Getty Images

Richard Arnold odpowiedział na problemy klubu za zamkniętymi drzwiami. „Greenwood musiał wziąć odpowiedzialność za swoje czyny”

Jakub Brzyski
Zmień rozmiar tekstu:

Dziennikarz Adam Crafton z The Athletic opublikował treść godzinnego spotkania kierownictwa klubu z resztą pracowników, które odbyło się 18 września. Jak się okazuje, na tamtą chwilę panowały bardzo niskie morale w zespole kierującym Manchesterem United. Richard Arnold odpowiedział na pytania współpracowników w sprawie sekcji żeńskiej, Masona Greenwooda oraz Antony’ego.

Minęły prawie dwa miesiące od kiedy Richard Arnold spotkał się ze współpracownikami i przedstawił im swoją wizję ponownego wdrożenia zawieszonego Masona Greenwooda. Pracownicy klubu mieli mieszane odczucia po tym spotkaniu i do następnej rozmowy na szczycie doszło kilkanaście dni później.

Ostatecznie plan dyrektora generalnego nie udał się, a Greenwood skończył na wypożyczeniu w Hiszpanii. 18 września Arnold ponownie przemówił do współpracowników oraz pracowników klubu niższego szczebla w aktualnych tematach. Inni członkowie rozmowy poruszyli także tematy gróźb, Antony’ego oraz rozwoju żeńskiej sekcji. Osoby zadające pytania ze względu na ochronę danych udzielały ich anonimowo.

Członek spotkania 1: – Sam byłem świadkiem niepokojącego zachowania gracza męskiego zespołu wobec członkini żeńskiej drużyny. Obawiam się również opinii członków zespołu kierowniczego, które pojawiają się ostatnio w przestrzeni publicznej i za zamkniętymi drzwiami, co pokazuje pewne uprzedzenia. Jak chcecie zapewnić kobietom szacunek oraz wartość w tym klubie? Możesz opowiedzieć, jak pracownicy mogą zgłosić działania oraz komentarze, które uderzają w konkretne jednostki?

Dyrektor generalny Richard Arnold: – Każde nadużycie, atak i uprzedmiotowienie seksualne nie są akceptowane przez każdego pracownika tego klubu. Jeśli ktokolwiek doświadczył tego w przeszłości, powinien zgłosić to teraz od razu do przełożonego, działu HR lub kierownictwa klubu.

Członek spotkania 2: – Kobiecy zespół dobrze sobie radzi. Po raz pierwszy zagrały teraz w Lidze Mistrzów. W poprzednim sezonie doszły do finału FA Cup i zajęły drugie miejsce w angielskiej ekstraklasie. Jednakże są pewne obostrzenia i różnice w sprawie płac, które nie odzwierciedlają wysiłku pracowników. „Wszyscy czerwoni są równi” to jest motto tego klubu, lecz nie istnieje ono w praktyce w działaniach dyrekcji i operacyjnych. Czy jest jakiś plan, aby zmienić to? Zamierzacie bardziej wyrównać szanse na i poza boiskiem?

Dyrektor generalny Richard Arnold: – Fakty i zdarzenia same mówią za siebie w tej sprawie. Dużo inwestowaliśmy w zespół żeński. Dzięki temu udało się wzmocnić zespół, sztab oraz placówki rozwojowe. Pokazują to nasze wyniki. Zachęcam wszystkich, aby odwiedzili i sami sprawdzili obiekty, które zbudowaliśmy tego lata. Jesteśmy konkurencyjni i na niektórych polach jesteśmy lepsi od najlepszych klubów w Europie. Jesteśmy zdeterminowani i chcemy to kontynuować.

– Poziom inwestycji w zespół kobiecy był znaczny. Jesteśmy szczęśliwi i dumni z tego faktu. Myślę, że zrobiliśmy kawał dobrej roboty.

– Temat wyrównania płac jest często poruszany. Myślę, że obecne przychody z telewizji, przychody ze sprzedaży biletów i opłaty za udział w rozgrywkach nie są w stanie pokryć wydatków zrównania wynagrodzeń i doprowadziłby do załamania rynku.

– Oczywiście naszym zadaniem jest zwiększanie przychodów, więc zamierzamy nadal wspierać ten projekt. Jesteśmy w czołówce. Ponownie, płacimy i inwestujemy podobne kwoty, jak najlepsze kluby w Europie.

Dyrektor naczelny Collette Roche: – Manchester United pozostaje mocno zaangażowany w tworzenie przyjaznego środowiska. W nim kobiety są zachęcane i mają możliwość osiągnięcia pełnego potencjału. Za swoją pracę będą one odpowiednio docenianie i nagradzane.

Członek spotkania 3: – Musimy radzić sobie ze wszystkimi negatywnymi, pełnymi nienawiści oraz obrzydliwych nadużyć wobec kobiecej drużyny i członkiń personelu w mediach społecznościowych. Także wobec innych kobiet w wiadomościach na naszej skrzynce e-mail oraz podczas spotkań. Powodem jest to, że osobiście okrzyknąłeś Greenwooda niewinnym.

Dyrektor generalny Richard Arnold: – Nikt nie powinien otrzymać negatywnych, krzywdzących oraz atakujących wiadomości.

– Po pierwsze musimy kontynuować edukację oraz wsparcie socjalne dla graczy, aby mieć pewność, że najważniejsze dla nich będzie promowanie zdrowych relacji oraz zachowań. Dokonaliśmy również analizy naszego procesu rozpatrywania zarzutów, aby upewnić się, że mamy spójne i solidne zasady oraz procedury na przyszłość.

– Kolejną lekcję wyciągnęliśmy podczas spotkań z organizacjami charytatywnymi, które zajmują się przemocą domową oraz przemocą w innych grupach, najlepszym przykładem jest Women’s Aid. Przez pewien czas bardzo ściśle współpracowaliśmy z nimi. Chcieliśmy mieć pewność, że język, którego używany uwzględnia problemy wszystkich osób, które doświadczyły w przeszłości przemocy. Mogą one nie być powiązane z tą sprawą, lecz to, o czym mówimy, jest bardzo delikatne. Będziemy kontynuować tę współpracę w przyszłości.

Członek spotkania 4: – Czy klub wiedział o zarzutach wobec Antony’ego, zanim sprowadził go?

Dyrektor Generalny Richard Arnold: – Jak w każdym przypadku przeanalizowaliśmy dogłębnie tego zawodnika. Angażujemy do tego nawet agencję zewnętrzną. Raporty policyjne są poufne i osoba przekazująca je służbą w Brazylii nie mogła nic powiedzieć. Osoby, które twierdzą, że wiedzieliśmy o tym, nie wiedzą, jak działa ten proces w Brazylii.

– Nasz proces dochodzeniowy obejmował sprawdzenie dokumentacji prawnej w Brazylii. Podobnie postępujemy przy transferach innych zawodników. Zrobiliśmy to, co do nas należało. Rzeczywiście wówczas wycofano zarzuty wobec niego. Zapewniano nas, że sporządzono raport policyjny w tej sprawie. Znowu, cały świat o tym mówi, więc nie zamierzam wchodzić w szczegóły. Zaprzeczam doniesieniom, że wiedzieliśmy o tym i ukrywaliśmy to.

– W przypadku Masona Greenwooda nie było podejrzeń stosowania przemocy (przed zarzutami). Młody człowiek miał pewne problemy ze swoimi wyborami życiowymi. Niektóre z nich obiegły cały świat. Na przykład wielu z was pamięta jego incydent ze zgrupowania reprezentacji Anglii na Islandii i za to również został zawieszony. Jednocześnie włożyliśmy wiele wysiłku, aby wesprzeć Masona przy wejściu do pierwszego zespołu. Jednakże to on w pełni jest odpowiedzialny za swoje decyzje, czyny oraz zachowania. Niestety cień tego pada również na klub.

– Równość, różnorodność, spójność społeczna i niechęć do przemocy to są niezwykłe wartości tego klubu. Łączenie nas z tym incydentem nie jest dobre, lecz tak już będzie. Zdecydowanie zamierzamy dużo inwestować w poszerzanie edukacji w całym klubie. Chcemy mieć pewność, że reprezentujemy odpowiednie wartości. Mówimy i uczymy o nich, upewniając się, że są on dobrze zakorzenione.

– Dyrektor akademii Nick Cox oraz pozostali kierownicy naszej akademii poważnie traktowali tę kwestię przez wiele lat. Jest to coś, na czym skupialiśmy się długo przed sprawą Masona Greenwooda. Jeśli chodzi o edukację, to wszyscy tutaj zgromadzeni widzieli naszą pracę w zakresie nienawiści. Zajęliśmy się niektórymi koncepcjami dotyczącymi mizoginii (nienawiść lub uprzedzenia wobec kobiet).

– To jest ważna wartość tego klubu, która poprzedza wszystkie pozostałe problemy. Te wartości są nam niezwykle bliskie. Problem z nimi powoduje, że jest to dla nas bardzo niewygodne oraz priorytetowe.

– Mam nadzieję, że każdy, z kim spotkałem się lub rozmawiałem, wiedział, że lubię spotkania pełne wyzwań oraz pytań. Podoba mi się, że myślimy o tym, co robimy.

– Chcę, aby ludzie czuli dumę oraz odpowiedzialność za to, co robią oraz decyzje, jakie podejmują. Jeśli kiedykolwiek coś ci się nie spodoba, zabierz głos, podnieś rękę, a my wspólnie się z tym zmierzymy.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze