manutd.com

Erik ten Hag po porażce z Manchesterem City: plan na pierwszą połowę był wykonany idealnie

Marcel Zakaszewski
Zmień rozmiar tekstu:

Erik ten Hag nie krył rozczarowania w pomeczowej konferencji po przegranych 0:3 derbach Manchesteru. Holender uważa, że karny podyktowany w pierwszej połowie za faul Rasmusa Hojlunda na Rodrim zmienił bieg spotkania.

– „Jedenastka” zmieniła mecz. Nie skomentuję tego. Widziałem to, ale nie zamierzam tego komentować.

Ten Hag twierdzi, że drużyna wcale nie zagrała słabego spotkania, szczególnie w pierwszej połowie:

– W pierwszej połowie plan na mecz był realizowany perfekcyjnie. Jedynie karny zmienił mecz. Pierwsza połowa była bardzo dobra. Dobrze broniliśmy, zamykaliśmy przestrzenie, zakładaliśmy pressing, oddalając ich od naszej bramki. Jedynie raz była potrzebna dobra interwencja Andre Onany, poza tym nie kreowali wiele. Mieliśmy okazję, dwie lub trzy kontry, ale z nich nie skorzystaliśmy.

– Plan meczowy w pierwszej połowie był bardzo zdyscyplinowany i widać było, jaki może być udany. Popełniliśmy błąd przy drugiej bramce, decydując się na podejście do bramkarza w złym momencie. Nie wróciliśmy zbyt szybko, nasi zawodnicy byli na złych pozycjach i strzelili świetnego gola. Byliśmy zdezorganizowani, co nas zabiło. Pierwsza połowa była jednak tak perfekcyjna, bo świetnie broniliśmy.

Menedżer nie żałuje wpuszczenia na boisko Masona Mounta, który rozpoczął derby na ławce rezerwowych:

– Nie można powiedzieć, że żałuję tej zmiany, musieliśmy tworzyć, przegrywaliśmy mecz. Jako menedżer musisz reagować, szczególnie mając szeroką ławkę, musisz jej używać i wnieść więcej mocy ofensywnej na boisko. Kiedy masz Masona Mounta na ławce, możesz spodziewać się jakiejś kreatywności.

Wyjaśnił również zejście z boiska Rasmusa Hojlunda:

– Rasmus gra każdy mecz i nie jest do tego przyzwyczajony. Musieliśmy bardzo ciężko pracować w pressingu, a ja muszę chronić piłkarzy. Również dla drużyny, do której muszę wnieść nową energię. Wysiłek włożony przez Hojlunda był masywny. Musiałem kogoś zdjąć, a Rasmus dopiero do nas przyszedł i nie jest przyzwyczajony do rozgrywania trzech meczów w tygodniu.

Były menedżer Ajaxu Amsterdam broni Marcusa Rashforda będącego obecnie w fatalnej formie:

– To przyjdzie z czasem. Jego moment nadejdzie. W każdym meczu będzie miał swoje szanse i to wszystko zależy od niego, ale to przyjdzie.

Ten Hag jest świadomy, że jego drużyna musi zaakceptować porażkę i przygotowywać się do kolejego starcia:

– Kiedy grasz przeciwko tej drużynie, wszystko musi być perfekcyjne. Nie potrzebujesz pomocy, ale nie chcesz by cokolwiek działo się przeciwko tobie. Dzisiaj nie był nasz dzień. Musimy to zaakceptować, ale nie zapominajcie, że plan na mecz był w pierwszej połowie bardzo dobry. To bardzo boli. Tak jak powiedziałeś, przegrana w derbach jest okropna. Mogło się to potoczyć inaczej, ale tak się nie stało. Teraz musimy sobie z tym poradzić. zaakceptować sytuację i za 24 godziny się podnieść i przygotować się na następny mecz przeciwko Newcastle w Carabao Cup.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze