niczym PKP Intercity. Poza tym bez większych błędów w obronie. Gdy już Manchester United znajdował się na połowie przeciwnika (a nie działo się to zbyt często) Portugalczyk dobrze wspierał ofensywę — posłał, chociażby świetne dośrodkowanie w pole karne, do którego nie doszedł Højlund. Ocena: 6.

Victor Lindelof  Źle ocenił sytuację i nie pokrył Amdouniego, gdy ten trafił w słupek. Przez resztę spotkania był bardziej skoncentrowany i pomógł utrzymać czyste konto. Ocena: 6.

Jonny Evans — Myślę, że nikt nie spodziewał się, że w 2023 roku Jonny Evans będzie wychodził w pierwszym składzie Manchesteru United, nie mówiąc już w ogóle o byciu kandydatem do piłkarza meczu. Oczywiście nie wyszedłby w pierwszym składzie, gdyby nie plaga kontuzji w obronie, lecz trzeba przyznać, że wykorzystał swoją szansę. Zaliczył bardzo solidny występ w defensywie- wybił piłkę 8 razy i wygrał wszystkie pojedynki w powietrzu. Do tego popisał się genialną asystą do Bruno i nawet trafił do siatki z rzutu rożnego, lecz Rasmus przeszkadzał bramkarzowi i gol nie został uznany. Szkoda, gdyż byłaby to piękna historia. Ocena: 7.5.

Serio Reguilon —  Utrzymał dobrą dyspozycję z poprzednich spotkań. Posłał świetne dośrodkowanie z rzutu rożnego, gdy Evans zdobył nieuznanego gola. Troszkę zabrakło dokładności w jego podaniach — jedynie ¾ jego zagrań było celne. Ocena: 6.

Casemiro — Powoli zaczyna wyglądać na piłkarza z poprzedniego sezonu. Prezentował się lepiej fizycznie, harował na boisku i ustawiał się lepiej na boisku. Ocena: 6.

Scott McTominay —  Tragedia w pierwszej połowie, zagrał troszkę lepiej w drugiej, lecz naprawdę Szkot nie oferuje nic konkretnego na boisku — już nawet Mejbri, który jest 7 lat młodszy, prezentuje się lepiej. Nie jestem w stanie zrozumieć ludzi, którzy wciąż widzą potencjał w McTominayu — chłop dostał już tyle szans, aby się zaprezentować, a nie pamiętam, kiedy zagrał ostatni dobry mecz w koszulce “Czerwonych Diabłów”. Moment, który podsumował dla mnie występ Szkota — dostał dziurę od zawodnika Burnley i sekundę później go sfaulował. Ocena: 4.

Hannibal Mejbri Zasłużył na szansę po zaprezentowaniu się w meczu z Brighton, lecz umówmy się — nie wyszedłby w pierwszym składzie, gdyby nie kontuzje i słaba forma Eriksena. Dał dużo energii, biegał i starał się jak mógł, lecz widać było brak doświadczenia — spowalniał kontrataki i nie oferował wystarczająco konkretów w ataku.  Ocena: 5.5.

Bruno Fernandes Zapewnił swojej drużynie 3 punkty, zdobywając gola, który może kandydować do gola sezonu. Poza tym przeciętny występ. Portugalczyk był nawet bardziej niedokładny niż zwykle, zaliczył jedynie 55 % celnych podań. Na usprawiedliwienie kapitana — znów nie grał na swojej naturalnej pozycji. Ocena: 7. 

Marcus Rashford — Często szukał podań do Højlunda i widać było na boisku, że próbują wypracować jakąś więź, lecz dopiero trzeci raz wychodzą razem w pierwszym składzie i brakuje jeszcze zrozumienia na boisku. Najlepszą okazje Anglik miał w końcowe spotkania, lecz zbyt długo holował piłkę i oddał słaby strzał. Kolejne spotkanie, gdzie Rashford gra słabo, a Ten Hag nie chce go zdjąć z boiska. Ocena: 4.5.

Rasmus Højlund — Dość słaby występ Duńczyka. Był pod grą, niedokładnie podawał i miał problem, aby dochodzić do strzałów. Szkoda, że był spóźniony przy świetnym dośrodkowaniu Dalota, gdyż prawdopodobnie trafiłby do siatki drugi mecz z rzędu. Ocena: 4.5.

Zmiennicy i menedżer:

Raphael Varane — bez oceny.

Sofyan Amrabat — bez oceny.

Erik ten Hag — Był zmuszony eksperymentować ze składem i na szczęście uszło mu to na sucho. Zrobił to, co na początku poprzedniego sezonu po słabych występach — wrócił do podstaw, skupił się na defensywie i wymęczył 1:0 – tak samo, jak zrobił przeciwko Southampton i Leicester w podobnym momencie rok temu. Styl był, delikatnie mówiąc, niezachwycający, lecz koniec końców dowiózł trzy punkty i zakończył serię bez zwycięstwa. Ocena: 6.

Zasady doboru ocen:

  • dany zawodnik musi zagrać w danym spotkaniu minimum 20 minut, aby otrzymać ocenę,
  • oceną wyjściową jest 6,
  • oceny odzwierciedlają wyłącznie opinię autora tekstu, a nie całej redakcji,
  • zapraszamy do komentowania i przestawiania swoich pomysłów w tym formacie.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze