twitter/ManUtd

Erik ten Hag po meczu z Luton: powrócimy do odpowiedniej formy i znów będziemy rywalizować o miejsce w czołowej czwórce

Mikołaj Podbereski
Zmień rozmiar tekstu:

Holenderski szkoleniowiec podzielił się spostrzeżeniami po skromnym zwycięstwie swoich podopiecznych 1:0 z Luton Town. Trafienie Victora Lindelofa w 59. minucie okazało się być tym decydującym, pomimo wielu niewykorzystanych okazji w całym spotkaniu. Trener jest przekonany, że „Czerwone Diabły” nie powinny pozostawiać złudzeń, jednak mimo wszystko jest zadowolony z faktu, że piłkarze nie dopuścili do odwetu zespołu gości, dzięki czemu Andre Onana zachował kolejne czyste konto.

WOLA WALKI

– To oczywiste, że jesteśmy zadowoleni ze zwycięstwa. Mogliśmy objąć prowadzenie już wcześniej i nie pozostawić wątpliwości. Stworzyliśmy mnóstwo okazji, jednak zdobycie pierwszego trafienia stało się zbyt późno i nie mogliśmy zrobić tego ponownie. Walczyliśmy do końca i za to wielki szacunek dla chłopaków – powiedział Ten Hag w pomeczowej rozmowie z mediami.

ZASŁUŻONA WYGRANA

– W całym meczu stworzyliśmy siedem albo osiem bardzo dobrych okazji, z czego tylko jedna zakończyła się bramką. Drużyna Luton ciężko pracowała, jednak sądzę, że to my kontrolowaliśmy przebieg spotkania i dyktowaliśmy tempo gry.

TRAFIENIE LINDELOFA

– Wykończenie Victora Lindelofa było bardzo dobre. Ogólnie zagrał świetnie razem ze swoim partnerem na środku defensywy, Harrym Maguirem. Również Scott McTominay dobrze się zaprezentował. Jednak dla Szweda było to bardzo ważne spotkanie, w którym zdobył trafienie i świenie się spisał.

SKUTECZNOŚĆ NAPASTNIKÓW

– Stworzyliśmy kilka dobrych szans. Rasmus Hojlund strzelił już pięć bramek w Lidze Mistrzów. Jestem przekonany, że potrafi tego dokonać także w Premier League. Marcus Rashford wie, że zawsze będzie skuteczny. Niestety teraz jest bez formy, ale z czasem, jak będziemy stwarzać mu dobre okazje, wróci na odpowiednie tory. Jestem tego pewny.

PO PRZERWIE REPREZENTACYJNEJ

– Po przerwie czekają na nas trzy ważne wyjazdowe spotkania [z Evertonem, Galatasaray, Newcastle United] i musimy się na nie przygotować. Myślę, że nie jesteśmy w aż tak złym położeniu, nawet jeśli od początku bieżącej kampanii nie spełniamy oczekiwań kibiców. Wkrótce powrócimy do odpowiedniej formy i znów będziemy rywalizować o miejsce w czołowej czwórce – podsumował Holender.

Po przerwie na reprezentacje zespół z Old Trafford będzie miał szansę udowodnić, że początek biężącego sezonu to „wypadek przy pracy” i na dobre wrócić do walki o najwyższe cele. Następne spotkanie zespół „Czerwonych Diabłów” rozegra z Evertonem na Goodison Park w ramach 13. kolejki Premier League.

Komentarze

Podobne wpisy

Najnowsze